Dodaj do ulubionych

partia INTERNETOWA POLSKA

09.08.07, 10:18
Zakładam nową partię.
Będziemy rządzić.
Zarząd będzie wybrany przez głosowanie.
Nie obowiązują składki.
Nabór otwarty: wpisujemy swój nick i swoje uwagi.
Obserwuj wątek
    • bogatka1 Re: partia INTERNETOWA POLSKA 09.08.07, 10:21
      bogatka1 - Partię tworzą ludzie dla ludzi.
      • kryzar partia INTERNETOWA POLSKA 19.08.07, 22:05
        coś jakoś chętnych nie widać, pewnie preferują partie sprawdzone jak PiS
        • bogatka1 Re: partia INTERNETOWA POLSKA 19.08.07, 22:17
          Witaj, Kryzar! W dopracowaniu mam stronę o tej nazwie, może to jest
          sposób, może nie. Lepiej, żeby prowadził tę partię ktoś, kto ma
          więcej czasu niż ja. Tyle, że nie wątpię w powodzenie.
    • bogatka1 Re: partia IP - wiersz Adama Mickiewicza 09.09.07, 21:08
      Wiersz o Polsce post-solidarnościowej, napisany 200 lat temu:

      "Gęby za lud krzyczące sam lud w końcu znudzą,
      I twarze lud bawiące na końcu lud znudzą.
      Ręce za lud walczące sam lud poobcina.
      Imion miłych ludowi lud pozapomina.
      Wszystko przejdzie, po huku, po szumie, po trudzie
      Wezmą dziedzictwo cisi, ciemni, mali ludzie." - Adam Mickiewicz

      ...A jacy jesteśmy my, społeczność internetowa?
      • bogatka1 Re: No i proszę: już jest! IPLN 12.03.09, 20:11
        ipln.org/
        ipln.org/program.html Dołącz do Internetowej Partii Ludzi Normalnych "To są te rozwiązania, które niemal każdy z nas widzi jako najlogiczniejsze, oczywiste, rozsądne. Te, który przywołujemy, nie mogąc uwierzyć w totalną głupotę serwowanych non stop przez aktualną czy poprzednią "górę" pomysłów. Te, które od lat czekają na wprowadzenie w życie, które czasami z dnia na dzień mogłyby zmienić kryzys w sukces, czy aktualne dziadostwo - w dobrobyt. Te, które ku naszemu nieustającemu zdziwieniu, nie są wprowadzane!
        Tym niemniej, mimo całej oczywistości tego, co powinno się zrobić aby było dobrze jeszcze za naszego pokolenia, proszę wszystkich zainteresowanych o uwagi, przemyślenia i pomysły dotyczące programu we wszystkich możliwych dziedzinach. Czekamy na propozycje co i jak przerobić na NORMALNE, czytaj: uczciwe, przejrzyste, uwzględniające interes naszego Państwa i nas - jego obywateli. Planujemy, że ostateczna wersja programu powstanie w wyniku zebrania przesłanych propozycji i internetowego głosowania oraz dyskusji wszystkich członków naszej IPLN nad przedstawionymi wariantami poszczególnych rozwiązań.
        Nie oznacza to, że członkami IPLN mogą być wyłącznie internauci! Przeciwnie - zapraszamy wszystkich, którzy myślą podobnie jak my. Internet będzie dla nas jedynie podstawowym NARZĘDZIEM kontaktów, konsultacji i współpracy.
        Listy zwykłe proszę kierować pod adres: Tomasz Bielski, IPLN, ul. Jagielska 43, 02-886 Warszawa."
    • bogatka1 Re: partia INTERNETOWA POLSKA 16.03.09, 14:35
      Co uchodzi politykom? Co mogłoby zaszkodzić politykowi?
      Na forum "+/-60" Polnaro napisała:
      "Politykowi szkodzi mądrość, działanie dla dobra ogółu, próba reform mających przynieść pozytywne skutki za parę lat, bo zawsze znajdzie się grupa, której taki polityk zagraża, a ci już znajdą sposób żeby go wyeliminować, bo wiedzą, że albo On, albo oni.
      "Głupieloki" mają szansę zawsze, oni są niegroźni dla interesów półświatka, a jak jeszcze nauczą się podobać tłumom, zrobią karierę.
      Bardzo nieliczni z charyzmą, sporą wiedzą, czasem w tym gronie się uchowają, ale muszą mieć wiele szczęścia, także do wyborców. Mają zszarpane nerwy i zrujnowane zdrowie, puste konta i ... marną satysfakcję, że chcieli coś zrobić."
      - Przekleiłam, bo warte zapamiętania.
    • bogatka1 Re: partia INTERNETOWA POLSKA 16.03.09, 15:30
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,97659,6378900,Garnitur_z_teflonu.html (...)"Wygląda więc na to, iż polityk, jak długo pozostaje w stadzie, jest odporny na kompromitację, powszechną infamię. Niemal każdy skandal czy skandalik może być zatuszowany lub zneutralizowany. Chyba że jest wola polityczna liderów, aby zrzucić ofiarę z sań (Piskorski, Karnowski, Kaczmarek, Lepper, Pęczak, może teraz Marcinkiewicz...). Trzeba przyjąć, że taki mamy w Polsce stadny standard.
      Ale większy kłopot jest w tym, iż polityków nie kompromitują zachowania naprawdę szkodliwe: kłamstwa, chamstwo, niekompetencja, nieporadność, ba, nawet wyraźna psycho- czy charakteropatia. O to wszakże już nie możemy mieć pretensji do samych polityków."

