Dodaj do ulubionych

Rozmowy O Muzyce

01.12.10, 22:37
jan_stereo napisał:

"Gdzies wyczytalem, ze muzyka zajmuje/absorbuje nasza uwage w miazdzacej dysproporcji (cos jak 90/10) do innych sygnalow odbieranych/przezuwanych przez nasz mozg, dlatego pewnie moze miec az tak duzy wplyw na nas."
Obserwuj wątek
    • elissa2 Nasz umysł potrzebuje muzyki 03.12.10, 12:04
      Muzyka to nie tylko przyjemność słuchania w tle, czy też relaksu na sofie. Jak się okazuje może ona wpływać na koncentrację, a nawet inteligencję. Odpowiednio dobrane dźwięki oprócz zmysłowej przyjemności sprawią, że łatwiej będziesz mógł się skoncentrować na zajęciu wymagającym pracy szarych komórek.

      mind4you.pl/blog/22/co-ty-wiesz-o-wlasnej-glowie/twoj-umysl-potrzebuje-muzyki/
    • elissa2 "Muzyka na inteligencję" 03.12.10, 12:10
      Muzyka otacza nas wszędzie, każdego dnia. Ma wpływ na nasz nastrój, koncentrację, kreatywność ...

      edukacja.gazeta.pl/edukacja/1,101856,5700378,Muzyka_na_inteligencje.html
    • elissa2 Ucho to coś więcej ... 03.12.10, 12:50
      niż tylko narząd słuchu

      FUNKCJE UCHA

      Jedną z pierwszorzędnych i podstawowych funkcji jest

      1. Dostarczanie energii do mózgu w celu konwersji dźwięków oraz przetwarzania wibracji
      i ruchów ciała w impulsy elektryczne. Ucho jest odpowiedzialne za dostarczenie ponad 80% wszystkich impulsów jakie docierają do mózgu za pośrednictwem zmysłów.
      2. Drugą podstawową funkcją ucha jest odczuwanie przestrzeni oraz kontrola ruchów
      i położenia ciała
      3. Słuchanie to dopiero trzecia w kolejności funkcji ucha, które rozwija się stosunkowo późno w życiu płodowym człowieka, a jej brak uniemożliwia przystosowanie się do życia.

      Muzykalne ucho - koncepcja rozwinięta przez Tomatisa – oznacza, że ucho samoczynnie dostraja się do całego spektrum dźwięków. Ucho powinno być zdolne postrzegać i analizować wszystkie docierające do nas dźwięki o niskich i wysokich częstotliwościach i czynić to w jak najkrótszym czasie z dużą precyzją

      www.centrumapf.pl/pl/?navi=artykuly&cont=11
      Profesor Alfred Tomatis - francuski otolaryngolog, neurolog i foniatra, dokonał kilku zaskakujących obserwacji
      Terapia słuchowa prof. Tomatisa to jedna z najbardziej zaawansowanych metod wyzwalania naszego potencjału a także diagnozowania problemów psychiki i ciała.

      Duże ośrodki (np w Londynie i Edynburgu) stosują metodę prof. Tomatisa w leczeniu przypadków upośledzeń umysłowych, stanów depresyjnych, zaburzeń neurologicznych, problemów szkolnych typu: dyslekcja, dysgrafia, zaburzenia uwagi i koncentracji.

      Poród Tomatis
      www.centrumapf.pl/pl/?navi=artykuly&cont=9
      Synchroniczne uderzenia metronomu
      www.centrumapf.pl/pl/?navi=artykuly&cont=15
      A synchroniczne uderzenia ... setki metronomów? smile
      Ciekawe, czym kierował się Ligetti, mistrz koordynowania symetrii i asymetrii rytmu?
      Czy "Poemat symfoniczny na 100 metronomów" to tylko taki dowcip?
      Nieco humorystycznie, chociaż w gruncie rzeczy bardzo filozoficznie – użyte "instrumenty" interpretowane są jako ... symbol przemijania.

      polakdogorynogami.blox.pl/html/1310721,262146,14,15.html?9,2009
    • elissa2 Kwartet smyczkowy Stockhausena 03.12.10, 13:06
      coś dla wielbicieli sportów ekstremalnych smile
      na kwartet smyczkowy i … 4 helikoptery smile
      Każdy z wykonawców znajduje się w oddzielnym helikopterze, a dźwięk z każdej kabiny jest rejestrowany za pomocą kamer.

      www.youtube.com/watch?v=X_BWF1YBFKw
    • elissa2 Atrakcja tylko dla nudziarzy? 03.12.10, 13:52
      muzyka poważna ...
      muzyka-historia.blogspot.com/2010/05/v-behaviorurldefaultvml-o.html
      smile
      • elissa2 Re: Atrakcja tylko dla nudziarzy? 03.12.10, 19:47
        Opowiadanie o muzyce nie jest tak odkrywcze jak jej słuchanie.

        www.youtube.com/watch?v=hUJagb7hL0E
        Bardzo mnie rozbawił ten pomysł, (już to kiedyś widziałam w tv) gdzie nie muzycy mają wykonać jakiś utwór a ... zdezorientowana publiczność "stworzy muzykę".

