19.02.09, 06:14
Jaka medytacje polecacie ? opiszcie
Obserwuj wątek
    • lilith666_vip Re: Medytacja 19.02.09, 17:39
      Weszlam teraz i zaden z tych wielkich ezoterykow piszacych w moimch watkach nawet nie pokwapil sie na ten temat? zal.piszemy uldzie pora cos udowdonic niz tylko czcza paplanine .
      • lilith666_vip Re: Medytacja 20.02.09, 08:35
        Halo wielce ezoterycy z watkow np o mnie pokazcie ludziom jak medytujecie... moze zna ktos medytacje narodzin lub spalania sie .jakoakolwiek inna moze to was zmotywuje .jesli nie zaczne pisac kolejno...
        • Gość: devilangel Re: Wycofanie wlasnej energii od ludzi, spraw cz.1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.09, 12:55
          To mentalne ćwiczenie pozwala przywołać z powrotem własną energię
          wysłaną wcześniej do innej osoby. Myśli, uczucia, zaangażowanie to
          nic innego jak posyłanie energii drugiej osobie. Im więcej naszej
          uwagi skierowanej jest na konkretną osobę , tym więcej jej wysyłamy
          naszej energii. Bywa, iż wytwarza się związek dawcy i biorcy, gdzie
          jedna ze stron kwitnie , druga zaś dosłownie spala się, jedna ze
          stron niespecjalnie się stara, druga zaś gotowa na wszystko, na
          każde skinienie, tylko patrzy co jeszcze może z siebie dać, żeby
          przekonać, żeby zatrzymać, żeby być... . Jeśli spojrzeć z
          energetycznego punktu widzenia to jedno jest ciągle syte i nie zdąży
          poczuć głodu, braku tego drugiego.To drugie zaś ciągle głodnie,
          ciągle karmi i podsyca dobrostan pierwszej osoby , niszcząc w tym
          siebie i po cichu licząc, że kiedyś może też coś dostanie. Znacie
          pewnie pojęcie "budowanie związku przez jedną osobę". Pomijam
          bezcelowość tej czynności , ponieważ wszystko co w ten sposób
          budowane, obróci się w gruz w momencie kiedy budowniczy osłabnie i
          nie da rady pakować już tyle sił i uwagi w swoje dzieło. Jak więc
          przerwać tę "chomiczą karuzelę"? Ano przywołać z powrotem do siebie
          własną energię wpakowaną w podtrzymywanie związku czy w "ratowanie
          bliskiej osoby w nieustającej frustracji i dole". A teraz jak to
          zrobić.
          Siadasz wygodnie , stopy opierając swobodnie na podłodze. Możesz
          sobie puścić muzykę spokojną, relaksującą jeśli pomaga Ci to i
          lubisz.
          Uspokajasz myśli poprzez miarowy, spokojny oddech. Kotłujące się po
          głowie jakieś nagłe myśli odsuwasz spokojnie "mówiąc" im, że za
          chwilę poświęcisz im uwagę a teraz jesteś zajęty/a.Można przy tym
          skupić się na liczeniu od 30 w tył do 0 i koncentrować się wyłącznie
          na liczbach, a nawet starać się je "widzieć". To dość dobrze
          eliminuje szum informacyjny w głowie.
          Teraz wyobraź sobie, że z 1 czakry ( dla nie wiedzących- miejsce
          gdzie jest kość ogonowa) opuszczasz w dół, do ziemi sznur ( obojętne
          jak sobie go zwizualizujesz-może być to kolumna światła, sznur
          pereł, lina okrętowa, promień). Kolor też obojętny byle nie czarny.
          Dla ułatwienia możesz wyobrazić sobie na końcu sznura węzeł lub
          kulę, którą "zrzucasz" w ziemię głęboko, do samego centrum, puść ten
          sznur, niech spada sobie w głąb. Teraz tuż nad swoją głową
          zwizualizuj sobie złote słońce jasne i gorące. Napisz na nim
          wyraźnie swoje imię. Tuż pod imieniem na słońcu zobacz błyszczący
          duży magnes. Teraz przywołaj przed sobą obraz osoby, o którą Ci
          chodzi. Powiedz w myślach tej osobie, że właśnie włączasz magnes i
          zabierasz od niej całą swoją energię jako swoją własność. Wydaj
          polecenie słońcu by włączyło magnes i patrz jak rośnie, jaśnieje,
          staje się coraz bardziej promienne aż poczujesz, że już dość, że
          ruch energii ustał.
          • Gość: devilangel Wycofanie wlasnej energii od ludzi, spraw cz.2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.09, 12:58
            Wiedz, że zabierasz tylko to co do Ciebie należy, nie krzywdzisz tej
            osoby i nie zabierasz jej własnej energii. Nawet jeśli zobaczysz, że
            ten ktoś się krzywi z niezadowolenia to wiedz, że możesz widzieć
            własną niechęć i obawę przed wycofaniem się a nie rzeczywistą
            reakcję tej osoby.Jeśli zdarzyłoby się, że do Twojej energii
            dołączyłyby się jakieś zanieczyszczenia ( heh, Twoja energia
            pakowana w tę osobę niekoniecznie musiała być zawsze cudna)-wiedz,
            że w gorącym słońcu zostanie oczyszczona gruntownie. Kiedy słońce
            jest już napełnione, przy pomocy fizycznych palców dotykając czubka
            głowy "wydłub" w nim dziurkę. teraz "wydłub" fizycznie palcem
            dziurkę na dnie złotego słońca. Poprzez fizyczne gesty pomagasz
            sobie w zaakceptowaniu tych działań i nie narażasz się na "dyskusje"
            Twojej podświadomości.
            Teraz zwizualizuj spływającą na Ciebie złocistą falę energii,
            poprzez czubek głowy natychmiast spadającą niżej i rozlewającą się
            wewnątrz ciała, aż poczujesz, że środki Twoich dłoni pulsują lub
            rozgrzewają się. To energia poprzez czakry dłoni wypływa do Twojej
            aury. Zobacz jak Twoje ciało wypełnia się złotym światłem, które
            rozlewa się naokoło Ciebie. Po sznurze niech spłynie do ziemi porcja
            światła wzmacniając i uziemiając Cię. Kiedy czujesz się już
            napełniona/y energią, przesuń rękę po czubku głowy zasklepiając
            zrobiony przez siebie wcześniej otwór. Podziękuj słońcu i odeślij je
            w górę, gdzie będzie czekało na moment, kiedy znów będziesz chciał/a
            je przywołać.

            Uff, opis długi, ale samo ćwiczenie kiedy już technicznie opanowane,
            jest proste dość. Przydaje się wtedy kiedy chcemy rozstać się z
            osobą, w którą wpakowało się masę energii a związek się kończy,
            przydaje się kiedy ktoś nas (albo sami siebie) eksploatujemy na
            rzecz drugiej osoby, przydaje się też kiedy czujemy , że bliskiej
            osobie dajemy wszystko a nie dostajemy nic. Przydaje się we
            wszystkich takich przypadkach. A teraz o efektach, które czasem
            dzieją się po tym. Bywa, że tak przekarmiliśmy swoją uwagą i
            nieustanną aktywnością uczuciową, mentalną i fizyczną drugą osobę,
            że ta wcale nie odczuwa braku i potrzeby zabiegania pomimo, że darzy
            uczuciem. Jeżeli tak jest rzeczywiście to bywa, iż nagle ta druga
            osoba zacznie gwałtownie tęsknić, poczuje brak, potrzebę kontaktu i
            tego typu sprawy. Po takim odzyskaniu własnej energii bywa, że ta
            druga osoba nagle zaczyna zabiegać o kontakt, o rozmowe, spotkanie,
            uwagę. Jest tylko jedno małe ale. Jeśli chcesz odzyskać swoją
            energię to zaraz po tym ćwiczeniu nie zaczynaj obsesyjnie znów o
            tamtej osobie myśleć, starać się "przyciągnąć " jej. To co nazywa
            się niby przyciąganiem myślą, w rzeczywistości jest karmieniem swoją
            energią i wcale nie przyciąga tamtej osoby w sensie uczuciowym. taki
            skoncentrowany "energetyczny atak na myśli" te osoby ( a co,
            nazwijmy rzeczy po imieniu ) nie budzi uczuć tylko czasem naprowadza
            myśl tamtej osoby na nas, nic więcej.
            • Gość: devilangel Wycofanie wlasnej energii od ludzi, spraw cz.3 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.09, 13:01
              Jeśli kocha to i tak będzie szukać kontaktu, jeśli zaś nie kocha to
              nie pokocha na skutek bombardowania gorącymi myślami i mentalnymi
              prośbami. Może brutalnie piszę, ale lepsza brutalna nawet nieco
              prawda niż ściema. W każdym razie to ćwiczenie etycznie jest w
              porządku, ponieważ oczyszcza czasem przeładowane energetycznie i
              zabałaganione relacje z drugą osobą, tym samym czyni ład i wolne
              miejsce, na którym może stworzyć się nowa jakość relacji lub
              nastąpić całkowite rozdzielenie bez poczucia energetycznego
              bankructwa. Każdemu niemal przydałoby się parę takich oczyszczeń czy
              to w związkach czy w rodzinie. Oczywiście należałoby pooczyszczać
              połączenia z byłymi partnerami ( tymi istotnymi).Skutki mogą być
              nadspodziewanie dobre bo energię własną odzyskaną w ten sposób można
              zainwestować w swoje bieżące życie, swoje sprawy Radzę spróbować

              Wybaczcie te 3 czesci ale to na jedna nie wchodzi a chcialam
              skopiowac caly swoj artykul, ktory mam na innym forum w swoim
              dziale. Nizej podam jeszcze uwalnianie sie ze szkodliwych wiezi o
              charakterze toksycznym, wampirycznym, tez mi na 1 post nie wejdzie,
              sorry.
              • Gość: devilangel Wyzwolenie ze szkodliwych zwiazkow cz.1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.09, 13:04
                Może dotyczyć każdego z nas niemal, jeśli nie wczoraj czy dziś to
                jutro.Uwikłanie w niepożądane związki, zbyt mocno krępujące więzy z
                innymi ludźmi. One często negatywnie wpływają na zdrowie , na
                powodzenie w życiu, sprawiają nawet kokretny fizyczny ból(serca,
                wątroby czy żołądka) no i łączą nas z osobami których nie lubimy
                czy tymi, którzy wyrządzili nam krzywdę. Nieustająca pamięć i
                rozmyślania o tych ludziach powoduje że jesteśmy powiązani z nimi
                silnymi stale wzmacnianymi węzłami energetycznymi , sznurami
                cierpienia, które sami zasilamy a więc sprawiamy sobie więcej i
                więcej bólu. Pozbywamy się też skutecznie własnej energii,
                paradoksalnie zasilając nią osoby sprawiające nam przykrość.Dotyczy
                to zarówno aktualnych związków z innymi ludźmi , jak i z tymi, o
                których już tylko pamiętamy, a nie spotykamy się z nimi. Dlatego
                jeśli nie umiesz wybaczać i rozstawać się bez złości i żalu to
                chociaż postaraj się tych ludzi wymazać z pamięci. Jasne, że to
                trudne, zwłaszcza jeśli w sercu siedzą pretensje i żal do tej osoby
                bo była Ci bardzo bliska. Niby to przeszłość, niby skończona sprawa,
                a myśli powracają i sprawiają ból, chęć odwetu albo zranienia-
                choćby tylko dumy tej osoby. Jeśli tak jest to znaczy że masz do
                usunięcia sznur cierpienia łączący Cię z tą osobą, w przeciwnym
                razie stale będziesz tracić energię i obniżać jakość swojego
                bieżącego życia. Tak samo jest z obecnymi związkami emocjonalnymi.
                Na przykład tzw. niedobra miłość- oj bardzo częste zjawisko.
                Rozsądek mówi, że to nie ten partner i nie ta miłość, a Ty pomimo
                postanowień że koniec z tym , znowu biegniesz na każde zawołanie,
                potem znowu przeżywasz rozterki i dramaty mówiąc sobie: to
                silniejsze ode mnie! A to wcale nie jest prawda. Silny jest tylko
                sznur, który Cię wiąże z tym człowiekiem, tym silniejszy im więcej
                bólu i nadziei na przemian w niego wplatasz.Dlatego że Ci to
                szkodzi, trzeba raz na zawsze go przerwać. Nie oszukuj sam(a)
                siebie, że się nagle cudem coś odmieni, że za cenę własnego
                cierpienia zatrzymasz przy sobie człowieka. A po co? Żeby dalej
                cierpieć? To zakrawa na emocjonalny masochizm. Więź z drugim
                człowiekiem sprawiająca ból i przykrość nadaje się tylko do
                uzdrowienia przez zerwanie a nie do umacniania, jeśli nie chcesz
                tego przypłacić zdrowiem albo kompletną rozsypką w codziennym
                prozaicznym aspekcie życia. Aż zbyt często w swojej praktyce
                spotykam się z tym problemem, tak średnio 5-10 razy na tydzień ( i
                na pewno nie zawyżyłam tu statystyki). Dotyczy to wszystkich
                rodzajów związków uczuciowych- przyjacielskich, rodzinnych,
                miłosnych. I w życiu Twoim nie zmieni się nic na korzyść, jeśli nie
                usuniesz okradających Cię z energii i sprawiających Ci ból więzów,
                jeżeli z czasem będziesz je mnożyć lub pieczołowicie umacniać te
                stare.Jest kilka skutecznych na to rytuałów, podam tu jeden, dość
                prosty i o ile wykonany z zaangażowaniem to dosc skuteczny.
                • Gość: devilangel Re: Wyzwolenie ze szkodliwych zwiazkow cz.2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.09, 13:11
                  PŁOMIEŃ WOLNOŚCI

                  Wykonujesz go wieczorem, najlepiej przy ubywającym
                  Księżycu (od pełni do nowiu-idealny ostatni tydzień przed nowiem).
                  Przygotuj się do niego następująco: weź kąpiel, ubierz się
                  starannie, najlepiej w coś białego, zrób sobie fryzurę, słowem bądź
                  odświętna(y). Nakryj stół białym obrusem, postaw na nim białą świecę
                  w ładnym świeczniku, w wazonie obok postaw jasnoróżową rozkwitłą
                  różę. Zapal świecę i usiądź wygodnie w pozie jak do medytacji, z
                  wyprostowanym kręgosłupem, rozluźnij się, weź 3 głębokie oddechy (
                  wdech i powolny wydech). Potem wyobraź sobie że przez Twoje ciało
                  przepływa piękna, jasne słoneczna energia- od czubka głowy przez
                  kręgosłup, a następnie rosdziela się na dwa złociste strumienie,
                  płynie wzdłuż Twoich nóg, obmywa wszystkie palce stóp i wraca
                  przednią stroną ciała do góry. Koncentruj się tylko na tym
                  strumieniu światła nie myśląc o niczym innym.To światło płynąc przez
                  Twoje ciało oczyszcza Cię z negatywnych energii, blokad, smętnych
                  myśli. Kiedy poczujesz lub wyobrazisz sobie, że światło niczym
                  pióropusz wytrysnęło przez ciemię i znajduje się nad Twoją głową,
                  połóż swoje dłonie na ciele w miejscu gdzie odczuwasz ból czy
                  szarpnięcie na myśl o osobie z którą chcesz zerwać więzy. Jeśli
                  sznur jest związany z uczuciem-połóż lewą dłoń w okolicy serca.
                  Prawą ręką zacznij wykonywać ruchy wykręcania sznura z ciała,
                  wyszarpywania lub wycinania. W tym ostatnim przypadku przesuń
                  palcami mocno po ciele robiąc jakby cięcie skalpelem i wyobraź sobie
                  jak dokładnie wycinasz z niego sznur. Oczywiście takich sznurów może
                  być kilka. Decydując się na "operację" warto pozbyć się ich
                  wszystkich za jednym zamachem.Po wycięciu sznurów wyobraź sobie że
                  świetlista energia znad Twojej głowy spływa teraz kaskadą w dół,
                  szczelnie otula Twoje ciało, a rany i ubytki po sznurach wypełnia
                  dokładnie i goi. Wyjmij z wazonu różę, weź ją w dłonie, zamknij oczy
                  i wąchaj ją wyobrażając sobie że znajdujesz się w różanym ogrodzie,
                  jesteś wolny(a), szczęśliwy(a), świeci jasne słońce, otaczają Cię
                  setki barwnych i wonnych róż, oddając Ci całe swoje piękno i
                  zapach. Cały ten cudowny ogród jaki sobie wyobrazisz jest obrazem
                  Twojego uwolnionego serca , pozostań w nim jak długo zechcesz,
                  zapamiętaj go byś jego obraz mógł(mogła) przywołać kiedy zechcesz
                  przypomnieć sobie co zawiera Twoje serce. Powoli otwórz oczy i wróć
                  do rzeczywistosci. Popatrz chwilę na płomień świecy i podziękuj
                  swemu Aniołowi Stróżowi za miłość i opiekę jaką Cię obdarza, poproś
                  go by Ci pomagał pielęgnować różany ogród w Twoim sercu :-)
                  Powodzenia:)

                  To co podalam powyzej ma charakter rytualny, lecz rownie dobrze
                  mozna wykonywac jako cwiczenie medytacyjne jesli dana osoba ma
                  kontakt z wieloma ludzmi, pracuje w atmosferze ne calkiem fajnej
                  jesli chodzi o stosunki miedzyludzkie, w srodowisku naznaczonym
                  ciaglymi walkami pomiedzy ludzmi. Moze to nie byc skierowane do 1
                  osoby a na przyklad jak comiesieczny zabieg higieniczny traktowane i
                  nakierowane na usuwanie wiezow energetycznych zbednych po calosci.
                  Dlatego podalam w kategorii medytacji.
                  • ali.zee Re: Wyzwolenie ze szkodliwych zwiazkow cz.2 20.02.09, 13:18
                    Super devil, jak zwykle ratujesz honor ezoteryków :-) ćwiczenie
                    ekstra!
                    • Gość: devilangel Re: Wyzwolenie ze szkodliwych zwiazkow cz.2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.09, 13:21
                      Dzieki za dobre slowo, niech Ci sie okoci stokrotnie hehe.
                      Babki z innego forum robily te cwiczenia i sobie chwalily :) Moze
                      sie komu przydadza.
                      • elleshesie Re: Wyzwolenie ze szkodliwych zwiazkow cz.2 20.02.09, 13:30
                        Pewnie, że się przydadzą! :*
                        W ogóle odkąd ruszyło tu trochę w tematach stricte ezoterycznych, nie tylko
                        kłotniowo-bagiennych, jest tu o wiele bardziej merytorycznie, a co za tym idzie
                        - przyjemnie.
                        I tak, naprawdę teraz widać, kto się zna na tym, co robi, a kto tylko "dużo
                        ryczy".:) Ale więcej już nic nie dodam. Buziaki dla Ciebie Angel.
                        • elleshesie Re: Wyzwolenie ze szkodliwych zwiazkow cz.2 20.02.09, 13:31
                          No dobrze, inne moje sympatie też zdradzę :D - buziaki dla Ciebie Lil.:) Fajnie,
                          że próbujesz "podnieść" to forum i wlać tu trochę wiedzy ezoterycznej. Bo tę bez
                          wątpienia masz.
                          • Gość: Flamenco Re: Wyzwolenie ze szkodliwych zwiazkow cz.2 IP: *.bestsell.pl 20.02.09, 16:56
                            Devilangel, bardzo dobre medytacje - w sam raz na moje potrzeby !
                            Dzięki i serdeczności :)
                            • Gość: devilangel Re: Wyzwolenie ze szkodliwych zwiazkow cz.2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.09, 17:07
                              Ciesze sie, Flamenco :) Zycze Ci wiec slodkich owocow medytacji:))
                              • lilith666_vip Jak prawidlowo medytowac 21.02.09, 11:16
                                1. czesto podczas medytacji zwlaszcza poczatkujacy odczuwaja zniechecenie lub znudzenia . poczatkowo nalezy wybrac medytacje w ruchu np tanecznego kundalini i w niej przy tancu pokazac nasze zle i negatywne mysli ta nasz frustracje . jesli natomiast medytujemy w bezruchu nalezy rpboowac wyzbyc sie pozytywnych i negatywnych emocji .pamietajcie ,ze medytacja to "bezmysl" .

                                2. No coz trudno pozbys sie mysli bo w koncu zyjemy i nasz mozg pracuje nieustannie xD wiec jesli na poczatkowym etapie przychodza wciaz starajmy sie je zaakceptowac jako czesc nas ale nie identyfikowac sie z nimi .po prostu nie walczyc na sile .

                                3. te mysli moga przybierac rozne formy . kiedy ona przychodza nalezy je nazywac jednym slowem .tak jaby nadac im imie i nie odpowiadac sobie .z czasem nasz umysl sie zmeczy i bedzie od nich wolny. np . ciekawe jaki dzis film w telewizji. nazwa ; film , ja kzaplanowac poranek ,; nazwa ;poranek. itp.

                                4. I t owazne xD jesli medytujemy w bezruchu wiadomo ze po jkaim czasie cos nas zaczyna bolec xD wtedy chcemy zmienic pozycje .lecz nie robcie tego . skoncentrujcie wolno swojemysli na bolacej czesci i otoczcie je strumeniem ciepla . bol wyplywa glownie z naszycgh mysli i jest oznaka ze mozg pracuje na wysokich obrotach .
                                • Gość: devilangel Re: Medytacja w ruchu :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.09, 21:47
                                  W nawiazaniu do postu Lil, podaje fantastyczne cwiczenia medytacyjne
                                  do wykonania w ruchu, wrazenia moga byc... co najmniej
                                  interesujace :). Do tego wzmaga sie umiejetnosc wizualizacji i
                                  synchronizacji z zywiolami i generalnie przyroda.Polecam :)

                                  Taniec Swobodny

                                  Tańcem swobodnym nazywam tutaj pozwalanie ciału na ruch pod wpływem
                                  wewnętrznych wyobrażeń. Wystarcza samo wewnętrzne doświadczenie
                                  ruchu, odczucie przemieszczania się czegoś w nas, drobne ruchy wręcz
                                  tylko zmiana napięcia mięśniowego w ciele, czy ruchy fragmentem
                                  ciała, twarzą dłonią czy pojedyńczym mięśniem. Możesz to łączyć i
                                  np. poruszając - tańcząc - tylko dłońmi starać się odczuć te ruchy
                                  całym ciałem. Najprostszym sposobem jest oczywiście włączenie muzyki
                                  i pozwolenie żeby ruch sam się dział zgodnie z tym co się w nas
                                  pojawia. Bardziej skomplikowanym - wywoływanie konkretnych wyobrażeń
                                  i odgrywanie ich z pełną ufnością, dużym zaangażowaniem w
                                  wywoływanie i przeżywanie przy jednoczesnym przyzwoleniu by nasze Ku
                                  jednoczyło się z danym wzorcem, wprowadzając je do naszego świata
                                  (wewnętrznego i zewnętrznego) i prowadziło ruch zgodnie z nim.

                                  Ćwiczenia które można wykonywać w tańcu swobodnym (ale również poza
                                  nim):

                                  1. Ogień - przywołaj wrażenia jedności z ogniem, skup się i
                                  przywołuj wspomnienia o cieple, świetle, wyobrażenia palącego się
                                  ognia - od świeczki poprzez wielki pożar - na słońcu kończąc. Skup
                                  się na właściwości ognia, jaką jest transformacja, oczyszczanie i
                                  doprowadzanie do dojrzałości.

                                  2. Wiatr - przywołaj wyobrażenia o jedności z wiatrem, wrażenia
                                  ruchu w dużej przestrzeni, delikatnego zefirku, przybierającego na
                                  sile, aż do huraganu i tornada, po to, by za chwilę znów
                                  przycichnąć. Skup się na właściwości wiatru jaką jest zdolność
                                  łączenia i wprawiania w ruch materii: popychania przedmiotów w
                                  odpowiednim kierunku.

                                  3. Woda - przywołaj wrażenia jedności z wodą, począwszy od źródełka,
                                  poprzez strumienia rzeki, jeziora morza i oceany oraz deszcz. Skup
                                  się na zdolności dopasowania się wody do warunków w jakich się
                                  znajduje i do przyjemności

                                  4. Ziemia - przywołaj wyobrażenia jedności z ziemią, począwszy od
                                  kamyków, poprzez góry, na polach kończąc. Przywołaj wrażenia
                                  odczucie żyzności stabilności i siły.

                                  5. Drzewo - stań się drzewem (obojętnie jakim), poczuj elastyczność
                                  swojego kręgosłupa, zakorzenienie w ziemi i związek ze słońcem i z
                                  powietrzem, poczuj płyny wchłaniane w ciebie z powietrza i ziemi,
                                  skup się na związku z żywiołami, oraz na zdolności wchłaniania i
                                  przetwarzania energii.

                                  6. Zwierzęta - zjednocz się ze zdolnościami zwierząt: możesz skupić
                                  się na wybranym, z którym czujesz związek, a możesz eksperymentować
                                  z różnymi aspektami i gatunkami. Główne cechy to ruch, elastyczność,
                                  radość bycia, instynkt. Świat zwierząt jest tak bogaty, że możemy
                                  odnaleźć gatunek reprezentujący dowolną cechę.

                                  7. Ludzie - zjednocz się ze zdolnościami do wyrażania siebie i
                                  swojej świadomości poprzez ruch, mowę i myślenie. Możesz pracować z
                                  Idealnym Obrazem Siebie, wyobrażając sobie nowe zachowania i
                                  pozwalając ciału się do nich dostosować tak, jak w danej chwili
                                  chce, można skupiając się na wyobrażeniach różnego rodzaju mistrzów,
                                  pozwalając by nasze Ku wzmocniło nasze wzory im odpowiadające.