      www.polityka.pl/musi-sie-dziac/Lead30,933,280095,18/ "Musi się dziać. Schamienie polskiej polityki, jej konfrontacyjny język mają swoją głębszą przyczynę. Jest nią pojmowanie życia publicznego jako pola obowiązkowego konfliktu. Janusz Palikot to konsekwencja, a nie przyczyna.(...)Podejrzany kompromis: Trudno się dziwić, że rozmowy o meritum spraw zaczynają zanikać. Gdyby w kwestii wykorzystania unijnych dotacji Janusz Palikot nie użył sformułowania o prostytucji politycznej, zapewne temat umarłby po kilku godzinach. Dopiero wpisanie dotacji na listę konfliktów uruchomiło lawinę analiz i dyskusji. Ale i wtedy ważniejsza była debata nad samym Palikotem, bo on idealnie nadawał się na przedmiot sporu.

      W Polsce publiczny dyskurs toczy się zgodnie z teorią konfliktu. Nie ma oddzielnych problemów do przemyślenia, temat istnieje dopiero wtedy, kiedy jest powiązany z głównym frontem ideologicznej walki, teraz akurat pomiędzy PiS a Platformą. A po wciągnięciu go do spisu konfliktów o spokojnej debacie nie ma już mowy – i tak tworzy się błędne koło.

      Kiedy nie ma konfliktu, to znaczy, że jest on ukrywany przed społeczeństwem. Zadaniem polityków jest go odkryć, nazwać i podgrzać. Kompromis jest zawsze podejrzany (a choćby Unia Europejska jest takim superkompromisem), jest ustępowaniem z wartości i integralnej moralności. Jest dekadencki, pokazuje słabą wolę, w gruncie rzeczy kapitulację. Kompromis jest rzekomo nieodrodnym dzieckiem wadliwie rozumianej i następnie praktycznie uprawianej tolerancji

      www.polityka.pl/sezon-na-miny/Lead33,933,284771,18/
      (...)"W czasach kryzysu rośnie koniunktura na silne przywództwo, a już dzisiaj szczególnie, gdy na całym demokratycznym świecie poszukuje się nowej formy interwencjonizmu państwowego i rządy próbują jakoś zapanować nad wolnym rynkiem finansów i gospodarki. W chaosie i strachu ludzie patrzą na swoich politycznych liderów i od nich przede wszystkim oczekują, że w szczególnych warunkach staną się politykami szczególnej rangi.(...)Wydaje się, że kryzys jeszcze bardziej obnażył wszystkie ograniczenia władzy premiera i jego koalicji. Lider opozycji daje taki przekaz w kierunku szefa rządu: rób coś człowieku, ludzie czekają. Ale jednocześnie wiadomo, czego Tusk zrobić nie może, bo mu prezydent nie pozwoli, jak choćby wtedy, gdy ostatnio spróbował wnieść poprawki do ordynacji wyborczej.

      Jednocześnie Lech Kaczyński stawia się w roli animatora antykryzysowej akcji, choć jego prerogatywy są znacznie mniejsze niż premiera i sam już nic, w sensie pozytywnym, zrobić nie może. Ale wygłasza prelekcje, otacza się słusznymi ekspertami i robi wrażenie, że w prezydenckiej kancelarii dzieje się niesłychanie dużo, zainstalował się niemal sztab antykryzysowy.

      To zręczna taktyka: osłabiać Tuska iluzją porozumienia, nie ustępować w żadnych kluczowych sprawach, odbierać mu możliwość działania, a uwagę kierować na prezydenta, który nie ma żadnych instrumentów. Rodzi to w istocie podwójną bezradność, ale ma wyglądać na zdwojoną aktywność, ze zdecydowanym wskazaniem na prezydenta, któremu niejako z urzędu przypisane jest w polskim systemie miano męża stanu. Niewykluczone zatem, że będą trwały próby jeszcze większego „umężowienia" prezydenta, kosztem szamoczącego się Tuska."
    • truepol Polityczne Poruszenie Polskich Internautów 30.08.09, 19:02
      Polityczne Poruszenie Polskich Internautów (PPPI) to próba zaktywizowania politycznego tej części polskiego społeczeństwa, która czynnie korzysta z internetu. W nim zaspakaja swoje potrzeby: komunikacyjne, informacyjne, biznesowe; w sieci też może realizować funkcje i osiągać cele polityczne. Chcielibyśmy, aby w przyszłości powstała partia internetowa polityczna reprezentująca środowisko internautów, która za główny cel działania przyjęłaby następujące zadania:

      * Obrona wolnościowego charakteru internetu.
      * Rozwój internetu jako forum kształtowania postaw politytycznych.
      * Internet będzie metodą głosowania.
      * Środowisko internautów zasługuje na reprezentację w strukturach władzy lokalnej i krajowej.

      • bogatka1 Re: Polityczne Poruszenie Polskich Internautów 30.08.09, 20:46
        Witam Truepol. Podobają mi się powyższe postulaty. smile
        Czy jesteś z https://images41.fotosik.pl/84/f548577e3181d6f3.jpg ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka