kanuk 01.07.13, 15:46 jak tu siedze znaczy ,to pierwszy raz widzialem wczoraj w sklepie produkt pod nazwa "zsiadle mleko". zaw. tluszczu 0,2 %. i jeszcze jak atlantyk zniknie ,co zapowiadaja, to bedzie mozna wio koniku. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bucefal_macedonski Sour milk czy buttermilk? 01.07.13, 17:19 Bo to lekka roznica, a po zawartosci tluszczu to byl ocenil, ze to maslanka. Odpowiedz Link
kanuk Re: Sour milk czy buttermilk? 01.07.13, 17:32 Podalem nazwe product w oryginale. . Maslanka istnieje tu na rynku od zawsze. Jest rowniez huslanka oraz produkty pochodzenia azjatyckiego mi nieznane. Jest tez kefir. Zaw. tluszczu w tym zsiadlym mleku jest rzeczywiscie bardzo niska, maslanka ma tu 1 % I jest slona. W stanach kupuje czasem maslanke bez dodatku soli. Co widac na opakowaniu, ktore informuje szczegolowo. Dzis zamkniete ,bo jest swieto panstwowe. Moze jutro kupie i podam wiecej danych. A w Irlandii sprzedaja takie" zsiadle mleko" ? Odpowiedz Link
bucefal_macedonski Re: Sour milk czy buttermilk? 01.07.13, 19:14 O wiele częściej pod nazwą "buttermilk" sprzedawane jest tu zsiadłe mleko, tylko zsiadane oczywiście metodą przemysłową, tj. pasteryzowane mleko jest zaszczepiane laktobakcylami i podpompowywane potem dodatkiem milk solids, czyli mleka w proszku, żeby się serwatka nie oddzielała, bo serwatka oddzielająca się jest klientowi przykra. Ale jest kilku producentów maślanki maślanki, czyli płynnej pozostałości po kręceniu masła. Kosztuje więcej, serwatka się wytrąca ślicznie, bioaktywna też jest. I tradycyjnie wykorzystują Irlandczycy maślankę do... wypieków, jako kwasowy kontrbalans sody oczyszczonej. Jak zobaczyli tutejsi kucharze po raz pierwszy moich ziomów górali, jak jeszcze riezałem gary w hotelu, kiedy sobie na kacyka z butelki ciągnęli maślankę, to odebrali to jako wschodnioeuropejskie wydanie "Jackassa". Zachodnio-północna Europa zdecydowanie octowy posmak ma, a nie mlekowokwasowy. W tutejszych etnicznych sklepach dostaniesz spokojnie różne rodzaje mlecznych fermentatów, i niestety stwierdzić trzeba, że nasi wschodni sąsiedzi o wiele poważniej traktują "autentyzm" żywności. Odnoszę wrażenie, jakoby polska produkcja żywnościowa jakieś 10-15 lat temu przestawiła się na amero-miemiecką ściemę: ma być tanio, masowo, "higienicznie" i tylko z wyglądu przypominać jedzenie. I rządzi mleko UHT, chuda śmietana pogrubiana skrobią, wędliny wędzone w wodzie i żółty ser z oleju i żółci. Odpowiedz Link
kanuk Re: Sour milk czy buttermilk? 01.07.13, 21:45 Tak jest. Niestety , wiekszosc zywnosci jest produkowana ,inzynierowana i modyfikowana,co na pewno nie wychodzi na zdrowie nikomu poza akcjonariuszami biolaboratoriow i calego tego jazzu. Przynajmniej etykiety conieco informuja, co w trawie piszczy. Na polkach sklepowych leza obok siebie produkty i produkty. Te "zdrowe " sa dwa razy drozsze. Odpowiedz Link
salsadura Re: Sour milk czy buttermilk? 01.07.13, 23:57 Bucefale, wiem, że jestem ignorantką, ale powiedz mi, czemu w Niemczech na opakowaniu śmietany, jogurtu, maślanki nie ma podanego składu? U nas, tzn. w Polsce, są jakieś zagęszczacze, szczepy bakterii i inne takie, a tu nic. Znaczy, że nie ma, czy że nie piszą? Oni tacy akuratni są . Odpowiedz Link
turchanyi Re: Sour milk czy buttermilk? 02.07.13, 08:15 No właśnie tacy akuratni - trzeba nasłać na nich Christiana Racha. Zaraz zrobi z tym porządek (niemiecki oczywiście). Ostatnio tropił szynki "sklejane" z różnych pośledniejszych części mięsa świnki. Prawdę mówiąc to przepisowe pisanie całej prawdy na etykietach odbiera mi apetyt. Maślanka powinna byc maślanką, a kefir - kefirem. Ale chyba to se ne vrati... Odpowiedz Link
bucefal_macedonski Re: Sour milk czy buttermilk? 02.07.13, 09:37 Nie wiem, jak jest w Niemczech pod tym względem, bo za długo nie byłem i okazji do zakupów (takich codziennych) nie miałem. W każdym razie na Wyspach na opakowaniu skład jest rozpisany prawie na czynniki pierwsze, do tego nieomal stopnia, że niedługo podawać zaczną ingrediencje jaj. To oczywiście nie ma większego znaczenia jako, że piśmienność ma tu charakter zdecydowanie klasowy i każdy produkt trafia i tak do swojego targetu: panierowane paluchy rybne z keczupem do białej hołoty, a anchois do ślachty, co dzieci na studia posłała. ;o) Odpowiedz Link
kanuk Re: Sour milk czy buttermilk? 02.07.13, 10:02 Hyhy ,to ja jestem na jakims marginesie ,jak czasem smelty w jajach i w panko wytytlam i w olej wrzuce ? Odpowiedz Link
bucefal_macedonski Re: Sour milk czy buttermilk? 02.07.13, 19:51 Jak w panko a nie w breadcrumbs, to jesteś z tej zepsutej magnaterii, co się z parobczakami prowadza i córkę stangreta na sianie chędoży, by na starość ustatkować się i pojąć za żonę baronównę Ciasnokapską-Pociemkowską. Odpowiedz Link
kanuk Re: Sour milk czy buttermilk? 02.07.13, 20:49 ? podebralem od sasiada bo mi sie skonczyla bulka tarta. tu panko podstrzechowe jest a japonskie wplywy znaczne. panku. Odpowiedz Link
bucefal_macedonski Re: Sour milk czy buttermilk? 02.07.13, 21:04 Spoko luzik, sami swoi. ;o) Odpowiedz Link
kanuk Re: Sour milk czy buttermilk? 02.07.13, 22:42 a smelty ,to co ? Ritz ? )) robio za wyprostowane krewetki Odpowiedz Link
turchanyi Re: Sour milk czy buttermilk? 02.07.13, 10:22 Oj uwaga! Anszuje to te krwiożercze, znaczy po zapachu krwi wywąchują i napadają na ofiary... Odpowiedz Link
kanuk Re: Sour milk czy buttermilk? 04.07.13, 01:34 Jak Atlantyk zniknie, to je wszystkie ,te anszuje znaczy , trafi szlag. Ale widze ,ze w tym poscie tylko ja sie tym przejmuje Odpowiedz Link
roseanne Re: Sour milk czy buttermilk? 04.07.13, 01:54 anszuje sa mi mocno wrogie, wiec mi tam... ale scalopsow to by mi brakowalo koziel maslanki nie spotkalam, ale zsiadle mi raz wyszlo, po burzy Odpowiedz Link
kanuk Re: Sour milk czy buttermilk? 04.07.13, 01:58 kozi kozi serci to moze byc ale kozia maslanka ? fuuj ! ps Słyszałem ,ze Krakow z Nowym Jorkiem wygral w ilosci smogow wawelskich na km kwadratowy ? To jest takie pyłłusowe zwycięstwo z tym kurzem . Ale zawsze !! Odpowiedz Link
turchanyi Re: Sour milk czy buttermilk? 04.07.13, 14:52 No niestety tak - wygralim na smogi. Mamy prawie miszczostwo świata, a nasz smog wawelski wielki jak stąd do New Yorku. A mleko nawet po burzy zsiąść się nie chce. I nie ma nawet krasnoludków, które by zechciały do niego naszczac... Odpowiedz Link
roseanne Re: Sour milk czy buttermilk? 04.07.13, 15:05 ogladalam wczoraj mecz pilki kipanej miedzy druzyna z mojego miesta i druzyna z waszego smog paskudny! Odpowiedz Link
kanuk Re: Sour milk czy buttermilk? 04.07.13, 19:32 Zsiadle mleko. Wlasnie degustuje. Jest to ,jak slusznie podejrzewal nasz mistrz kuchni ,produkt. Wyrob torontonskiej mleczarni,ma szereg naturalnych skladnikow ,w tym mleko w proszku oczywiscie tez. Jednak smak jest wyrazny i inny niz kefiru i maslanki czy tez huslanki. Wlasciwie to wiernie przypomina zsiadle mleko w Kraju. Geste ,smaczne i tluszczu o,2 % tylko. Etykieta glosi ,ze produkt ma wszystkie zalety mleka ,tylko jest lepiej przyswajalny. Dziekuje za uwage i tyle Odpowiedz Link