                                  8. Burza- to przydaje się kiedy jesteś pełen emocji, choć po prostu
                                  można wykorzystać to jako praktykę oczyszczającą. Wyobrażaj sobie
                                  nadejście burzy z piorunami w słoneczny dzień lub księżycową noc,
                                  wywołaj obrazy jej nasilenia, wczuwając się w energie piorunów,
                                  błysków i grzmotów. Doprowadź te wrażenia do punktu kulminacyjnego,
                                  w którym twoje ciało od przeżywania będzie cale drżało, po czym
                                  przejdź do wyobrażeń rozpogodzenia się, zatopienia w cieple słońca
                                  lub w rozgwieżdżonym niebie.
                                  • lilith666_vip Re: Medytacja w ruchu :) 22.02.09, 04:16
                                    osobiscie wole medytacje w ruchu xD powiem szczerze ..nap oczatku prakyk zasypialam czasem przy stagnacji xD

                                    A czy ktos interesuje sie medytacja transcendentalna?
                                  • Gość: devilangel Medytacja pojednania cz.1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.09, 15:08
                                    Można ją stosować zarówno wobec osób żyjących, jak zmarłych, z
                                    kórymi mamy nie rozwiązane sprawy emocjonalne. Dotyczy to również
                                    poprzednich inkarnacji.
                                    Służy oczyszczeniu czakramu serca i ciała emocjonalnego.


                                    1. Oddechy oczyszczające (dla początkujących 1-2 oddechy)
                                    a) - wdech
                                    - głęboki wydech, szybki i zdecydowany
                                    - wdech głęboki, do brzucha
                                    - kilka spokojnych wdechów i wydechów
                                    2. 5 min. ruch oczyszczający .
                                    - każdy wykonuje ruchy, takie jak dyktuje ciało.
                                    - można wykonywać siedząc, stojąc, leżąc.
                                    - poczujecie rozluźnienie i być może bycie poza ciałem.
                                    - usiądźcie i spokojnie oddychajcie.
                                    3.Teraz przenieście się do świata wyobraźni. Może być to łąka,
                                    morze, góry, tam gdzie każdy z Was czuje się bezpieczny i
                                    szczęśliwy. Rozejrzyj się po okolicy. Znasz to miejsce, kochasz je.
                                    Oddychaj. Poczuj zapachy. Zwróć uwagę na przyrodę, na kolory.

                                    4.Osoby znające swoich przewodników niech poproszą ich o przyjście,
                                    te które nie znają niech poproszą Jezusa, Matkę jego, lub inną
                                    osobę, która jest ich ideałem duchowym.

                                    5.Poproś teraz przewodnika o wsparcie i pomoc przy działaniach,
                                    które zaraz będą miały miejsce przy wybaczaniu.
                                    • Gość: devilangel Re: Medytacja pojednania cz.2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.09, 15:09
                                      6.Poproś o przybycie osobę, która sprawiła Ci ból ,z którą żyjesz w
                                      konflikcie, nie ma znaczenia, czy jest to osoba z dzieciństwa, czy z
                                      twojego obecnego życia.
                                      Spójrz na nią i zobacz, że jest ona istotą duchową , tak jak i ty
                                      podąża ścieżką duchowego rozwoju. Zobacz w jej sercu miłość.
                                      Jest zagubiona, śpi jeszcze może i błądzi. A może wykonuje zadani ,
                                      które ma na celu obudzenie Ciebie ze snu zapomnienia.
                                      Spójrz obok Was jest Twój przewodnik, darzy on miłością zarówno
                                      Ciebie, jak i tę drugą osobę. Ta miłość jest taka sama. Nie różni
                                      się , miłość to ogromna. Wybaczająca
                                      i troskliwa. Daje poczucie bezpieczeństwa i siłę. Twórzcie jedność,
                                      wspólnotę. Tworzycie jedność. Jedność.
                                      - Spójrz w oczy tej osoby
                                      - Na poziomie duszy rządzą inne prawa, decydują inne wartości
                                      - Wybacz jej, zrozum kim jest i po prostu wybacz
                                      - Tak jak i Ty pełna jest ona bólu, lęku, zapomnienia, jeśli chcesz
                                      by świat ten był światem miłości, wybacz, poprzez zrozumienie.
                                      - Otocz ją miłością, niech z Twego serca wypłynie
                                      obłoczek wypełniony jasnoróżową energią, niech
                                      powiększa się i otoczy tę osobę.
                                      - Teraz to samo dzieje się z ni , i od niej wypływa taki sam
                                      obłoczek i otacza Ciebie miłością.
                                      - Czujesz przepływające przez Twoje ciało ciepło
                                      i miłość.
                                      - Spoglądasz na tę drugą osobę i stwierdzasz, że obłoczki połączyły
                                      się, i oboje znajdujecie się w jednym różowym obłoku. Czujesz
                                      miłość.
                                      - W obłoczku znajduje się również Twój opiekun duchowy. Spójrz w
                                      jego oczy. Widzisz w nich miłość, radość, akceptację. Cieszy się, ze
                                      dokonało się wybaczenie, że zostało przyjęte
                                      i zaakceptowane przez obie strony.
                                      - Żegnasz się ze swym znajomym .
                                      - Żegnasz się ze swym przewodnikiem i dziękujesz Mu za pomoc i
                                      wsparcie.
                                      Jesteś szczęśliwy i radosny, bo dokonałeś czegoś
                                      ważnego i pięknego, budzisz się do nowego życia, ale ten akt
                                      wybaczania był nie tylko wyrazem przebudzeni , ale przede wszystkim
                                      wyrazem miłości do Boga.
                                      Podziękuj Bogu za Jego miłość i opiekę.
                                      Rozejrzyj się po okolicy. Jakże czyste jest teraz powietrze. Jak
                                      jasno świeci słońce. Śpiewają ptaki,
                                      a na niebie, przepiękna tęcza ,dająca znak jedności z Bogiem. Jesteś
                                      szczęśliwy , lekki i radosny, i jakże pełen miłości.
                                      • Gość: devilangel Medytacja jednosci z Ziemia cz.1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.09, 15:13
                                        1. Usiądź wygodnie. Rozluźnij ciało. Napnij wszystkie mięśnie i
                                        rozluźnij.(powtórz trzy razy).
                                        2. Oddychaj spokojnie. Powoli pogłębiaj oddech.(zrób 10 oddechów).
                                        3. Policz od trzech do jednego. Znajdujesz się w stanie alfa.
                                        Jesteś całkowicie rozluźniony, wyciszony, spokojny.
                                        4.Przenieś się do lasu. Poczuj zieleń pod stopami. Rozejrzyj się
                                        wokół, poczuj zapach lasu, spójrz na drzewa , poczuj dłonią ich
                                        fakturę, poczuj zapach. Poczuj pod stopami mech. Zdejmij buty i
                                        odczuj bosymi stopami jego miękkość, świeżość. Spaceruj po lesie.
                                        Usłysz śpiew ptaków. Zobacz światło przebijające się przez konary
                                        drzew.
                                        Oddychaj. Głęboko. Poczuj zapach świerku , sosny.
                                        Poczuj miłość do tego miejsca . To Twój dom. To Ziemia.
                                        Woła o miłość do Was. Zobacz jak , drzewa , zwierzęta , cały las
                                        woła. Wsłuchaj się , one proszą Wasze serca, o energię miłości.
                                        5.Usiądź w tym lesie. Poczuj z nim jedność, stań się nim. Jesteś
                                        ptakiem i drzewem ,i krzewem jagód, i mchem, i mrówką. Poczuj
                                        jedność.
                                        Rośniesz i ogarniasz swym odczuwaniem cały las.
                                        To Twój dom. To Ziemia.
                                        Odczuj tę jedność . Jesteś wszędzie. W górze, w dole i obok.
                                        Twoja świadomość obejmuje cały obszar lasu , jakbyś stał się
                                        balonem, w którym znajduje się las. Oddychaj. Ukochaj to miejsce.
                                        Jesteś szczęśliwy i radosny. Poczuj przepełniające Cię szczęście.
                                        Przekłuj teraz balon i wróć do swego ciała.
                                        6.Oddychaj chwilę spokojnie.
                                        7.Jesteś teraz na łące.
                                        Usiądź i rozejrzyj się w wokół. Widzisz w oddali łany zbóż. Bliżej,
                                        rozciąga się przepiękna zielona łąka, pełna kwiatów.
                                        Rozpoznaj te kwiaty. Na jednym z nich usiadł motyl. Przypatrz mu
                                        się .Trzepocze skrzydełkami. Jakże piękny kolorowy. Zobacz wzory i
                                        kolory na skrzydełkach.
                                        Na innym kwiatku usiadła pszczoła. To przepiękny czerwony mak.
                                        Pszczoła z zapałem pobiera nektar. Przypatrz się jej. Jakże jest
                                        spokojna i piękna .
                                        Spójrz na niebo. Błękit rozlewa się leniwie. Słońce mocno
                                        grzeje .Jakże jest przyjemnie. Małe chmurki przybierają przeróżne
                                        kształty . Przypatrz się im . Co przypominają? Lekki, ciepły
                                        wiaterek rozwiewa Twoje włosy.
                                        Oddychaj głęboko. Czujesz zapach siana., trawy. Wdychaj ten zapach.
                                        Na niebie widzisz ptaki. To skowronek i w oddali bociany.
                                        Przepiękny śpiew słowika , przepełnia Twoje serce. Cała łąka ,traw,
                                        kwiaty, ptaki, motyle , pszczoły proszą o Wasze serca , o energię
                                        miłości. Czekają na Twoja miłość.
                                        To jest Twój dom. To Ziemia. Poczuj jedność z tym miejscem. Odczuj
                                        tę jedność . Jesteś wszędzie. W górze, w dole i obok.
                                        Twoja świadomość obejmuje cały obszar łąki, jakbyś stał się balonem,
                                        w którym znajduje się łąka. Poczuj jak rośniesz. Oddychaj. Poczuj tę
                                        jedność. Ukochaj to miejsce. Jesteś radosny i szczęśliwy. Poczuj
                                        przepełniające Cię szczęście.
                                        Przekłuj teraz balon i wróć do swego ciała.
                                        Oddychaj spokojnie.
                                        • Gość: devilangel Re: Medytacja jednosci z Ziemia cz.2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.09, 15:14
                                          8.Przenieś się nad morze.
                                          Usiądź na brzegu. Spójrz przed siebie. Widzisz bezmiar wody. Morze
                                          jest spokojne. Małe fale delikatnie przysuwają się do Ciebie i
                                          muskają Twoje stopy. Woda jest ciepła. Jest Ci przyjemnie. Spójrz na
                                          niebo. Jest przepiękne, bezchmurne . Słońce mocno przypieka, jest
                                          południe. Delikatny wiatr odsuwa z twarzy włosy. Jest spokojnie i
                                          przyjemnie. Oddychasz głęboko. Słyszysz szum fal. W powietrzu unoszą
                                          się krzykliwe mewy. Oddychasz spokojnie i głęboko. Napełnij się tym
                                          świeżym powietrzem. Poczuj zapach jodu. Zanurz dłonie w piasku.
                                          Zobacz jak piasek przesypuje się między palcami. Oddychaj tą
                                          okolicą. Poczuj ją całym sobą. To miejsce prosi o Twoje serce, o
                                          energię miłości. Czeka na Twoją miłość.
                                          Odczuj jedność. Jesteś wszędzie, jakbyś stał się balonem. Rośniesz.
                                          Odczuj jakby całe morze i plaża znajdowały się w Twoim wnętrzu.
                                          Twoja świadomość jedności obejmuje cały obszar który widzisz.
                                          To Twój dom .To Ziemia. Ukochaj to miejsce.
                                          Jesteś szczęśliwy i radosny. Poczuj przepełniające Cię szczęście.
                                          Przekłuj teraz balon i wróć do swego ciała.
                                          Oddychaj spokojnie.
                                          9.Jesteś jednością ze swoją planetą. Jesteś jednością z Ziemią.
                                          Ziemia oczekuje Twojej miłości.
                                          Otwórz swe serce i wyślij z niego strumień złotego światła, niech
                                          obejmie całą kulę ziemską.
                                          Widzisz jak Ziemia zmniejsza się i wnika do Twego serca. Jest Tobą.
                                          A Ty jesteś nią. Noś ją w swym sercu. Kochaj ją.
                                          Ty i Ona to jedność.
                                          10. Wróć teraz do siebie. Do miejsca w którym jesteś.
                                          Policz teraz od jednego do trzech i znajdziesz się w swoim ciele. Tu
                                          i teraz.
                                          • Gość: devilangel Medytacja całego życia cz.1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.09, 15:31
                                            Wstęp ogólny.

                                            Usiądź w spokojnym miejscu i uświadom sobie, gdzie jesteś … Umieść
                                            się w czasie i przestrzeni. Czujesz jak plecy i uda dotykają krzesła
                                            … Czujesz ubranie na ciele … Słyszysz docierające do ciebie głosy …
                                            Czujesz powietrze w pokoju … W tej chwili nigdzie nie musisz iść,
                                            niczego nie musisz robić … Po prostu jesteś tu i teraz … Zamknij
                                            oczy, jeżeli jeszcze tego nie zrobiłeś … Skoncentruj się na oddechu
                                            … Czujesz jak powietrze wchodzi do płuc i wychodzi z nich … Staraj
                                            się poczuć powietrze w nozdrzach podczas wdechu i wydechu … Jeśli
                                            przeszkadzają ci jakieś myśli, to nie szkodzi. Możesz potraktować je
                                            jak napisy programu audycji telewizyjnych przesuwających się na
                                            ekranie telewizora. Dostrzeż je i pozwól im przepływać … Kontynuując
                                            oddychanie, możesz zachować świadomość, jeśli chcesz … Lub możesz
                                            dać jej odpłynąć, by móc się zrelaksować … Będąc dzieckiem,
                                            nauczyłeś się zachowywać świadomość lub pozwalać jej odejść … Wiesz
                                            dokładnie, na ile musisz ją zachować, a na ile możesz pozwolić jej
                                            odejść … Nauczyłeś się doskonałej równowagi w niemowlęctwie, ucząc
                                            się oddychania … Nauczyłeś się wdychać powietrze i zatrzymywać
                                            oddech tak długo, by dotlenić wszystkie komórki krwi … Nauczyłeś się
                                            rozluźniać … odczuwać wydychanie powietrza … Będąc niemowlęciem,
                                            nauczyłeś się ssać pierś matki … Nauczyłeś się ssać butelkę …
                                            Odprężałeś się, czując smak ciepłego mleka … Szybko nauczyłeś się
                                            trzymać butelkę … I odkładać ją, gdy skończyłeś … Nauczyłeś się
                                            trzymać barierki łóżeczka … I puszczać ją, gdy chciałeś się z
                                            powrotem położyć … dokładnie wiesz zatem, jak mocno trzeba się
                                            trzymać i jak rozluźniać uchwyt … Możesz ufać sobie, wierzyć, że
                                            znajdziesz to czego ci potrzeba …

                                            Możesz teraz poczuć, że powieki stały się ciężkie … Możesz pozwolić
                                            im zacisnąć się mocno … Możesz mieć uczucie ciężaru w szczękach … w
                                            ramionach i dłoniach … Czujesz, że nie możesz ruszać dłońmi … Możesz
                                            czuć ciężar w nogach i stopach … Jakbyś nie mógł ruszać nogami … Lub
                                            może być odwrotnie, jakby całe twoje ciało fruwało … Jakby dłonie i
                                            ramiona były lekkie jak piórko … Naprawdę nie wiesz co czujesz –
                                            ciężkość lub lekkość … Czujesz to, co jest dla ciebie właściwe …

                                            Teraz możesz zacząć przeżywać niektóre z twoich wspomnień z
                                            dzieciństwa … Możesz przypomnieć sobie pierwsze dni w szkole …
                                            swoich najlepszych przyjaciół z tego okresu … Możesz wspomnieć
                                            miłego nauczyciela lub sąsiada … Możesz przypomnieć sobie dom, w
                                            którym mieszkałeś przed pójściem do szkoły … Jakiego koloru był ten
                                            dom ?… Czy mieszkałeś w mieście ?… Na wsi ?… Teraz widzisz pokoje w
                                            tym domu … Gdzie spędzałeś najwięcej czasu ?… Czy miałeś własny
                                            pokój ?… Gdzie stał stół jadalny ?… Spójrz, kto siedzi przy tym
                                            stole ?… Co czułbyś, siedząc przy tym stole ?… Co czułbyś mieszkając
                                            w tym domu ?…
                                            • Gość: devilangel Re: Medytacja całego życia cz.2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.09, 15:32
                                              Niemowlęctwo.

                                              Wyobraź sobie lub przypomnij dom, w którym żyła twoja rodzina, kiedy
                                              przyszedłeś na świat … Wyobraź sobie pokój, w którym, spałeś po
                                              narodzeniu … Spójrz, jakim pięknym byłeś niemowlęciem … Posłuchaj
                                              swego gaworzenia, płaczu, śmiechu … Wyobraź sobie, że przytulasz
                                              swoje milutkie, małe „JA” … Jesteś tu jako mądry, łagodny czarodziej
                                              … Przyglądasz się sobie samemu jako niemowlęciu … Kto jest tu
                                              jeszcze ?… Twoja mama ?… Twój Tata ?… Co czujesz, rodząc się w tym
                                              domu i w tej rodzinie ?… Teraz wyobraź sobie, że jesteś owym
                                              bezcennym malutkim człowiekiem, który widzi to wszystko … Zobacz
                                              siebie jako dorosłego … Ujrzyj siebie jako czarodzieja lub po prostu
                                              siebie … Odczuj obecność kogoś, kto cię kocha. Teraz wyobraź sobie,
                                              że ów dorosły podnosi cię i bierze w ramiona. Posłuchaj jak czule
                                              szepce ci następujące afirmacje:
                                              Witaj na tym świecie, czekałem na ciebie.
                                              Cieszę się że tu jesteś.
                                              Przygotowałem specjalnie dla ciebie pokój.
                                              Podobasz mi się taki, jaki jesteś.
                                              Nie opuszczę cię, bez względu na wszystko.
                                              Twoje potrzeby są moimi potrzebami.
                                              Poświęcę cały swój czas, aby zaspokoić twoje potrzeby.
                                              Tak bardzo się cieszę, że jesteś chłopcem.
                                              Pragnę się o ciebie troszczyć i jestem do tego przygotowany.
                                              Lubię cię karmić, kąpać, zmieniać pieluszki i spędzać z tobą czas.
                                              Na całym świecie nie ma nikogo takiego jak ty.
                                              Bóg się ucieszył, gdy przyszedłeś na świat.

                                              Słuchając afirmacji, czuj to, co chcesz czuć …

                                              Teraz niech twój dorosły położy cię z powrotem do łóżeczka … Słuchaj
                                              jego zapewnień, że nigdy cię nie opuści … Że teraz już zawsze będzie
                                              przy tobie … Ponownie stań się dorosłym … Spójrz na swoje drogocenne
                                              niemowlęce „JA” … Uświadom sobie, że właśnie je odzyskałeś … Poczuj,
                                              że wracasz do swego wewnętrznego domu … To maleństwo jest
                                              upragnione, kochane i nigdy już nie będzie samotne … Opuść ten
                                              pokój, ten dom, a odchodząc obejrzyj się za siebie … Przechadzaj się
                                              dalej ścieżką wspomnień … Powędruj wstecz do szkoły podstawowej …
                                              Wejdź w okres dorastania … Wejdź we wspomnienia wczesnej dojrzałości
                                              …Teraz wejdź tam gdzie jesteś obecnie … Poczuj palce u nóg … Porusz
                                              nimi … Zrób głęboki wdech i poczuj energię w piersiach … Wydychaj
                                              głośno powietrze … Poczuj energię w ramionach i palcach … Poruszaj
                                              palcami rąk … Poczuj energię w barkach, szyi, szczękach … Wyciągnij
                                              ramiona … Poczuj swoją twarz i powróć do bycia tu i teraz … Powróć
                                              do zwykłej świadomości na jawie … Otwórz oczy.
                                              • Gość: devilangel Re: Medytacja całego życia cz.2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.09, 15:33
                                                Małe dziecko (8 miesięcy – 3 lat).

                                                Wyobraź sobie, że wychodzisz z domu i widzisz małe dziecko bawiące
                                                się w piaskownicy … Przyjrzyj się mu uważnie, wczuj się w nie … Jaki
                                                jest kolor jego oczu ?… Jakie ma włosy ?… W co jest ubrane ?…
                                                Zagadnij do tego dziecka … Powiedz to, na co masz ochotę mu
                                                powiedzieć … A teraz wskocz do piaskownicy i sam stań się małym
                                                dzieckiem … Jak to jest być małym dzieckiem ?…Spójrz na dorosłego
                                                siebie …

                                                Słuchaj tej dorosłej osoby, która jako dorosły, mądry, łagodny
                                                czarodziej przekazuje ci afirmacje. Siądź na jego kolanach, jeśli
                                                dzięki temu czujesz się bezpieczniej.

                                                Mały Włodziu, to normalne, że czujesz się zaciekawiony, chcesz
                                                oglądać, dotykać i brać do buzi różne rzeczy. Będę czuwał nad twoim
                                                bezpieczeństwem, gdy będziesz poznawał swoje otoczenie.
                                                Kocham cię takim, jakim jesteś, mały Włodziu.
                                                Jestem tutaj po to, by zatroszczyć się o twoje potrzeby. Ty nie
                                                musisz troszczyć się o moje.
                                                To normalne, że wymagasz troski, mały Włodziu.
                                                To normalne, że czasem chcesz powiedzieć „nie”, mały Włodziu. Cieszę
                                                się, że chcesz być sobą.
                                                To całkowicie normalne, ze się czasem denerwujemy. Wspólnie uporamy
                                                się ze swoimi problemami.
                                                To normalne, że się obawiasz, jeśli robisz coś po swojemu.
                                                To normalne, że czujesz smutek, jeśli coś ci nie wychodzi.
                                                Nie opuszczę cię, bez względu na wszystko.
                                                Możesz być sobą i liczyć na to, że zostanę u twojego boku.
                                                Uwielbiam obserwować jak uczysz się chodzić i mówić. Uwielbiam
                                                patrzeć, jak stajesz się samodzielny i rozwijasz się.
                                                Kocham cię i cenię, mały Włodziu.

                                                Jeśli czujesz potrzebę uściśnięcia swojego dorosłego, uczyń to.
                                                Ściskając dorosłego, poczuj, że znowu stajesz się dorosłym sobą.
                                                Przytul swoje małe dziecko. Podejmij zobowiązanie, że będziesz
                                                kochał tę nieostrożną, odkrywczą, ciekawą, badającą część samego
                                                siebie. Powiedz dziecku: Nigdy cię nie opuszczę … Zawsze będę przy
                                                tobie … Uświadom sobie, że właśnie odnalazłeś swe małe dziecko …

                                                Poczuj zmysłami ten powrót do swego wewnętrznego domu … Twoje małe
                                                dziecko jest upragnione, kochane i nigdy już nie będzie samotne …
                                                Wyjdź ze swego domu …Wędruj nadal ścieżką wspomnień … Przejdź się po
                                                dziedzińcu pierwszej szkoły. Spójrz na plac zabaw i na huśtawkę …
                                                Przejdź się po ścieżkach, po których chodziłeś będąc nastolatkiem …
                                                Odtwórz wspomnienia sprzed dwóch lat … Poczuj się w przestrzeni, w
                                                której teraz się znajdujesz … Poczuj palce u nóg … Porusz nimi …
                                                Poczuj energię płynącą przez nogi … Biorąc głęboki oddech, poczuj
                                                energie w piersiach … Głośno wydychaj powietrze … Poczuj energię w
                                                dłoniach i palcach … Poruszaj palcami rąk … Poczuj energię w
                                                barkach, szyi, szczękach … Wyciągnij ramiona … Poczuj swoją twarz i
                                                wróć do chwili obecnej … Otwórz oczy.
                                                • Gość: devilangel Re: Medytacja całego życia cz.4 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.09, 15:35
                                                  Przepraszam Was, nie zmienilam numeru czesci dzieciecej od 8 m-cy do
                                                  3 lat-oczywiscie to miala byc cz.3. Sorry, tu nie da sie korekty
                                                  wstawic. Ok, teraz czesc nastepna:
                                                  Przedszkolak (3 – 6 lat).

                                                  Zobacz teraz swoje wewnętrzne dziecko w wieku około pięciu lat …
                                                  Wyobraź sobie, że wyszło z domu, że widzisz je na podwórku. Przejdź
                                                  obok niego i powiedz „cześć” … Jak jest ubrane ?… Czy ma lalkę,
                                                  misia, łopatkę albo jakąś inną zabawkę ?… Zapytaj, jaką zabawkę lubi
                                                  najbardziej … Zapytaj, czy ma jakieś zwierzątko …Powiedz mu, że
                                                  przychodzisz z jego przyszłości i że będziesz przy nim zawsze kiedy
                                                  cię będzie potrzebowało … Teraz sam stań się swoim przedszkolnym
                                                  dzieckiem wewnętrznym … Spójrz na siebie dorosłego (starego,
                                                  mądrego, miłego czarodzieja) … Zobacz swoją twarz, z której
                                                  promieniuje miłość … Usłysz siebie dorosłego, jak mówisz do siebie
                                                  małego, żeby ci usiadł na kolanach, jeżeli tylko zechce … Jeśli nie
                                                  chce, to w porządku … Teraz usłysz, jak dorosły mówi ci afirmacje,
                                                  powoli, łagodnym głosem …

                                                  Mały Włodziu, uwielbiam patrzeć, jak się rozwijasz.
                                                  Będę przy tobie, żeby sprawdzić twoje granice i odkrywać twoje
                                                  ograniczenia.
                                                  To normalne, że myślisz o sobie. Możesz myśleć o swoich uczuciach i
                                                  doznawać uczuć związanych z tym, o czym myślisz.
                                                  Lubię twoją energię życiową. Lubię twoją ciekawość dotyczącą spraw
                                                  seksu.
                                                  To normalne, że badasz różnice między chłopcami i dziewczynkami.
                                                  Ustanowię dla ciebie granice, żeby ci pomóc odkryć, kim jesteś.
                                                  Kocham cię po prostu takim, jaki jesteś, mały Włodziu.
                                                  To dobrze, że jesteś inny, że masz swoje własne poglądy na różne
                                                  sprawy.
                                                  To dobrze, że wyobrażasz sobie różne rzeczy bez obawy, że się
                                                  spełnią. Pomogę ci oddzielić fantazję od rzeczywistości.
                                                  Cieszę się, że jesteś chłopcem.
                                                  Masz prawo płakać, mimo że jesteś duży.
                                                  To dobrze, że odkrywasz skutki swego postępowania.
                                                  Możesz mnie pytać, o co tylko zechcesz.
                                                  Możesz zadawać pytania, jeśli coś wprawia cię w zakłopotanie.
                                                  Nie jesteś odpowiedzialny za małżeństwo swoich rodziców.
                                                  Nie jesteś odpowiedzialny za swojego tatę.
                                                  Nie jesteś odpowiedzialny za swoją mamę.
                                                  Nie jesteś odpowiedzialny za rodzinne kłopoty.
                                                  To dobrze, że badasz i odkrywasz, kim jesteś.

                                                  Niech dziecko odczuje to, co czuje … Teraz powoli stań się znów
                                                  dorosłym sobą … Powiedz swojemu dziecku wewnętrznemu, że jesteś
                                                  tutaj i że będziesz do niego dużo, dużo mówić. Powiedz, że jesteś
                                                  jedyną osobą, której nigdy nie utraci, i że nigdy go nie opuścisz …
                                                  Pożegnaj je na razie i zacznij iść naprzód ścieżką pamięci. Przejdź
                                                  koło swojego ulubionego kina i kiosku z lodami … Przejdź koło swojej
                                                  szkoły … Koło boiska szkoły średniej … Poczuj, że wkraczasz w
                                                  teraźniejszość … Poczuj, że poruszasz stopami … Porusz palcami u nóg
                                                  … Poczuj energię w górnej części ciała … Weź bardzo głęboki oddech …
                                                  Wydychaj głośno powietrze … Poczuj energię w twarzy… Poczuj miejsce,
                                                  gdzie siedzisz… Ubranie na twoim ciele… Teraz powoli otwórz oczy…
                                                  Siedź tak przez parę minut i doświadczaj tego, czego w danym
                                                  momencie doświadczasz.
                                                  • Gość: devilangel Re: Medytacja całego życia cz.5 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.09, 15:38
                                                    Wiek szkolny (6 lat do okresu pokwitania).-teraz to bedzie

                                                    Jak było w twoim domu, kiedy po raz pierwszy poszedłeś do szkoły ?…
                                                    Czy pamiętasz swój pierwszy dzień w szkole ?… Czy pamiętasz każdy
                                                    pierwszy dzień w każdej klasie ?… Czy miałeś ze sobą drugie
                                                    śniadanie ?…Tornister ?… Jak wyglądała twoja droga do szkoły ?… Czy
                                                    bałeś się chodzić do szkoły ?… Czy w szkole były brutalne dzieci,
                                                    których się bałeś ?… Kto był twoim ulubionym nauczycielem ?… Miałeś
                                                    pana czy panią ?… Wyobraź sobie boisko szkolne… Zobacz na boisku
                                                    siebie z lat szkolnych… Co robisz ?… Jak jesteś ubrany ?… Podejdź do
                                                    małego siebie i wyobraź sobie, że mógłbyś się nim stać… Teraz jesteś
                                                    dzieckiem w wieku szkolnym, które spogląda na siebie dorosłego…
                                                    Widzisz się w postaci mądrego i dobrego czarodzieja… Wsłuchaj się w
                                                    swój dorosły głos, który mówi do ciebie ciepłe, pełne miłości słowa…

                                                    Mały(a)....., możesz być w szkole tym, kim jesteś. Możesz się
                                                    bronić, a ja ci pomogę.
                                                    Jesteś w porządku, kiedy uczysz się po swojemu.
                                                    Jesteś w porządku, kiedy zastanawiasz się nad różnymi rzeczami i
                                                    wypróbowujesz je, zanim się do nich przekonasz.
                                                    Możesz wierzyć swoim własnym sądom, lecz powinieneś ponosić
                                                    konsekwencje wyborów, jakich dokonujesz.
                                                    Wolno ci robić wszystko na swój sposób; wolno ci się nie zgadzać.
                                                    Kocham cię takiego, jakim jesteś, mały Włodziu.
                                                    Możesz zawierzyć swoim uczuciom. Jeśli się boisz, powiedz mi.
                                                    To normalne, że się boisz. Możemy o tym rozmawiać.
                                                    Możesz wybierać sobie przyjaciół.
                                                    Możesz ubierać się tak jak inne dzieci albo tak, jak chcesz.
                                                    Zasługujesz na to, żeby mieć to, czego pragniesz.
                                                    Chcę być z tobą, bez względu na wszystko.
                                                    Kocham cię, mały(a)........

                                                    Skup się na tym, co czujesz… Pożegnaj się z dobrym czarodziejem i
                                                    obejmij go, jeśli masz ochotę… Powoli stań się znowu dorosłym sobą…
                                                    Powiedz swojemu dziecku wewnętrznemu, że od tej pory jesteś do jego
                                                    dyspozycji… Powiedz mu, że może na ciebie liczyć.

                                                    Zacznij iść naprzód w czasie… Zobacz swoją szkołę średnią… Jakiego
                                                    koloru jest budynek ?… Zobacz najlepszego przyjaciela ze szkoły
                                                    średniej… Usłysz swoją ulubioną piosenkę… Idź w czasie dalej, aż do
                                                    okresu wczesnej dorosłości… Zobacz dom, w którym teraz mieszkasz…
                                                    Zobacz swój pokój… Poczuj, gdzie teraz dokładnie jesteś… Porusz
                                                    palcami nóg… Poczuj energię płynącą w górę przez twoje nogi… Weź
                                                    głęboki oddech… Wydychaj głośno powietrze… Poczuj, że jesteś
                                                    całkowicie obecny, powróciłeś do duszy i ciała… Otwórz oczy.
                                                  • Gość: devilangel Re: Medytacja całego życia cz.6 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.09, 15:39
                                                    Wiek młodzieńczy (13 – 26 lat)

                                                    Zamknij oczy i skup się na oddychaniu… Przy wdechu wciągnij lekko
                                                    dolną część brzucha, przy wydechu wypchnij brzuch. Wdychając
                                                    powietrze, policz do czterech, zatrzymaj oddech, licząc również do
                                                    czterech i wydychaj, licząc do ośmiu… Powtórz to kilka razy… Wdech –
                                                    cztery, zatrzymanie – cztery, wydech – szesnaście… Potem wdech –
                                                    cztery, zatrzymanie – cztery, wydech – trzydzieści dwa… Powtórz to
                                                    trzy razy… Teraz powróć do normalnego oddychania. Przy wydechu
                                                    skoncentruj się na cyfrze trzy… Zobacz ją, narysuj palcem albo
                                                    usłysz… Potem zrób to samo z cyfrą dwa… Potem z jedynką… Teraz
                                                    jedynka staje się bramą… Otwórz ją i wejdź w długi, kręty korytarz z
                                                    drzwiami po obu stronach… Po lewej stronie zobacz dni z napisem
                                                    Ostatni rok.… Otwórz je i zajrzyj do środka. Zobacz przyjemną scenę
                                                    z ostatniego roku… Zamknij drzwi i podejdź do następnych, po prawej
                                                    stronie… Otwórz je i zobacz tam siebie w wieku młodzieńczym… Obejmij
                                                    go. Powiedz, że wiesz, przez co przeszedł… Powiedz, że nadszedł czas
                                                    odejść z domu. Powiedz, że jesteś tutaj, żeby go wesprzeć… Że
                                                    powinniście pójść razem i zabrać wszystkie pozostałe części ciebie –
                                                    niemowlę, małe dziecko, przedszkolaka i ucznia… Razem z twoim
                                                    wcieleniem z lat młodzieńczych idźcie do końca korytarza i otwórzcie
                                                    drzwi… Zajrzyj do środka i zobacz swój pierwszy dom, jaki pamiętasz…
                                                    Wejdź do tego domu i znajdź pokój, w którym mieszkasz ty jako
                                                    niemowlę… Niech nastolatek weźmie je na ręce… Zawróć kawałek, otwórz
                                                    pierwsze drzwi po lewej stronie korytarza i zobacz siebie – małe
                                                    dziecko… Weź je za rękę, idźcie razem, otwórz pierwsze drzwi po
                                                    prawej i zobacz siebie – przedszkolaka… Popatrz na niego… W co jest
                                                    ubrany ? Weź go za rękę i wyjdźcie z pokoju. Znajdź teraz siebie z
                                                    lat szkolnych… w co jest ubrany ? Powiedz mu, żeby wziął nastolatka
                                                    za rękę i wyjdźcie z domu… Stoisz teraz koło siebie – nastolatka…
                                                    Kto trzyma na ręku ciebie – niemowlę ?… Uczeń trzyma nastolatka za
                                                    rękę… Ty trzymasz za rękę małe dziecko i przedszkolaka… Teraz zobacz
                                                    jak niemowlę staje się małym dzieckiem… Małe dziecko –
                                                    przedszkolakiem… Przedszkolak – uczniem… Uczeń staje się tobą –
                                                    nastolatkiem… Ty – dorosły i ty – nastolatek stoicie obok siebie…
                                                    Teraz zobacz swoich rodziców wychodzących z domu, w którym
                                                    mieszkałeś w wieku młodzieńczym… Ty – dorosły i ty – nastolatek
                                                    machacie im ręką na pożegnanie… Powiedz im, że wy wszyscy teraz
                                                    odchodzicie… Powiedz, że wiesz, że starali się najlepiej, jak mogli…
                                                    Zobacz w nich skrzywdzonych ludzi, którymi w istocie byli… Przebacz
                                                    im, że cię porzucili… Powiedz, że odtąd sam dla siebie będziesz
                                                    rodzicem… Zacznij oddalać się od domu… Spójrz przez ramię za siebie…
                                                    Zobacz, że stają się coraz mniejsi… Aż całkiem znikną z oczu… Spójrz
                                                    przed siebie i zobacz ukochaną osobę (małżonka, przyjaciela), która
                                                    na ciebie czeka… Jeśli masz terapeutę, ujrzyj go… Jeśli masz grupę
                                                    pomocy, zobacz tę grupę… Jeśli wierzysz w Siłę Wyższą, ujrzyj Ją
                                                    przed sobą… Obejmij wszystkich… Uświadom sobie, że masz wsparcie…
                                                    Nie jesteś sam… Masz nową rodzinę albo możesz ją stworzyć… Teraz
                                                    niech twój nastolatek zespoli się z tobą… Wybierz jakiś okres
                                                    dzieciństwa i ujrzyj siebie jako dziecko w tym wieku… Powiedz mu, że
                                                    będziesz jego opiekunem… Jego nowym, kochającym i troskliwym
                                                    rodzicem… Powiedz mu, że lepiej niż ktokolwiek na świecie wiesz,
                                                    przez co przeszło i co wycierpiało… Powiedz mu, że ze wszystkich
                                                    ludzi, jakich kiedykolwiek pozna, ciebie jednego nigdy nie utraci…
                                                    Powiedz, że zawsze znajdziesz dla niego czas i codziennie z nim
                                                    będziesz… Powiedz mu, że kochasz je z całego serca…

                                                    Spójrz teraz poza granice swojego umysłu… Zobacz cyfrę trzy… Poczuj
                                                    palce u nóg… Porusz nimi… Zobacz cyfrę dwa… Poczuj energię, która
                                                    płynie od twoich nóg do górnej części ciała… Poczuj, jak energia
                                                    napływa do twojej głowy i mózgu… Zobacz cyfrę jeden… Bardzo powoli
                                                    otwórz oczy i przeciągnij się.
                                                  • Gość: devilangel Re: Medytacja całego życia -korygujaca/1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.09, 15:43
                                                    Kontakt z siłą bytu (medytacja wygaszająca myśli)

