lilith666_vip 19.02.09, 06:14 Jaka medytacje polecacie ? opiszcie Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lilith666_vip Re: Medytacja 19.02.09, 17:39 Weszlam teraz i zaden z tych wielkich ezoterykow piszacych w moimch watkach nawet nie pokwapil sie na ten temat? zal.piszemy uldzie pora cos udowdonic niz tylko czcza paplanine . Odpowiedz Link Zgłoś
lilith666_vip Re: Medytacja 20.02.09, 08:35 Halo wielce ezoterycy z watkow np o mnie pokazcie ludziom jak medytujecie... moze zna ktos medytacje narodzin lub spalania sie .jakoakolwiek inna moze to was zmotywuje .jesli nie zaczne pisac kolejno... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: devilangel Re: Wycofanie wlasnej energii od ludzi, spraw cz.1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.09, 12:55 To mentalne ćwiczenie pozwala przywołać z powrotem własną energię wysłaną wcześniej do innej osoby. Myśli, uczucia, zaangażowanie to nic innego jak posyłanie energii drugiej osobie. Im więcej naszej uwagi skierowanej jest na konkretną osobę , tym więcej jej wysyłamy naszej energii. Bywa, iż wytwarza się związek dawcy i biorcy, gdzie jedna ze stron kwitnie , druga zaś dosłownie spala się, jedna ze stron niespecjalnie się stara, druga zaś gotowa na wszystko, na każde skinienie, tylko patrzy co jeszcze może z siebie dać, żeby przekonać, żeby zatrzymać, żeby być... . Jeśli spojrzeć z energetycznego punktu widzenia to jedno jest ciągle syte i nie zdąży poczuć głodu, braku tego drugiego.To drugie zaś ciągle głodnie, ciągle karmi i podsyca dobrostan pierwszej osoby , niszcząc w tym siebie i po cichu licząc, że kiedyś może też coś dostanie. Znacie pewnie pojęcie "budowanie związku przez jedną osobę". Pomijam bezcelowość tej czynności , ponieważ wszystko co w ten sposób budowane, obróci się w gruz w momencie kiedy budowniczy osłabnie i nie da rady pakować już tyle sił i uwagi w swoje dzieło. Jak więc przerwać tę "chomiczą karuzelę"? Ano przywołać z powrotem do siebie własną energię wpakowaną w podtrzymywanie związku czy w "ratowanie bliskiej osoby w nieustającej frustracji i dole". A teraz jak to zrobić. Siadasz wygodnie , stopy opierając swobodnie na podłodze. Możesz sobie puścić muzykę spokojną, relaksującą jeśli pomaga Ci to i lubisz. Uspokajasz myśli poprzez miarowy, spokojny oddech. Kotłujące się po głowie jakieś nagłe myśli odsuwasz spokojnie "mówiąc" im, że za chwilę poświęcisz im uwagę a teraz jesteś zajęty/a.Można przy tym skupić się na liczeniu od 30 w tył do 0 i koncentrować się wyłącznie na liczbach, a nawet starać się je "widzieć". To dość dobrze eliminuje szum informacyjny w głowie. Teraz wyobraź sobie, że z 1 czakry ( dla nie wiedzących- miejsce gdzie jest kość ogonowa) opuszczasz w dół, do ziemi sznur ( obojętne jak sobie go zwizualizujesz-może być to kolumna światła, sznur pereł, lina okrętowa, promień). Kolor też obojętny byle nie czarny. Dla ułatwienia możesz wyobrazić sobie na końcu sznura węzeł lub kulę, którą "zrzucasz" w ziemię głęboko, do samego centrum, puść ten sznur, niech spada sobie w głąb. Teraz tuż nad swoją głową zwizualizuj sobie złote słońce jasne i gorące. Napisz na nim wyraźnie swoje imię. Tuż pod imieniem na słońcu zobacz błyszczący duży magnes. Teraz przywołaj przed sobą obraz osoby, o którą Ci chodzi. Powiedz w myślach tej osobie, że właśnie włączasz magnes i zabierasz od niej całą swoją energię jako swoją własność. Wydaj polecenie słońcu by włączyło magnes i patrz jak rośnie, jaśnieje, staje się coraz bardziej promienne aż poczujesz, że już dość, że ruch energii ustał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: devilangel Wycofanie wlasnej energii od ludzi, spraw cz.2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.09, 12:58 Wiedz, że zabierasz tylko to co do Ciebie należy, nie krzywdzisz tej osoby i nie zabierasz jej własnej energii. Nawet jeśli zobaczysz, że ten ktoś się krzywi z niezadowolenia to wiedz, że możesz widzieć własną niechęć i obawę przed wycofaniem się a nie rzeczywistą reakcję tej osoby.Jeśli zdarzyłoby się, że do Twojej energii dołączyłyby się jakieś zanieczyszczenia ( heh, Twoja energia pakowana w tę osobę niekoniecznie musiała być zawsze cudna)-wiedz, że w gorącym słońcu zostanie oczyszczona gruntownie. Kiedy słońce jest już napełnione, przy pomocy fizycznych palców dotykając czubka głowy "wydłub" w nim dziurkę. teraz "wydłub" fizycznie palcem dziurkę na dnie złotego słońca. Poprzez fizyczne gesty pomagasz sobie w zaakceptowaniu tych działań i nie narażasz się na "dyskusje" Twojej podświadomości. Teraz zwizualizuj spływającą na Ciebie złocistą falę energii, poprzez czubek głowy natychmiast spadającą niżej i rozlewającą się wewnątrz ciała, aż poczujesz, że środki Twoich dłoni pulsują lub rozgrzewają się. To energia poprzez czakry dłoni wypływa do Twojej aury. Zobacz jak Twoje ciało wypełnia się złotym światłem, które rozlewa się naokoło Ciebie. Po sznurze niech spłynie do ziemi porcja światła wzmacniając i uziemiając Cię. Kiedy czujesz się już napełniona/y energią, przesuń rękę po czubku głowy zasklepiając zrobiony przez siebie wcześniej otwór. Podziękuj słońcu i odeślij je w górę, gdzie będzie czekało na moment, kiedy znów będziesz chciał/a je przywołać. Uff, opis długi, ale samo ćwiczenie kiedy już technicznie opanowane, jest proste dość. Przydaje się wtedy kiedy chcemy rozstać się z osobą, w którą wpakowało się masę energii a związek się kończy, przydaje się kiedy ktoś nas (albo sami siebie) eksploatujemy na rzecz drugiej osoby, przydaje się też kiedy czujemy , że bliskiej osobie dajemy wszystko a nie dostajemy nic. Przydaje się we wszystkich takich przypadkach. A teraz o efektach, które czasem dzieją się po tym. Bywa, że tak przekarmiliśmy swoją uwagą i nieustanną aktywnością uczuciową, mentalną i fizyczną drugą osobę, że ta wcale nie odczuwa braku i potrzeby zabiegania pomimo, że darzy uczuciem. Jeżeli tak jest rzeczywiście to bywa, iż nagle ta druga osoba zacznie gwałtownie tęsknić, poczuje brak, potrzebę kontaktu i tego typu sprawy. Po takim odzyskaniu własnej energii bywa, że ta druga osoba nagle zaczyna zabiegać o kontakt, o rozmowe, spotkanie, uwagę. Jest tylko jedno małe ale. Jeśli chcesz odzyskać swoją energię to zaraz po tym ćwiczeniu nie zaczynaj obsesyjnie znów o tamtej osobie myśleć, starać się "przyciągnąć " jej. To co nazywa się niby przyciąganiem myślą, w rzeczywistości jest karmieniem swoją energią i wcale nie przyciąga tamtej osoby w sensie uczuciowym. taki skoncentrowany "energetyczny atak na myśli" te osoby ( a co, nazwijmy rzeczy po imieniu ) nie budzi uczuć tylko czasem naprowadza myśl tamtej osoby na nas, nic więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: devilangel Wycofanie wlasnej energii od ludzi, spraw cz.3 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.09, 13:01 Jeśli kocha to i tak będzie szukać kontaktu, jeśli zaś nie kocha to nie pokocha na skutek bombardowania gorącymi myślami i mentalnymi prośbami. Może brutalnie piszę, ale lepsza brutalna nawet nieco prawda niż ściema. W każdym razie to ćwiczenie etycznie jest w porządku, ponieważ oczyszcza czasem przeładowane energetycznie i zabałaganione relacje z drugą osobą, tym samym czyni ład i wolne miejsce, na którym może stworzyć się nowa jakość relacji lub nastąpić całkowite rozdzielenie bez poczucia energetycznego bankructwa. Każdemu niemal przydałoby się parę takich oczyszczeń czy to w związkach czy w rodzinie. Oczywiście należałoby pooczyszczać połączenia z byłymi partnerami ( tymi istotnymi).Skutki mogą być nadspodziewanie dobre bo energię własną odzyskaną w ten sposób można zainwestować w swoje bieżące życie, swoje sprawy Radzę spróbować Wybaczcie te 3 czesci ale to na jedna nie wchodzi a chcialam skopiowac caly swoj artykul, ktory mam na innym forum w swoim dziale. Nizej podam jeszcze uwalnianie sie ze szkodliwych wiezi o charakterze toksycznym, wampirycznym, tez mi na 1 post nie wejdzie, sorry. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: devilangel Wyzwolenie ze szkodliwych zwiazkow cz.1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.09, 13:04 Może dotyczyć każdego z nas niemal, jeśli nie wczoraj czy dziś to jutro.Uwikłanie w niepożądane związki, zbyt mocno krępujące więzy z innymi ludźmi. One często negatywnie wpływają na zdrowie , na powodzenie w życiu, sprawiają nawet kokretny fizyczny ból(serca, wątroby czy żołądka) no i łączą nas z osobami których nie lubimy czy tymi, którzy wyrządzili nam krzywdę. Nieustająca pamięć i rozmyślania o tych ludziach powoduje że jesteśmy powiązani z nimi silnymi stale wzmacnianymi węzłami energetycznymi , sznurami cierpienia, które sami zasilamy a więc sprawiamy sobie więcej i więcej bólu. Pozbywamy się też skutecznie własnej energii, paradoksalnie zasilając nią osoby sprawiające nam przykrość.Dotyczy to zarówno aktualnych związków z innymi ludźmi , jak i z tymi, o których już tylko pamiętamy, a nie spotykamy się z nimi. Dlatego jeśli nie umiesz wybaczać i rozstawać się bez złości i żalu to chociaż postaraj się tych ludzi wymazać z pamięci. Jasne, że to trudne, zwłaszcza jeśli w sercu siedzą pretensje i żal do tej osoby bo była Ci bardzo bliska. Niby to przeszłość, niby skończona sprawa, a myśli powracają i sprawiają ból, chęć odwetu albo zranienia- choćby tylko dumy tej osoby. Jeśli tak jest to znaczy że masz do usunięcia sznur cierpienia łączący Cię z tą osobą, w przeciwnym razie stale będziesz tracić energię i obniżać jakość swojego bieżącego życia. Tak samo jest z obecnymi związkami emocjonalnymi. Na przykład tzw. niedobra miłość- oj bardzo częste zjawisko. Rozsądek mówi, że to nie ten partner i nie ta miłość, a Ty pomimo postanowień że koniec z tym , znowu biegniesz na każde zawołanie, potem znowu przeżywasz rozterki i dramaty mówiąc sobie: to silniejsze ode mnie! A to wcale nie jest prawda. Silny jest tylko sznur, który Cię wiąże z tym człowiekiem, tym silniejszy im więcej bólu i nadziei na przemian w niego wplatasz.Dlatego że Ci to szkodzi, trzeba raz na zawsze go przerwać. Nie oszukuj sam(a) siebie, że się nagle cudem coś odmieni, że za cenę własnego cierpienia zatrzymasz przy sobie człowieka. A po co? Żeby dalej cierpieć? To zakrawa na emocjonalny masochizm. Więź z drugim człowiekiem sprawiająca ból i przykrość nadaje się tylko do uzdrowienia przez zerwanie a nie do umacniania, jeśli nie chcesz tego przypłacić zdrowiem albo kompletną rozsypką w codziennym prozaicznym aspekcie życia. Aż zbyt często w swojej praktyce spotykam się z tym problemem, tak średnio 5-10 razy na tydzień ( i na pewno nie zawyżyłam tu statystyki). Dotyczy to wszystkich rodzajów związków uczuciowych- przyjacielskich, rodzinnych, miłosnych. I w życiu Twoim nie zmieni się nic na korzyść, jeśli nie usuniesz okradających Cię z energii i sprawiających Ci ból więzów, jeżeli z czasem będziesz je mnożyć lub pieczołowicie umacniać te stare.Jest kilka skutecznych na to rytuałów, podam tu jeden, dość prosty i o ile wykonany z zaangażowaniem to dosc skuteczny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: devilangel Re: Wyzwolenie ze szkodliwych zwiazkow cz.2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.09, 13:11 PŁOMIEŃ WOLNOŚCI Wykonujesz go wieczorem, najlepiej przy ubywającym Księżycu (od pełni do nowiu-idealny ostatni tydzień przed nowiem). Przygotuj się do niego następująco: weź kąpiel, ubierz się starannie, najlepiej w coś białego, zrób sobie fryzurę, słowem bądź odświętna(y). Nakryj stół białym obrusem, postaw na nim białą świecę w ładnym świeczniku, w wazonie obok postaw jasnoróżową rozkwitłą różę. Zapal świecę i usiądź wygodnie w pozie jak do medytacji, z wyprostowanym kręgosłupem, rozluźnij się, weź 3 głębokie oddechy ( wdech i powolny wydech). Potem wyobraź sobie że przez Twoje ciało przepływa piękna, jasne słoneczna energia- od czubka głowy przez kręgosłup, a następnie rosdziela się na dwa złociste strumienie, płynie wzdłuż Twoich nóg, obmywa wszystkie palce stóp i wraca przednią stroną ciała do góry. Koncentruj się tylko na tym strumieniu światła nie myśląc o niczym innym.To światło płynąc przez Twoje ciało oczyszcza Cię z negatywnych energii, blokad, smętnych myśli. Kiedy poczujesz lub wyobrazisz sobie, że światło niczym pióropusz wytrysnęło przez ciemię i znajduje się nad Twoją głową, połóż swoje dłonie na ciele w miejscu gdzie odczuwasz ból czy szarpnięcie na myśl o osobie z którą chcesz zerwać więzy. Jeśli sznur jest związany z uczuciem-połóż lewą dłoń w okolicy serca. Prawą ręką zacznij wykonywać ruchy wykręcania sznura z ciała, wyszarpywania lub wycinania. W tym ostatnim przypadku przesuń palcami mocno po ciele robiąc jakby cięcie skalpelem i wyobraź sobie jak dokładnie wycinasz z niego sznur. Oczywiście takich sznurów może być kilka. Decydując się na "operację" warto pozbyć się ich wszystkich za jednym zamachem.Po wycięciu sznurów wyobraź sobie że świetlista energia znad Twojej głowy spływa teraz kaskadą w dół, szczelnie otula Twoje ciało, a rany i ubytki po sznurach wypełnia dokładnie i goi. Wyjmij z wazonu różę, weź ją w dłonie, zamknij oczy i wąchaj ją wyobrażając sobie że znajdujesz się w różanym ogrodzie, jesteś wolny(a), szczęśliwy(a), świeci jasne słońce, otaczają Cię setki barwnych i wonnych róż, oddając Ci całe swoje piękno i zapach. Cały ten cudowny ogród jaki sobie wyobrazisz jest obrazem Twojego uwolnionego serca , pozostań w nim jak długo zechcesz, zapamiętaj go byś jego obraz mógł(mogła) przywołać kiedy zechcesz przypomnieć sobie co zawiera Twoje serce. Powoli otwórz oczy i wróć do rzeczywistosci. Popatrz chwilę na płomień świecy i podziękuj swemu Aniołowi Stróżowi za miłość i opiekę jaką Cię obdarza, poproś go by Ci pomagał pielęgnować różany ogród w Twoim sercu :-) Powodzenia:) To co podalam powyzej ma charakter rytualny, lecz rownie dobrze mozna wykonywac jako cwiczenie medytacyjne jesli dana osoba ma kontakt z wieloma ludzmi, pracuje w atmosferze ne calkiem fajnej jesli chodzi o stosunki miedzyludzkie, w srodowisku naznaczonym ciaglymi walkami pomiedzy ludzmi. Moze to nie byc skierowane do 1 osoby a na przyklad jak comiesieczny zabieg higieniczny traktowane i nakierowane na usuwanie wiezow energetycznych zbednych po calosci. Dlatego podalam w kategorii medytacji. Odpowiedz Link Zgłoś
ali.zee Re: Wyzwolenie ze szkodliwych zwiazkow cz.2 20.02.09, 13:18 Super devil, jak zwykle ratujesz honor ezoteryków :-) ćwiczenie ekstra! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: devilangel Re: Wyzwolenie ze szkodliwych zwiazkow cz.2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.09, 13:21 Dzieki za dobre slowo, niech Ci sie okoci stokrotnie hehe. Babki z innego forum robily te cwiczenia i sobie chwalily :) Moze sie komu przydadza. Odpowiedz Link Zgłoś
elleshesie Re: Wyzwolenie ze szkodliwych zwiazkow cz.2 20.02.09, 13:30 Pewnie, że się przydadzą! :* W ogóle odkąd ruszyło tu trochę w tematach stricte ezoterycznych, nie tylko kłotniowo-bagiennych, jest tu o wiele bardziej merytorycznie, a co za tym idzie - przyjemnie. I tak, naprawdę teraz widać, kto się zna na tym, co robi, a kto tylko "dużo ryczy".:) Ale więcej już nic nie dodam. Buziaki dla Ciebie Angel. Odpowiedz Link Zgłoś
elleshesie Re: Wyzwolenie ze szkodliwych zwiazkow cz.2 20.02.09, 13:31 No dobrze, inne moje sympatie też zdradzę :D - buziaki dla Ciebie Lil.:) Fajnie, że próbujesz "podnieść" to forum i wlać tu trochę wiedzy ezoterycznej. Bo tę bez wątpienia masz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Flamenco Re: Wyzwolenie ze szkodliwych zwiazkow cz.2 IP: *.bestsell.pl 20.02.09, 16:56 Devilangel, bardzo dobre medytacje - w sam raz na moje potrzeby ! Dzięki i serdeczności :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: devilangel Re: Wyzwolenie ze szkodliwych zwiazkow cz.2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.09, 17:07 Ciesze sie, Flamenco :) Zycze Ci wiec slodkich owocow medytacji:)) Odpowiedz Link Zgłoś
lilith666_vip Jak prawidlowo medytowac 21.02.09, 11:16 1. czesto podczas medytacji zwlaszcza poczatkujacy odczuwaja zniechecenie lub znudzenia . poczatkowo nalezy wybrac medytacje w ruchu np tanecznego kundalini i w niej przy tancu pokazac nasze zle i negatywne mysli ta nasz frustracje . jesli natomiast medytujemy w bezruchu nalezy rpboowac wyzbyc sie pozytywnych i negatywnych emocji .pamietajcie ,ze medytacja to "bezmysl" . 2. No coz trudno pozbys sie mysli bo w koncu zyjemy i nasz mozg pracuje nieustannie xD wiec jesli na poczatkowym etapie przychodza wciaz starajmy sie je zaakceptowac jako czesc nas ale nie identyfikowac sie z nimi .po prostu nie walczyc na sile . 3. te mysli moga przybierac rozne formy . kiedy ona przychodza nalezy je nazywac jednym slowem .tak jaby nadac im imie i nie odpowiadac sobie .z czasem nasz umysl sie zmeczy i bedzie od nich wolny. np . ciekawe jaki dzis film w telewizji. nazwa ; film , ja kzaplanowac poranek ,; nazwa ;poranek. itp. 4. I t owazne xD jesli medytujemy w bezruchu wiadomo ze po jkaim czasie cos nas zaczyna bolec xD wtedy chcemy zmienic pozycje .lecz nie robcie tego . skoncentrujcie wolno swojemysli na bolacej czesci i otoczcie je strumeniem ciepla . bol wyplywa glownie z naszycgh mysli i jest oznaka ze mozg pracuje na wysokich obrotach . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: devilangel Re: Medytacja w ruchu :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.09, 21:47 W nawiazaniu do postu Lil, podaje fantastyczne cwiczenia medytacyjne do wykonania w ruchu, wrazenia moga byc... co najmniej interesujace :). Do tego wzmaga sie umiejetnosc wizualizacji i synchronizacji z zywiolami i generalnie przyroda.Polecam :) Taniec Swobodny Tańcem swobodnym nazywam tutaj pozwalanie ciału na ruch pod wpływem wewnętrznych wyobrażeń. Wystarcza samo wewnętrzne doświadczenie ruchu, odczucie przemieszczania się czegoś w nas, drobne ruchy wręcz tylko zmiana napięcia mięśniowego w ciele, czy ruchy fragmentem ciała, twarzą dłonią czy pojedyńczym mięśniem. Możesz to łączyć i np. poruszając - tańcząc - tylko dłońmi starać się odczuć te ruchy całym ciałem. Najprostszym sposobem jest oczywiście włączenie muzyki i pozwolenie żeby ruch sam się dział zgodnie z tym co się w nas pojawia. Bardziej skomplikowanym - wywoływanie konkretnych wyobrażeń i odgrywanie ich z pełną ufnością, dużym zaangażowaniem w wywoływanie i przeżywanie przy jednoczesnym przyzwoleniu by nasze Ku jednoczyło się z danym wzorcem, wprowadzając je do naszego świata (wewnętrznego i zewnętrznego) i prowadziło ruch zgodnie z nim. Ćwiczenia które można wykonywać w tańcu swobodnym (ale również poza nim): 1. Ogień - przywołaj wrażenia jedności z ogniem, skup się i przywołuj wspomnienia o cieple, świetle, wyobrażenia palącego się ognia - od świeczki poprzez wielki pożar - na słońcu kończąc. Skup się na właściwości ognia, jaką jest transformacja, oczyszczanie i doprowadzanie do dojrzałości. 2. Wiatr - przywołaj wyobrażenia o jedności z wiatrem, wrażenia ruchu w dużej przestrzeni, delikatnego zefirku, przybierającego na sile, aż do huraganu i tornada, po to, by za chwilę znów przycichnąć. Skup się na właściwości wiatru jaką jest zdolność łączenia i wprawiania w ruch materii: popychania przedmiotów w odpowiednim kierunku. 3. Woda - przywołaj wrażenia jedności z wodą, począwszy od źródełka, poprzez strumienia rzeki, jeziora morza i oceany oraz deszcz. Skup się na zdolności dopasowania się wody do warunków w jakich się znajduje i do przyjemności 4. Ziemia - przywołaj wyobrażenia jedności z ziemią, począwszy od kamyków, poprzez góry, na polach kończąc. Przywołaj wrażenia odczucie żyzności stabilności i siły. 5. Drzewo - stań się drzewem (obojętnie jakim), poczuj elastyczność swojego kręgosłupa, zakorzenienie w ziemi i związek ze słońcem i z powietrzem, poczuj płyny wchłaniane w ciebie z powietrza i ziemi, skup się na związku z żywiołami, oraz na zdolności wchłaniania i przetwarzania energii. 6. Zwierzęta - zjednocz się ze zdolnościami zwierząt: możesz skupić się na wybranym, z którym czujesz związek, a możesz eksperymentować z różnymi aspektami i gatunkami. Główne cechy to ruch, elastyczność, radość bycia, instynkt. Świat zwierząt jest tak bogaty, że możemy odnaleźć gatunek reprezentujący dowolną cechę. 7. Ludzie - zjednocz się ze zdolnościami do wyrażania siebie i swojej świadomości poprzez ruch, mowę i myślenie. Możesz pracować z Idealnym Obrazem Siebie, wyobrażając sobie nowe zachowania i pozwalając ciału się do nich dostosować tak, jak w danej chwili chce, można skupiając się na wyobrażeniach różnego rodzaju mistrzów, pozwalając by nasze Ku wzmocniło nasze wzory im odpowiadające. 8. Burza- to przydaje się kiedy jesteś pełen emocji, choć po prostu można wykorzystać to jako praktykę oczyszczającą. Wyobrażaj sobie nadejście burzy z piorunami w słoneczny dzień lub księżycową noc, wywołaj obrazy jej nasilenia, wczuwając się w energie piorunów, błysków i grzmotów. Doprowadź te wrażenia do punktu kulminacyjnego, w którym twoje ciało od przeżywania będzie cale drżało, po czym przejdź do wyobrażeń rozpogodzenia się, zatopienia w cieple słońca lub w rozgwieżdżonym niebie. Odpowiedz Link Zgłoś
lilith666_vip Re: Medytacja w ruchu :) 22.02.09, 04:16 osobiscie wole medytacje w ruchu xD powiem szczerze ..nap oczatku prakyk zasypialam czasem przy stagnacji xD A czy ktos interesuje sie medytacja transcendentalna? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: devilangel Medytacja pojednania cz.1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.09, 15:08 Można ją stosować zarówno wobec osób żyjących, jak zmarłych, z kórymi mamy nie rozwiązane sprawy emocjonalne. Dotyczy to również poprzednich inkarnacji. Służy oczyszczeniu czakramu serca i ciała emocjonalnego. 1. Oddechy oczyszczające (dla początkujących 1-2 oddechy) a) - wdech - głęboki wydech, szybki i zdecydowany - wdech głęboki, do brzucha - kilka spokojnych wdechów i wydechów 2. 5 min. ruch oczyszczający . - każdy wykonuje ruchy, takie jak dyktuje ciało. - można wykonywać siedząc, stojąc, leżąc. - poczujecie rozluźnienie i być może bycie poza ciałem. - usiądźcie i spokojnie oddychajcie. 3.Teraz przenieście się do świata wyobraźni. Może być to łąka, morze, góry, tam gdzie każdy z Was czuje się bezpieczny i szczęśliwy. Rozejrzyj się po okolicy. Znasz to miejsce, kochasz je. Oddychaj. Poczuj zapachy. Zwróć uwagę na przyrodę, na kolory. 4.Osoby znające swoich przewodników niech poproszą ich o przyjście, te które nie znają niech poproszą Jezusa, Matkę jego, lub inną osobę, która jest ich ideałem duchowym. 5.Poproś teraz przewodnika o wsparcie i pomoc przy działaniach, które zaraz będą miały miejsce przy wybaczaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: devilangel Re: Medytacja pojednania cz.2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.09, 15:09 6.Poproś o przybycie osobę, która sprawiła Ci ból ,z którą żyjesz w konflikcie, nie ma znaczenia, czy jest to osoba z dzieciństwa, czy z twojego obecnego życia. Spójrz na nią i zobacz, że jest ona istotą duchową , tak jak i ty podąża ścieżką duchowego rozwoju. Zobacz w jej sercu miłość. Jest zagubiona, śpi jeszcze może i błądzi. A może wykonuje zadani , które ma na celu obudzenie Ciebie ze snu zapomnienia. Spójrz obok Was jest Twój przewodnik, darzy on miłością zarówno Ciebie, jak i tę drugą osobę. Ta miłość jest taka sama. Nie różni się , miłość to ogromna. Wybaczająca i troskliwa. Daje poczucie bezpieczeństwa i siłę. Twórzcie jedność, wspólnotę. Tworzycie jedność. Jedność. - Spójrz w oczy tej osoby - Na poziomie duszy rządzą inne prawa, decydują inne wartości - Wybacz jej, zrozum kim jest i po prostu wybacz - Tak jak i Ty pełna jest ona bólu, lęku, zapomnienia, jeśli chcesz by świat ten był światem miłości, wybacz, poprzez zrozumienie. - Otocz ją miłością, niech z Twego serca wypłynie obłoczek wypełniony jasnoróżową energią, niech powiększa się i otoczy tę osobę. - Teraz to samo dzieje się z ni , i od niej wypływa taki sam obłoczek i otacza Ciebie miłością. - Czujesz przepływające przez Twoje ciało ciepło i miłość. - Spoglądasz na tę drugą osobę i stwierdzasz, że obłoczki połączyły się, i oboje znajdujecie się w jednym różowym obłoku. Czujesz miłość. - W obłoczku znajduje się również Twój opiekun duchowy. Spójrz w jego oczy. Widzisz w nich miłość, radość, akceptację. Cieszy się, ze dokonało się wybaczenie, że zostało przyjęte i zaakceptowane przez obie strony. - Żegnasz się ze swym znajomym . - Żegnasz się ze swym przewodnikiem i dziękujesz Mu za pomoc i wsparcie. Jesteś szczęśliwy i radosny, bo dokonałeś czegoś ważnego i pięknego, budzisz się do nowego życia, ale ten akt wybaczania był nie tylko wyrazem przebudzeni , ale przede wszystkim wyrazem miłości do Boga. Podziękuj Bogu za Jego miłość i opiekę. Rozejrzyj się po okolicy. Jakże czyste jest teraz powietrze. Jak jasno świeci słońce. Śpiewają ptaki, a na niebie, przepiękna tęcza ,dająca znak jedności z Bogiem. Jesteś szczęśliwy , lekki i radosny, i jakże pełen miłości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: devilangel Medytacja jednosci z Ziemia cz.1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.09, 15:13 1. Usiądź wygodnie. Rozluźnij ciało. Napnij wszystkie mięśnie i rozluźnij.(powtórz trzy razy). 2. Oddychaj spokojnie. Powoli pogłębiaj oddech.(zrób 10 oddechów). 3. Policz od trzech do jednego. Znajdujesz się w stanie alfa. Jesteś całkowicie rozluźniony, wyciszony, spokojny. 4.Przenieś się do lasu. Poczuj zieleń pod stopami. Rozejrzyj się wokół, poczuj zapach lasu, spójrz na drzewa , poczuj dłonią ich fakturę, poczuj zapach. Poczuj pod stopami mech. Zdejmij buty i odczuj bosymi stopami jego miękkość, świeżość. Spaceruj po lesie. Usłysz śpiew ptaków. Zobacz światło przebijające się przez konary drzew. Oddychaj. Głęboko. Poczuj zapach świerku , sosny. Poczuj miłość do tego miejsca . To Twój dom. To Ziemia. Woła o miłość do Was. Zobacz jak , drzewa , zwierzęta , cały las woła. Wsłuchaj się , one proszą Wasze serca, o energię miłości. 5.Usiądź w tym lesie. Poczuj z nim jedność, stań się nim. Jesteś ptakiem i drzewem ,i krzewem jagód, i mchem, i mrówką. Poczuj jedność. Rośniesz i ogarniasz swym odczuwaniem cały las. To Twój dom. To Ziemia. Odczuj tę jedność . Jesteś wszędzie. W górze, w dole i obok. Twoja świadomość obejmuje cały obszar lasu , jakbyś stał się balonem, w którym znajduje się las. Oddychaj. Ukochaj to miejsce. Jesteś szczęśliwy i radosny. Poczuj przepełniające Cię szczęście. Przekłuj teraz balon i wróć do swego ciała. 6.Oddychaj chwilę spokojnie. 7.Jesteś teraz na łące. Usiądź i rozejrzyj się w wokół. Widzisz w oddali łany zbóż. Bliżej, rozciąga się przepiękna zielona łąka, pełna kwiatów. Rozpoznaj te kwiaty. Na jednym z nich usiadł motyl. Przypatrz mu się .Trzepocze skrzydełkami. Jakże piękny kolorowy. Zobacz wzory i kolory na skrzydełkach. Na innym kwiatku usiadła pszczoła. To przepiękny czerwony mak. Pszczoła z zapałem pobiera nektar. Przypatrz się jej. Jakże jest spokojna i piękna . Spójrz na niebo. Błękit rozlewa się leniwie. Słońce mocno grzeje .Jakże jest przyjemnie. Małe chmurki przybierają przeróżne kształty . Przypatrz się im . Co przypominają? Lekki, ciepły wiaterek rozwiewa Twoje włosy. Oddychaj głęboko. Czujesz zapach siana., trawy. Wdychaj ten zapach. Na niebie widzisz ptaki. To skowronek i w oddali bociany. Przepiękny śpiew słowika , przepełnia Twoje serce. Cała łąka ,traw, kwiaty, ptaki, motyle , pszczoły proszą o Wasze serca , o energię miłości. Czekają na Twoja miłość. To jest Twój dom. To Ziemia. Poczuj jedność z tym miejscem. Odczuj tę jedność . Jesteś wszędzie. W górze, w dole i obok. Twoja świadomość obejmuje cały obszar łąki, jakbyś stał się balonem, w którym znajduje się łąka. Poczuj jak rośniesz. Oddychaj. Poczuj tę jedność. Ukochaj to miejsce. Jesteś radosny i szczęśliwy. Poczuj przepełniające Cię szczęście. Przekłuj teraz balon i wróć do swego ciała. Oddychaj spokojnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: devilangel Re: Medytacja jednosci z Ziemia cz.2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.09, 15:14 8.Przenieś się nad morze. Usiądź na brzegu. Spójrz przed siebie. Widzisz bezmiar wody. Morze jest spokojne. Małe fale delikatnie przysuwają się do Ciebie i muskają Twoje stopy. Woda jest ciepła. Jest Ci przyjemnie. Spójrz na niebo. Jest przepiękne, bezchmurne . Słońce mocno przypieka, jest południe. Delikatny wiatr odsuwa z twarzy włosy. Jest spokojnie i przyjemnie. Oddychasz głęboko. Słyszysz szum fal. W powietrzu unoszą się krzykliwe mewy. Oddychasz spokojnie i głęboko. Napełnij się tym świeżym powietrzem. Poczuj zapach jodu. Zanurz dłonie w piasku. Zobacz jak piasek przesypuje się między palcami. Oddychaj tą okolicą. Poczuj ją całym sobą. To miejsce prosi o Twoje serce, o energię miłości. Czeka na Twoją miłość. Odczuj jedność. Jesteś wszędzie, jakbyś stał się balonem. Rośniesz. Odczuj jakby całe morze i plaża znajdowały się w Twoim wnętrzu. Twoja świadomość jedności obejmuje cały obszar który widzisz. To Twój dom .To Ziemia. Ukochaj to miejsce. Jesteś szczęśliwy i radosny. Poczuj przepełniające Cię szczęście. Przekłuj teraz balon i wróć do swego ciała. Oddychaj spokojnie. 