nauczycielka_przedszkola
10.07.07, 20:53
Zastanawialam sie czy zaczynać ten wątek bo ja raczej nie popeiram tego
świeta ale cóż,staje sie ono tak wszechobecne,ze.....
zaczynam:
Małgorzata Strzałkowska - Straszny wierszyk
Strachów i straszydeł bez liku -
Rozkudłana czarownica,
Wilk, wyjący do księżyca,
diabeł, rodem aż z Tasmanii,
i Drakula z Transylwanii,
wampir wielki jak kanapa,
Wielka Stopa, Czarna Łapa,
Wilkołaki z jednej paki,
I skrzeczące ryboptaki,
I paskudne trzy ropuchy,
I ryczące wściekłe duchy,
I straszydeł zastęp spory,
I potwory, i upiory,
I ziejące ogniem smoki
Oraz inne obiboki.