shachar
27.05.12, 01:10
na fali wątków o wolnowarach, parownikach i temu podobnych wielce przydatnych urządzeniach chciałabym wtrącić wątek o udządzeniach/przyrządach, których w ogóle nie używacie w kuchni. Znaczy zostały zakupione jako cuda techniki, normalnie nie mogliście się powstrzymać przed kupnem, a teraz leży, kurz zbiera.
(Może był taki wątek już, no to sorry )
Zacznę od siebie; archiwum- pamiętam jak ze 20 lat temu w Singapurze dokonałam zakupu robota wieloczynnościowego. Taki ,wiecie, co mięso rozdrobni, i ogórka pokroi w kółka. Nietety mama moja nigdy nie opanowała zasad uzytkowania, czyli jak się nie zamknie, to nie zadziała. Tak więc wszystko się dosyć szybko spaliło, a przedtem mycia było co niemiara.
Następnie urządzenie do wyjmowania miąższu z awokado. Napalona bylam na to jak nie wiem co, wydawało mi się że non-stop będę wyjmować miąższ. Okazało się że nóż i łyżka szybciej mi przychodzą do głowy.
Wkladka do parowania, jaką demonstrowała Krysia ostatnio, nawet nie cały parownik! tak mnie poirytowała któregoś razu , że w końcu wywaliłam na fajans. W razie czego mam nakladkę do garnka w tym samym rozmiarze, wielce solidną.
Toster.
!!! Zamówilam sobie artisticzny, taki trochę stylizowany na lata 50te-pierwsze wycieczki w kosmos. No ale czy ktoś w nim coś tostuje? piekę chleb biały wsiowy w kształcie , tego nie trzeba tostować, a jakby zaszła tak potrzeba, to raczej na żeliwnej patelni, mniejsza profanacja.
Niech no ja jeszcze przejrzę szafki......
kieliszki do martini
tortownice w trzech kalibrach, mimo usiłowań Krysi nie udało mi się jeszcze nic sensownego upiec.
Deski, DESKI przeróżne. Butcher's block kwadratowy, butcher's block okrągły objęty metalową taśmą z rączkami, płyta marmurowa która w razie czego ma robić za stolnicę. W razie czego niby , hehe?
no i na koniec Foreman's Grill. Kto był w Usiech, ten wie, że to zestaw obowiązkowy pani domu. Na szczęście nadaje się na przygniatanie kanapek na gorąco.
Pod zlewem czai się grill elektryczny używany raz do roku MAX
W sumie niewiele, ale i przestrzeń 2x3 metry. Jakbym miala więcej metrażu to by się dopiero działo!!
ps: na pewno o czymś zapomniałam.