Dodaj do ulubionych

PANTOMASSIE, POMOŻESZ?

13.08.04, 19:03
Już chyba tylko w Tobie moja nadzieja, a raczej w Twoich profesjonalnych
poradach.Już kiedyś szukałam na tym forum odpowiedzi na moje pytania ale bez
żadnego skutku, niestety.Urodziłam się 26.06.1981r.No i chodzi o miłość(no bo
o co innego mogłoby chodzić:)).Czekam, czekam, czekam i nic się nie
zmienia.Nigdy nie pokochał mnie żaden mężczyzna ani ja nie byłam w nikim
zakochana. Nie stworzyłam żadnego związku.A z każdym tygodniem, miesiącem,
rokiem czuję się coraz bardziej samotna.Wydaje mi się,że już dojrzałam do
bycia z kimś. No ale właśnie, czy gdzieś tam jest ktoś dla mnie. A może moim
przeznaczeniem jest bycie samą? Może Ty mi dasz jakąś nadzieję? Proszę o
odpowiedź i z góry thx.
Obserwuj wątek
    • ewka-1981 Re: PANTOMASSIE, POMOŻESZ? 13.08.04, 19:05
      ewka-1981 napisała:

      > Już chyba tylko w Tobie moja nadzieja, a raczej w Twoich profesjonalnych
      > poradach.Już kiedyś szukałam na tym forum odpowiedzi na moje pytania ale bez
      > żadnego skutku, niestety.Urodziłam się 26.06.1981r.No i chodzi o miłość(no bo
      > o co innego mogłoby chodzić:)).Czekam, czekam, czekam i nic się nie
      > zmienia.Nigdy nie pokochał mnie żaden mężczyzna ani ja nie byłam w nikim
      > zakochana. Nie stworzyłam żadnego związku.A z każdym tygodniem, miesiącem,
      > rokiem czuję się coraz bardziej samotna.Wydaje mi się,że już dojrzałam do
      > bycia z kimś. No ale właśnie, czy gdzieś tam jest ktoś dla mnie. A może moim
      > przeznaczeniem jest bycie samą? Może Ty mi dasz jakąś nadzieję? Proszę o
      > odpowiedź i z góry thx.
      Może dodam jeszcze, że urodziłam się we Wrocławiu, o godz.8.40.Pozdrawiam:)
    • pantomass Re: PANTOMASSIE, POMOŻESZ? 13.08.04, 19:53
      Problem leży w tym, że mimo swej raczej natury, która jest niesłychalnie
      wrażliwa, czuła i receptywna, posadasz również niesłychanie rozbudzoną potrzebę
      emocjonalnej stymulacji. Bardzo lubisz jak coś się dzieje i bardzo chcesz
      prowokować takie sytuacje, w których ciągle bedzie się coś działo, przez co
      może pojawić się nadmierne rozproszenie, które jest przecież takie zabójcze dla
      Raków.

      Brak Ci również cierpliwości i metodyczności, czego nie widać tylko w Twoim
      horoskopie ale i w Twoim poście. Myślę, że problem nie leży w związkach jako
      takich, bo te raczej powinnaś posiadać, tylko z jednym konkretnym poważnym
      związkiem, który pozwoli Ci doznawać w pełni Twą raczą i wrażliwą naturę. Ale
      jak już mówiłem, Ty jesteś zbyt niecierpliwa, zbyt gwałtowna i masz skłonności
      do rozpraszania energii.

      Widzę dużą szansę na zmianę w tym temacie, która może do Ciebie przyjść w
      okresie wrzesień 2004 - czerwiec 2005. Może się wtedy pojawić ktoś w Twoim
      życiu, kto nauczy Cię wreszcie poważnego podchodzenia do związków. Nie mówię,
      że to bedzie doświadczenie koniecznie miłe, ale na pewno znaczące, którego
      bardzo potrzebujesz.

      Nie pozostaje nam więc nic innego, jak czekać na koniec września. Obserwuj
      dokładnie co się wtedy będzie działo i czy przypadkiem nie pojawi się ktoś w
      Twoim życiu. Mam jednak prośbę, gdyż długo nie patrzyłem w Twój horoskop i coś
      mogło umknąć mojej uwadze. Tak więc jeżeli nic się pod koniec września, czy
      października, nie stanie, to koniecznie skontaktuj się ze mną, a myslę, że
      wiesz jak mnie znaleźć. Czas na zmianę, jak pisałem, jest dobry między
      wrześniem 2004 - a czerwcem 2005, ale pamiętaj, co mówiłem. Długo nie patrzyłem.

      Żadnych jakichś dziwnych historii w Twoim horskopie nie widzę, ot, fajna
      raczyca, która może być zbyt dumna i uparta, a do tego wszystkiego jeszcze
      żądna przygód. Diagnoza jest taka, że nic się złego nie działo, a jedyne co Ci
      trzeba zaaplikować, to troszkę cierpliwości.

      Ot i tyle...

      Serdecznie pozdrawiam
      Pantomas
      • ewka-1981 Re: PANTOMASSIE, POMOŻESZ? 13.08.04, 23:12
        Pantomassie, dzieki!Za odpowiedź, podpowiedź i tak ogólnie. Kurcze, pozytywnie
        na mnie podziałało to co napisałeś. Jest dla mnie jakaś nadzieja ha ha. A już
        powoli ją traciłam.Może mi nie uwierzysz ale ja naprawdę nie miałam okazji do
        posmakowania jakiegokolwiek związku, albo czegoś co choć w małym stopniu można
        by nim nazwać. Zawsze wszystko kończyło się zanim się jeszcze na dobre zaczęło.
        Może i z mojej winy? Na ten wrzesień, październik będę czekała z ogrrromną
        niecierpliwością( no tak, wiem że mam ćwiczyć cierpliwość ha ha, ale ja już nie
        mogę się doczekać:) ).Mam nadzieję, że sprawy pójdą w dobrym kierunku. Jakby co
        to wiem gdzie Ciebie szukać:). Dzięki. Pozdrawiam!
        • Gość: Luiza Re: PANTOMASSIE, POMOŻESZ? IP: *.chello.pl 14.08.04, 15:52
          Czy mógłbyś scharakteryzować potencjał wewnętrzny tej oto młodej osóbki
          urodzonej 26.06.1994 r. w Gdańsku.Bardzo proszę, jeśli miałbyś trochę czasu, bo
          napewno jesteś bardzo zajętym człowiekiem. Pozdrawiam słonecznie.Luiza.
          Z góry bardzo bardzo Ci dziekuję.
          • pantomass Re: PANTOMASSIE, POMOŻESZ? 14.08.04, 18:57
            Dzisiaj wieszczę za pomocą Wieszcza:

            "Zawcześnie, kwiatku, zawcześnie!
            Jeszcze północ mrozem dmucha.
            Z gór białe nie zeszły pleśnie,
            Dąbrowa jeszcze nie sucha.

            Przymruż złociste światełka,
            Ukryj się pod matki rąbek,
            Nim cię zgubi śronu ząbek,
            Lub chłodnej rosy perełka!"

            [Adam Mickiewicz; Pierwiosnek]

            :-)

            Serdecznie pozdrawiam
            Pantomas

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka