Dodaj do ulubionych

"Malowany ptak"

20.03.17, 16:35
To chyba jedyna książka, której nie byłam w stanie doczytać do końca. Po prostu nie byłam w stanie się zmusić.... a czytaliśmy sobie nawzajem z moim obecnym mężem, który jest dla mnie najbardziej stabilną emocjonalnie i wytrzymała osobą, jaką znam. I on też nie był w stanie. w pewnym momencie powiedzieliśmy sobie nawzajem: "wystarczy".

Piszę o tym dlatego, że właśnie zapowiada się ekranizacja i to nie byle jaka:
film.wp.pl/wielkie-nazwiska-w-malowanym-ptaku-na-motywach-prozy-jerzego-kosinskiego-jak-przyjma-film-przeciwnicy-idy-6103007390892673a
Ale dla kogo to będzie film? Wy się wybieracie?

Macie inne pozycje literatury, których okrucieństwo was powaliło?
Obserwuj wątek
    • fornitta69 Re: "Malowany ptak" 20.03.17, 16:45
      Mnie "Malowany ptak" nie powalil okrucienstwem. Ale to dla tego,ze mam ogromna odpornosc na takie rzeczy. Tylko,ze... Ja wiedzialam,ze "Malowany ptak" jest zmyslony. W literaturze fikcyjnej przelkne wszystko. Ale czytajac "Dymy nad Birkenau" i obozowe opowiadania czulam sie podle. Bo kiedy wiem,ze to co jest opisane dzialo sie w rzeczywistosci, to wtedy mam zupelnie inny odbiór ksiazki.
      • jolie Re: "Malowany ptak" 21.03.17, 08:08
        Mam podobnie.
    • nisar Re: "Malowany ptak" 20.03.17, 16:54
      W malowanym ptaku wymiękłam bardzo szybko - już przy scenie butelki w pochwie i skakania po kobiecie. Nie zmuszam się do takich rzeczy, nie widzę celu ich opisywania - wiem, że okrucieństwo na świecie istnieje i nie mam potrzeby jego smakowania.
    • jusytka Re: "Malowany ptak" 20.03.17, 16:58
      Ja przeczytałam dwa razy, książka przejmująca bardzo. Po jej przeczytaniu nie sposób skupić się na czymkolwiek innym, ale mnie taki wstrząs jest potrzebny czasem by nabrać właściwego dystansu do własnych problemów. Polecam!
    • zlababa35 Re: "Malowany ptak" 20.03.17, 17:04
      Nie przeczytałam do końca, nie cierpię epatowania okrucieństwem. Zresztą nawet w sadze R.R. Martina pominęłam większość interakcji między Theonem Greyjoy'em a Boltonami, tak że tego wink.
    • triss_merigold6 Re: "Malowany ptak" 20.03.17, 17:56
      Na szczęście przeczytałam w liceum, kiedy hurtem czytaliśmy świeżo wydaną literaturę łagrową i wojenno-obozową w ramach lektur.
      Teraz bym tego nie tknęła, na film też się nie wybiorę, bo akurat "Malowanego ptaka" zaliczyłabym do literatury sado-porno.
      • fornitta69 Re: "Malowany ptak" 20.03.17, 17:59
        bo akurat "Malowanego p
        > taka" zaliczyłabym do literatury sado-porno.
        Ja tez.
      • fornitta69 Re: "Malowany ptak" 20.03.17, 17:59
        Mialas to jako lekture w szkole??
        • triss_merigold6 Re: "Malowany ptak" 20.03.17, 18:06
          Miałam dobrą i ambitną polonistkę, która bardzo różne lektury nam proponowała, po to, żebyśmy mieli przegląd wówczas wydawanej literatury. Lekturą z listy lektur "Malowany ptak" nie był.
          • nolus Re: "Malowany ptak" 20.03.17, 20:06
            Ja byłam jednym z pierwszych roczników zdających nową maturę i "Malowanego ptaka" omawialiśmy. Nie pamiętam już teraz czy był na liście lektur, bo chyba nie (no jakoś mam wątpliwości). Raczej było to inicjatywa własna polonistki, ale głowy sobie nie dam uciąć.