9.Jesteś jednością ze swoją planetą. Jesteś jednością z Ziemią. Ziemia oczekuje Twojej miłości. Otwórz swe serce i wyślij z niego strumień złotego światła, niech obejmie całą kulę ziemską. Widzisz jak Ziemia zmniejsza się i wnika do Twego serca. Jest Tobą. A Ty jesteś nią. Noś ją w swym sercu. Kochaj ją. Ty i Ona to jedność. 10. Wróć teraz do siebie. Do miejsca w którym jesteś. Policz teraz od jednego do trzech i znajdziesz się w swoim ciele. Tu i teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: devilangel Medytacja całego życia cz.1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.09, 15:31 Wstęp ogólny. Usiądź w spokojnym miejscu i uświadom sobie, gdzie jesteś … Umieść się w czasie i przestrzeni. Czujesz jak plecy i uda dotykają krzesła … Czujesz ubranie na ciele … Słyszysz docierające do ciebie głosy … Czujesz powietrze w pokoju … W tej chwili nigdzie nie musisz iść, niczego nie musisz robić … Po prostu jesteś tu i teraz … Zamknij oczy, jeżeli jeszcze tego nie zrobiłeś … Skoncentruj się na oddechu … Czujesz jak powietrze wchodzi do płuc i wychodzi z nich … Staraj się poczuć powietrze w nozdrzach podczas wdechu i wydechu … Jeśli przeszkadzają ci jakieś myśli, to nie szkodzi. Możesz potraktować je jak napisy programu audycji telewizyjnych przesuwających się na ekranie telewizora. Dostrzeż je i pozwól im przepływać … Kontynuując oddychanie, możesz zachować świadomość, jeśli chcesz … Lub możesz dać jej odpłynąć, by móc się zrelaksować … Będąc dzieckiem, nauczyłeś się zachowywać świadomość lub pozwalać jej odejść … Wiesz dokładnie, na ile musisz ją zachować, a na ile możesz pozwolić jej odejść … Nauczyłeś się doskonałej równowagi w niemowlęctwie, ucząc się oddychania … Nauczyłeś się wdychać powietrze i zatrzymywać oddech tak długo, by dotlenić wszystkie komórki krwi … Nauczyłeś się rozluźniać … odczuwać wydychanie powietrza … Będąc niemowlęciem, nauczyłeś się ssać pierś matki … Nauczyłeś się ssać butelkę … Odprężałeś się, czując smak ciepłego mleka … Szybko nauczyłeś się trzymać butelkę … I odkładać ją, gdy skończyłeś … Nauczyłeś się trzymać barierki łóżeczka … I puszczać ją, gdy chciałeś się z powrotem położyć … dokładnie wiesz zatem, jak mocno trzeba się trzymać i jak rozluźniać uchwyt … Możesz ufać sobie, wierzyć, że znajdziesz to czego ci potrzeba … Możesz teraz poczuć, że powieki stały się ciężkie … Możesz pozwolić im zacisnąć się mocno … Możesz mieć uczucie ciężaru w szczękach … w ramionach i dłoniach … Czujesz, że nie możesz ruszać dłońmi … Możesz czuć ciężar w nogach i stopach … Jakbyś nie mógł ruszać nogami … Lub może być odwrotnie, jakby całe twoje ciało fruwało … Jakby dłonie i ramiona były lekkie jak piórko … Naprawdę nie wiesz co czujesz – ciężkość lub lekkość … Czujesz to, co jest dla ciebie właściwe … Teraz możesz zacząć przeżywać niektóre z twoich wspomnień z dzieciństwa … Możesz przypomnieć sobie pierwsze dni w szkole … swoich najlepszych przyjaciół z tego okresu … Możesz wspomnieć miłego nauczyciela lub sąsiada … Możesz przypomnieć sobie dom, w którym mieszkałeś przed pójściem do szkoły … Jakiego koloru był ten dom ?… Czy mieszkałeś w mieście ?… Na wsi ?… Teraz widzisz pokoje w tym domu … Gdzie spędzałeś najwięcej czasu ?… Czy miałeś własny pokój ?… Gdzie stał stół jadalny ?… Spójrz, kto siedzi przy tym stole ?… Co czułbyś, siedząc przy tym stole ?… Co czułbyś mieszkając w tym domu ?… Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: devilangel Re: Medytacja całego życia cz.2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.09, 15:32 Niemowlęctwo. Wyobraź sobie lub przypomnij dom, w którym żyła twoja rodzina, kiedy przyszedłeś na świat … Wyobraź sobie pokój, w którym, spałeś po narodzeniu … Spójrz, jakim pięknym byłeś niemowlęciem … Posłuchaj swego gaworzenia, płaczu, śmiechu … Wyobraź sobie, że przytulasz swoje milutkie, małe „JA” … Jesteś tu jako mądry, łagodny czarodziej … Przyglądasz się sobie samemu jako niemowlęciu … Kto jest tu jeszcze ?… Twoja mama ?… Twój Tata ?… Co czujesz, rodząc się w tym domu i w tej rodzinie ?… Teraz wyobraź sobie, że jesteś owym bezcennym malutkim człowiekiem, który widzi to wszystko … Zobacz siebie jako dorosłego … Ujrzyj siebie jako czarodzieja lub po prostu siebie … Odczuj obecność kogoś, kto cię kocha. Teraz wyobraź sobie, że ów dorosły podnosi cię i bierze w ramiona. Posłuchaj jak czule szepce ci następujące afirmacje: Witaj na tym świecie, czekałem na ciebie. Cieszę się że tu jesteś. Przygotowałem specjalnie dla ciebie pokój. Podobasz mi się taki, jaki jesteś. Nie opuszczę cię, bez względu na wszystko. Twoje potrzeby są moimi potrzebami. Poświęcę cały swój czas, aby zaspokoić twoje potrzeby. Tak bardzo się cieszę, że jesteś chłopcem. Pragnę się o ciebie troszczyć i jestem do tego przygotowany. Lubię cię karmić, kąpać, zmieniać pieluszki i spędzać z tobą czas. Na całym świecie nie ma nikogo takiego jak ty. Bóg się ucieszył, gdy przyszedłeś na świat. Słuchając afirmacji, czuj to, co chcesz czuć … Teraz niech twój dorosły położy cię z powrotem do łóżeczka … Słuchaj jego zapewnień, że nigdy cię nie opuści … Że teraz już zawsze będzie przy tobie … Ponownie stań się dorosłym … Spójrz na swoje drogocenne niemowlęce „JA” … Uświadom sobie, że właśnie je odzyskałeś … Poczuj, że wracasz do swego wewnętrznego domu … To maleństwo jest upragnione, kochane i nigdy już nie będzie samotne … Opuść ten pokój, ten dom, a odchodząc obejrzyj się za siebie … Przechadzaj się dalej ścieżką wspomnień … Powędruj wstecz do szkoły podstawowej … Wejdź w okres dorastania … Wejdź we wspomnienia wczesnej dojrzałości …Teraz wejdź tam gdzie jesteś obecnie … Poczuj palce u nóg … Porusz nimi … Zrób głęboki wdech i poczuj energię w piersiach … Wydychaj głośno powietrze … Poczuj energię w ramionach i palcach … Poruszaj palcami rąk … Poczuj energię w barkach, szyi, szczękach … Wyciągnij ramiona … Poczuj swoją twarz i powróć do bycia tu i teraz … Powróć do zwykłej świadomości na jawie … Otwórz oczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: devilangel Re: Medytacja całego życia cz.2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.09, 15:33 Małe dziecko (8 miesięcy – 3 lat). Wyobraź sobie, że wychodzisz z domu i widzisz małe dziecko bawiące się w piaskownicy … Przyjrzyj się mu uważnie, wczuj się w nie … Jaki jest kolor jego oczu ?… Jakie ma włosy ?… W co jest ubrane ?… Zagadnij do tego dziecka … Powiedz to, na co masz ochotę mu powiedzieć … A teraz wskocz do piaskownicy i sam stań się małym dzieckiem … Jak to jest być małym dzieckiem ?…Spójrz na dorosłego siebie … Słuchaj tej dorosłej osoby, która jako dorosły, mądry, łagodny czarodziej przekazuje ci afirmacje. Siądź na jego kolanach, jeśli dzięki temu czujesz się bezpieczniej. Mały Włodziu, to normalne, że czujesz się zaciekawiony, chcesz oglądać, dotykać i brać do buzi różne rzeczy. Będę czuwał nad twoim bezpieczeństwem, gdy będziesz poznawał swoje otoczenie. Kocham cię takim, jakim jesteś, mały Włodziu. Jestem tutaj po to, by zatroszczyć się o twoje potrzeby. Ty nie musisz troszczyć się o moje. To normalne, że wymagasz troski, mały Włodziu. To normalne, że czasem chcesz powiedzieć „nie”, mały Włodziu. Cieszę się, że chcesz być sobą. To całkowicie normalne, ze się czasem denerwujemy. Wspólnie uporamy się ze swoimi problemami. To normalne, że się obawiasz, jeśli robisz coś po swojemu. To normalne, że czujesz smutek, jeśli coś ci nie wychodzi. Nie opuszczę cię, bez względu na wszystko. Możesz być sobą i liczyć na to, że zostanę u twojego boku. Uwielbiam obserwować jak uczysz się chodzić i mówić. Uwielbiam patrzeć, jak stajesz się samodzielny i rozwijasz się. Kocham cię i cenię, mały Włodziu. Jeśli czujesz potrzebę uściśnięcia swojego dorosłego, uczyń to. Ściskając dorosłego, poczuj, że znowu stajesz się dorosłym sobą. Przytul swoje małe dziecko. Podejmij zobowiązanie, że będziesz kochał tę nieostrożną, odkrywczą, ciekawą, badającą część samego siebie. Powiedz dziecku: Nigdy cię nie opuszczę … Zawsze będę przy tobie … Uświadom sobie, że właśnie odnalazłeś swe małe dziecko … Poczuj zmysłami ten powrót do swego wewnętrznego domu … Twoje małe dziecko jest upragnione, kochane i nigdy już nie będzie samotne … Wyjdź ze swego domu …Wędruj nadal ścieżką wspomnień … Przejdź się po dziedzińcu pierwszej szkoły. Spójrz na plac zabaw i na huśtawkę … Przejdź się po ścieżkach, po których chodziłeś będąc nastolatkiem … Odtwórz wspomnienia sprzed dwóch lat … Poczuj się w przestrzeni, w której teraz się znajdujesz … Poczuj palce u nóg … Porusz nimi … Poczuj energię płynącą przez nogi … Biorąc głęboki oddech, poczuj energie w piersiach … Głośno wydychaj powietrze … Poczuj energię w dłoniach i palcach … Poruszaj palcami rąk … Poczuj energię w barkach, szyi, szczękach … Wyciągnij ramiona … Poczuj swoją twarz i wróć do chwili obecnej … Otwórz oczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: devilangel Re: Medytacja całego życia cz.4 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.09, 15:35 Przepraszam Was, nie zmienilam numeru czesci dzieciecej od 8 m-cy do 3 lat-oczywiscie to miala byc cz.3. Sorry, tu nie da sie korekty wstawic. Ok, teraz czesc nastepna: Przedszkolak (3 – 6 lat). Zobacz teraz swoje wewnętrzne dziecko w wieku około pięciu lat … Wyobraź sobie, że wyszło z domu, że widzisz je na podwórku. Przejdź obok niego i powiedz „cześć” … Jak jest ubrane ?… Czy ma lalkę, misia, łopatkę albo jakąś inną zabawkę ?… Zapytaj, jaką zabawkę lubi najbardziej … Zapytaj, czy ma jakieś zwierzątko …Powiedz mu, że przychodzisz z jego przyszłości i że będziesz przy nim zawsze kiedy cię będzie potrzebowało … Teraz sam stań się swoim przedszkolnym dzieckiem wewnętrznym … Spójrz na siebie dorosłego (starego, mądrego, miłego czarodzieja) … Zobacz swoją twarz, z której promieniuje miłość … Usłysz siebie dorosłego, jak mówisz do siebie małego, żeby ci usiadł na kolanach, jeżeli tylko zechce … Jeśli nie chce, to w porządku … Teraz usłysz, jak dorosły mówi ci afirmacje, powoli, łagodnym głosem … Mały Włodziu, uwielbiam patrzeć, jak się rozwijasz. Będę przy tobie, żeby sprawdzić twoje granice i odkrywać twoje ograniczenia. To normalne, że myślisz o sobie. Możesz myśleć o swoich uczuciach i doznawać uczuć związanych z tym, o czym myślisz. Lubię twoją energię życiową. Lubię twoją ciekawość dotyczącą spraw seksu. To normalne, że badasz różnice między chłopcami i dziewczynkami. Ustanowię dla ciebie granice, żeby ci pomóc odkryć, kim jesteś. Kocham cię po prostu takim, jaki jesteś, mały Włodziu. To dobrze, że jesteś inny, że masz swoje własne poglądy na różne sprawy. To dobrze, że wyobrażasz sobie różne rzeczy bez obawy, że się spełnią. Pomogę ci oddzielić fantazję od rzeczywistości. Cieszę się, że jesteś chłopcem. Masz prawo płakać, mimo że jesteś duży. To dobrze, że odkrywasz skutki swego postępowania. Możesz mnie pytać, o co tylko zechcesz. Możesz zadawać pytania, jeśli coś wprawia cię w zakłopotanie. Nie jesteś odpowiedzialny za małżeństwo swoich rodziców. Nie jesteś odpowiedzialny za swojego tatę. Nie jesteś odpowiedzialny za swoją mamę. Nie jesteś odpowiedzialny za rodzinne kłopoty. To dobrze, że badasz i odkrywasz, kim jesteś. Niech dziecko odczuje to, co czuje … Teraz powoli stań się znów dorosłym sobą … Powiedz swojemu dziecku wewnętrznemu, że jesteś tutaj i że będziesz do niego dużo, dużo mówić. Powiedz, że jesteś jedyną osobą, której nigdy nie utraci, i że nigdy go nie opuścisz … Pożegnaj je na razie i zacznij iść naprzód ścieżką pamięci. Przejdź koło swojego ulubionego kina i kiosku z lodami … Przejdź koło swojej szkoły … Koło boiska szkoły średniej … Poczuj, że wkraczasz w teraźniejszość … Poczuj, że poruszasz stopami … Porusz palcami u nóg … Poczuj energię w górnej części ciała … Weź bardzo głęboki oddech … Wydychaj głośno powietrze … Poczuj energię w twarzy… Poczuj miejsce, gdzie siedzisz… Ubranie na twoim ciele… Teraz powoli otwórz oczy… Siedź tak przez parę minut i doświadczaj tego, czego w danym momencie doświadczasz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: devilangel Re: Medytacja całego życia cz.5 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.09, 15:38 Wiek szkolny (6 lat do okresu pokwitania).-teraz to bedzie Jak było w twoim domu, kiedy po raz pierwszy poszedłeś do szkoły ?… Czy pamiętasz swój pierwszy dzień w szkole ?… Czy pamiętasz każdy pierwszy dzień w każdej klasie ?… Czy miałeś ze sobą drugie śniadanie ?…Tornister ?… Jak wyglądała twoja droga do szkoły ?… Czy bałeś się chodzić do szkoły ?… Czy w szkole były brutalne dzieci, których się bałeś ?… Kto był twoim ulubionym nauczycielem ?… Miałeś pana czy panią ?… Wyobraź sobie boisko szkolne… Zobacz na boisku siebie z lat szkolnych… Co robisz ?… Jak jesteś ubrany ?… Podejdź do małego siebie i wyobraź sobie, że mógłbyś się nim stać… Teraz jesteś dzieckiem w wieku szkolnym, które spogląda na siebie dorosłego… Widzisz się w postaci mądrego i dobrego czarodzieja… Wsłuchaj się w swój dorosły głos, który mówi do ciebie ciepłe, pełne miłości słowa… Mały(a)....., możesz być w szkole tym, kim jesteś. Możesz się bronić, a ja ci pomogę. Jesteś w porządku, kiedy uczysz się po swojemu. Jesteś w porządku, kiedy zastanawiasz się nad różnymi rzeczami i wypróbowujesz je, zanim się do nich przekonasz. Możesz wierzyć swoim własnym sądom, lecz powinieneś ponosić konsekwencje wyborów, jakich dokonujesz. Wolno ci robić wszystko na swój sposób; wolno ci się nie zgadzać. Kocham cię takiego, jakim jesteś, mały Włodziu. Możesz zawierzyć swoim uczuciom. Jeśli się boisz, powiedz mi. To normalne, że się boisz. Możemy o tym rozmawiać. Możesz wybierać sobie przyjaciół. Możesz ubierać się tak jak inne dzieci albo tak, jak chcesz. Zasługujesz na to, żeby mieć to, czego pragniesz. Chcę być z tobą, bez względu na wszystko. Kocham cię, mały(a)........ Skup się na tym, co czujesz… Pożegnaj się z dobrym czarodziejem i obejmij go, jeśli masz ochotę… Powoli stań się znowu dorosłym sobą… Powiedz swojemu dziecku wewnętrznemu, że od tej pory jesteś do jego dyspozycji… Powiedz mu, że może na ciebie liczyć. Zacznij iść naprzód w czasie… Zobacz swoją szkołę średnią… Jakiego koloru jest budynek ?… Zobacz najlepszego przyjaciela ze szkoły średniej… Usłysz swoją ulubioną piosenkę… Idź w czasie dalej, aż do okresu wczesnej dorosłości… Zobacz dom, w którym teraz mieszkasz… Zobacz swój pokój… Poczuj, gdzie teraz dokładnie jesteś… Porusz palcami nóg… Poczuj energię płynącą w górę przez twoje nogi… Weź głęboki oddech… Wydychaj głośno powietrze… Poczuj, że jesteś całkowicie obecny, powróciłeś do duszy i ciała… Otwórz oczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: devilangel Re: Medytacja całego życia cz.6 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.09, 15:39 Wiek młodzieńczy (13 – 26 lat) Zamknij oczy i skup się na oddychaniu… Przy wdechu wciągnij lekko dolną część brzucha, przy wydechu wypchnij brzuch. Wdychając powietrze, policz do czterech, zatrzymaj oddech, licząc również do czterech i wydychaj, licząc do ośmiu… Powtórz to kilka razy… Wdech – cztery, zatrzymanie – cztery, wydech – szesnaście… Potem wdech – cztery, zatrzymanie – cztery, wydech – trzydzieści dwa… Powtórz to trzy razy… Teraz powróć do normalnego oddychania. Przy wydechu skoncentruj się na cyfrze trzy… Zobacz ją, narysuj palcem albo usłysz… Potem zrób to samo z cyfrą dwa… Potem z jedynką… Teraz jedynka staje się bramą… Otwórz ją i wejdź w długi, kręty korytarz z drzwiami po obu stronach… Po lewej stronie zobacz dni z napisem Ostatni rok.… Otwórz je i zajrzyj do środka. Zobacz przyjemną scenę z ostatniego roku… Zamknij drzwi i podejdź do następnych, po prawej stronie… Otwórz je i zobacz tam siebie w wieku młodzieńczym… Obejmij go. Powiedz, że wiesz, przez co przeszedł… Powiedz, że nadszedł czas odejść z domu. Powiedz, że jesteś tutaj, żeby go wesprzeć… Że powinniście pójść razem i zabrać wszystkie pozostałe części ciebie – niemowlę, małe dziecko, przedszkolaka i ucznia… Razem z twoim wcieleniem z lat młodzieńczych idźcie do końca korytarza i otwórzcie drzwi… Zajrzyj do środka i zobacz swój pierwszy dom, jaki pamiętasz… Wejdź do tego domu i znajdź pokój, w którym mieszkasz ty jako niemowlę… Niech nastolatek weźmie je na ręce… Zawróć kawałek, otwórz pierwsze drzwi po lewej stronie korytarza i zobacz siebie – małe dziecko… Weź je za rękę, idźcie razem, otwórz pierwsze drzwi po prawej i zobacz siebie – przedszkolaka… Popatrz na niego… W co jest ubrany ? Weź go za rękę i wyjdźcie z pokoju. Znajdź teraz siebie z lat szkolnych… w co jest ubrany ? Powiedz mu, żeby wziął nastolatka za rękę i wyjdźcie z domu… Stoisz teraz koło siebie – nastolatka… Kto trzyma na ręku ciebie – niemowlę ?… Uczeń trzyma nastolatka za rękę… Ty trzymasz za rękę małe dziecko i przedszkolaka… Teraz zobacz jak niemowlę staje się małym dzieckiem… Małe dziecko – przedszkolakiem… Przedszkolak – uczniem… Uczeń staje się tobą – nastolatkiem… Ty – dorosły i ty – nastolatek stoicie obok siebie… Teraz zobacz swoich rodziców wychodzących z domu, w którym mieszkałeś w wieku młodzieńczym… Ty – dorosły i ty – nastolatek machacie im ręką na pożegnanie… Powiedz im, że wy wszyscy teraz odchodzicie… Powiedz, że wiesz, że starali się najlepiej, jak mogli… Zobacz w nich skrzywdzonych ludzi, którymi w istocie byli… Przebacz im, że cię porzucili… Powiedz, że odtąd sam dla siebie będziesz rodzicem… Zacznij oddalać się od domu… Spójrz przez ramię za siebie… Zobacz, że stają się coraz mniejsi… Aż całkiem znikną z oczu… Spójrz przed siebie i zobacz ukochaną osobę (małżonka, przyjaciela), która na ciebie czeka… Jeśli masz terapeutę, ujrzyj go… Jeśli masz grupę pomocy, zobacz tę grupę… Jeśli wierzysz w Siłę Wyższą, ujrzyj Ją przed sobą… Obejmij wszystkich… Uświadom sobie, że masz wsparcie… Nie jesteś sam… Masz nową rodzinę albo możesz ją stworzyć… Teraz niech twój nastolatek zespoli się z tobą… Wybierz jakiś okres dzieciństwa i ujrzyj siebie jako dziecko w tym wieku… Powiedz mu, że będziesz jego opiekunem… Jego nowym, kochającym i troskliwym rodzicem… Powiedz mu, że lepiej niż ktokolwiek na świecie wiesz, przez co przeszło i co wycierpiało… Powiedz mu, że ze wszystkich ludzi, jakich kiedykolwiek pozna, ciebie jednego nigdy nie utraci… Powiedz, że zawsze znajdziesz dla niego czas i codziennie z nim będziesz… Powiedz mu, że kochasz je z całego serca… Spójrz teraz poza granice swojego umysłu… Zobacz cyfrę trzy… Poczuj palce u nóg… Porusz nimi… Zobacz cyfrę dwa… Poczuj energię, która płynie od twoich nóg do górnej części ciała… Poczuj, jak energia napływa do twojej głowy i mózgu… Zobacz cyfrę jeden… Bardzo powoli otwórz oczy i przeciągnij się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: devilangel Re: Medytacja całego życia -korygujaca/1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.09, 15:43 Kontakt z siłą bytu (medytacja wygaszająca myśli) Zacznij od skupienia się na oddechu… Po prostu uświadom sobie, że oddychasz… Zwróć uwagę, co się dzieje w twoim ciele podczas wdechu i wydechu… Zwróć uwagę na powietrze wchodzące i wychodzące przez nozdrza… Czujesz różnicę ?… Niech wdychane powietrze napłynie do twojego czoła, a wydech usunie stamtąd wszystkie napięcia… Teraz niech wdech wchodzi w okolice oczu… Wydech niech usuwa stamtąd napięcia… Teraz wdech wchodzi w okolice ust… Potem do szyi i barków… Spływa w dół ramion i wychodzi przez ręce… Wdech wchodzi w klatkę piersiową, a wydech usuwa napięcie… Wdech napływa do brzucha… Napływa do pośladków, a wydech usuwa napięcie… Wdech wchodzi do łydek, wydech usuwa napięcie… Teraz niech całe twoje ciało się odpręży… Wyobraź sobie, że jesteś pusty w środku… Wyobraź sobie, że przechodzi przez ciebie ciepłe, złote światło słoneczne… Zaczynasz czuć ciężar albo lekkość… Sam decydujesz, co odczuwasz… Twoje powieki są bardzo ciężkie… Twoje ramiona są ciężkie… Twoje nogi i stopy są ciężkie… Albo możesz czuć się bardzo lekko… Całe twoje ciało jakby unosi się w powietrzu… Wyobraź sobie, że horyzont twojego umysłu staje się coraz ciemniejszy, aż w końcu wpatrujesz się w samą ciemność… W środku tej ciemności zaczynasz dostrzegać punkcik światła… Powoli staje się on coraz większy… Aż cały horyzont rozjaśnia się… Teraz patrz w światło… Nic, tylko światło… Bądź świadom nicości, której doświadczasz… Nie ma nic… Tylko czysty byt… Teraz zobacz, jak powoli, w środku twojego horyzontu pojawia się cyfra trzy… Znów oddychaj świadomie… Niech twoja świadomość zacznie się skupiać na poszczególnych częściach twojego ciała, zaczynając od palców u nóg, a potem coraz wyżej: nogi, biodra, brzuch, klatka piersiowa, ramiona, ręce, szyja i barki, twarz i mózg… Uświadom sobie, że jesteś… Jesteś w żywym kontakcie z samym sobą… Z swoim „JA”… Teraz zobacz cyfrę dwa… Porusz palcami u nóg… Porusz rękoma… Poczuj, że twoje ciało dotyka krzesła, a stopy opierają się o podłogę… Usłysz wszystko, co dzieje się dookoła ciebie… Teraz zobacz cyfrę jeden i powoli otwórz oczy… Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: devilangel Re: Medytacja całego życia -korygujaca/2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.09, 15:48 Uwolnienie się od uwikłanych zależności rodzinnych. Krok Pierwszy: uwikłany rodzic Zamknij oczy i skoncentruj się na wspomnieniach o rodzicu, z którym miałeś najbardziej zawikłane stosunki. Zobacz, poczuj lub usłysz tę osobę, doświadczając jej wewnątrz siebie. Niech będzie obecna w swoim najlepszym zachowaniu. Twoja nieświadomość dobrze wie, co to za zachowanie… Zaufaj pierwszej rzeczy, jaka ci przyjdzie na myśl. Jeśli nie potrafisz ujrzeć swojego rodzica, poczuj go albo niech ci się wydaje, że on – lub ona – jest przy tobie. Krok drugi: poczuj uwikłanie Zobacz teraz swoje skrzywdzone dziecko w wieku szkolnym, jak stoi obok twojego rodzica… Zauważ, jak jest ubrane… Usłysz, jak mówi do rodzica… Teraz wejdź w ciało swojego wewnętrznego dziecka i jego oczami popatrz na rodzica… Patrz na niego z różnych stron… Zwróć uwagę, jak brzmi jego głos… Poczuj jego zapach… Teraz podejdź do rodzica i obejmij go… Co czujesz, dotykając go ?… W jaki sposób czujesz się z nim nadmiernie związany ? Jak doświadczasz tego związku ? Jak czujesz to, że rodzic jest związany z tobą ? Czy jest to przywiązanie fizyczne ? Czy dotyczy określonej części twojego ciała ? (Wielu ludzi odczuwa to połączenie w okolicy pachwiny, żołądka lub piersi). Czy łączy was sznur lub coś w tym rodzaju ? A może gumowa taśma ? Doświadcz w pełni, na czym polega to powiązanie. Krok trzeci: tymczasowe zerwanie uwikłania Teraz zerwij na chwilę to połączenie… Poczuj, jak byłoby, gdybyś nie był związany. Jeśli jesteś połączony sznurem, wyobraź sobie, że przecinasz go nożyczkami…. Jeśli jesteś zespolony z ciałem rodzica, wyobraź sobie, że rozdziela was laserowy promień cudownego, złotego światła, który jednocześnie goi ranę… W tym momencie doznasz przykrego uczucia z powodu oddzielenia się… Jest to sygnał, że połączenie służy ważnemu celowi w twoim życiu. Pamiętaj, że się nie odłączasz. Próbujesz tylko, jakie jest uczucie tymczasowego odłączenia. Krok czwarty: odkrycie pozytywnej funkcji uwikłania Postaw sobie pytanie: „Co takiego, co zaspokaja moje podstawowe potrzeby, rzeczywiście uzyskałem od tego rodzica ?”… „Czego naprawdę chcę od tego rodzica ?”… Poczekaj, aż uzyskasz odpowiedź, która dotrze do głębi – na przykład taką, że chodzi o twoje bezpieczeństwo, pewność, ochronę przed śmiercią, poczucie, że coś znaczysz, że jesteś wartościowy i można cię pokochać… Teraz znów połącz się z rodzicem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: devilangel Re: Medytacja całego życia -korygujaca/2a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.09, 15:50 Krok piąty: wykorzystanie potencjału twojego dorosłego „JA” Spójrz teraz w lewo lub w prawo i zobacz siebie jako dobrego, mądrego czarodzieja (albo inne, realistyczne przedstawienie „JA”, które posiada największa siłę). Uświadom sobie, że ten starszy „TY” potrafi dać ci to, czego pragniesz, a o czym myślisz, że dotychczas otrzymujesz, trwając w swoim uwikłanym związku z rodzicem. Spójrz realnie na swoje bogate dorosłe „JA”… Zwróć uwagę, jak ta część ciebie patrzy, jak porusza się, jaki ma głos. Podejdź i obejmij swoje dorosłe „JA”… Poczuj moc i potencjał twojego dorosłego „JA”… Zdaj sobie sprawę, że to, co najgorsze i czego się obawiałeś, jest już przeszłością… Padłeś ofiarą przemocy, a dotychczasowe uwikłanie przestało istnieć… Twoje dorosłe „JA” poradziło sobie z nim… Twoje dorosłe „JA” przetrwało i rozwiązało twój problem. Krok szósty: przekształcenie połączenia z rodzicem w powiązanie ze sobą Zwróć się znowu do swojego uwikłanego rodzica… Zobacz i poczuj połączenie… Przetnij je i połącz się ze swoim dorosłym „JA” w taki sam sposób, jak byłeś połączony z rodzicem… Doznaj radosnego uczucia możliwości polegania na kimś, kto cię nigdy nie zawiedzie: na sobie. Podziękuj twojemu dorosłemu „JA” za to, że jest przy tobie. Odczuj radość z tego, że otrzymujesz od swojego dorosłego „JA” to, czego chciałeś od swojego rodzica. Twoje dorosłe „JA” jest osobą, której nigdy nie utracisz. Krok siódmy: okaż szacunek swojemu uwikłanemu rodzicowi Spójrz teraz na swojego uwikłanego rodzica i zwróć uwagę na to, że ma wybór. Może przyłączyć się do swojego dorosłego „JA”. Pamiętaj, że twój rodzic ma te same możliwości odzyskania siebie i otoczenia opieką, jakie posiadasz ty. Zwróć uwagę, że twój rodzic nie ma szansy na prawdziwe spełnienie, dopóki pozostaje z tobą w uwikłanej zależności… Okazujesz mu miłość, dając szansę na spełnienie. Zauważ także, że masz teraz po raz pierwszy okazję utworzenia z nim prawdziwego związku. Krok ósmy: związek ze swoim „JA” Wejdź teraz w twoje dorosłe „JA”… odczuj połączenie ze swoim dzieckiem, które zostało skrzywdzone w wieku szkolnym… Uświadom sobie, że teraz kochasz je, opiekujesz się nim i dajesz mu to, czego potrzebowało od swojego rodzica. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: devilangel Re: Medytacja całego życia -korygujaca/2b IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.09, 15:55 Nowe ramy życia. Skup się na oddychaniu. Obserwuj powoli ten proces… Stań się świadom swego oddychania… Uświadom sobie, jak to jest, kiedy powietrze wchodzi i wychodzi… Wydychając zacznij dostrzegać cyfrę pięć… Zobacz czarną piątkę na tle białej zasłony albo białą na tle czarnej zasłony… Jeśli masz trudności z ujrzeniem jej, wyobraź sobie, że malujesz cyfrę pięć palcem albo że ją słyszysz. Jeśli to możliwe, zrób wszystko naraz: zobacz tę cyfrę, nakreśl palcem i usłysz… Teraz kolej na czwórkę – zobacz ją, nakreśl, usłysz albo wykonaj wszystkie trzy czynności… Potem zrób to samo z trójką, dwójką i jedynką… (długa przerwa)… Kiedy zobaczysz jedynkę, wyobraź sobie, że są to drzwi. Zanim przez nie przejdziesz, wyobraź sobie, że wszystkie twoje kłopoty i zmartwienia składasz do kryształowej kuli. Zagrzeb w ziemi kulę wypełnioną zmartwieniami… Będziesz mógł wziąć ją sobie z powrotem, kiedy medytacja się skończy… Teraz przejdź przez drzwi i ujrzyj trzy stopnie prowadzące do następnych drzwi. Wyobraź sobie, że wszystkie twoje wątpliwości, niedowiarstwo, sceptycyzm umieszczasz w kryształowej kuli. Zakop ją. Zastanów się nad swoją wiarą. Oto twoja historia: Jesteś jedynym i niepowtarzalnym przejawem boskości. Masz przeznaczenie, które tylko ty możesz wyrazić przez swoje istnienie. To przeznaczenie nie jest dramatyczne ani melodramatyczne. Jest to po prostu różnica, która wynika z twojego bycia tutaj. Jest to różnica, która czyni różnicę. Twoje cudowne dziecko zawsze wiedziało, co to jest. Twoje cudowne dziecko doprowadzi cię do odkrycia celu w życiu. Teraz wejdź na schody i otwórz drzwi… znajdziesz tam ganek ze schodami prowadzącymi prosto do nieba… (tutaj możesz posłuchać spokojnej muzyki którą lubisz)… Zacznij dostrzegać zstępującą ze schodów postać spowitą w błękitnobiałe światło… Kiedy postać podejdzie bliżej, doświadczysz, ze jest to istota ciepła i przyjazna. Może przybrać dowolną formę, bylebyś ją odczuwał jako ciepłą i przyjazną. Jeśli postać cię przerazi, każ jej odejść i poczekaj aż nadejdzie inna. Ta istota to twój wewnętrzny przewodnik. Zapytaj, jak się nazywa. Powiedz, że chcesz porozmawiać z twoim cudownym dzieckiem… Niech postać weźmie cię za rękę i pójdźcie w górę po schodach… Dojdziesz do wielkiej świątyni. Twój przewodnik przyprowadzi cię do drzwi… Wejdź. Zobacz różne przepiękne przedmioty. Idź w stronę wysokiego ołtarza, gdzie zobaczysz posąg pięknego, czarującego dziecka – to twoje cudowne dziecko. Zapytaj je o cel swojego życia: dlaczego jestem tutaj ?