        Hmmm, ale na koncercie np metalu efekt takiego eksperymentu byłby jeszcze bardziej ... piorunujący. smile
    • jan_stereo W jaki sposób dochodzimy do rozumienia muzyki.. 06.12.10, 23:39
      mozna sobie podczytac:

      mumelab01.amu.edu.pl/SKH/T.Wojciechowski.htm
      suma sumarum nic konkretnie z tego nie wynika, ale dosc ciekawie napisane ;"))


    • jan_stereo Re: Rozmowy O Muzyce 22.11.11, 16:52
      Rozmow moze i nie ma, ale niebezpiecznie blisko strefy spadkowej sie one znalazly ;')
      • elissa2 Re: Rozmowy O Muzyce 22.11.11, 18:52
        hehe
        nie do wiary!
        od kilku dni intensywnie myślałam o tym wątku, kombinując jak napisać to co chciałabym napisać
        o moim "w stereo i w kolorze" (kolory w mózgu) odbiorze muzyki,
        chciałabym opisać (o niebo łatwiej byłoby mi to namalować) co widzę słuchając "Święta Wiosny", w jakich barwach i w jak bardzo innych niż np przy Wagnerze...
        I głośno pomyśleć nad tym co to jest takiego u tych rosyjskich kompozytorów? Ten jakiś żar. energia z nutą dzikości... Strawiński, Musorgski, Borodin... No bo Chaczaturian to wiadomo, we krwi to miał
        I jeszcze to, że mówi się o niektórych wykonawcach, że śpiewają tak z trzewii
        A tu jest tak, z tym "Świętem Wiosny", że mi wpada uchem a z ucha aż do brzucha
        I co to musiało być za piorunujące wrażenie dla szczęśliwców, którzy byli na tym spektaklu w tym roku w czerwcu w Warszawie, w sali ze świetną akustyką + wrażenia wizualne

        "w Teatrze Wielkim wieczór bez precedensu w skali światowej – Święto Wiosny Strawińskiego w trzech różnych wersjach scenicznych"

        www.ruslink.pl/aktualnosci_ogolne/teatr_wielki_opera_narodowa_igor_strawinski_swieto_wiosny,6433/
        • jan_stereo Re: Rozmowy O Muzyce 23.11.11, 20:07
          Co do Strawinskiego oraz Symfonii Psalmow, warszawskie wykonanie tego utworu przypomniała niedawno Dwojka. Słychac, ze orkiestra nie czula sie zbyt pewnie, ale interpretacja i tak robi spore wrazenie. W srodowisku chodzi anegdota, ze podobno Strawinski nie czul się wowczas najlepiej (wiek). Proba z orkiestrą Filharmonii Narodowej mocno się nie kleila i postanowiono ratowac honor Maestra w ten sposob, ze podczas koncertu owczesny kierownik choru FN Antoni Szalinski z najwyzszego balkoniku wymachiwal dlugim kijem do muzykow na scenie ;"))
          • elissa2 Re: Rozmowy O Muzyce 23.11.11, 21:39
            fajne smile
            dzięki. uwielbiam takie anegdoty i inne ciekawostki.

            Ostatnio czytałam coś o Klarze Schumann, żonie Roberta Schumanna.
            pl.wikipedia.org/wiki/Klara_Schumann
            O przyjaźni Schumanna i Brahmsa. "Przyjaźń obu kompozytorów trwała również w czasie choroby Schumanna (Schumann cierpiał na chorobę psychiczną), aż do jego śmierci w 1856 roku. Później Brahms stał się opiekunem i najbliższym przyjacielem Klary Schumann aż do jej śmierci w 1896 roku."

            Johannes Brahms jako dziecko zarabiał na chleb, grając na pianinie w nocnych klubach i ... domach publicznych Hamburga.

            "Brahms uważał, iż jako kompozytor urodził się za późno. Tym sformułowaniem dawał wyraz swemu przywiązaniu do tradycji, które wyrażało się w kontynuowaniu barokowych i klasycznych form oraz wzorców, uważanych w romantyzmie powszechnie za przebrzmiałe. Tym samym przeciwstawił się programowości w muzyce, pisząc muzykę absolutną. Ideologia taka znalazła swoje sformułowanie teoretyczne tuż po roku 1850 w dziele znanego krytyka wiedeńskiego Edwarda Hanslicka, który był zwolennikiem muzyki Brahmsa, a przeciwnikiem Wagnera. Hanslick twierdził, iż wyrażanie uczuć nie jest zadaniem muzyki, a piękno utworu polega na pięknie jego formy, melodii i innych elementów muzyki."

            "Brahms nie lubił Wagnera, ale go doceniał. Wagner zaś Brahmsa nie poważał, nazywając go drewnianym Johannesem." smile

            "Brahms nie angażował się w konflikty dzielące niemieckie środowisko muzyczne. Mimo to był celem nieustannych ataków ze strony wyznawców Wagnera, którzy upatrywali w nim głównego przeciwnika ideologicznego."
    • elissa2 konsternacja, skandal, oburzenie... 22.11.11, 20:44
      "Święto Wiosny"
      "Prapremiera w Paryżu wywołała jeden z największych skandali w historii muzyki. Wszystkie elementy tego dzieła były dla tamtejszych gustów oburzające. To tematyka sprawiła, że Strawiński zastosował nowe nieznane, środki wyrazu. Ów pogański obrzęd był barbarzyński, dziki i kompozytor takimże uczynił swój balet. Rytmika nabrała w "Święcie wiosny" nowego znaczenia - była na pierwszym planie. To ona kształtowała i rozwijała myśl muzyczną. Do tego jeszcze zastosowane zostały ostro brzmiąca instrumentacja i dysonansowe współbrzmienia. Element taneczny także wymagał nowatorskich rozwiązań: ostrych ruchów i ociężałości."

      Jakie były te inne skandale?

      Czy w dzisiejszych czasach coś nowatorskiego jest w stanie zbulwersować publikę?
      (i nie mam tu na myśli zaśpiewania hymnu w nieco innej aranżacji)
      Nie prowokacyjne teksty czy tym bardziej ekstrawagancki czy kontrowersyjny image wykonawcy. Czy teraz już nic nas nie zdziwi? Bo czegóż to już nie było...
      • elissa2 Re: konsternacja, skandal, oburzenie... 29.11.11, 21:50
        www.youtube.com/watch?v=CpANrZ9r6l8
        Strawiński używa instrumentów niemal wbrew ich naturze
        (7:40)
        u niego one nie współpracują a rywalizują ze sobą, wręcz zwalczają się,

        a gdy wchodzą smyczki...
        (9:10) to uwielbiam, ten dysonans
        i słychać instrumenty perkusyjne choć tak naprawdę to wcale ich tam nie było
    • elissa2 Maciej Werk - "Songs That Make Sense" 30.10.12, 23:17
      www.youtube.com/watch?v=H_uv1A3XUzg
    • elissa2 "Muzykofilia" 27.08.16, 11:50
      Za kika dni minie rok od śmierci profesora Olivera Sacksa...
      Amerykańskiego neurologa, autora wielu niezwykłych książek popularnonaukowych.
      "Awakenings" to ekranizacja jego książki.

      "Muzykofilia. Opowieści o muzyce i mózgu." (2007)
      "Musicophilia: Tales of Music and the Brain."

      "Muzyka jest dziedziną życia ludzkiego i umiejętnością zupełnie zbędną z punktu widzienia przetrwania gatunku, nie pełni żadnej funkcji niezbędnej dla utrzymania życia. Jednocześnie ma ona tak wielki wpływ na rozwój człowieka, że mózg muzyka różni się budową od mózgów ludzi nie mających z muzyką nic wspólnego."

      I chociaż dla większości jest ona czymś wspaniałym i pożądanym, zdarzają się ludzie, na których – tak jak na Vladimira Nabokova – działa „(...) wyłącznie jako przypadkowy ciąg mniej lub bardziej irytujących dźwięków”.
      Tacy głusi na piękno muzyki ludzie cierpią na amuzję, przypadłość charakteryzującą się niezdolnością rozumienia dźwięków muzycznych i ich grania. Owa dźwiękowa głuchota może przybierać różne formy – od utraty pojedynczych funkcji (jak wyobrażenia muzyczne czy wcześniej nabyte umiejętności grania na instrumentach) po totalną niezdolność percepcji muzyki jako takiej – postrzegana jest wtedy niczym chaotyczny zbiór dźwięków, na ogół nieprzyjemnych.
      • jan_stereo Re: "Muzykofilia" 29.08.16, 10:10
        Dobrze ze nie mam amuzji, tyle plyt by sie zmarnowalo ;D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka