Właśnie se siadłem

07.04.12, 19:44
Upiekłem dziś pasztet, dwa kulebiaki, ugotowałem żur z białą kiełbasą, bogracz, sałatkę jarzynową klasyczną ( w święta obowiązkowa ), jajca faszerowane. W przelocie jeszcze ostatnie zakupy, zupa grzybowa z kartofelkami na obiad i mnóstwo pomniejszych dupereli. Krzyż mnie teraz trochę boli smile
    • pani.serwusowa Re: Właśnie se siadłem 07.04.12, 19:53
      Odpocznij chłopie. smile Mam nadzieję, że przez dwa kolejne dni nie będziesz tak szalał. wink Mnie do szaleństwa doprowadza walizka i pakowanie. uncertain Żur dziś ugotowałam, 5 litrowy gar dla lubego. Będzie miał na jakieś... dwa posiedzenia. wink
      • daxter Re: Właśnie se siadłem 07.04.12, 20:00
        Jezu gdzie takie chlopy rosna, to nic tylko teraz piwko i odpoczynek smile)
        • fettinia Re: Właśnie se siadłem 07.04.12, 20:29
          big_grin no nie?smiletez se siadlam dopiero-sernik,zajace,salatka,dwa zurki,Hackbraten,malowanie jajec,a wczesniej jeszcze zakupy w tlumnym sklepiebig_grin
          to teraz wino i chwila relaksusmile
          • fettinia Re: Właśnie se siadłem 07.04.12, 20:34
            a i mazurek kajmakowy zrobilambig_grin a zajace mi sie lekko przypalily,wiec babe kupilam gotowa bo sie balam ze mni padniebig_grin
    • roseanne Re: Właśnie se siadłem 07.04.12, 20:48
      tez sobie klaplek ma na chwile
      zostalo mi jeszcze ciasto odwracane z gruszkami i zurawina, bezglutenowe do upieczenia

      maz i mlodziez dzielnie pomagali w sprzataniu, ba , wiekszosc zrobili

      wlasnie sie zastanawiam jak tu wykorzystac reszte wedzonej ryby na kolacje, bo do kanapek sie zupelnie znudzila

      tym razem ide na sniadanie do przyjaciol, zazwyczaj oni przycodzili do nas

      biore z soba salatke jarzynowa
      pieczona szynke i rolade z kurczaka - oni wege , ale pozwalaja przy sobie spozywac mieso
      mazurek i ciasto, to jeszcze nie zrobione bezglutenowe
      swoj chleb, bezglutenowy
      • edyta95 Re: Właśnie se siadłem 07.04.12, 20:55
        5 minut na przysiad mam, jeszcze z młodym siekniem sałatkę i spać, bo na rezurekcje trzeba o 5 rano wstać
        • jacek1f to zdrowie! 07.04.12, 21:13
          juz zalecany fotel i whisky z lodem, tzn w naszym przypadku - wino, duża lampa ciężka ...
          Żur zrobiony, jaja nafaszerowane, schab wg Gargamela - 8 minut - zrobiony (pierwszy raz w życiu.. ze strachem, ale wyszedł przepyszny, polecam!)
          Kotopoulo lemonato zrobione, kotleciki cielece z jablkiem, cdrem i majerankiem zrobione, biala kiebasa z czerwoną ceblą w miodzie i balsamiko zrobiona, Mama ma mazurka mitologicznego swego... marynaty były zrobione jesieniąsmile (całe mięso dla innych ...)
          Siadam i pije postnie, a Wam wszystkim życzę zdrowia i uśmiechu i smakowitego nowego powielkanocnego życia!
          • margoll83 Re: to zdrowie! 09.04.12, 12:45
            jacek1f - wiadomości na priv do Ciebie nie przechodzą, więc jeśli możesz to odezwij się proszę, mam kilka pytań do specjalisty od Krety smile
            margoll83@interia.pl
            pozdrawiam smile
      • qubraq Re: Właśnie se siadłem 08.04.12, 12:59
        A ja mam świeta samotne w domu -dopadla mnie jakas wredna infekcja kataralno-gardłowa i nie jade do moich dzieci i wnuczek ani dziś ani jutro... uncertain
        • roseanne Re: Właśnie se siadłem 08.04.12, 14:28
          kuruj sie wiec Kubraczku

          wiosna tak juz ma , ze sie cos lapie co chwile
    • a74-7 Re: Właśnie se siadłem 07.04.12, 22:52
      a ja sie jeszcze dwoje i troje jeszcze tylko barszczyk ostatnie pociagniecia lycha,
      kopa faszerowanych jaj juz jest, pasztet jajeczny, nozki zimne mam , jakies jaja zkawiorem beda sledzik, pare kilo salatki jarzynowej , jakas rolada z boczku juz nawet nie pamietam od czego zaczynalam .Nawet nie mam czasu na zdjecie tego aparatem ;-(. No i swiecenie jaj dlugo nam zajelo bo skonczylo sie zajadaniem shushi wink

      Ale taki mazurek z kajmakiem - to ja bardzo chetnie bym ...wink
    • shachar Re: Właśnie se siadłem 07.04.12, 23:02
      a ja teraz lufa, a w nocy , a raczej nad ranem doszlifowywanie, czyli pasty do jajec, chleb upiekę, kiełbasę białą z cebollą i może podleję winem białym i pork belly upiekę na modłę slow food.
      Na razie mam w kondonie plastikowym zawiniętą ruladę z łososia a w środku serek ze szyp i koper i cytr. i paszteten z wątróbek poł na pól z masłem, no i z porto. W polskiej gazecie kucharniczej wyczytany. Następnym razem będzie mniej masła na rzecz wątróbki i rodzynek może.
      Mazurek jest mi obcy.
      Na paschę zabrakło pary, czasu i dineros.
    • roseanne Re: Właśnie se siadłem 08.04.12, 03:36
      smile)) lufa po nocy to jest to smile

      moje ukochane " Hoja de cadenas" sobie popijam pod kozi serek


      resztke ryby dodalam do ziemniakow, szczypiorkiu i natki wyszly " bida kotlety", w sam raz na wykorzystanie resztek przed wielkim obzarstwem

      przez wiele lat moja ulubiona lektura byly "wspomnienia zielonego mundurka", gdzie owszem byl i fragment o wielkanocy
      przytocze z pamieci, bo ksiazka sie niestety nie przeprowadzila za mna za ocean

      "... dwie osoby rozmawiajace nie mogly na raz otworzyc ust, ze strachy przed mogacym powstac przeciagiem, ktory to spowodowac mogl opadniecie rosnacych bab
      ... Allleluja, mozna juz nie jesc..."


      i tym pozytywnaym akcentem
      Wesolych Swiat
      • daxter Re: Właśnie se siadłem 09.04.12, 13:24
        U mnie teraz piwo aby splukac suche kurcze obiadowe.
        Wczoraj pieczen z szynki nie wyszla ale to wina miesa suche jak wior a przy krojeniu sie rozpadalo ,pieczen byla jak zwykle duszona w sosie.nie wiem co sie stalo cale zycie tak robie i jest super ,
        Dobrze ze sernik wyszedl jak malowany.bo bym sie chyba zalamala.
        • roseanne Re: Właśnie se siadłem 09.04.12, 19:15
          dzis na obiad bedzie kaczuszka a do niej pewnie wino z zakonnica
          nigdy nie pamietam jak sie nazywa, niemieckie, bardzo lekkie, z zakonnica na papierku na niebieskiej butelce
          jaka swieta
          • kanuk Re: Właśnie se siadłem 09.04.12, 21:50
            roseanne napisała:

            > dzis na obiad bedzie kaczuszka a do niej pewnie wino z zakonnica
            > nigdy nie pamietam jak sie nazywa, niemieckie, bardzo lekkie, z zakonnica na p
            > apierku na niebieskiej butelce
            > jaka swieta
            Blue Nun sie nazywa to wino wink
            • roseanne Re: Właśnie se siadłem 10.04.12, 03:26
              no i pokrecilam, butelka zielona jest
              a wino sie zwie saint odile, alzackie
              • qubraq Re: Właśnie se siadłem 12.04.12, 16:22
                Rozi, spróbuj kiedys takiego wina alzackiego - "Gewurztraminer vin d'Alsace", ono tam u Was jest pewnie dosc drogie ale jaki ma smak... smile
        • bodzia50 Re: Właśnie se siadłem 09.04.12, 20:33
          Ja również ,przed komputerem smile, bo wróciłam z Krakowa i się nudzę.
          -
          Pierwszy raz w życiu uciekłam na święta z domu.Z córką i mężem.
          Były różne perturbacje rodzinne -dosłownie jak u Keplera ...zakłócenia ruchu ciał
          spowodowane obecnością innych ciał.
          Mieliśmy pojechać w sobotę ,ale już w piątek o 7 rano jechaliśmy pociągiem do Krakowa.Próbowałam załatwić jakieś inne miejsca,ale nie ma czym wrócić na święta ,bo nic nie kursuje.Pozostał Kraków, miasto turystyczne .Po 4 telefonie zarezerwowałam hostel
          3 minuty od stacjiPKP.Wziełam 3 chleby z zamrazalki ,słoik chrzanu z jajami, kiełbasę ,jaja
          sok malinowy do herbaty smile, kawa i herbata czy inne napoje wliczone w cene za pokój.
          -
          W Wielki Piątek mgła, mżawka, ale nie lało,wylądowaliśmy na Kopcu Kościuszki, potem na pierogach z kapustą ,były po drodze do Dominikanów.U Dominikanów wzieliśmy udział
          w liturgii wielkopiątkowej, schola pięknie śpiewała ,cudnie się niosło po tym długim kościele.

          Sobota była słoneczna.Po drodze na Rynek , w kościele obok Teatru Słowackiego,
          poszliśmy poświęcić jajo smile,miałam gałązkę mirtu ,umościłam w nim jajo , ksiądz był fajny.
          Połaziliśmy trochę i snuliśmy plany co będziemy robić.Poszliśmy w końcu na kawę do kawiarni
          Szał .Kawa na tarasie nad Sukiennicami w słońcu bardzo nas rozleniwiła.
          Na Rynku w tym czasie zebrało się dużo ludzi z koszykami, okazało się że czekali
          na kardynała Dziwisza.Na tym tarasie to chyba z 1,5 godziny siedzieliśmy.Potem zwiedzaliśmy
          jeszcze okoliczne uliczki i zupełnie przypadkiem -bo nie wiedziałam że jest-wpadliśmy na czekoladę do Lwowskiej Manufaktury , ja owoce w czekoladzie.Na ul Sw Jana córka natknęła się na kino ,więc poszłyśmy na film 'Histeria", mąż nie chciał ,miał od nas urlop .My dużo gadamysmile.
          Po filmie , dosłownie naprzeciw kina siostrzyczki przygotowywały ognisko (malutkie)
          do liturgii światła, więc wzięliśmy udział .To było przy kościele Sw Jana .

          No i niedziela , brzydko i zimno, i mnóstwo turystów.Zjedliśmy śniadanie wielkanocne
          plus życzenia naszym jajem poświeconym smile.
          W hostelu byliśmy chyba jedni z Polski, trochę młodych japonko/chińczyków, nie rozróżniam
          trochę ze wschodu ludzi , np z Mongolii, z Francji ,z Anglii.
          Lubiłam im się przyglądać -w czasie gdy robiłam śniadania-
          na przykład :Chinka podgrzewała w mikrofali coś podobnego do mydła i pachnącego jak pasta do podłogi, i jadła to wraz z namoczonym wrzątkiem makaronem do którego wsypywała
          zawartość małych saszetek, albo gdy ja z 10 kromek nasmarowałam moim chrzanem
          i układałam szynkę i jaja , to jakiś Azjata zrobił sobie grzankę i też machną sobie na wierzch
          ten mój ostry jajowy chrzan, minę w czasie konsumpcji miał raczej nieodgadnioną .
          Boję się że spodobała mi się ta świąteczna ucieczka.
          Wszystkich pozdrawiam.
          • jacek1f Margol - dalem glos gmailem.. 09.04.12, 21:48
            ,
          • kanuk Re: Właśnie se siadłem 09.04.12, 21:49
            B. fajne takie swieta !
          • mysiulek08 Re: Właśnie se siadłem 09.04.12, 22:17
            > Boję się że spodobała mi się ta świąteczna ucieczka.

            To zle? Super po prostu smile Tak trzymaj.

            U nas bylo podobnie, znaczy sie malo tradycyjnie ale bez wyjazdu, bo tlumy sa wszedzie poza Santiago a w naszych ulubionych termach braklo miejsc juz w styczniu smile

            Mielismy wiec cisze i spokoj w domu. Ogarniecie chalupy ograniczylo sie do typowego lykendowego sprzatania, zadnych tam mycia okien, prania firanek itp. Zreszta u nas jesien i za chwile zacznie padac.
            Gotowania swiatecznego tez nie bylo. W czwartek, owszem wybralismy sie na zakupy ale glownie by kupic swieze mariscos na kolacje w Wielki Piatek.

            I tak, wlasnie w Wielki Piatek byly choritos w bialym winie i machas z parmezanem. Sniadanie zwykle, na przegryzke byl w ciagu dnia byl zurek (baza z torebki przyslana przez mame smile)

            W Wielka Sobote, zgodnie z rodzinna tradycja, po przyniesieniu swieconki juz mozna jesc wszystko, wiec zadzwonilam do domu, mamuska potwierdzila poswiecenie koszyczka (tutaj nie ma tego zwyczaju) wiec na kolacje byly szaszlyki z kuraka z ananasem i suszona sliwka.

            W Niedziele zrobilam symboliczny koszyczek z barankiem i jednym jajkiem, przybralam zielonym rozmarynem, co bardzo sie Kici spodobalo i stoczyla bitwe z barankiem smile

            Na sniadanie byly oczywiscie jajca, takie zwykle na twardo smile kilka serow, szynka w typie serrano, ceviche z lososia (owszem robione wczesniej), quacamole, sos tatarski i zwyczajowa salatka ziemniaczana pozostala z soboty smile

            Na obiad byl w planie losos z bialym winem i ryzem jasminowym, ale bylismy tak obazarci i zostalo szaszlykow z soboty, wiec zrobilam pite smile wykorzystujac tez quacamole i sos, ktore zostaly ze sniadania.

            Poogladalismy kilka starych filmow s-f zgodnie z tradycja smile

            A poniedzialek to juz zwykly dzien jest.

            W sumie to strefa klimatyczna nijak sie ma to swiat ani bozenarodzeniowych (upal, pelnia lata) ani wielkaniocnych (jesien juz).

            Tyle w temacie tradycji.
            • daxter Re: Właśnie se siadłem 11.04.12, 10:49
              Fajna taka ucieczka smile
              Pozdrawiamsmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja