Dodaj do ulubionych

polska bida....

07.06.08, 18:17
czyli wegetarianki na weselu;>
bylam wczoraj, na weselu siostry.bliskiej siostry, pomijam fakt ze
nie zostalysmy potrakowane odpowiednio, bo na 4 cieple dania
wszystkie byly miesne, i nikt nie uprzedzil ze ktos bedzie chcial
cos niemiesnego,coz, blad siostry,mimo ze sama sie od niej o to
upominalamsuspicious wiem, podle;P
gdy upomnialysmy sie u kelnera o cos bezmiesnego, wegetarianskiego..
dostalysmy.. rybebig_grin usmialam sie jak dzika norka, bo lokal niby full
wypas, swiatowy,elegancki i bog jeden raczy wiedziec co jeszcze.
wyjadalam wiec ziemniaki,kluchy i salatki w miesnych danbig_grin
jak wspominalam lokal niby super, a sosy w salatkach,byly z torebki!
wszedzie poznam ten potworny slony smak torebkowych paskudztw. o
torcie z kremem w ktorym jakis proszek mi miedzy zebami szorowal nie
wspomnewink
nie ze obgaduje siostre, bron boze! oni nie wiedzieli jak beda
wygladaly posilki(tu znow ich blad, bo ja bym wszystkiego probowala
przed zamowieniem sali)

strona jedzeniowa tego wesela to byla tragedia, a bylo w
restauracji, przy ktorej jest tez hotel, a wlsciwie w hotelu przy
ktorym jest restauracja,czy nawet dwiewink

zeby dopelnic obrazu tragedii, obsluga byla potworna;> prl jak
zywybig_grin

wraz z obrazem z kuchni, w ktorej mialam okazje jeden dzien
przepracowac, doszlam do wniosku, ze im drozsza restauracja, czy
bardziej wypasnie wygladajaca, tym gorsze jedzenie;>

dobrze ze zabawa byla swietnabig_grin bo bym sie chyba zalamalabig_grin
Obserwuj wątek
    • julsza Re: polska bida.... 07.06.08, 18:46
      brrrr...
      dostalam wlasnie zaproszenie na wesele, na ktore nie chce mi sie
      jechac, a Twoja opowiesc jeszcze bardziej mnie zniecheca wink niby
      jestem wszystkozerna, ale na dobra zabawe to ja tam niespecjalnie
      licze...
      • fettinia Re: polska bida.... 07.06.08, 19:24
        To ja mialam szczesciesmileNa weselu brata bylo super jedzeniesmileObiad do wyboru-ze
        trzy lub cztery dania miesne i trzy wegesmilePozniej zimne plyty rozmaite takie i
        takie.Okolo polnocy barszcz z krokietami i flaczki+flaczkie wegesmile
        Objedlismy sie jak misie-nawet moj najstarszy syn w pewnym momencie
        powiedzial-dosc-a nie zdarza mu sie to czestosmileNie mowie o
        salatkach,owocach,ciastach,tortach(pysznych niezbyt slodkich) itpsmile
        Czyli jednak nie zawsze strasznie na polskich weselachsmile
        • ilekobietamalat Re: polska bida.... 07.06.08, 20:03
          fetti tylko ci zazdroscicbig_grin
          ale moze ty nie bylas na weselu w najlepszej knajpie w okolicy;P to
          i jedzenie lepsze bylowink)

          ale po wczorajszych przejsciach, jeszcze bardziej jestem za
          przyjeciami weselnymi w ogrodzie, ze sszwedzkim stolem, i
          skladkowymi salatkami i ciastamiwink) (bylam kiedys na takim,i tyle
          przepisow na super salatki, ile tam zebralam,to chyba do konca zycia
          bym nie uzbieralabig_grin)
          • fettinia Re: polska bida.... 08.06.08, 09:26
            Wlasnie bylam w najlepszej knajpie w okolicytongue_outP
            A przyjecie bylo w takiej knajpce-zajezdziesmileCzesc towarzystwa balowala w
            ogrodzie-czesc w srodku-jak kto wolalsmile
            Fakt,ze na temat tej akurat knajpki zdania sa podzielone,ale akurat na weselu
            brata bardzo sie postarali i obsluga rowniez byla supersmile
            A szwedzki stol to tez niezly pomysl,ale nie kazdemu taka wersja odpowiadasmile
            • ciociapolcia Re: polska bida.... 08.06.08, 10:02
              Ja tam w ogóle nie trawię wesel. Zawsze mam wrażenie, że mi coś zaszkodzi i
              następny dzień przesiedzę u WaCka. wink
              Dwa lata temu byłam u mojej przyjaciółki, zrobili super imprezę w ogrodzie,
              szwedzki stół, grill (profesjonalni grilliści to obsługiwali wink), piwo z beczki
              - bardzo mi się taki rodzaj wesela podobał.
              Ale byłam też na prawdziwym wiejskim weselu, część imprezy była w ogrodzie,
              część pod zadaszeniem. 300 osób bawiący się w tradycyjny sposób - takie wesele
              jak sprzed lat. Prosiaki pieczone, smalce różne, całe szynki z kością, prawdziwy
              wiejski chleb... Też bomba. smile Chociaż faktycznie wege nie pojedli za bardzo. wink
              A w restauracyjnym też byłam i nie mam takich fajnych wspomnień.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka