zalamana29
04.01.09, 18:31
Podałam mojego męża o rozwód, ponieważ nie potrafiłam znieść tego
jak mnie traktował. Kiedy byłam w ciąży (po 5 latach małż)znalazł
sobie kogoś , trwało to ponad rok. Przez ten czas dawałam mu tysiące
szans, nie wykorzystał. Było jeszcze gorzej. Kiedy dziecko miało rok
i 4 miesiące uciekłam z domu w czym pomogła mi teściowa, bo bałam
się go i nie tylko ja. Rozwód jest z orzeczeniem jego winy, ale już
stwierdziłam , że w tej chwili nie ma to żadnego znaczenia, ponieważ
on jest "ciężkim" człowiekiem zdolnym do wszystkiego a wojna już
trwa .... . Mam pytanie jeśli można - Jak to wszystko się potoczy?
Mam zamiar podać go o podział majątku w tym miesiącu i wtedy ....
pewnie wywołam następną wojnę. Ale mam dziecko zostawilam mu
wszystko, sama wyprowadzilam sie do rodziców gdzie mieszkam kątem ,
a stać nas na to by kupic mi i dziecku mieszkanie. Co powinnam
zrobić? On już teraz chyba nikogo nie ma, ale ja nie mam do czego
wracać, boję się go. On ciągle zwala winę na swoją rodzinę za rozpad
naszego małżeństwa. Jego rodzina zaczyna się pomału ode mnie
odwracać, bo przemawiają za tym więzi rodzinne. Nie mogę dalej żyć w
takim świecie gdzie jest kłamstwo obłuda i manipulacja. Wszyscy
wiedzą jak było i jak mnie traktował a teraz ..... jego rodzina
jakby przeczy samym sobie. Co powinnam zrobić?