Gość: sideshow
IP: *.spray.net.pl
19.10.04, 22:30
Pewnie nie spotkam sięze zbyt wielkim odzewem, ale... codziennie dojeżdżam do
pracy wysiadając na przystanku Kłobucka (w stronę pętli na Wyczółkach). I jest
to mój upiór dzienny ;-)
Przystanek zlokalizowany nigdzie, z którego nie ma zejścia... najpierw trzeba
pomykać jezdnią na zakręcie (który, nota bene, znajduje siępomiędzy dwoma
innymi zakrętami), potem już jest lepiej, bo kilkadziesiąt metrów pobocza,
nic, że zimą śniega tam po kolana, a jesienią błoto po kostki, latarń brak,
kierowcy na zakręty nie zważają.... i tak dzień w dzień przemierzam tę trasę
z duszą na ramieniu, a razem ze mnąsporo innych osób - przed dziewiątą razem
ze mnąwysiada czasem kilkanaście osób, wiem, że sporo ludzi jeździ też 165 i
wysiada na tym przystanku... ludzie z DHL, Pomaton-EMi, Urzędu Celnego,
Enegropolu, DDD.... wszyscy chodzimy z duszą na ramieniu... Czy coś w takich
przypadkach można zrobić ? Petycja, pismo, telefony ? Tylko do kogo, podobno
pomaton chciał zrobić chodnik do przystanku, ale nie dostali zgody od
miasta... hmm... tak tylko siędzielę luźnąrefleksjąprzed jutrzejszym, kolejnym
dniem pomykania jezdnią...