Witam Wszystkie Koleżanki Po Fachu

pracuję w przedszkolu drugi rok, jest suuuper

uwielbiam tą pracę i kocham moje przedszkolaki

problemem są tylko te choróbska wstrętne. w pierwszym roku byłam chora raz - od razu we wrześniu. Potem zaczęłam łykać tran, jeść jogurty z probiotykiem i było dobrze. Drugi rok mojej pracy zaczął się fajnie. Pod koniec października mieliśmy super wycieczkę. Tylko zaskoczył nas śnieg. I przemokły mi buty.... Od tamtego czasu byłam lekko przeziębiona, a w grudniu się zaczęło na dobre. Na początek 4 dni zwolnienia z powodu zapalenia zatok, wróciłam niedoleczona. Na Święta dostałam 10 dni zwolnienia z powodu zapalenia oskrzeli. Poza tym ciągle mam problemy z zatokami. Lekarz zalecił mi Ribomunyl. I pomogło na półtora miesiąca. Bo teraz znowu mnie dopadło. Chyba angina.... Dziewczyny czy to kiedyś się skończy? Co robić jeszcze, żeby nie chorować już? Bo ja mam dość...... Pozdrawiam
ps. czy mogą kogoś zwolnić z pracy w przedszkolu z powodu zbyt częstych zwolnień lekarskich?