dust.in.the.wind
18.10.04, 15:07
Znów z prośbą do Ciebie Droga Matyldo. Jak Ty zinterpretowałabyś poniższe sny.
Otóż pierwszy zapamiętany fragment snu mówił o zbliżającym się zakończeniu
roku szkolnego. Razem z moimi uczennicami znajdowałam się w pięknym, chyba,
sądząc po wnętrzu, gotyckim kościele - świątynia była wielka. Rok szkolny
niedawno się rozpoczął, pozatym - dlaczego miałby się kończyć w kościele?:)
Drugi fragment: jestem z bardzo bliską mi koleżanką w jakimś domu, z nami
przy okrągłym stole obcy ludzie - rozmawiamy z nimi o podpisaniu jakiejś
umowy. Potem ja poczułam głód i kupowałam bułki, były one bardzo świeże i
apetyczne, nagle przede mna stanęla kobieta, która oferowała mi ogórki
kiszone ( cała masa ogórkow), powiedziałam jej, ze wezmę je, ale najpierw
podążyłam do stoiska po biały ser. Moją uwagę przyciągnęły też apetyczne
sardynki, ale ich nie kupiłam jedenak...
Potem zaczęłam się martwić, że koleżanka nie wie iż jestem na zakupach,
wróciłam do niej ( okazało się, że jesteśmy w jakimś domku wypoczynkowym),
wyszłam przed dom, bo zauważyłam, że nadciąga pielgrzymka - usłyszałam śpiew
pielgrzymów, tylko dziwnie w pewnej chwili zaczęli przyśpieszac - pamiętam
zdziwienie, że mońna iść w tak szybkim tempie...
Nagle przyjechała po mnie inna, dalsza koleżanka, zabrała mnie do jakiegoś
hotelu. Okazało się, że w holu jest coś na kształt strzelnicy. Strzelający
trafiali w tarczę, obok których stali, niby ukrywając się mężczyźni -
nieznajomi mi. Kiedy skonczono serie strzałow podeszlam zobaczyc, gdzie
trafiały naboje, bo niepokoiłam się o tych stojących obok... Wracając
stamtąd, jeden ze strzelców wymierzył we mnie pistolet, ale z uśmiechem -
wiedział, że boję się broni, chciał w ten sposób zażartować? I to wszystko....
Jestem ciekawa Twojej interpretacji, za którą z góry dziękuję
d.i.t.w