            • fornitta69 Re: "Malowany ptak" 20.03.17, 20:46
              Moja polonistka wprowadzila nam ktoras ksiazke Tokarczuk jako lekture dodatkowa. Chyba to byl "Prawiek i inne czasy",ale juz nie pamietam... No i dziewczyny nie mogly przezyc sceny,w ktorej facet zgwalcil koze. Wyobrazilam sobie co by bylo, gdybysmy w LO mieli omawiac "Malowanego ptaka"- chyba by babka musiala polowie klasy finansowac psychoterapie w ramach zadoscuczynienia big_grin
          • bergamotka77 Re: "Malowany ptak" 21.03.17, 06:56
            Ja podobnie miałam ambitną polonistke, która poleciła nam sporo istotnych pozycji. A ja od czasów nastoletnich jestem fanką prozy Kosińskiego. Na Malowabego ptaka pójdę. Polecam "Malowanego ptasiora" Joanny Siedleckiej tym z Was, które chcą wiedzieć jak było naprawdę.
            • martialis Re: "Malowany ptak" 21.03.17, 11:13
              Czarnego ptasiora.
              • bergamotka77 Re: "Malowany ptak" 21.03.17, 17:28
                Tak, oczywiście ma racje, Czarnego ptasiora, sorry za przekrecenie tytułu. Uwielbiam książki Siedleckiej.
            • emigrantkaaa Re: "Malowany ptak" 21.03.17, 20:49
              > A ja od czasów nastoletnich jestem fanką prozy Kosińskiego.

              Też lubię Kosińskiego. Jako nastolatka połknęłam chyba wszystko, co napisał.
    • misoune Re: "Malowany ptak" 20.03.17, 18:09
      Czytałam, bez kłopotu.
      Warto poczytać o Kosińskim, o jego fikcji w literaturze i życiu.
      Wtedy można z dystansem podejść do tych rewelacji w książce.
      Ale w prawdziwym życiu też tak było, a nawet gorzej.
      Jak ktoś czyta dużo o holokauście, lagrach, zsyłkach w głąb Rosji, to się uodparnia na to.
      Poczytaj "i więcej nic nie pamiętam" Adiny Blady Szwajger. To są emocje. Prawdziwe.
      • triss_merigold6 Re: "Malowany ptak" 20.03.17, 18:12
        Ja się nie tyle uodporniłam co mam przesyt i teraz nie czytuję wspomnień wojennych/ze zsyłek czy pacyfikacji, bo nie chcę dostarczać sobie takich emocji.
        • misoune Re: "Malowany ptak" 20.03.17, 18:25
          A że przychodzi przesyt, to oczywiście prawda.
          Jak w każdym temacie czytelniczym.
        • kaz_nodzieja Re: "Malowany ptak" 20.03.17, 19:18
          Ja przeczytałam ze 150 książek o Holokauście, Syberii (mało ogólnie wspominanej) czy więzieniach stalinowskich i ostatnio z moją psychiką jest coś nie halo, więc na razie sobie odpuszczę.
          Chcę obejrzeć i przeczytać coś głupiego, lekkiego, romantycznego lub śmiesznego.
          Mam już dość flaków.
          • triismegistos Re: "Malowany ptak" 21.03.17, 11:11
            Te ostatnie czasy to chyba ostanie 10 lat.
    • tol8 Re: "Malowany ptak" 20.03.17, 18:56
      Ooooo, pójdę!!!
      Książkę czytałam kilka razy, mam w biblioteczce. Pracę maturalną z niej pisałam smile
    • olena.s Re: "Malowany ptak" 20.03.17, 19:11
      Mnie powalaja prace historyczne, a zwłaszcza dokumenty z tego okresu. Zresztą, jak czytam o Rwandzie, o Kambodży to jest bardzo podobnie.
