01.09.08, 14:05
Witam,
Ponieważ w temacie "Super oferta" doradca fortis banku ocenił moją propozycję
jako drogą, chciałbym dowiedzieć się o Państwa doświadczeniach ad. różnic
miedzy kursami kupna i sprzedaży przy kredytach hipotecznych. Jak to wygląda w
poszczególnych bankach. Oraz uświadomić niektórym z Państwa, iż spread nie
jest zapisany w umowie, a więc symulacje przedstawiające spread w wysokości 8
czy 10 groszy mogą przeradzać się w wyższe stawki. Będę wdzięczy za Państwa
komentarze
Obserwuj wątek
    • arfer Re: Spread 01.09.08, 18:00
      Uważasz, że spread w BGŻ jest niski ?

      W takim razie jaki musiałby być, byś ocenił go jako wysoki ? 10 %? 15 % ?
    • fortis_hipoteka Re: Spread 01.09.08, 20:15
      Nie oceniłem Pana oferty jako "drogiej" tylko "dość drogiej", a to już różnica.
      Oczywiście zgadzam się z tym, że spread nie jest zapisany w umowie, ale o ile mi
      wiadomo - w BGŻ chyba też tak jest ? Więc nie bardzo rozumiem, czemu tak usilnie
      ciągnie Pan temat spreadu... W BGŻ też może przecież zmienić się z dnia na dzień?
      Wszystkie banki są tutaj w identycznej sytuacji, ponieważ nigdzie spread nie
      jest (na razie jeszcze) ujęty w żaden sposób w umowie, wynosi on od 8 gr w
      Nordea do 15gr i więcej w DomBanku, ale jutro może być zupełnie inny. Są banki
      podwyższające spread w dniu spłaty raty i jednych klientów bije to bardziej po
      kieszeni, innych mniej. Moim zdaniem w najlepszej sytuacji są tu klienci
      Deutsche Banku, Fortis Banku i od niedawna (przynajmniej dla niektórych
      klientów) również BZ WBK, ponieważ te banki oferują możliwość spłaty kredytów
      bezpośrednio w walucie, co za tym idzie - nie zmuszają swoich klientów do
      nabywania obcych walut w oddziałach tychże banków.
      Jakie dokładnie płyną z tego korzyści pisałem w innym wątku, ale jako, że jest
      to wątek dokładnie o spreadzie, pozwolę sobie wkleić tę informację raz jeszcze:

      " W Fortis Banku (jak również DB i BZ WBK) klient ma prawo spłacać sobie kredyt
      w walucie. Daje mu to dwojakie korzyści. Po 1 - może sobie kupić CHFy w DOWOLNYM
      banku, kantorze, itp - po najlepszym kursie jaki tylko uda mu się wyszukać i w
      dowolnej chwili
      wpłacić te środki na subkonto w CHF, z którego to 5. dnia każdego miesiąca
      pobierana jest rata kredytu. Dzięki temu ten "wyznaczony dzień spłaty" nie ma tu
      NIC do rzeczy, ponieważ to klient decyduje gdzie i za ile chce sobie te CHFy
      kupić, a tym samym po jakim kursie spłacić ratę. BA! Może sobie tych CHFów kupić
      dowolną ilość np. na najbliższe 10 rat, wpłacić na subkonto w CHF i z tych
      środków system będzie co miesiąc spłacał ratę, a klientowi nie zostanie pobrana
      prowizja za nadpłatę kredytu, ponieważ nie wpłaca tych środków na poczet kredytu
      jednorazowo. Nawet jeśli kursy pójdą mocno w górę, to klienta to nie dotknie,
      ponieważ on kupił sobie franki po kursie sprzed np. pół roku wcześniej. Jeśli
      jednak klient jest "leniwy" lub po prostu nie ma czasu na kupowanie sobie CHFów
      w kantorach, loguje się do systemu internetowego Planet i o dowolnej porze dnia
      i nocy, dowolnego dnia w roku, przewalutowuje sobie środki z konta PLN na CHFy,
      bezpłatnie, w ciągu ok 30 sekund. Może to zrobić kiedy tylko chce: np. 10, 20,
      30 albo 4 dnia każdego miesiąca. Automatycznie spłaci ratę po kursie z dnia
      przewalutowania, a nie po kursie z dnia spłaty. W każdym banku gdzie dzień
      spłaty jest narzucony z góry, jak również w banku gdzie klient dowolnie wybiera
      dzień spłaty, a nie ma możliwości spłaty w walucie, klient jest narażony na to,
      że bank dziś ma spread 8gr, a za 2 lata będzie 20gr (jak zresztą dobrze Pan
      zauważył). Tyczy się to także Pana banku,
      wiec automatycznie strzela Pan sobie w kolano takim argumentem, że spread jest
      NORMALNY smile Dziś może jest, a za miesiąc może być KOSMICZNY... "

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka