28.12.12, 22:33
Jestem starszą singielką i mam duże mieszkanie. Wynajęłam więc pokój też singielce, tylko młodszej ode mnie o 20 lat. Od początku jednak zachowanie tej dziewczyny było dziwne: w każdy piątek rano zabierała do pracy walizkę i wyjeżdżała na weekend do rodzinnego domu, do innego miasta, ewentualnie do siostry w naszym mieście. Z pracy wracała tylko po to, aby się przespać, a posiłki jadała w swoim pokoju. Wydaje mi się, że mieszkanie u mnie traktowała jak hotel. Zamierzam jej wypowiedzieć mieszkanie, ponieważ drażni mnie jej zachowanie, taka ostentacyjna izolacja w tym samym domu. Wygląda na to, że gardzi moją osobą i nie chce mieć ze mną nic wspólnego. A może mylę się co do niej?
Obserwuj wątek
    • jedr-ek28 Re: lokatorka 30.12.12, 22:00
      Dlaczego chcesz od razu wypowiedzieć jej mieszkanie? Z tego, co piszesz to po pierwsze różnica wieku może być między Wami tak duża, że zarówno Ty jak i ona nie potraficie znaleźć płaszczyzny porozumienia. Z tego co piszesz, ona często wyjeżdża do rodziny na weekend, albo do siostry a posiłki spożywa we własnym pokoju, piszesz też o pretensjach, które masz w stosunku do dziewczyny przez to, że nie nawiązuje z Tobą kontaktu. Nie piszesz nic czy Ty nawiązujesz z nią kontakt. Powiem Ci tak, jak ja bym był studentem i mieszkał u jakiejś starszej Pani (nie mówię tutaj, że jesteś babcią), to też bym często spędzał czas poza domem. A pomyślałaś, że dziewczyna być może jest nieśmiała? A próbowałaś Ty z nią porozmawiać, zagadać, znaleźć jakąś płaszczyznę porozumienia? Z tego co piszesz, to nie a myślisz już o wypowiedzeniu dziewczynie pokoju z tego powodu, że się do Ciebie nie odzywa. Co gorsza, uważasz, że Cię unika. Wiesz, co ? Przesadzasz!
      • jedr-ek28 Re: lokatorka 30.12.12, 22:01
        I chyba nie bez znaczenia nadałaś tytuł swojego postu "Samotność mnie wyczerpuje".
        • ewaadami Re: lokatorka 30.12.12, 22:21
          Właśnie, że nie jest osobą nieśmiałą.Na początku rozmawiałyśmy bardzo często, częstowałam ją różnymi smakołykami, zapraszałam ją na TV (na bardziej ambitne programy).Niczego nie potrzebowała, nie chciała niczego spróbować. Wydaje mi się, że ona nie traktuje poważnie życia na stancji i za prawdziwe uważa to życie u rodziców, u przyjaciół, czy nawet w pracy. A na stancji nie czuje się u siebie i ucieka. Chyba przed samą sobą. Jest w wieku, w którym już powinna mieć męża i dzieci. I może dlatego ucieka: ze stancji - do rodziców, a od rodziców - do naszego miasta. Bo nigdzie nie czuje się u siebie. Przecież mogłaby zamieszkać z rodzicami, skoro jej jest tam tak dobrze. Ale nie zamieszkała.
          • max_flair Re: lokatorka 08.01.13, 12:34
            Chcesz z niej zrobic wlasna dziewczyne? Trzeba bylo powiedziec, ze jestes les zanim sie zgodzilas ja wziasc.
          • michal.em Re: lokatorka 13.01.13, 14:26
            lol, naprawdę dziwne podejście do tematu. Co w tym złego (a powiedziałbym nawet dziwnego), że dla niej prawdziwym życiem jest dom jej rodziców, spotkania z przyjaciółmi czy nawet praca? Z każdym z tych przypadków jest w jakiś, mniejszy lub większy sposób związana emocjonalnie (tak, tak...). Dla mnie nie ma kompletnie nic dziwnego w takim podejściu - piszę, że to przede wszystkim dlatego, że przerabiam podobną sytację - wynajmuję mieszkanie ~300km od domu. Czy to automatycznie oznacza, że mam się bratać z właścicielem takiego mieszkania? W żadnym wypadku. Ja mam swoje życie, swoją pracę i własne problemy a takie wynajmowane mieszkania traktuję tylko i wyłącznie jako sypialnię. Dziewczyna wychodzi z podobnego założenia jak ja i naprawdę nie wiem o co chodzi z tymi dywagacjami związanym z wypowiedzeniem jej umowy najmu...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka