grzech_o_1 09.06.09, 13:31 "Polny kwiatek na wietrze się kłania. I zaprasza do wąchania, oglądania. Nawet mniszek uśmiecha się do nas. Gdy przekwitnie, w białej głowie ma nasiona. Po co zrywać, by rzucić za chwilę? Niech mieszkają w kwiatkach żuki i motyle". [B. Lewandowska] Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
del.wa.57 Re: Kwiatek. 11.06.09, 17:16 Cudny wiersz Grzeszku Masz rację,wiosna to pora kwitnących łąk i cudnego kwiecia,nic tylko chodzić po łące i wąchać. Odpowiedz Link
bogatka1 Re: Kwiatek. 12.06.09, 15:27 To pewnie czosnek ozdobny, wiem, że nie stosuje się go w kuchni. A wierszem Jendrek utrafiłeś w moje odczucia. Niech kwiaty sobie rosną i dożywają wydania nasion. Jeśli już kwiaty w prezencie, to doniczkowe albo wirtualne. Śliwiak Tadeusz - Czytanie mrowiska Wcześniej od łąki poznać źdźbło trawy drzewo wcześniej od lasu i zwierzę od stada to jest rzeczy porządek - przed morzem jest rzeka a przed rzeką strumień Pośpieszne dzieciństwo odwróciło prąd pomieszało rytmy (...) przed zabawą w wojnę przyszła ona sama Więc nie dziw się że dzisiaj staję przed drzewami oglądam od korzeni po ich wiatr w gałęziach Nie dziw się że oswajam dłonie ze strumieniem że czytanie mrowiska zaczynam od mrówki Odpowiedz Link
bogatka1 Re: Kwiatek. 12.06.09, 16:13 Delwuniu, to pewnie widok z Twojego balkonu. Mam także widok z okna na zieloność wiosną pokrytą mniszkami, a potem władza należy do dmuchawców, jeśli przedtem nie ma sianokosu. Ludzie robią miodek i wino z mniszka, ja nie próbowałam. Znalazłam w necie taką ciekawostkę dotyczącą modraszka poniżej, a która ma związek z "czytaniem mrowiska": "gąsienice modraszka, przenoszą się do mrowisk kusząc mrówki słodką wydzieliną („miodzio”. A tam zjadają larwy mrówek, które niczego nie podjerzewają. Te, które wywęszą podstęp, są natychmiast przekupione „miodziem”! Należy dodać, że miodzio pochodzi z gruczołów odbytowych gąsienicy." - No też "ładne kwiatki!" Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Kwiatek. 12.06.09, 23:04 Bardzo przebiegłe te gąsienice,bestyjki! To nie widok z mego balkonu Bogatko,fotka z wycieczki rowerowej a widok z balkonu mam na krówki pasące się na łące,na potężne dęby,rosną nie daleko na ''kawałek''pola,rośnie tam żyto i na sąsiedni budynek. Odpowiedz Link
bogatka1 Re: Kwiatek. 14.12.09, 01:14 „Dziwna i nigdy nie zaspokojona jest tęsknota człowieka za światem, który byłby nieustannym źródłem radości i uśmiechu. Tak dziwnie jest w świecie dobro splecione ze złem. Warkocz dobroci i złości przeplata się przez dni, w których żyjemy. Piękno i słoneczność nieba krzyżowane są z deszczem i groźbą pogniewanych chmur. Piękno słów wysłuchiwanych w skupieniu i zachwycie plącze się z gniewem i zaciśniętych pięści gotowych na wszelkie zło. Spotkałem różę. Była piękna, pachnąca i w zachwycie pochyliłem się nad jej kwiatem wierząc, że ta jedyna wolna jest od domieszki zła. Oto spotkałem piękno, dobroć, słodycz, spotkałem świat róży czysty od domieszek zła i kurzu. Wyciągnąłem do niej ręce stęsknione takiego świata, otwarte i ufne, ciche i pełne nadziei. Poczułem nagle ukłucie i ujrzałem czerwoną kroplę krwi, spływającą po mojej dłoni. Zawiedziony i smutny odszedłem od róży, zostawiając jej piękność i zdradliwą dobroć...” Odpowiedz Link
bogatka1 Re: Kwiatek. 19.11.10, 10:45 Zwykle pączki pokazują się około 2 tygodni przed opadami śniegu, a teraz nic, żadnego pączka. A w przyszłym tygodniu ma być już siarczysta zima. Chciałabym wierzyć, że tej zimy jeszcze nie będzie, skoro moja schlumbergera nie daje na to znaku, że i ta prognoza jeszcze się przesunie w czasie. Klimatyczna zima zaczyna się w Polsce około 1 grudnia. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Kwiatek. 19.11.10, 15:47 Śliczny ten grudnik,chyba go nie wyrzuciłaś Bogatko,bo jakoś tak leży.? Odpowiedz Link
bogatka1 Re: Kwiatek. 19.11.10, 22:53 Gdy miałam ogródek, to parapetowe kwiatki wysadzałam na wiosnę do ziemi, a na zimę zabierałam do domu. Ten grudnik wygląda, jakby dziko rósł wśród kamieni, może w Kalifornii jest to możliwe, że zakwita na święto Dziękczynienia w naturze. Jednak pomimo łagodnego klimatu w tym stanie nie przeżyłby zimy. Fotka z netu, ja tylko podrasowałam Jasność i Nasycenie w GIMPie. No to przy okazji jeden z ostatnich jesiennych kwiatów, takie rosną przy naszym bloku. Odpowiedz Link
bogatka1 Re: Kwiat - Aleksander Puszkin 26.10.11, 01:02 Kwiat - Aleksander Puszkin Kwiat zasuszony i bezwonny Znalazłem w książce z dawnych lat, I głos marzenia nieuchronny Już się do mej duszy wkradł. Gdzie kwitnął? Jakiej wiosny zaznał? Czy długo kwitnął? Kto go rwał ? Czy go zerwała dłoń przyjazna ? I po co w książce leżeć miał ? Czy na pamiątkę czułej schadzki, Czy znaczyć miał rozłąki ból, Czy był to tylko ślad przechadzki W cienistym lesie, w ciszy pól ? Czy żyje ów ? Czy żyje owa ? Gdzie mają swój zaciszny kąt ? A może zwiędli już bez słowa, Tak jak ten kwiat nieznany zwiądł ? Odpowiedz Link
czuk1 Re: Kwiat - Aleksander Puszkin 26.10.11, 07:59 Refleksyjny... za wcześnie celebrowany ....przez Ciebie. A kto tłumaczył ? Pozdrawiam. Odpowiedz Link
bogatka1 Re: Adam Asnyk - Dzwonki 05.10.12, 20:17 Nie wiem Mariusz, ale tłumaczenie zgrabne. www.wiersze.w.activ.pl/html/adam_asnyk.html#blawatek Adam Asnyk - Dzwonki (...) Czulem, jak piersi moje rozsadza Razem niszczaca i tworcza wladza, Jak niesmiertelna Boska potega W ruch nieskonczony znowu mnie wprzega, Jak mnie roztapia w swiatow ogromnie, Jak mi dla ducha droge toruje... I widze siebie w kazdym atomie. I wszedzie mysl ma dawna znajduje; A jedna czastka ponad grobami Wybiegam na swiat kwiatow oczami. I zamieniony w dzwonki blekitne, Na wlasnym zgliszczu stoje i kwitne... Znowu sie patrze na jutrznie zlota, Znowu sie do niej zwracam z tesknota; A noc wiosenna perlowe lezki Rzuca na kwiatow senne kielichy, I znowu koncze sen moj niebieski, Taki spokojny i taki cichy... A kiedy wietrzyk potraci kwiecie, Piesn idealna plynie po swiecie. Plynie daleko - wietrzyk ja niesie Po zlotym polu, zielonym lesie, Po naszych gorach, po naszych wodach, Po naszych cichych wiejskich zagrodach; Miesza sie z szmerem jasnego zdroju, Z szumem topoli, z spiewem slowika, I nadpowietrznym hymnem spokoju, Harmonia ciszy serca przenika; I blogoslawi ojczyste pole, I blogoslawi ludzka niedole. Czasami takze niebieskie kwiecie Zwabi do siebie samotne dziecie. I siada dumac pachole mlode, Patrzac na kwiatkow dziwna urode; I nie wie nawet, jakim sposobem, Zrywajac dzwonkow klosy powiewne, Wyrasta mysla nad smutnym grobem I w sercu dzwieki znajduje spiewne; Lecz czuje tylko: ze sie w nim budzi Pragnienie niebios, milosc dla ludzi. Wiec czegos patrzy i czegos czeka, Niby cos widzi w cieniu z daleka... W gasnycej zorzy i w barwach kwiatow - Zgaduje pieknosc umarlych swiatow, I nim sie ocknie z zadumy sennej - Wykwita przed nim na tle blekitu Anielska postac w szacie promiennej, Plynaca ogniem nowego switu, I tajemnice grobow odslania, Krolowa smierci i zmartwychwstania. Odpowiedz Link