08.01.03, 07:47
Ja jestem panną ur. 13,09, on lwem ur. 16,08. Wszystkie choroskopy nie wróżą
nam nic dobrego, a mimo to jesteśmy razem od 14 lat, co prawda z chwilowymi
burzami, ale od 2 lat układa nam się bardzo, bardzo dobrze. Czy jesteśmy
wyjatkiem?
Obserwuj wątek
    • marylkaa Re: panna+lew 08.01.03, 12:33
      jestem wrzesniowa Panną , On sierpniowym Lwem. znamy się juz drugi roczek i
      bardzo się kochamy, choc łatwo nie jest. fakt, wszystkie horoskopy pisza, że
      panna i Lew to kleska. jak na razie nie moge sie z tym zgodzic , co bedzie
      dalej zobaczymy. mam nadzieje że nie.
      pozdrawiam.
      • agnjeha Re: panna+lew 20.01.04, 07:34
        Jestem Panną, planuję przyszłość z moim Lewkiem, choć horoskopy nam to
        odradzają ;)
        Niezaleznie od tego co napiszecie, ja zdania nie zmienię, ale chciałbym
        poczytać jakie sa Wasze doświadczenia (Panny) w związkach z Lwami?
    • marylkaa Re: panna+lew 08.01.03, 12:34
      co ja piszę, on jest lipcowy ;)))))
      • warum Re: panna+lew 28.01.03, 20:23
        A u nas to jestem lwem / 16.08.60/, a moj maz panna /23.08.60/. Jestesmy razem
        od 19 lat... i jest to uklad.. dobry dla panny / hahaha - moj temperament,
        zywiolowosc i improwizacja go wykoncza /, a beznadziejny dla mnie - bo ja
        mam "podciete skrzydla" , wciaz zyje "poprawnie" i wciaz musze sie domyslac -
        co on czuje, co on mysli, co chcial powiedziec... bez sensu. Zaluje,ze nie
        pomyslalam wczesniej o pojsciu do wrozki. W zyciu nie warto sie pocieszac: ze
        potem jakos sie "dopasujemy" . Owszem - tak jest - ja ustepuje jemu / czyli
        rezygnuje ze swojego wyboru/ i on tez ustepuje mi / niby dlatego,ze ja glosniej
        mowie:)/ - efekt jest taki,ze oboje czujemy,ze zrezygnowliasmy z siebie, nikogo
        nie zadawalajac:(( Bez sensu. Pozdrawiam optymistki:)))
    • mysia25 Re: panna+lew 29.01.03, 19:52
      ja też mam taki układ, tyle że to ja jestem Panna a mój facet Lwem. za nami
      właśnie pierwsza rocznica naszej znajomości. kocham go bardzo, on mnie jeszcze
      bardziej ;-) choc bez kłótni czasem sie nie obejdzie ;-( mimo to planujemy
      wspólną przyszłość, bo ja patrze na życie racjonalnie - jak to Panna ma w
      naturze (co nie przeszkadza mi zaglądać na forum wróżbiarskie ;-)) a on jest
      osoba na której zawsze moge polegać, ufam mu tez całkowicie a że czasem inaczej
      podchodzimy do różnych spraw... najwazniejsze że do tych najwazniejszych
      podchodzimy podobnie. poza tym nie jest moim pierwszym facetem (ale pierwszym
      lwem) i mimo że wczesniejsi partnerzy zodiakalnie bardziej byli do
      mnie "dopasowani" to dopiero z moim Lewkiem czuje się naprawde szczęśliwa.
    • irona.sonata Re: panna+lew 01.05.23, 20:01
      Hmm

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka