fuerteventura
02.05.07, 18:40
Własnie wróciłam z miasta - szęść godzin spędzone na składaniu wniosków w
dwóch bankach. W Millennium bez zbędnych ceregieli. W Lukasie - chcą wiedzieć
wszystko - stan konta, lokaty, etc. Prowadzę działalnośc i mam umowę o pracę,
więc wypełnianie wniosku jest małym (?) horrorem. W Lukasie dowiedziałam się,
że przyjdzie weryfikator do mnie do domu żeby sprawdzić gdzie prowadze
działalność. Wytłumaczyłam grzecznie Pani, że pracuj w biurze u mojego
pracodawcy. Czy to nie jest lekka przesada? Czy nie rozumieją na czym polega
działalność w takim przypadku?(umowa o pracę + DG).
Dostałam na koniec karte z info jakich dokumentów mi brakuje, choć wczęsniej
nie było o tym mowy. Chcą m.in. opinię z banku prowadzącego rachunek firmowy.
Ludzie, już wolałabym składać co miesiąc oświdczenie lustracyjne niż raz w
życiu wystąpić o kredyt hipoteczny.