Tak mnie coś naszło przy Wigilii, że rozmyślam o moich poprzednich, dawnych wróżbach dla klientów i tutaj dla was na forum. Po kilku miesiacach jak patrzę na karty które losowałam, na to, co napisałam o nich i o swoich odpowiedziach, to dochodzę do wniosku, ze nic DZIŚ, TERAZ, nic w tych kartach nie widzę lub widzę je inaczej. Ale tamte wróżby były trafne lub trochę trafne. I jak to jest? Natchnienie w danym momencie rozkładu i olśnienia? A po czasie to już d.pa blada - no NIC.
Też tak macie? (nieśmiertelne pytanie forumowe

)