      A że w Polsce będzie dzika awantura, to jak w banku. Jak to napisano przy okazji ludobójstwa rwandyjskiego: "bo kat z rozkoszą ślizgał się na krwi ofiar. On chce wokół siebie ciszy. Kat żąda milczenia". Więc jak to milczenie jest przerywane, to rozpętuje się piekło.
      A w ogóle, to Edelman kiedyś po jakimś wywiadzie pocieszał dziennikarza: "No, niech się Pan tak nie martwi. Ludzie to dopiero pierwsza próba. Może z delfinami pójdzie lepiej".
      • kaz_nodzieja Re: "Malowany ptak" 20.03.17, 19:16
        >A że w Polsce będzie dzika awantura, to jak w banku.

        To chyba dobrze, że film wzbudza emocje?
        • olena.s Re: "Malowany ptak" 20.03.17, 19:22
          Krótka info: "wzbudza emocje" nie jest tożsame z "będzie dzika awantura".
          • kaz_nodzieja Re: "Malowany ptak" 20.03.17, 19:23
            Dzikie awantury biorą się z gorących emocji zazwyczaj Pani Oleno.
            • olena.s Re: "Malowany ptak" 20.03.17, 19:36
              Albo przeciwnie: rozkręca się je po to, żeby wzbudzić emocje. Które oczywiście nie mają nic wspólnego z odbiorem sztuki przez jednostkę.
              • kaz_nodzieja Re: "Malowany ptak" 20.03.17, 20:07
                Dla Ciebie bat na Polaka (w odróżnieniu od Twoich ulubieńców, fanów zwierzątek mówiących "mee...." i nieletnich dziewczynek) zawsze się znajdzie.
                Zareaguje emocjonalnie - źle bo "rozkręca tylko dzikie awantury".
                Przejdzie do porządku dziennego - jeszcze gorzej, bo ignoruje tragedię.
                • olena.s Re: "Malowany ptak" 20.03.17, 20:10
                  Bla bla bla....
                  • kaz_nodzieja Re: "Malowany ptak" 20.03.17, 20:23
                    No widzisz Oleno, też uważam że tylko tyle masz zwykle do powiedzenia smile
      • chyba.ze Re: "Malowany ptak" 21.03.17, 06:14
        "bo kat z rozkoszą ślizgał się na krwi ofiar. On c
        > hce wokół siebie ciszy. Kat żąda milczenia". Więc jak to milczenie jest przeryw
        > ane, to rozpętuje się piekło.

        Kogo uważasz za "rozkoszującego" się kata i dlaczego tak podsumowałaś?
        Nie jesteś, nie czujesz się Polką?
        • olena.s Re: "Malowany ptak" 21.03.17, 10:55
          Cytat. Cytat jest akurat rwandyjski z jednego z reportaży, o ile pamiętam opisującego niezdolność winnych Rwandyjczyków do uznania swojej winy.
          Polką jestem, a co to twoim zdaniem zmienia? Uważasz, że przynależnosc narodowa powinna determinować uznanie bądź ignorowanie faktów?
          • chyba.ze Re: "Malowany ptak" 21.03.17, 12:27
            Przepraszam, ale swoimi wypowiedziami sprawiasz wrażenie, jakbyś traciła poczucie przynależności kulturowej, tożsamości- tak to odbieram. I chyba nie tylko ja.
            Co do faktów- masz rację, nie powinno ich się ignorować. Spotkałaś się z przyznaniem muzułmanów do holokaustu chrześcian jaki dzieje się obecnie w różnych miejscach na ziemi? Pełno filmów z egzekucji na necie, trudno tego nie widzieć. Przykre, że bardziej nas jako ludzi zajmuje przeszłość, na którą nie mamy wpływu, natomiast milczymy o tym, co się dzieje tu i teraz.
            Pozdrawiam.
            • olena.s Re: "Malowany ptak" 21.03.17, 15:36
              Wprost przepadam za formacjami, śmiącymi dokonywać takich ocen. big_grin
              A "przynależności kulturowej" do negacjonistów wszelkiej maści istotnie jestem całkowicie pozbawiona.
