Dodaj do ulubionych

Piotr Horn

08.12.05, 01:12
Witajcie,

otatnio rozważam możliwość zasięgnięcia porady u tarocisty Piotra Horn.
Czy ktos ma już jakies doświadczenia?Czy Warto?
Pozdrawiam,

Mimi.
Obserwuj wątek
    • mii.krogulska Re: Piotr Horn 08.12.05, 11:31
      Witam,
      nie znam Pana Piotra osobiście, ale od wielu osób słyszałam pozytywne recenzje.
      Prowadzi znaną szkołę tarota, jest bardzo doświadczonym tarocistą i konsultantem
      - idź, sprawdź, napisz recencję :)

      Pozdrawiam, Mii
      • Gość: Kaszka Re: Do Tani IP: 87.207.240.* 25.02.06, 12:39
        Tarot to nie wyrocznia. Nie odpowie Ci wprost na pytanie. Wskazuje kierunki i
        drogi wyjścia z ewentualnych problemów. Nie należy się spodziewać, że dowiesz
        się np., iż "zakochasz się w brunecie, którego spotkasz w sklepie obuwniczym".
        Tarot zmusza do myślenia, odwołuje się do Twojej intuicji i próbuje wskazać Ci
        drogi i ewentualne zagrożenia. Sorry - jest dla ludzi myślących, bo nie kładzie
        wszystkiego "kawa na ławę". Jeśli dajesz sobie wróżyć ze zwykłej ciekawości
        (próżności)i oczekujesz gotowych recept to znaczy, ze nie jesteś gotowa na
        spotkanie z nim.
        • anna.arcano Re: Do Tani 04.03.06, 21:34
          Wydaje mi się, że jedną sprawą jest gotowość na spotkanie z Tarotem (większa
          lub mniejsza w danym momencie), a drugą najzwyklejszy w świecie szacunek dla
          drugiego człowieka, jego problemów, no i zapłaconych za rozkład pieniędzy.
          Powiedzenie, że "Tarot jest dla ludzi myślących" wydaje mi się
          troszkę...niegrzeczne. Durrell kiedyś napisał "Wszyscy jesteśmy tak naiwni i
          ograniczeni, gdy trzeba zwyczajnie żyć, a tak potężni, gdy wygłaszamy sądy o
          wszechświecie".
          Każdy z nas znajduje się czasem w takim momencie życia, że po prostu nie wie co
          dalej i chce, żeby ktoś mu rozjaśnił sytuację, wskazał drogę, dał nadzieję,
          ostrzegł. Z tym właśnie przychodzi do tarocisty (czy do wróżki, czy do
          jasnowidza, czy do psychologa czy do jeszcze kogoś innego). Wydaje mi się, że
          tarocista, jako człowiek pracujący z człowiekiem i dla człowieka (tak samo jak
          psycholog, lekarz etc.) powinien przede wszystkim wyczuć jakim językiem w tym
          konkretnym momencie życia mówić do danej osoby. Mówić tak, by pomóc. Mówić tak,
          by być właściwie zrozumianym. Ktoś bardzo mądry, inteligentny, oczytany może w
          pewniej chwili swojego życia poczuć się zupłenie zagubiony, zdezorientowany i
          nie dla niego skomplikowane, wieloznaczne sformułowania. A kto inny właśnie
          owej nutki rozważań filozoficznych będzie potrzebował. Gdy człowiekiem targają
          emocje, niepewność, obawy, wątpliwości - nie miejmy mu za złe, że chce aby ktoś
          wytłumaczył mu jego sytuację przyjaznym językiem. To nie uwłacza jego
          intelektowi. Ma problem i trzeba mu skutecznie pomóc - to jest najważniejsze.

          Pozdrawiam,
          Anna

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka