agresja4
14.02.04, 22:08
za: www.pajaczek.pnet.pl
Lew - Słońce (22.VII - 21.VIII)
22 VII słońce świeci jasno. Rozpoczyna się znak LWA. Dzieci urodzone w tym
znaku są tyranami i rozkapryszonymi bałwanami. Wszystko im się należy,
chętnie cwałują na sterroryzowanych babciach, rozdając głupawe słoneczne
uśmiechy, ząbkami zżartymi przez cukierki. Nie chwalone stają się
młodocianymi przestępcami.
PANI LEW
Wygląda jak obłąkana, wyliniała hiena. Od dziecka chora z ambicji, spala się
wymyślając sytuacje, w których mogłaby zabłysnąć. Przeważnie nieurodziwa,
zajmuje się z braku propozycji wszelkimi możliwymi działalnościami. Tańczy
towarzysko, pisze książki o pryszczach dla nastolatków. Szyje spadochrony,
projektuje schrony atomowe i zastanawia się, jakim cudem mężczyźni mogą
patrzeć na inne kobiety. Jedyne co ją może uradować, to jakaś brzydsza
koleżanka. Przeważnie jest głęboko nieszczęśliwa. Wykorzystuje każdą okazję,
żeby zaistnieć. Niezbyt efektowna i inteligentna, opowiada bez końca nudne
historyjki o swoich planach. Nie ma żadnego sexappeal'u. Erotycznie oziębła,
nie szanująca niczego i nikogo, czasami złowi jakiegoś zakompleksiałego
mężczyznę o 25 lat młodszego, któremu wmówi, że jak będzie grzeczny, zabierze
go na lody na Florydę. Wyrazy współczucia. Marcjanna Fornalska astrologii.
PAN LEW
"PALANT MAGICZNY" astrologii. Wyrasta w nieuzasadnionym poczuciu wyższości. Z
natury potwornie leniwy i wołowaty, snuje się po świecie w poszukiwaniu
choćby najmarniejszych hołdów. Ludzi nie zauważa, więc nie szanuje. Pyszny i
próżny nie może znieś sukcesów innych. Urodzony wodzirej przytupuje komicznie
w poczuciu własnej wielkości. Liczy na swoje szczęście i słabość innych.
Kochać potrafi tylko siebie. Rodzinę zakłada wyłącznie w celu powiększenia
własnego dworu. Seksualnie żaden, zajmuje się ilością, nie jakością swoich
podbojów. Każda kobieta, która podoba się innym, może go mieć. Ozdabia siebie
i swoje najbliższe otoczenie bez sensu i smaku, za to kosztownie. Ma
największy dom, najbardziej świecący zegarek, najbardziej czerwony samochód
następnej generacji. Obżera się towarami wyłącznie pochodzenia zagranicznego.
Zostawia wysokie ceny na meblach i wstawia sobie z przodu złote zęby.
Intelektualnie wątły, nie potrafi się skupić na niczym, co jest choć trochę
mądrzejsze od niego. Książki kupuje "z metra" . Jest wyjątkowo napuszonym
ignorantem. Działa na nerwy wszystkim. W wieku średnim kapcanieje, tyje,
rozpija się i głównie drzemie potwornie zadowolony w marmurowym szalecie ze
swoim monogramem. Totalny bałwan.
LEW - żona
Lekko nadęta, tępa egocentryczka żąda hołdów i choćby namiastki luksusu od
sterroryzowanego otoczenia. Zawsze ma rację. Gardzi mężem, który jej nie
imponuje. Generalnie marzy o hollywoodzkiej rodzinie, gdzie piękna matka, w
otoczeniu rozkosznych, acz bardzo wymusztrowanych dzieci, czeka na męża,
szefa koncernu, muszącego mieć minimum 190 cm wzrostu, w willi z basenem. Bez
względu na status społeczny gra wielką damę, a tak naprawdę interesuje ją
wyłącznie własna kariera i pieniądze.
LEW - mąż
Jest tak zadowolony z siebie, że (uwaga!) może dojść do lewitacji. Rodzina i
goście są publicznością, przed którą się popisuje rozdawaniem prezentów,
obietnic, lub tylko zmywaniem po przyjęciu. Jest apodyktyczny i wtrąca się do
wszystkiego, wierząc święcie w swoją nieomylność. Żonę uwielbia
spektakularnie, jak wszystko co do niego należy. Swoją pozycję w domu
akcentuje żałośnie na każdym kroku. Jest leniwym egoistą, którego można łatwo
złowić lub udobruchać, nawet najtandetniejszym komplementem. W domu należy
mieć zawsze butelkę whisky i kadzielnicę, gdyż lubi czuć się jak bożek.