                                                    Zacznij od skupienia się na oddechu… Po prostu uświadom sobie, że
                                                    oddychasz… Zwróć uwagę, co się dzieje w twoim ciele podczas wdechu i
                                                    wydechu… Zwróć uwagę na powietrze wchodzące i wychodzące przez
                                                    nozdrza… Czujesz różnicę ?… Niech wdychane powietrze napłynie do
                                                    twojego czoła, a wydech usunie stamtąd wszystkie napięcia… Teraz
                                                    niech wdech wchodzi w okolice oczu… Wydech niech usuwa stamtąd
                                                    napięcia… Teraz wdech wchodzi w okolice ust… Potem do szyi i barków…
                                                    Spływa w dół ramion i wychodzi przez ręce… Wdech wchodzi w klatkę
                                                    piersiową, a wydech usuwa napięcie… Wdech napływa do brzucha…
                                                    Napływa do pośladków, a wydech usuwa napięcie… Wdech wchodzi do
                                                    łydek, wydech usuwa napięcie… Teraz niech całe twoje ciało się
                                                    odpręży… Wyobraź sobie, że jesteś pusty w środku… Wyobraź sobie, że
                                                    przechodzi przez ciebie ciepłe, złote światło słoneczne… Zaczynasz
                                                    czuć ciężar albo lekkość… Sam decydujesz, co odczuwasz… Twoje
                                                    powieki są bardzo ciężkie… Twoje ramiona są ciężkie… Twoje nogi i
                                                    stopy są ciężkie… Albo możesz czuć się bardzo lekko… Całe twoje
                                                    ciało jakby unosi się w powietrzu… Wyobraź sobie, że horyzont
                                                    twojego umysłu staje się coraz ciemniejszy, aż w końcu wpatrujesz
                                                    się w samą ciemność… W środku tej ciemności zaczynasz dostrzegać
                                                    punkcik światła… Powoli staje się on coraz większy… Aż cały horyzont
                                                    rozjaśnia się… Teraz patrz w światło… Nic, tylko światło… Bądź
                                                    świadom nicości, której doświadczasz… Nie ma nic… Tylko czysty byt…
                                                    Teraz zobacz, jak powoli, w środku twojego horyzontu pojawia się
                                                    cyfra trzy… Znów oddychaj świadomie… Niech twoja świadomość zacznie
                                                    się skupiać na poszczególnych częściach twojego ciała, zaczynając od
                                                    palców u nóg, a potem coraz wyżej: nogi, biodra, brzuch, klatka
                                                    piersiowa, ramiona, ręce, szyja i barki, twarz i mózg… Uświadom
                                                    sobie, że jesteś… Jesteś w żywym kontakcie z samym sobą… Z
                                                    swoim „JA”… Teraz zobacz cyfrę dwa… Porusz palcami u nóg… Porusz
                                                    rękoma… Poczuj, że twoje ciało dotyka krzesła, a stopy opierają się
                                                    o podłogę… Usłysz wszystko, co dzieje się dookoła ciebie… Teraz
                                                    zobacz cyfrę jeden i powoli otwórz oczy…
                                                  • Gość: devilangel Re: Medytacja całego życia -korygujaca/2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.09, 15:48
                                                    Uwolnienie się od uwikłanych zależności rodzinnych.
                                                    Krok Pierwszy: uwikłany rodzic
                                                    Zamknij oczy i skoncentruj się na wspomnieniach o rodzicu, z którym
                                                    miałeś najbardziej zawikłane stosunki. Zobacz, poczuj lub usłysz tę
                                                    osobę, doświadczając jej wewnątrz siebie. Niech będzie obecna w
                                                    swoim najlepszym zachowaniu. Twoja nieświadomość dobrze wie, co to
                                                    za zachowanie… Zaufaj pierwszej rzeczy, jaka ci przyjdzie na myśl.
                                                    Jeśli nie potrafisz ujrzeć swojego rodzica, poczuj go albo niech ci
                                                    się wydaje, że on – lub ona – jest przy tobie.
                                                    Krok drugi: poczuj uwikłanie
                                                    Zobacz teraz swoje skrzywdzone dziecko w wieku szkolnym, jak stoi
                                                    obok twojego rodzica… Zauważ, jak jest ubrane… Usłysz, jak mówi do
                                                    rodzica… Teraz wejdź w ciało swojego wewnętrznego dziecka i jego
                                                    oczami popatrz na rodzica… Patrz na niego z różnych stron… Zwróć
                                                    uwagę, jak brzmi jego głos… Poczuj jego zapach… Teraz podejdź do
                                                    rodzica i obejmij go… Co czujesz, dotykając go ?… W jaki sposób
                                                    czujesz się z nim nadmiernie związany ? Jak doświadczasz tego
                                                    związku ? Jak czujesz to, że rodzic jest związany z tobą ? Czy jest
                                                    to przywiązanie fizyczne ? Czy dotyczy określonej części twojego
                                                    ciała ? (Wielu ludzi odczuwa to połączenie w okolicy pachwiny,
                                                    żołądka lub piersi). Czy łączy was sznur lub coś w tym rodzaju ? A
                                                    może gumowa taśma ? Doświadcz w pełni, na czym polega to powiązanie.
                                                    Krok trzeci: tymczasowe zerwanie uwikłania
                                                    Teraz zerwij na chwilę to połączenie… Poczuj, jak byłoby, gdybyś nie
                                                    był związany. Jeśli jesteś połączony sznurem, wyobraź sobie, że
                                                    przecinasz go nożyczkami…. Jeśli jesteś zespolony z ciałem rodzica,
                                                    wyobraź sobie, że rozdziela was laserowy promień cudownego, złotego
                                                    światła, który jednocześnie goi ranę… W tym momencie doznasz
                                                    przykrego uczucia z powodu oddzielenia się… Jest to sygnał, że
                                                    połączenie służy ważnemu celowi w twoim życiu. Pamiętaj, że się nie
                                                    odłączasz. Próbujesz tylko, jakie jest uczucie tymczasowego
                                                    odłączenia.
                                                    Krok czwarty: odkrycie pozytywnej funkcji uwikłania
                                                    Postaw sobie pytanie: „Co takiego, co zaspokaja moje podstawowe
                                                    potrzeby, rzeczywiście uzyskałem od tego rodzica ?”… „Czego naprawdę
                                                    chcę od tego rodzica ?”… Poczekaj, aż uzyskasz odpowiedź, która
                                                    dotrze do głębi – na przykład taką, że chodzi o twoje
                                                    bezpieczeństwo, pewność, ochronę przed śmiercią, poczucie, że coś
                                                    znaczysz, że jesteś wartościowy i można cię pokochać… Teraz znów
                                                    połącz się z rodzicem.
                                                  • Gość: devilangel Re: Medytacja całego życia -korygujaca/2a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.09, 15:50
                                                    Krok piąty: wykorzystanie potencjału twojego dorosłego „JA”
                                                    Spójrz teraz w lewo lub w prawo i zobacz siebie jako dobrego,
                                                    mądrego czarodzieja (albo inne, realistyczne przedstawienie „JA”,
                                                    które posiada największa siłę). Uświadom sobie, że ten starszy „TY”
                                                    potrafi dać ci to, czego pragniesz, a o czym myślisz, że dotychczas
                                                    otrzymujesz, trwając w swoim uwikłanym związku z rodzicem. Spójrz
                                                    realnie na swoje bogate dorosłe „JA”… Zwróć uwagę, jak ta część
                                                    ciebie patrzy, jak porusza się, jaki ma głos. Podejdź i obejmij
                                                    swoje dorosłe „JA”… Poczuj moc i potencjał twojego dorosłego „JA”…
                                                    Zdaj sobie sprawę, że to, co najgorsze i czego się obawiałeś, jest
                                                    już przeszłością… Padłeś ofiarą przemocy, a dotychczasowe uwikłanie
                                                    przestało istnieć… Twoje dorosłe „JA” poradziło sobie z nim… Twoje
                                                    dorosłe „JA” przetrwało i rozwiązało twój problem.
                                                    Krok szósty: przekształcenie połączenia z rodzicem w powiązanie ze
                                                    sobą
                                                    Zwróć się znowu do swojego uwikłanego rodzica… Zobacz i poczuj
                                                    połączenie… Przetnij je i połącz się ze swoim dorosłym „JA” w taki
                                                    sam sposób, jak byłeś połączony z rodzicem… Doznaj radosnego uczucia
                                                    możliwości polegania na kimś, kto cię nigdy nie zawiedzie: na sobie.
                                                    Podziękuj twojemu dorosłemu „JA” za to, że jest przy tobie. Odczuj
                                                    radość z tego, że otrzymujesz od swojego dorosłego „JA” to, czego
                                                    chciałeś od swojego rodzica. Twoje dorosłe „JA” jest osobą, której
                                                    nigdy nie utracisz.
                                                    Krok siódmy: okaż szacunek swojemu uwikłanemu rodzicowi
                                                    Spójrz teraz na swojego uwikłanego rodzica i zwróć uwagę na to, że
                                                    ma wybór. Może przyłączyć się do swojego dorosłego „JA”. Pamiętaj,
                                                    że twój rodzic ma te same możliwości odzyskania siebie i otoczenia
                                                    opieką, jakie posiadasz ty. Zwróć uwagę, że twój rodzic nie ma
                                                    szansy na prawdziwe spełnienie, dopóki pozostaje z tobą w uwikłanej
                                                    zależności… Okazujesz mu miłość, dając szansę na spełnienie. Zauważ
                                                    także, że masz teraz po raz pierwszy okazję utworzenia z nim
                                                    prawdziwego związku.
                                                    Krok ósmy: związek ze swoim „JA”
                                                    Wejdź teraz w twoje dorosłe „JA”… odczuj połączenie ze swoim
                                                    dzieckiem, które zostało skrzywdzone w wieku szkolnym… Uświadom
                                                    sobie, że teraz kochasz je, opiekujesz się nim i dajesz mu to, czego
                                                    potrzebowało od swojego rodzica.
                                                  • Gość: devilangel Re: Medytacja całego życia -korygujaca/2b IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.09, 15:55
                                                    Nowe ramy życia.

                                                    Skup się na oddychaniu. Obserwuj powoli ten proces… Stań się świadom
                                                    swego oddychania… Uświadom sobie, jak to jest, kiedy powietrze
                                                    wchodzi i wychodzi… Wydychając zacznij dostrzegać cyfrę pięć… Zobacz
                                                    czarną piątkę na tle białej zasłony albo białą na tle czarnej
                                                    zasłony… Jeśli masz trudności z ujrzeniem jej, wyobraź sobie, że
                                                    malujesz cyfrę pięć palcem albo że ją słyszysz. Jeśli to możliwe,
                                                    zrób wszystko naraz: zobacz tę cyfrę, nakreśl palcem i usłysz… Teraz
                                                    kolej na czwórkę – zobacz ją, nakreśl, usłysz albo wykonaj wszystkie
                                                    trzy czynności… Potem zrób to samo z trójką, dwójką i jedynką…
                                                    (długa przerwa)… Kiedy zobaczysz jedynkę, wyobraź sobie, że są to
                                                    drzwi. Zanim przez nie przejdziesz, wyobraź sobie, że wszystkie
                                                    twoje kłopoty i zmartwienia składasz do kryształowej kuli. Zagrzeb w
                                                    ziemi kulę wypełnioną zmartwieniami… Będziesz mógł wziąć ją sobie z
                                                    powrotem, kiedy medytacja się skończy… Teraz przejdź przez drzwi i
                                                    ujrzyj trzy stopnie prowadzące do następnych drzwi. Wyobraź sobie,
                                                    że wszystkie twoje wątpliwości, niedowiarstwo, sceptycyzm
                                                    umieszczasz w kryształowej kuli. Zakop ją. Zastanów się nad swoją
                                                    wiarą. Oto twoja historia:
                                                    Jesteś jedynym i niepowtarzalnym przejawem boskości.
                                                    Masz przeznaczenie, które tylko ty możesz wyrazić przez swoje
                                                    istnienie.
                                                    To przeznaczenie nie jest dramatyczne ani melodramatyczne.
                                                    Jest to po prostu różnica, która wynika z twojego bycia tutaj. Jest
                                                    to różnica, która czyni różnicę.
                                                    Twoje cudowne dziecko zawsze wiedziało, co to jest.
                                                    Twoje cudowne dziecko doprowadzi cię do odkrycia celu w życiu.
                                                    Teraz wejdź na schody i otwórz drzwi… znajdziesz tam ganek ze
                                                    schodami prowadzącymi prosto do nieba… (tutaj możesz posłuchać
                                                    spokojnej muzyki którą lubisz)… Zacznij dostrzegać zstępującą ze
                                                    schodów postać spowitą w błękitnobiałe światło… Kiedy postać
                                                    podejdzie bliżej, doświadczysz, ze jest to istota ciepła i
                                                    przyjazna. Może przybrać dowolną formę, bylebyś ją odczuwał jako
                                                    ciepłą i przyjazną. Jeśli postać cię przerazi, każ jej odejść i
                                                    poczekaj aż nadejdzie inna. Ta istota to twój wewnętrzny przewodnik.
                                                    Zapytaj, jak się nazywa. Powiedz, że chcesz porozmawiać z twoim
                                                    cudownym dzieckiem… Niech postać weźmie cię za rękę i pójdźcie w
                                                    górę po schodach… Dojdziesz do wielkiej świątyni. Twój przewodnik
                                                    przyprowadzi cię do drzwi… Wejdź. Zobacz różne przepiękne
                                                    przedmioty. Idź w stronę wysokiego ołtarza, gdzie zobaczysz posąg
                                                    pięknego, czarującego dziecka – to twoje cudowne dziecko. Zapytaj je
                                                    o cel swojego życia: dlaczego jestem tutaj ?… (długa przerwa)…
                                                    Przyjmij odpowiedź, niezależnie od formy, w jakiej zostanie
                                                    wyrażona. Może to być symbol, słowo, uczucie. Opowiedz o tym swojemu
                                                    cudownemu dziecku… (długa przerwa)… Nawet jeśli nie rozumiesz,
                                                    zabierz ze sobą to, co otrzymałeś. Podziękuj swojemu cudownemu
                                                    dziecku i wróć do drzwi. Czeka tam twój wewnętrzny przewodnik. Niech
                                                    sprowadzi cię na dół po schodach… Kiedy zejdziesz na ganek,
                                                    zatrzymaj się. Teraz możesz dokonać przeglądu całego swego życia, od
                                                    narodzin do chwili obecnej, w świetle nowego rozumienia. Nawet jeśli
                                                    przesłanie twojego cudownego dziecka nie było jasne, dokonaj
                                                    przeglądu, posługując się tą jego częścią, którą zrozumiałeś, a
                                                    która dotyczy twojego celu życiowego… Teraz wróć do momentu
                                                    narodzin. Jak gdybyś mógł zobaczyć siebie, gdy się rodzisz. Od tego
                                                    momentu przejrzyj po kolei, w świetle nowo nabytej wiedzy, wszystkie
                                                    kamienie milowe twojego życia czy zdarzenia, jakie pamiętasz. Zobacz
                                                    ludzi, którzy tam byli. Czy widzisz ich teraz inaczej ?… (długa
                                                    przerwa)… Może kogoś, kogo uważałeś za mało znaczącego teraz
                                                    bardziej doceniłeś ?… (długa przerwa)…Niektóre wydarzenia mogły
                                                    nabrać nowego sensu. Czy potrafisz odnaleźć nowe znaczenie zdarzeń,
                                                    które przysporzyły ci cierpień ?… (długa przerwa)…Dojdź do obecnego
                                                    momentu twojego życia.
                                                  • Gość: devilangel Re: Medytacja całego życia -korygujaca/2c IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.09, 15:57
                                                    . Zaakceptuj całe swoje życie jako doskonałe z punktu widzenia
                                                    swojej duszy. Teraz, po uporaniu się z pierwotnym bólem i po
                                                    dokonaniu pracy nad ego możesz patrzeć z tego wyższego, dogodnego
                                                    punktu. Zaakceptuj przeszłość jako doskonałą. Zaangażuj się w swój
                                                    cel…Prześlij miłość wszystkim, których znasz… Uświadom sobie, że
                                                    wszyscy jesteśmy dziećmi walczącymi o światłość. Zobacz, że twoi
                                                    rodzice są skrzywdzonymi dziećmi. Zobacz, jak wszystkich otacza
                                                    ciepłe, złociste światło słoneczne. Wyobraź sobie, że dotykasz i
                                                    obejmujesz ludzi, których poznałeś w swoim życiu… (długa przerwa)…
                                                    Pomyśl o każdym jak o dziecku, które potrzebuje przyjaźni i miłości.

                                                    Teraz wróć na ganek, z którego prowadzą schody do świątyni. Otwórz
                                                    drzwi i zejdź po trzech stopniach w dół. Zabierz z powrotem te swoje
                                                    przekonania, wątpliwości, sceptycyzm i założenia, które tylko
                                                    chcesz… Przejdź przez następne drzwi i zabierz z powrotem te
                                                    zmartwienia i lęki, które chcesz… Weź trzy głębokie oddechy. Poczuj,
                                                    jak ożywają twoje palce u nóg i stopy, gdy dostrzegasz cyfrę jeden…
                                                    Gdy zobaczysz cyfrę dwa, poczuj miejsce, na którym siedzisz i
                                                    ubranie na swoim ciele… Poczuj energię w swoich dłoniach. Niech
                                                    przez ramiona napłynie do szyi i barków… Teraz zobacz cyfrę trzy.
                                                    Poczuj, jak cały twój mózg budzi się. Głęboko odetchnij. Powiedz
                                                    sobie, że zatrzymasz przy sobie te obrazy, nawet jeśli ich w pełni
                                                    nie rozumiesz. Teraz zobacz cyfrę cztery i obudź się, gdy zobaczysz
                                                    cyfrę pięć.
                                                  • Gość: devilangel Re: Medytacja całego życia -korygujaca/2d IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.09, 15:58
                                                    Wspomnienia z dzieciństwa.
                                                    Skoncentruj się na oddychaniu… Bądź świadomy tego, co się dzieje w
                                                    twoim ciele, kiedy robisz wdech i wydech… Powoli zacznij wydychać
                                                    białą parę, która na tle czarnej zasłony uformuje cyfrę pięć… Jeśli
                                                    nie możesz dostrzec piątki, narysuj ją palcem… Potem „wytchnij” albo
                                                    narysuj palcem czwórkę… Poczuj, że trochę się rozluźniasz…
                                                    Równocześnie uświadom sobie, że panujesz nad sobą na tyle, na ile
                                                    trzeba… Teraz „wytchnij” albo narysuj trójkę… Teraz możesz rozluźnić
                                                    się trochę bardziej… Przypomnij sobie, kiedy po raz pierwszy
                                                    nauczyłeś się panować nad sobą i rozluźniać… Nauczyłeś się panować
                                                    nad sobą podczas nauki chodzenia… Kiedy uczyłeś się jeść… Nauczyłeś
                                                    się rozluźniać, kiedy huśtałeś się na huśtawce, a wiatr rozwiewał ci
                                                    włosy… kiedy po raz pierwszy marzyłeś albo kiedy poszedłeś późno
                                                    spać… wiesz więc dobrze, na ile potrafisz panować nad sobą, a na ile
                                                    możesz się rozluźnić… Potrafisz być całkiem świadomy swojego głosu,
                                                    muzyki, ubrania na ciele… Pleców opartych o krzesło, powietrza na
                                                    twarzy… Równocześnie ujrzyj światło i wejdź w spokojny trans… Możesz
                                                    poczuć, jak całe twoje zewnętrzne ciało staje się nieczułe… Możesz
                                                    też poczuć, że twoje ciało staje się ciężkie… albo lekkie jak
                                                    piórko… Cokolwiek czujesz, ciężar czy lekkość, pozwalasz temu
                                                    uczuciu przenieść cię w sen… Będzie to sen o odkryciu… Odnajdziesz w
                                                    nim dawno zapomniane wspomnienie z dzieciństwa, to najbardziej
                                                    niezwykłe… Może być całkiem oczywiste albo też bardzo skomplikowane…
                                                    Z pewnością będzie to jednak senne wspomnienie o twórczym ziarnie…
                                                    Może już je przeżywasz, a może właśnie teraz go potrzebujesz…
                                                    Dowiesz się… A to, czego się dowiesz, będzie dla ciebie dobre i
                                                    właściwe… Przygotuj się, żeby dać sobie dwie minuty, co dla
                                                    nieświadomości jest całym czasem tego świata… W tym czasie
                                                    odnajdziesz inny czas… Możesz więc zrobić to właśnie teraz… (pauza –
                                                    dwie minuty)… Czegokolwiek teraz doświadczasz, jest to dla ciebie
                                                    dobre… Dokładnie tutaj powinieneś być… Możesz teraz przemyśleć
                                                    jeszcze inne swoje doznania… Może już wiesz… Może powinieneś wziąć
                                                    to, co otrzymałeś, i przeżyć z tym parę dni… Może parę tygodni…
                                                    Tylko ty będziesz wiedział… Możesz być zaskoczony… Możesz nagle
                                                    uzyskać świadomość… Patrząc na coś, czytając książkę, przechadzając
                                                    się… To przyjdzie do ciebie… Teraz powoli zobacz cyfrę trzy, poczuj
                                                    swoje ręce, porusz palcami u nóg… Teraz zobacz cyfrę pięć i odczuj,
                                                    że całe twoje ciało się budzi… Niech teraz twój umysł zbudzi się i
                                                    powróci do normalnego stanu świadomości… Teraz otwórz oczy.
                                                  • Gość: devilangel Re: Medytacja całego życia -koryg.podsumowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.09, 16:02
                                                    To na tyle. Duzo tego, ale sadze, ze warto upowszechnic ten tekst z
                                                    uwagi na wielkie terapeutyczne i poznawcze mozliwosci. Zachowalam
                                                    taki zapis tekstu by mozna bylo nagrac go i odtwarzac dla siebie lub
                                                    dla kogos bliskiego, zaprzyjaznionego. Zaznaczenie przerw umozliwi
                                                    nagranie tego tak, by bylo do uzytku :) Mam nadzieje ze mnie za te
                                                    lawine tekstu nie udusicie hehe :)
                                                  • Gość: devilangel Ewa Foley- Złote Zwierciadło i nie tylko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.09, 16:12
                                                    JEŻELI MASZ 10 SEKUND:

                                                    Oddech - najskuteczniejszy zawór bezpieczeństwa.
                                                    To ćwiczenie pozwala w każdej sytuacji wyzwolić się z błędnego
                                                    koła
                                                    stresu. Gdy tylko czujesz, że coś zaczyna ci dokuczać:
                                                    gwałtownie wypuść
                                                    powietrze z płuc. Ten wydech musi być mocny i głośny, chodzi o
                                                    to by
                                                    usunąć powietrze z samego dna płuc. Zacznij powtarzać w myśli
                                                    słowo:
                                                    "spokój" i powoli nabierz głęboko powietrza i znów wypuść je
                                                    długim
                                                    powolnym wydechem - ze słyszalnym "uff" na końcu. Opuść
                                                    ramiona. Powtórz
                                                    kilka razy. Natychmiast poczujesz się spokojniej. Ciało
                                                    powróci do
                                                    równowagi.



                                                    JEŻELI MASZ 20 SEKUND:

                                                    Ćwiczenie z dłońmi.
                                                    Potrzyj mocno dłonie, aby wyzwolić ciepło i energię. Przyłóż
                                                    dłonie do
                                                    zamkniętych oczu, podeprzyj się łokciami. Opuść ramiona i
                                                    siedź tak bez
                                                    ruchu oddychając lekko i swobodnie. Poczujesz jak energia z
                                                    twych dłoni
                                                    przenika do oczu i mózgu. Rozkoszuj się uczuciem ciepła i
                                                    ciemnością.
                                                    Przyniesie to ulgę oczom i karkowi.



                                                    JEŻELI MASZ MINUTĘ:

                                                    Naprzemienne oddychanie przez nos
                                                    Usiądź wygodnie. Przyłóż do czoła wskazujący, środkowy i
                                                    serdeczny palec
                                                    prawej ręki. Kciuk i mały palec delikatnie połóż na nozdrzach.
                                                    Zamknij
                                                    oczy. Nabierz powietrza. Zatkaj kciukiem praw± dziurkę od
                                                    nosa, wypuść
                                                    powietrze przez lewą dziurkę, a następnie także lewą dziurkę
                                                    ponownie
                                                    wciągnij je głęboko. Gdy nabierzesz powietrza poczekaj chwilę,
                                                    małym
                                                    palcem zatkaj lewą dziurkę jednocześnie odsłaniając prawą.
                                                    Wypuść nią
                                                    powietrze, znów zrób wdech, odczekaj chwilę i zasłoń prawą
                                                    dziurkę
                                                    kciukiem. Odsłoń lewą i wypuść powietrze. Powtórz to ćwiczenie
                                                    jeszcze dwa
                                                    razy. Potem stopniowo zwiększaj liczbę naprzemiennych
                                                    oddechów. Łatwiej
                                                    będzie ci odzyskać równowagę, spokój i opanowanie, gdy
                                                    poświęcisz na to
                                                    ćwiczenie choć kilka chwil dziennie.
                                                    ! GDY MASZ DWIE MINUTY:
                                                    Oddychanie przeponowe
                                                    Usi±dĽ wygodnie i opu¶ć ramiona. Jeżeli to możliwe połóż się
                                                    na plecach z
                                                    nogami ugiętymi w kolanach. Skoncentruj się na oddychaniu
                                                    przepon±.
                                                    Wydłużaj oddech, wydychaj±c powietrze do końca. Zrób wdech i
                                                    zauważ jak
                                                    poszerza się twój oddech poniżej żeber. Wypu¶ć powietrze
                                                    powoli. Odczekaj
                                                    chwilę i powtórz pięć razy. Oddychaj przepon± a nie klatk±
                                                    piersiow±.
                                                    Jeżeli zauważysz opadanie i unoszenie się klatki piersiowej
                                                    wypnij
                                                    przesadnie brzuch by oddychać tylko przepon±.



                                                    GDY MASZ PIĘĆ MINUT:

                                                    Relaksacja na siedz±co
                                                    Usiądź wygodnie na krześle dającym mocne oparcie, ale nie w
                                                    fotelu w
                                                    którym możesz się rozsiąść. Nogi oprzyj mocno na podłodze.
                                                    Połóż dłonie na
                                                    udach. Wyobraź sobie, że kręgosłup się wydłuża, zwiększają się
                                                    odstępy
                                                    pomiędzy kręgami. Wyciągnij tył szyi, ale postaraj się by
                                                    podbródek był
                                                    równoległy do podłogi. Rozluźnij mięśnie szczęk i niech
                                                    wygładzi ci się
                                                    czoło. Pozwól opaść barkom, poczuj jak coraz bardziej oddalają
                                                    się od
                                                    uszu. Wyobraź sobie, że czubek twojej głowy powoli unosi się
                                                    jak na nitce
                                                    ku niebu. Zamknij oczy i wydłuż oddech. Poczuj jak oddech
                                                    powoli wypełnia
                                                    twoje trzewia, nozdrza, klatkę piersiow±, płuca. Wstrzymaj
                                                    oddech i policz
                                                    do pięciu., a następnie wypuść powietrze.



                                                    GDY MASZ DZIESIĘĆ MINUT:

                                                    Medytacja
                                                    Znajdź spokojne miejsce, usiądź wygodnie na krześle z
                                                    wyprostowanymi
                                                    plecami, lekko przymknij oczy, stopy ustaw równolegle a dłonie
                                                    oprzyj o
                                                    uda. Rozluźnij się, skup na sobie i wejdź w swoją ciszę na
                                                    kilka minut.
                                                    Możesz skupić się na oddechu, na powtarzaniu słowa-klucza przy
                                                    wdechu i
                                                    przy wydechu np. zdrowie, spokój, swoboda, szczęście.Wdychaj
                                                    energię... wydychaj napięcie.... Cierpliwie obserwuj
                                                    nadchodzące wyobrażenia, myśli, uczucia - nie walcz z
                                                    nimi, nie próbuj usunąć ich ze świadomości, pozwól im
                                                    płynąć jak strumień.Przypatruj się tym wewnętrznym doznaniom z
                                                    pozycji "świadka" przez kilka minut.