              Nie bardzo rozumiem, co masz na myśli mówiąc o 'przyznawaniu się' muzułmanów? Skoro publikują nagrania, to przyznają się niejako defaultowo, nie sądzisz? A jeżeli pytasz o to, czy inni muzułmanie, którzy uznają ISIS za zabrodniarzy, te czyny potępiają, to mogę się dziwić Ii się dziwię) twojemu pytaniu, ale mimo to mogę ci odpowiedzieć. Oczywiście, że potępiają, poczytaj może prasę jordanską, egipską, libańską, emiracką, poszukaj sobie stosowanych fatw.
              • kaz_nodzieja Re: "Malowany ptak" 21.03.17, 16:49
                A przy okazji owych potępień zachęcają swoich wyznawców by wydawali w ręce władz tych których podejrzewają o terroryzm? Piszą, że obowiązkiem każdego uczciwego muzułmana jest uchronienie od zamachów niewinną ludność i współpraca z miejscową policją w tej kwestii?
                Czy tylko "potępiają i ubolewają"?
                • olena.s Re: "Malowany ptak" 21.03.17, 19:29
                  Powiedziałam: poczytaj gazety z regionu, poszukaj fatw, znajdź materiały publicystyczne. To nie jest wiedza niedostępna.
                  • kaz_nodzieja Re: "Malowany ptak" 21.03.17, 19:39
                    Przecież jesteś specjalistką od takich rzeczy smile To teraz ja powiem smile Daj linka big_grin
                    • olena.s Re: "Malowany ptak" 21.03.17, 21:08
                      Ale tu nie trzeba być specjalistą, wystarczy nie byc idiotą i użyć gugla. Wyszukaj sobie teksty saudyjskiego dziennikarza Al-Sheikha, albo marokańskiego Taoufika Bouachrine czy jego rodaka Saida Nasheeda, albo Egipcjanina Amra Hosny, albo jordańskiego Barhouma. Oni wszyscy wzywają duchownych do nowego spojrzenia na islam, de facto do czegos w rodzaju reformacji. Albo zobacz, co w sprawie np. paryskiego ataku z 15 roku napisała saudyjska Rada Starszych duchownych (terroryzm jest w świetle szarii ohydną zbrodnią, a każdy myślacy że dżihad polega na wspierniu terrorystów - błądzi), na kairski Al-Azhar, albo na to,jak się wypowiedziało bodaj 200 muzułamńskich przwódców amerykańskich po ataku w Orlando. Sprawdź, jak udało sie Kanadyjczykom zapobiec atakowi tuz po bostońskim maratonie (podpowiem: policja dostała cynk właśnie od muzułmanów).
                      Albo przeczytaj pierwszą taka ważną - uprzedzam, 600 stronicową - fatwę Tahira Al Qadri www.quranandwar.com/FATWA%20on%20Terrorism%20and%20Suicide%20Bombings.pdf, albo fatwę podpisana przez 70 tysięcy duchownych
                      www.independent.co.uk/news/world/asia/70000-indian-muslim-clerics-issue-fatwa-against-isis-the-taliban-al-qaida-and-other-terror-groups-a6768191.html
                      albo tę z bangladeszu
                      www.voanews.com/a/fatwa-endorsed-by-bangladeshi-islamic-scholars-aims-to-curb-terrorism/3384976.html
                      albo znajdź sobie wystąpienia Dar al Ifta al Misryah po ataku na egipskich Koptów.

                      I oczywiście można krytykowac, że nie tak, albo za mało, albo za późno, albo za wcześnie, mozna wskazywać, że ponieważ w islamie nie ma Kongregacji Doktryny, to fatwy nawet z takich najwazniejszych źródeł maja ograniczony wpływ. Mimo to dla każdego, kto różni sie intelektem od konia w klapkach, te teksty dziennikarzy, wystapienia dysydentów, a nawet te fatwy jasno dowodza, że muzułmanie nie są żadnym monolitem wielbiącym terroryzm.

              • chyba.ze Re: "Malowany ptak" 21.03.17, 21:10
                Zapytam inaczej- czy społeczność muzułmańska piętnuje otwarcie przywołane zdarzenia? Czy przeprasza i kaja się publicznie za popełnione na niewinnych ludziach morderstwa? Czy w mediach jest nacisk na skazanie winnych na ostracyzm? Czy muzułmanie udzielające schronienia chrześcijanom na terenach dla nich niebezpiecznych i w czasie zagłady są publicznie gloryfikowani?
                Zalinkuj coś proszę, bo nie bywam na stronach prasy jordańskiej, egipskiej, libańskiej, emirackiej i nie mam pojęcia jak szukać fatw.
                Pozdrawiam.
                • olena.s Re: "Malowany ptak" 21.03.17, 21:24
                  Szukaj przez gugla. Z calym szacunkiem, nie jestem twoją sekretarką.
                  • chyba.ze Re: "Malowany ptak" 21.03.17, 22:18
                    Rozumiem Twój opór. Trudno zalinkować coś co nie istnieje.
                    • kaz_nodzieja Re: "Malowany ptak" 21.03.17, 22:32
                      W sam punkt smile
                    • olena.s Re: "Malowany ptak" 21.03.17, 23:00
                      Nie, zajączku. Odmawiam wykonywania za ciebie pracy. Pytałas "Spotkałaś się z przyznaniem muzułmanów do holokaustu chrześcian jaki dzieje się obecnie w różnych miejscach na ziemi" - odpowiedziałam. Podałam ci parę nazwisk, zalinkowałam parę dokumentów. Chcesz więcej, czytaj więcej. Polecam ci również, ot tak, dla poszerzenia horyzontów, lekturę o tym, jak to egipscy muzułmańscy sąsiedzi urywali koptów, których chcieli wymordować inni muzułmanie, albo jak to w mojej nieustająco fascynującej Rwandzie ukrywali w meczecie katolików, ktorych wymordować chcieli inni katolicy.
                      Czego oczywiscie nie przeczytasz, wiem.
                      • chyba.ze Re: "Malowany ptak" 21.03.17, 23:51
                        Nie załapałaś- chodziło mi o czasy współczesne. Bardzo współczesne smile
                        "Zajączka" sobie możesz darować- prymitywny sposób umniejszający interlokutora. Chociaż... skoro sprawia ci aż taką przyjemność- baw się dobrze smile
                • kaz_nodzieja Re: "Malowany ptak" 21.03.17, 21:28
                  W sumie może być też prasa francuska czy niemiecka. Tam też mają swoich przedstawicieli jako, że w tych krajach mieszkają i stanowią całkiem sporą mniejszość.
                  Ja się z tym nie spotkałam, ale nie wszystko dociera do polskich mediów i polskich przedruków.
    • syn_psa_zenskiej_proweniencji Re: "Malowany ptak" 20.03.17, 19:13
      Kosinski jest nardzo specyficzny, nie wiem czy czytalas Randke w ciemno ale mnie ta ksiazka zadziwila a Kosinskiego od tego czasu mam na liscie Psychole, niemozliwe ze jest normalny i tak dobrze rozumie co sie dzieje w glowie gwalciciela
      • przystanek_tramwajowy Re: "Malowany ptak" 20.03.17, 19:20
        Dlaczego piszesz o nim w czasie teraźniejszym? Facet od dawna nie żyje. I nie, nie był normalny, bo popełnił samobójstwo.
        • kaz_nodzieja Re: "Malowany ptak" 20.03.17, 19:22
          Dużo pisarzy i pisarek popełniało samobójstwa. Myślę, że wiem z czego to wynika.
          • nolus Re: "Malowany ptak" 20.03.17, 20:00
            No sposób w jaki popełnił to samobójstwo też był specyficzny, jak on sam właściwie.
          • iwles Re: "Malowany ptak" 21.03.17, 08:06

            no, z czego ...?
            • kaz_nodzieja Re: "Malowany ptak" 21.03.17, 13:31
              Nadwrażliwość, problemy psychiczne, które często są skorelowane z talentem pisarskim. Dotyczy to zresztą wielu innych artystycznych zawodów.
      • nolus Re: "Malowany ptak" 20.03.17, 20:38
        O jezu, weź mi nie przypominaj nawet. "Malowanego ptaka" odłożyłam po paru stronach, a miałam wtedy lat chyba 20. Potem przez przypadek przeczytałam artykuł o Kosińskim chyba w "Wysokich obcasach" - artykuł był na tyle ciekawy, że postanowiłam zasięgnąć po parę jego książek. Przeczytałam "Grę", "Randkę w ciemno" i chyba "Pasję" - wszystkie to w sumie powieści dość erotyczne, po tych trzech lekturach uznałam że właśnie taki jest po prostu styl tego autora i generalnie mało mnie to ciekawi.Pamiętam, że akcja była raczej dość dynamiczna i stale przetykały się w nich wątki romansowe i lekko sensacyjne, ale już wtedy miałam odczucie,że te powieści są po prostu marnymi kalkami innych w tym typie. Czyta się je szybko,wg mnie są raczej tandetne. Dzięki, że mi przypomniałaś o tej książce, bo nie mogłam sobie przypomnieć, dlaczego nie przeczytałam już więcej powieści tego autora - generalnie biorąc pod uwagę całokształt to jego specyficzność wiele osób zniechęci i ze mną było tak samo, ale teraz przypomniałaś mi tę jedną scenę z "Randki w ciemno" i już wiem, dlaczego Kosińskiego nie czytam - ta jedna scena w książce tak mnie zemdliła, że od razu pomyślałam "Autor ma coś nie tak z deklem" i zrozumiałam, dlaczego własnie zawsze był uważany za dziwnego/specyficznego.
    • kaz_nodzieja Re: "Malowany ptak" 20.03.17, 19:13
      Skoro napisali, że "Wołyń" to przy tym dobranocka to ja się nie wybieram. Wystarczającą traumą był dla mnie "Wołyń". Czegoś gorszego bym chyba już nie zniosła.
      • jolie Re: "Malowany ptak" 21.03.17, 08:13
        Ja byłam już tak nastawiona, że "Wołyń" będzie straszny, że w efekcie mnie to znieczuliło (krótko po porodzie byłam na tym filmie). Natomiast okrucieństwo w "Róży" mnie poraziło.
        • kaz_nodzieja Re: "Malowany ptak" 21.03.17, 13:32
          "Róża" może była okrutniejsza psychicznie, za to "Wołyń" był okrutniejszy pod względem wizualnym (te flaki).
          Tak czy owak po tych filmach w zasadzie człowiek się zastanawia po co w ogóle żyje.
    • baltycki Re: "Malowany ptak" 20.03.17, 19:51
      Juz w niedziele 26 marca premiera "Malowanego ptaka" w Teatrze Polskim w Poznaniu.
      teatr-polski.pl/spektakle/malowany-ptak/
    • anika772 Re: "Malowany ptak" 20.03.17, 19:55
      Ja też nie doczytałam, fakt, byłam o wiele, O WIELE za młoda na taką lekturę (to, że nie kontrolowano moich lektur było jednocześnie błogosławieństwem i przekleństwem, patrząc z perspektywy); teraz nawet nie mam ochoty ponownie spróbować.
      • niu13 Re: "Malowany ptak" 20.03.17, 20:34
        O nie, nie.
        Nie doczytałam do końca, przerwałam na scenie z pochwicą. Potem sporo czytałam o Kosińskim, plus wspomnienia Dudziakowej- to musiał być naprawdę nieprawdopodobny facet, nieziemski kochanek i totalny zbok. Boję się takich ludzi, boję takich zwyrodniałych historii. Na film nie pójdę, ale z ciekawości obejrzę w zaciszu domowym, co by móc w każdej chwili przerwać, lub dozować sobie partiami. Podobnie jak "Wołyń'
    • ida_listopadowa Re: "Malowany ptak" 21.03.17, 00:11
      Malowanego Ptaka przeczytalam w liceum, mialam 16 lat i zero doswiadczenia zyciowego. Ksiazka porazala okrucienstwem, jedna ze scen mam w glowie caly ten czas (scena z lyzka, kto wie, ten wie, reszta niech się nie traumatyzuje, wiec bez konkretow).
