Pewną staruszkę chuć opętała
młodsza sąsiadka się spodobała
a więc do siebie ją zaprosiła
miło gawędząc drinkiem raczyła
w pewnym momencie młodsza Gizela
do toalety wyjść się ośmiela
to jest okazja, bo nim powróci
Olga do drinka pigułkę wrzuci
Gizela resztę drinka dopiła
no i świadomość po nim straciła
starucha tylko na to czekała
przecież pigułkę gwałtu wsypała
zaraz ofiara będzie zgwałcona
rozpina bluzkę jej, napalona
lecz dzieła swego nie dokończyła
bo się Gizela szybko zbudziła
chce stamtąd uciec, ale nie może
bo na jej drodze jest Olga z nożem
i "będziesz moja" , lubieżnie sapie
więc ją Gizela za rękę łapie
w tej szarpaninie ranna zostaje
no, ale uciec jej się udaje.
Jak się historia ta zakończyła?
siedzi w areszcie staruszka miła
pewnie ją czeka 5 lat odsiadki
więc czy to warto gwałcić sąsiadki?
Historia nie jest z palca wyssana
w gazecie była dziś opisana
lat 75 ma Oleczka
a o 30 mniej sąsiadeczka.