                                                    Medytacja Złote Zwierciadło
                                                    Wyobrażam sobie wielkie złote lustro rozmiarem obejmujące cały
                                                    pokój w pięknie rzeźbionej złotej ramie. W nim robię
                                                    mój codzienny "rachunek sumienia".
                                                    Znajdź wolną chwilę na podróż do swojego wnętrza. Zamknij
                                                    oczy. Wyobraź
                                                    sobie piękne złote zwierciadło otoczone białym światłem. To
                                                    światło
                                                    miłości. Otacza cię, otula, chroni. Patrz w lustro. Zobacz w
                                                    nim swoje
                                                    odbicie, odbicie niezwykłej kobiety, niezwykłego mężczyzny. Ta
                                                    osoba jest
                                                    piękna i promienna. Ma silną, zdrową, wibrująca życiem aurę. W
                                                    jej oczach
                                                    jest życzliwy blask. Uśmiecha się ciepło do ciebie. Ty
                                                    odpowiadasz jej
                                                    uśmiechem. Zaczynacie się razem śmiać. Dobrze wam ze sobą.
                                                    Masz wrażenie,że znacie się bardzo dobrze. To
                                                    prawda. Dobrze się znacie i rozumiecie. Bądźcie
                                                    ze sobą przez kilka minut. To dobre towarzystwo. Co ta osoba robi?
                                                    Jak to robi? Co mówi do ciebie? Co ty jej odpowiadasz? Jak oddycha?
                                                    Jak ty oddychasz w jej towarzystwie? Spraw, aby oddychała pełnym
                                                    głębokim oddechem. Odwiedzaj ją tak często jak tylko masz ochotę.
                                                    Najlepiej
                                                    codziennie. Czeka tam na ciebie, żeby ci pomóc, służyć radą,
                                                    dać
                                                    informację zwrotną, wskazać drogę w twojej podróży przez życie.
                                                  • lilith666_vip Watek spadl 24.02.09, 03:15
                                                    Wate kspadl a wiel tu osob mowiacych o ezoteryce wiec zapraszam do pisania w nim bo to ezoteryczna podstawa . wielu jest na tym forum wrozbitow i ezoterykow wiec prosze piszcie bo chyba ten watek powinien was interesowac najbardziej.
                                                  • Gość: Cecylia Re: Watek spadl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.09, 10:16
                                                    wiesz lilith nie wszyscy ezoterycy to posłuszne pieski, dlatego nie dziw się, że
                                                    ignorują to co piszesz. Nie każdy lubi jak mu się mówi co ma robić i co i gdzie
                                                    ma pisać. A gdzie ta twoja Irma? czemu nie pisze?
                                                  • ali.zee Jest wart podbicia ;-) 24.02.09, 14:01
                                                    Ależ Cecylio, przecież to nie jest żaden prywatny wątek Lilith,
                                                    zauważ że w większości tu wpisują się inne osoby niż L.
                                                    I faktycznie to jeden z niewielu obecnie wartościowych wątków i
                                                    ładnie sie rozwinął dzięki np. Devilangel , to niby dlaczego nie
                                                    wpisywać tu swoich przemysleń, ezoterycznych oczywiście..? :-)
                                                  • ali.zee nie medytacja, ale dobre: 24.02.09, 14:03
                                                    Szatan organizuje wyprzedaż.

                                                    Świadomy, iż trzeba iść z duchem czasu, Szatan postanowił urządzić
                                                    wyprzedaż sporej części zapasów pokus. Zamieścił ogłoszenie w
                                                    gazecie i cały następny dzień uwijał się , obsługując klientów w
                                                    swoim sklepie. Na sprzedaż wystawione były różne niesamowite
                                                    przedmioty: kamienie, na których mogą się potknąć cnotliwi, lustra
                                                    zwiększające poczucie własnej wartości oraz okulary pomniejszające
                                                    znaczenie innych. Na ścianie wisiało tez kilka cennych przedmiotów,
                                                    takich jak: sztylet o zakrzywionym ostrzu służący do dźgania ludzi w
                                                    plecy oraz sprzęt nagrywający plotki i kłamstwa.
                                                    - Nie przejmuj się ceną! – wykrzykiwał stary Szatan do
                                                    wszystkich potencjalnych klientów. – Dzisiaj już bierz ze sobą to,
                                                    co chcesz, a zapłacisz mi, kiedy będziesz mógł.
                                                    Jeden z kupujących zauważył dwa bardzo zużyte narzędzia
                                                    zepchnięte do kąta. Nie wyglądały one jakoś nadzwyczajnie, ale były
                                                    bardzo drogie. Zaciekawiony tym spytał o nie Szatana:
                                                    - Te narzędzia są już bardzo zużyte, ponieważ korzystam z nich
                                                    najczęściej – odrzekł Szatan ze śmiechem. – Nie chciałbym, żeby
                                                    zbytnio rzucały się w oczy, ponieważ wówczas ludzie wiedzieliby, jak
                                                    się przed nimi chronić. Ale obydwa są warte swojej ceny: pierwszym
                                                    jest wątpliwość, a drugim poczucie Niższości. Kiedy wszystkie inne
                                                    zawiodą, te działają zawsze.
                                                  • Gość: Cecylia Re: nie medytacja, ale dobre: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.09, 14:37
                                                    Każdy pisze gdzie chce i co chce a takie nawoływanie jest żałosne i najczęściej
                                                    przynosi odwrotny skutek.
                                                  • ali.zee Re: nie medytacja, ale dobre: 24.02.09, 15:03
                                                    Ok, co do nagonki masz racje. Myślałam że chodzi Ci o cały wątek -
                                                    ze beznadziejny czy coś.. :-)
                                                  • black.zigzag medytujmy a potem pośmiejmy sie 24.02.09, 22:39
                                                    Zaczęła się elementarna nauka Jasia. Ojciec posłał go do szkoły
                                                    publicznej.
                                                    Po miesiącu nauczycielka wzywa ojca Jasia i mówi mu, że Jasiu jest
                                                    diabłem
                                                    wcielonym wszyscy się go boją, dziewczynki nie mogą spać po nocach
                                                    po jego wybrykach i w związku z tym usuwa Jasia ze szkoły.
                                                    Ojciec więc zapisał Jasia do szkoły prywatnej. Po miesiącu
                                                    nauczycielka
                                                    wzywa ojca i opowiada podobną historię jak poprzednia nauczycielka
                                                    Jasia - o
                                                    znerwicowanych kolegach i koleżankach o połamanych meblach w szkole
                                                    itp.
                                                    Nauczycielka zasugerowała przeniesienie Jasia do innej szkoły.
                                                    Ojciec podumał podumał i wymyślił żeby Jasia zapisać do szkoły
                                                    Jezuitów (że
                                                    Bóg to ostatnia deska ratunku dla Jasia). Jak wymyślił tak i zrobił.
                                                    Po miesiącu wzywają jezuici ojca Jasia na wywiadówkę. Ojciec
                                                    przygotowany na
                                                    najgorsze przychodzi i słyszy, że dawno takiego porządnego ucznia
                                                    jak Jasiu
                                                    nie mieli. Pomaga kolegom, zawsze jest przygotowany, uczy się pilnie
                                                    itp.
                                                    Ojciec w szoku, że syn takiej przemiany doznał więc postanowił Jasia
                                                    zapytać
                                                    co spowodowało, że nagle stał się zupełnie innym dzieckiem.
                                                    Jaś mu mówi:
                                                    - ojciec, bo tam jest tak: wchodzisz do szkoły a tam na korytarzu
                                                    człowiek
                                                    na krzyżu, idziesz na stołówkę - wisi człowiek na krzyżu, u
                                                    dyrektora
                                                    człowiek na krzyżu. Ojciec, tam się z ludźmi nie pier.....ą....
                                                  • Gość: @->-- Afirmacja Anielska IP: 212.160.234.* 25.02.09, 17:46
                                                    Anioły otaczają mnie i ochraniają.
                                                    Jest we mnie światło.
                                                    Jestem wspaniale chroniony w Świetle Aniołów.
                                                    Z Bogiem wszystko jest mozliwe.
                                                    O anielskie siły, dzialające przez mnie teraz i zawsze!
                                                    O Aniolowie, jesteście przy mnie teraz i zawsze.
                                                    O Aniolowie, prowadxcie mnie do właściwego miejsca, do właściwego
                                                    czasu i nakazujcie mi czynić to, co właściwe.
                                                    Mozna tez samodzielnie ułozyć afirmację, ale nalezy pamiętać by
                                                    pojawiło się w niej zadne przeczenie (np. ciemność nie ma do mnie
                                                    zadnego dostępu; lub Nie jestem zdany na niczyją łaskę). Poniewaz
                                                    nasza podświadomość nie rozpoznaje przeczenia i czyta zdanie z
                                                    pominięciem zaprzeczenia. Efekt będzie, więc przeciwny od
                                                    zamierzonego.
                                                    Dla ochrony przed atakami ciemnych sił:
                                                    Boskie Światło, jesteś dla mnie tarczą, dzięki tobie ustępują
                                                    wszystkie cienie.
                                                    W imie Jezusa Chrystusa, pokaz mi swoje światło!
                                                    W imię mojego potężnego JESTEM, pokaz mi swoje światło!
                                                    W imię Boga, idź precz Szatanie!
                                                  • lilith666_vip Medytacja transcendentalna. 01.03.09, 03:19
                                                    Polega na powtarzaniu mantr ( sylaba bądz wers ,rzadziej krotka wypowiedz) . czy praktykujecie ten rodzaj medytacji? Ktoś czytal Upaniszady?
                                                  • takizwyczajnynick Re: Medytacja transcendentalna. 11.08.09, 02:44
                                                    To pytanie do ezoteryków ktorzy tu piszą ?
                                                  • carmilla_vamp Tai chi + medytacja. 11.08.09, 08:04
                                                    Skuteczne rozwiązanie, nawet dla widzących ;>
                                                  • takizwyczajnynick Re: Tai chi + medytacja. 11.08.09, 10:11
                                                    Dobrze opisz bardziej Carmilla
                    • Gość: Malwinka Re: Wyzwolenie ze szkodliwych zwiazkow cz.2 IP: *.rootkit.de 06.10.09, 11:55
                      Szkoda devil, że już tutaj Cie nie widuję. Twoje medytacje są super. Długo
                      trwało, zanim zaskoczyłam z nimi. Jednak działają na podświadomość bardzo
                      dobrze. Jest mi dużo lżej, jest dobrze. Dziękuję z całego serca.
    • moje.twoje Re: Medytacja 11.08.09, 19:43
      Wartościowy wątek wróżbiarski, wart "przyszpilenia".
      • lilith666_vip Re: Medytacja 06.10.09, 02:43
        podbijam
        • takizwyczajnynick Re: Medytacja 15.10.09, 12:12
          Temat wart szpilki
          • lilith666_vip Re: Medytacja 02.04.10, 02:55
            do gory
            • Gość: Kasia Re: Medytacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.10, 12:14
              CZy to prawda ,ze medytacja pomoga też schudnąć ?
              • Gość: Mirek Re: Medytacja IP: 109.243.130.* 27.04.10, 17:48
                Nie, nie pomaga, przynajmniej niektórym wrózkom.
                Ta która założyła ten temat, czyli Lilith666 jest otyła i ma kompleksy
    • Gość: girasol Re: Medytacja IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 04.05.10, 13:33
      Podnoszę wątek, bo to piękne i skuteczne ćwiczenia, naprawdę warto!
      • Gość: anna Re: Medytacja IP: 109.243.107.* 04.05.10, 19:08
        to znowu pieski otyłej wróżki która założyła ten temat.
        Boże, co za sekta ;d
        • real-hator Re: Medytacja 06.06.10, 23:00
          Czy znacie jakąś medytacje na uspokojenie ?
          • lastmonika_p Re: Medytacja 07.06.10, 12:40
            Tu nie ma ezoteryków więc nie licz na odpowiedz sami oszuści i kółko wzajemnej adoracji . Ciekawe czy dziś choć jeden ezoteryk stąd napisze w jakimś temacie ezoterycznym zamiast oczerniać normalnych ezoteryków
            • szark-0 Re: Medytacja 08.06.10, 19:11
              Jakby tu byli jacyś ezoterycy dawno ten wątek byłby zapełniony oh je ;)
              • nocnalilia Re: Medytacja 08.06.10, 21:54
                A ja zadam takie pytanie . Czy ktoś coś wie o tantryzmie ?
                • lilith666_vip Re: Medytacja 02.08.10, 05:44
                  Wie . O dziwi tantryzm to nie tylko sztuka kochania a nawet wiecej - tantryzm to nawet nie w połowie taka sztuka . Ale nie chce mi się pisać , wybacz .
    • agrentowy4321 Re: Medytacja 05.03.23, 15:15
      Ciekawe
    • irona.sonata Re: Medytacja 26.04.23, 02:33
      Oniemiałam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka