Gość: aga
IP: *.grudziadz.mm.pl
03.02.07, 20:37
Snił mi sie chłopak którego kiedys po chamsku rzuciłam.W tym snie był karłem.
Na moje szczere zmartwienie i pytanie: "jak to sie mogło stac?" usmiechnał
sie szyderczo i rzekł " nie udawaj ze cie to martwi" Cały dzien o nim
mysle.Nie widziałam go przez te wszystkie lata, odkąd jestem mezatka, czyli
całe 17lat. Cały dzien rozmyslam, moze cos mu sie stało? Kiedys znajomi tak
mi "orali banie" załujac go,ze chyba mam stempel na mózgu i ten sen to taki
wyrzut.Na co dzien o nim nie mysle i nie pamietam kiedy ostatni raz o nim
pomyslalam, dawno temu raczej. Sen był bardzo wyrazny a grymas na jego twarzy
mam przed oczyma