… (długa przerwa)… Przyjmij odpowiedź, niezależnie od formy, w jakiej zostanie wyrażona. Może to być symbol, słowo, uczucie. Opowiedz o tym swojemu cudownemu dziecku… (długa przerwa)… Nawet jeśli nie rozumiesz, zabierz ze sobą to, co otrzymałeś. Podziękuj swojemu cudownemu dziecku i wróć do drzwi. Czeka tam twój wewnętrzny przewodnik. Niech sprowadzi cię na dół po schodach… Kiedy zejdziesz na ganek, zatrzymaj się. Teraz możesz dokonać przeglądu całego swego życia, od narodzin do chwili obecnej, w świetle nowego rozumienia. Nawet jeśli przesłanie twojego cudownego dziecka nie było jasne, dokonaj przeglądu, posługując się tą jego częścią, którą zrozumiałeś, a która dotyczy twojego celu życiowego… Teraz wróć do momentu narodzin. Jak gdybyś mógł zobaczyć siebie, gdy się rodzisz. Od tego momentu przejrzyj po kolei, w świetle nowo nabytej wiedzy, wszystkie kamienie milowe twojego życia czy zdarzenia, jakie pamiętasz. Zobacz ludzi, którzy tam byli. Czy widzisz ich teraz inaczej ?… (długa przerwa)… Może kogoś, kogo uważałeś za mało znaczącego teraz bardziej doceniłeś ?… (długa przerwa)…Niektóre wydarzenia mogły nabrać nowego sensu. Czy potrafisz odnaleźć nowe znaczenie zdarzeń, które przysporzyły ci cierpień ?… (długa przerwa)…Dojdź do obecnego momentu twojego życia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: devilangel Re: Medytacja całego życia -korygujaca/2c IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.09, 15:57 . Zaakceptuj całe swoje życie jako doskonałe z punktu widzenia swojej duszy. Teraz, po uporaniu się z pierwotnym bólem i po dokonaniu pracy nad ego możesz patrzeć z tego wyższego, dogodnego punktu. Zaakceptuj przeszłość jako doskonałą. Zaangażuj się w swój cel…Prześlij miłość wszystkim, których znasz… Uświadom sobie, że wszyscy jesteśmy dziećmi walczącymi o światłość. Zobacz, że twoi rodzice są skrzywdzonymi dziećmi. Zobacz, jak wszystkich otacza ciepłe, złociste światło słoneczne. Wyobraź sobie, że dotykasz i obejmujesz ludzi, których poznałeś w swoim życiu… (długa przerwa)… Pomyśl o każdym jak o dziecku, które potrzebuje przyjaźni i miłości. Teraz wróć na ganek, z którego prowadzą schody do świątyni. Otwórz drzwi i zejdź po trzech stopniach w dół. Zabierz z powrotem te swoje przekonania, wątpliwości, sceptycyzm i założenia, które tylko chcesz… Przejdź przez następne drzwi i zabierz z powrotem te zmartwienia i lęki, które chcesz… Weź trzy głębokie oddechy. Poczuj, jak ożywają twoje palce u nóg i stopy, gdy dostrzegasz cyfrę jeden… Gdy zobaczysz cyfrę dwa, poczuj miejsce, na którym siedzisz i ubranie na swoim ciele… Poczuj energię w swoich dłoniach. Niech przez ramiona napłynie do szyi i barków… Teraz zobacz cyfrę trzy. Poczuj, jak cały twój mózg budzi się. Głęboko odetchnij. Powiedz sobie, że zatrzymasz przy sobie te obrazy, nawet jeśli ich w pełni nie rozumiesz. Teraz zobacz cyfrę cztery i obudź się, gdy zobaczysz cyfrę pięć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: devilangel Re: Medytacja całego życia -korygujaca/2d IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.09, 15:58 Wspomnienia z dzieciństwa. Skoncentruj się na oddychaniu… Bądź świadomy tego, co się dzieje w twoim ciele, kiedy robisz wdech i wydech… Powoli zacznij wydychać białą parę, która na tle czarnej zasłony uformuje cyfrę pięć… Jeśli nie możesz dostrzec piątki, narysuj ją palcem… Potem „wytchnij” albo narysuj palcem czwórkę… Poczuj, że trochę się rozluźniasz… Równocześnie uświadom sobie, że panujesz nad sobą na tyle, na ile trzeba… Teraz „wytchnij” albo narysuj trójkę… Teraz możesz rozluźnić się trochę bardziej… Przypomnij sobie, kiedy po raz pierwszy nauczyłeś się panować nad sobą i rozluźniać… Nauczyłeś się panować nad sobą podczas nauki chodzenia… Kiedy uczyłeś się jeść… Nauczyłeś się rozluźniać, kiedy huśtałeś się na huśtawce, a wiatr rozwiewał ci włosy… kiedy po raz pierwszy marzyłeś albo kiedy poszedłeś późno spać… wiesz więc dobrze, na ile potrafisz panować nad sobą, a na ile możesz się rozluźnić… Potrafisz być całkiem świadomy swojego głosu, muzyki, ubrania na ciele… Pleców opartych o krzesło, powietrza na twarzy… Równocześnie ujrzyj światło i wejdź w spokojny trans… Możesz poczuć, jak całe twoje zewnętrzne ciało staje się nieczułe… Możesz też poczuć, że twoje ciało staje się ciężkie… albo lekkie jak piórko… Cokolwiek czujesz, ciężar czy lekkość, pozwalasz temu uczuciu przenieść cię w sen… Będzie to sen o odkryciu… Odnajdziesz w nim dawno zapomniane wspomnienie z dzieciństwa, to najbardziej niezwykłe… Może być całkiem oczywiste albo też bardzo skomplikowane… Z pewnością będzie to jednak senne wspomnienie o twórczym ziarnie… Może już je przeżywasz, a może właśnie teraz go potrzebujesz… Dowiesz się… A to, czego się dowiesz, będzie dla ciebie dobre i właściwe… Przygotuj się, żeby dać sobie dwie minuty, co dla nieświadomości jest całym czasem tego świata… W tym czasie odnajdziesz inny czas… Możesz więc zrobić to właśnie teraz… (pauza – dwie minuty)… Czegokolwiek teraz doświadczasz, jest to dla ciebie dobre… Dokładnie tutaj powinieneś być… Możesz teraz przemyśleć jeszcze inne swoje doznania… Może już wiesz… Może powinieneś wziąć to, co otrzymałeś, i przeżyć z tym parę dni… Może parę tygodni… Tylko ty będziesz wiedział… Możesz być zaskoczony… Możesz nagle uzyskać świadomość… Patrząc na coś, czytając książkę, przechadzając się… To przyjdzie do ciebie… Teraz powoli zobacz cyfrę trzy, poczuj swoje ręce, porusz palcami u nóg… Teraz zobacz cyfrę pięć i odczuj, że całe twoje ciało się budzi… Niech teraz twój umysł zbudzi się i powróci do normalnego stanu świadomości… Teraz otwórz oczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: devilangel Re: Medytacja całego życia -koryg.podsumowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.09, 16:02 To na tyle. Duzo tego, ale sadze, ze warto upowszechnic ten tekst z uwagi na wielkie terapeutyczne i poznawcze mozliwosci. Zachowalam taki zapis tekstu by mozna bylo nagrac go i odtwarzac dla siebie lub dla kogos bliskiego, zaprzyjaznionego. Zaznaczenie przerw umozliwi nagranie tego tak, by bylo do uzytku :) Mam nadzieje ze mnie za te lawine tekstu nie udusicie hehe :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: devilangel Ewa Foley- Złote Zwierciadło i nie tylko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.09, 16:12 JEŻELI MASZ 10 SEKUND: Oddech - najskuteczniejszy zawór bezpieczeństwa. To ćwiczenie pozwala w każdej sytuacji wyzwolić się z błędnego koła stresu. Gdy tylko czujesz, że coś zaczyna ci dokuczać: gwałtownie wypuść powietrze z płuc. Ten wydech musi być mocny i głośny, chodzi o to by usunąć powietrze z samego dna płuc. Zacznij powtarzać w myśli słowo: "spokój" i powoli nabierz głęboko powietrza i znów wypuść je długim powolnym wydechem - ze słyszalnym "uff" na końcu. Opuść ramiona. Powtórz kilka razy. Natychmiast poczujesz się spokojniej. Ciało powróci do równowagi. JEŻELI MASZ 20 SEKUND: Ćwiczenie z dłońmi. Potrzyj mocno dłonie, aby wyzwolić ciepło i energię. Przyłóż dłonie do zamkniętych oczu, podeprzyj się łokciami. Opuść ramiona i siedź tak bez ruchu oddychając lekko i swobodnie. Poczujesz jak energia z twych dłoni przenika do oczu i mózgu. Rozkoszuj się uczuciem ciepła i ciemnością. Przyniesie to ulgę oczom i karkowi. JEŻELI MASZ MINUTĘ: Naprzemienne oddychanie przez nos Usiądź wygodnie. Przyłóż do czoła wskazujący, środkowy i serdeczny palec prawej ręki. Kciuk i mały palec delikatnie połóż na nozdrzach. Zamknij oczy. Nabierz powietrza. Zatkaj kciukiem praw± dziurkę od nosa, wypuść powietrze przez lewą dziurkę, a następnie także lewą dziurkę ponownie wciągnij je głęboko. Gdy nabierzesz powietrza poczekaj chwilę, małym palcem zatkaj lewą dziurkę jednocześnie odsłaniając prawą. Wypuść nią powietrze, znów zrób wdech, odczekaj chwilę i zasłoń prawą dziurkę kciukiem. Odsłoń lewą i wypuść powietrze. Powtórz to ćwiczenie jeszcze dwa razy. Potem stopniowo zwiększaj liczbę naprzemiennych oddechów. Łatwiej będzie ci odzyskać równowagę, spokój i opanowanie, gdy poświęcisz na to ćwiczenie choć kilka chwil dziennie. ! GDY MASZ DWIE MINUTY: Oddychanie przeponowe Usi±dĽ wygodnie i opu¶ć ramiona. Jeżeli to możliwe połóż się na plecach z nogami ugiętymi w kolanach. Skoncentruj się na oddychaniu przepon±. Wydłużaj oddech, wydychaj±c powietrze do końca. Zrób wdech i zauważ jak poszerza się twój oddech poniżej żeber. Wypu¶ć powietrze powoli. Odczekaj chwilę i powtórz pięć razy. Oddychaj przepon± a nie klatk± piersiow±. Jeżeli zauważysz opadanie i unoszenie się klatki piersiowej wypnij przesadnie brzuch by oddychać tylko przepon±. GDY MASZ PIĘĆ MINUT: Relaksacja na siedz±co Usiądź wygodnie na krześle dającym mocne oparcie, ale nie w fotelu w którym możesz się rozsiąść. Nogi oprzyj mocno na podłodze. Połóż dłonie na udach. Wyobraź sobie, że kręgosłup się wydłuża, zwiększają się odstępy pomiędzy kręgami. Wyciągnij tył szyi, ale postaraj się by podbródek był równoległy do podłogi. Rozluźnij mięśnie szczęk i niech wygładzi ci się czoło. Pozwól opaść barkom, poczuj jak coraz bardziej oddalają się od uszu. Wyobraź sobie, że czubek twojej głowy powoli unosi się jak na nitce ku niebu. Zamknij oczy i wydłuż oddech. Poczuj jak oddech powoli wypełnia twoje trzewia, nozdrza, klatkę piersiow±, płuca. Wstrzymaj oddech i policz do pięciu., a następnie wypuść powietrze. GDY MASZ DZIESIĘĆ MINUT: Medytacja Znajdź spokojne miejsce, usiądź wygodnie na krześle z wyprostowanymi plecami, lekko przymknij oczy, stopy ustaw równolegle a dłonie oprzyj o uda. Rozluźnij się, skup na sobie i wejdź w swoją ciszę na kilka minut. Możesz skupić się na oddechu, na powtarzaniu słowa-klucza przy wdechu i przy wydechu np. zdrowie, spokój, swoboda, szczęście.Wdychaj energię... wydychaj napięcie.... Cierpliwie obserwuj nadchodzące wyobrażenia, myśli, uczucia - nie walcz z nimi, nie próbuj usunąć ich ze świadomości, pozwól im płynąć jak strumień.Przypatruj się tym wewnętrznym doznaniom z pozycji "świadka" przez kilka minut. Medytacja Złote Zwierciadło Wyobrażam sobie wielkie złote lustro rozmiarem obejmujące cały pokój w pięknie rzeźbionej złotej ramie. W nim robię mój codzienny "rachunek sumienia". Znajdź wolną chwilę na podróż do swojego wnętrza. Zamknij oczy. Wyobraź sobie piękne złote zwierciadło otoczone białym światłem. To światło miłości. Otacza cię, otula, chroni. Patrz w lustro. Zobacz w nim swoje odbicie, odbicie niezwykłej kobiety, niezwykłego mężczyzny. Ta osoba jest piękna i promienna. Ma silną, zdrową, wibrująca życiem aurę. W jej oczach jest życzliwy blask. Uśmiecha się ciepło do ciebie. Ty odpowiadasz jej uśmiechem. Zaczynacie się razem śmiać. Dobrze wam ze sobą. Masz wrażenie,że znacie się bardzo dobrze. To prawda. Dobrze się znacie i rozumiecie. Bądźcie ze sobą przez kilka minut. To dobre towarzystwo. Co ta osoba robi? Jak to robi? Co mówi do ciebie? Co ty jej odpowiadasz? Jak oddycha? Jak ty oddychasz w jej towarzystwie? Spraw, aby oddychała pełnym głębokim oddechem. Odwiedzaj ją tak często jak tylko masz ochotę. Najlepiej codziennie. Czeka tam na ciebie, żeby ci pomóc, służyć radą, dać informację zwrotną, wskazać drogę w twojej podróży przez życie. Odpowiedz Link Zgłoś
lilith666_vip Watek spadl 24.02.09, 03:15 Wate kspadl a wiel tu osob mowiacych o ezoteryce wiec zapraszam do pisania w nim bo to ezoteryczna podstawa . wielu jest na tym forum wrozbitow i ezoterykow wiec prosze piszcie bo chyba ten watek powinien was interesowac najbardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cecylia Re: Watek spadl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.09, 10:16 wiesz lilith nie wszyscy ezoterycy to posłuszne pieski, dlatego nie dziw się, że ignorują to co piszesz. Nie każdy lubi jak mu się mówi co ma robić i co i gdzie ma pisać. A gdzie ta twoja Irma? czemu nie pisze? Odpowiedz Link Zgłoś
ali.zee Jest wart podbicia ;-) 24.02.09, 14:01 Ależ Cecylio, przecież to nie jest żaden prywatny wątek Lilith, zauważ że w większości tu wpisują się inne osoby niż L. I faktycznie to jeden z niewielu obecnie wartościowych wątków i ładnie sie rozwinął dzięki np. Devilangel , to niby dlaczego nie wpisywać tu swoich przemysleń, ezoterycznych oczywiście..? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
ali.zee nie medytacja, ale dobre: 24.02.09, 14:03 Szatan organizuje wyprzedaż. Świadomy, iż trzeba iść z duchem czasu, Szatan postanowił urządzić wyprzedaż sporej części zapasów pokus. Zamieścił ogłoszenie w gazecie i cały następny dzień uwijał się , obsługując klientów w swoim sklepie. Na sprzedaż wystawione były różne niesamowite przedmioty: kamienie, na których mogą się potknąć cnotliwi, lustra zwiększające poczucie własnej wartości oraz okulary pomniejszające znaczenie innych. Na ścianie wisiało tez kilka cennych przedmiotów, takich jak: sztylet o zakrzywionym ostrzu służący do dźgania ludzi w plecy oraz sprzęt nagrywający plotki i kłamstwa. - Nie przejmuj się ceną! – wykrzykiwał stary Szatan do wszystkich potencjalnych klientów. – Dzisiaj już bierz ze sobą to, co chcesz, a zapłacisz mi, kiedy będziesz mógł. Jeden z kupujących zauważył dwa bardzo zużyte narzędzia zepchnięte do kąta. Nie wyglądały one jakoś nadzwyczajnie, ale były bardzo drogie. Zaciekawiony tym spytał o nie Szatana: - Te narzędzia są już bardzo zużyte, ponieważ korzystam z nich najczęściej – odrzekł Szatan ze śmiechem. – Nie chciałbym, żeby zbytnio rzucały się w oczy, ponieważ wówczas ludzie wiedzieliby, jak się przed nimi chronić. Ale obydwa są warte swojej ceny: pierwszym jest wątpliwość, a drugim poczucie Niższości. Kiedy wszystkie inne zawiodą, te działają zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cecylia Re: nie medytacja, ale dobre: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.09, 14:37 Każdy pisze gdzie chce i co chce a takie nawoływanie jest żałosne i najczęściej przynosi odwrotny skutek. Odpowiedz Link Zgłoś
ali.zee Re: nie medytacja, ale dobre: 24.02.09, 15:03 Ok, co do nagonki masz racje. Myślałam że chodzi Ci o cały wątek - ze beznadziejny czy coś.. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
black.zigzag medytujmy a potem pośmiejmy sie 24.02.09, 22:39 Zaczęła się elementarna nauka Jasia. Ojciec posłał go do szkoły publicznej. Po miesiącu nauczycielka wzywa ojca Jasia i mówi mu, że Jasiu jest diabłem wcielonym wszyscy się go boją, dziewczynki nie mogą spać po nocach po jego wybrykach i w związku z tym usuwa Jasia ze szkoły. Ojciec więc zapisał Jasia do szkoły prywatnej. Po miesiącu nauczycielka wzywa ojca i opowiada podobną historię jak poprzednia nauczycielka Jasia - o znerwicowanych kolegach i koleżankach o połamanych meblach w szkole itp. Nauczycielka zasugerowała przeniesienie Jasia do innej szkoły. Ojciec podumał podumał i wymyślił żeby Jasia zapisać do szkoły Jezuitów (że Bóg to ostatnia deska ratunku dla Jasia). Jak wymyślił tak i zrobił. Po miesiącu wzywają jezuici ojca Jasia na wywiadówkę. Ojciec przygotowany na najgorsze przychodzi i słyszy, że dawno takiego porządnego ucznia jak Jasiu nie mieli. Pomaga kolegom, zawsze jest przygotowany, uczy się pilnie itp. Ojciec w szoku, że syn takiej przemiany doznał więc postanowił Jasia zapytać co spowodowało, że nagle stał się zupełnie innym dzieckiem. Jaś mu mówi: - ojciec, bo tam jest tak: wchodzisz do szkoły a tam na korytarzu człowiek na krzyżu, idziesz na stołówkę - wisi człowiek na krzyżu, u dyrektora człowiek na krzyżu. Ojciec, tam się z ludźmi nie pier.....ą.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: @->-- Afirmacja Anielska IP: 212.160.234.* 25.02.09, 17:46 Anioły otaczają mnie i ochraniają. Jest we mnie światło. Jestem wspaniale chroniony w Świetle Aniołów. Z Bogiem wszystko jest mozliwe. O anielskie siły, dzialające przez mnie teraz i zawsze! O Aniolowie, jesteście przy mnie teraz i zawsze. O Aniolowie, prowadxcie mnie do właściwego miejsca, do właściwego czasu i nakazujcie mi czynić to, co właściwe. Mozna tez samodzielnie ułozyć afirmację, ale nalezy pamiętać by pojawiło się w niej zadne przeczenie (np. ciemność nie ma do mnie zadnego dostępu; lub Nie jestem zdany na niczyją łaskę). Poniewaz nasza podświadomość nie rozpoznaje przeczenia i czyta zdanie z pominięciem zaprzeczenia. Efekt będzie, więc przeciwny od zamierzonego. Dla ochrony przed atakami ciemnych sił: Boskie Światło, jesteś dla mnie tarczą, dzięki tobie ustępują wszystkie cienie. W imie Jezusa Chrystusa, pokaz mi swoje światło! W imię mojego potężnego JESTEM, pokaz mi swoje światło! W imię Boga, idź precz Szatanie! Odpowiedz Link Zgłoś
lilith666_vip Medytacja transcendentalna. 01.03.09, 03:19 Polega na powtarzaniu mantr ( sylaba bądz wers ,rzadziej krotka wypowiedz) . czy praktykujecie ten rodzaj medytacji? Ktoś czytal Upaniszady? Odpowiedz Link Zgłoś
takizwyczajnynick Re: Medytacja transcendentalna. 11.08.09, 02:44 To pytanie do ezoteryków ktorzy tu piszą ? Odpowiedz Link Zgłoś
carmilla_vamp Tai chi + medytacja. 11.08.09, 08:04 Skuteczne rozwiązanie, nawet dla widzących ;> Odpowiedz Link Zgłoś
takizwyczajnynick Re: Tai chi + medytacja. 11.08.09, 10:11 Dobrze opisz bardziej Carmilla Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malwinka Re: Wyzwolenie ze szkodliwych zwiazkow cz.2 IP: *.rootkit.de 06.10.09, 11:55 Szkoda devil, że już tutaj Cie nie widuję. Twoje medytacje są super. Długo trwało, zanim zaskoczyłam z nimi. Jednak działają na podświadomość bardzo dobrze. Jest mi dużo lżej, jest dobrze. Dziękuję z całego serca. Odpowiedz Link Zgłoś
moje.twoje Re: Medytacja 11.08.09, 19:43 Wartościowy wątek wróżbiarski, wart "przyszpilenia". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Medytacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.10, 12:14 CZy to prawda ,ze medytacja pomoga też schudnąć ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Medytacja IP: 109.243.130.* 27.04.10, 17:48 Nie, nie pomaga, przynajmniej niektórym wrózkom. Ta która założyła ten temat, czyli Lilith666 jest otyła i ma kompleksy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: girasol Re: Medytacja IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 04.05.10, 13:33 Podnoszę wątek, bo to piękne i skuteczne ćwiczenia, naprawdę warto! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna Re: Medytacja IP: 109.243.107.* 04.05.10, 19:08 to znowu pieski otyłej wróżki która założyła ten temat. Boże, co za sekta ;d Odpowiedz Link Zgłoś
real-hator Re: Medytacja 06.06.10, 23:00 Czy znacie jakąś medytacje na uspokojenie ? Odpowiedz Link Zgłoś
lastmonika_p Re: Medytacja 07.06.10, 12:40 Tu nie ma ezoteryków więc nie licz na odpowiedz sami oszuści i kółko wzajemnej adoracji . Ciekawe czy dziś choć jeden ezoteryk stąd napisze w jakimś temacie ezoterycznym zamiast oczerniać normalnych ezoteryków Odpowiedz Link Zgłoś
szark-0 Re: Medytacja 08.06.10, 19:11 Jakby tu byli jacyś ezoterycy dawno ten wątek byłby zapełniony oh je ;) Odpowiedz Link Zgłoś
nocnalilia Re: Medytacja 08.06.10, 21:54 A ja zadam takie pytanie . Czy ktoś coś wie o tantryzmie ? Odpowiedz Link Zgłoś
lilith666_vip Re: Medytacja 02.08.10, 05:44 Wie . O dziwi tantryzm to nie tylko sztuka kochania a nawet wiecej - tantryzm to nawet nie w połowie taka sztuka . Ale nie chce mi się pisać , wybacz . Odpowiedz Link Zgłoś