black.rouse
28.03.03, 22:37
z tego co wiem ,dawniej interpretowaly panie sny .bardzo mi zalezy ,by
dowiedziec sie co znaczy sen,ktory od dawna nie daje mi
spokoju...jestem pewna ,ze cos znaczy ale nie mam pojecia co...a czuje ,ze to
cos waznego...
sen ten rozpoczyna sie od tego,ze stoje w ogrodku i trzymam klatke dla
papug. w srodku jest juz kilka ptakow ,ale mimo to zlatuje sie ich jeszcze
wiecej.wszystkie wchodza do srodka...wiekszosc z nich jest biala.
odstawiam klatke na zimie i spogladam w bok .widze kolejna klatke do ktorej
wchodza swinki morskie ,chomiki i kroliki.one rowniez w wiekszosci sa
biale...co dziwne czuje przed nimi lek. okolo 10 metrow dalej dostrzegam
trzecia klatke .zamkniete sa w niej biale szczury (w rzeczywistosci boje sie
tych zwierzat,we snie nie czulam jednak leku)
w nastepnej chwili znajdoje sie w domu mojej przyjacolki.podaje mi ona weza
(weza koralowego),a ja trzymam go dlonia w metalowej rekawiczce(cos jak
kolczuga).waz wyslizguje mi sie i gryzie w szyje...przyjaciolka natychmiast
podaje mi zastrzyk(prawdopodobnie surowice),ale on nie skutkuje .zostaje
odwieziona do szpitala,ale tam jestem przez wszystkich ignorowana.lekarze i
pielegniarki mijaja mnie ale zadne z nich nie chce udzielic mi pomocy....
bardzo zastana wia mnie co to moze znaczyc...przegladalam rozne senniki
dostepne w sieci ,jak rowniez kilka innych dostepnych w bibliotekach. nigdzie
jednak nie zdolalam znalesc odpowiedzi na pytanie co znaczy ten intrygujacy
sen...
bardzo prosze o jaka kolwiek pomoc...
goraco poz drawiam Dorota