      Ale z racji mlodosci i niedoswiadczenia ksiazka przeslizgnela sie po moim jestestwie bez jakichs sladow.
      Najgorsza, potworna lektura, byla dla mnie "Czarna ksiega komunizmu", przeczytanie jej zajelo mi dwa lata. Opisy faktycznych zbrodni, zwlaszcza opis tego, co sie dzialo w Kambodzy, fo dzis wzbudza dreszcze.
    • cauliflowerpl Re: "Malowany ptak" 21.03.17, 07:18
      Ja ją przeczytałam jako wczesna nastolatka, podobnie jak "Pięć lat KaCeTu" i inne okropieństwa. Dziś sama się sobie dziwię, że to przełknęłam, bo jeśli na przykład o filmy chodzi to od dawna wybieram pozycje, z których brutalność jest gdzieś na poziomie Gilmore Girls. Wszystko mocniejsze jest dla mnie niestrawne.
    • jolie Re: "Malowany ptak" 21.03.17, 08:18
      W liceum lekturą były "Rozmowy z katem". W czasie, gdy szukałam informacji o autorze natknęłam się przypadkowo na zestawienie rodzajów tortur, jakim poddawano Moczarskiego i jego żonę - tak, to mnie poraziło, ten człowiek przez to przeszedł, prześladowało mnie to długo.
      • kaz_nodzieja Re: "Malowany ptak" 21.03.17, 13:35
        Za moich czasów jeszcze nie mówiono za dużo co się działo w czasach stalinowskich i czytając rzeczone "Rozmowy..." nie byłam w stanie zrozumieć co w jednej celi z gestapowcem robi Polak. Kombinowałam, kombinowałam i wykombinowałam, że był "wtyką", by tamten coś mu powiedział, przyznał się do zbrodni itp.
        Jeżeli chcesz całkiem się zdołować obejrzyj "Golgotę Wrocławską", po czymś takim tortury gestapowskie to miłe SPA.
        • jolie Re: "Malowany ptak" 21.03.17, 15:13
          Oglądałam "Golgotę", nie przepadam za Woronowiczem od tego teatru tv. Moczarskiego również torturowali ubecy.
    • grzalka Re: "Malowany ptak" 21.03.17, 11:14
      Ta książka mnie uszkodziła emocjonalnie. Zawsze żałowałam, że ją przeczytałam.
    • la_mujer75 Re: "Malowany ptak" 21.03.17, 16:24
      Nie, nie pójdę. Nienawidzę takich filmów. Nie byłam wstanie obejrzeć "Róży", "Pokłosia", nie poszłam na "Wołyń". Nie mogę, nie mogę czegoś takiego oglądać.
      Byłam w VII klasie, gdy przeczytałam "Malowanego ptaka" i wyparłam ją. Gdy potem w IV klasie L.O. po nią sięgnęłam - czytałam jakby na nowo.
      Prędzej przeczytam "ciężką" książkę, niż obejrzę film. Obrazek mocniej wbija mi się w mózg, czytając jakiś mocny fragment - nie uruchamiam wyobraźni (czytam, ale nie zapamiętuję), z filmem już nie umiem tego zrobić (nawet jak zamknę oczy i nie widzę sceny, ale odgłosy pobudzają wyobraźnię do pracy).
      Dlatego oglądam tylko "lekkie" filmy, trudno !
      P.S. "American Psycho" to była książka, którą odrzuciłam po chyba dwóch pierwszych rozdziałach. Obrzydliwa i chora.
      • niu13 Re: "Malowany ptak" 21.03.17, 21:07
        "American Psycho"- nie miałam do czynienia z książką, ale za to film! Był tak obrzydliwy, okrutny i potworny, że po prostu nie mogłam przestać tego oglądać. Cały czas pamiętam niektóre obrazy z tego filmu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka