Dodaj do ulubionych

milosc i zwiazek

07.10.07, 13:52
obserwacja zycia , kaze mi wyciagnac wnioski, ze najbardziej stabilne i udane
zwiazki to paradoksalnie te, ktore zawiera sie bez udzialu tzw.wielkiej milosci.
czesto pod ta nazwa kryje sie tylko chwilowe olsnienie,badz zwyczajne
niezrownowazenie emocjonalne, ktore musi po jakims czasie zrobic pieklo ze
zwiazku, co tak pieknie sie zapowiadal.
a moze upraszczam? moze z milosci tez sa piekne zwiazki, tylko nie wszyscy do
milosci dorosli?
Obserwuj wątek
    • tini_1 Re: milosc i zwiazek 07.10.07, 14:00
      To chyba najbardziej skomplikowana rzecz w naszym zyciu....
      • monnia3 Re: milosc i zwiazek 07.10.07, 14:09
        Dla każdego miłość ma inne znaczenie,trudne niejednokrotnie do
        zdefiniowania ale co to znaczy że sie nie dorosło do miłości?
        Wydaje mi się że jest to rzecz indywidualna. Dla jednych bedzie to
        połaczenie przyjażni z uczuciem,chemią etc dla innych zauroczenie,
        fascynacja jest juz okreslana jako miłość...jak świat długi i
        szeroki i odkąd istnieje zapewne jest to wielka niewiadoma a zarazem
        wielkie szczęście że zostaliśmy obdarzeni mozliwością doznawania jej
        barw...
        • marquez13 Re: milosc i zwiazek 07.10.07, 14:22
          powiem ci co znaczy nie dorosnac do milosci. do milosci nie dorastaja ci, ktorzy
          w imie o niej imagnacji , niszcza innych, krzywdza swoje dzieci, a czasem nawet
          siebie.zatracaja sie w szalenstwie i nie maja wyobrazenia dokad prowadza siebie
          i wszystkich, ktorzy w tym szalenstwie w jakis sposob chca lub musza brac udzial.
          • monnia3 Re: milosc i zwiazek 07.10.07, 14:35
            Masz na mysli zatem odpwiedzialność za rodzinę...racja - lepiej
            jesli cierpi jedna osoba (zaangażowana) niż dwie,trzy
            etc...poswiecenie dla dobra(?) rodziny,osoby będącej w związku jest
            przecież ważniejsze i przyjmowane zgoła inaczej niż poryw serca
            zabroniony jesli jest się w stalym związku...
            wyobrażenie o konsekwencjach jest niemożliwe bo miłość wszak jest
            nieprzewidywalna...
            • p_k_79 Re: milosc i zwiazek 07.10.07, 14:50
              Wiesz?? Tylko z mojego doświadczenia i obserwacji jakoś wynika, ze
              to "cierpienie i poświęcenie", to zazwyczaj po prostu znudzenie
              rutyną, chęć poszukiwania nowych ekscytacji, zamiast pracy nad tym,
              co się ma, dbania, szukania radości w codzienności.
            • marquez13 Re: milosc i zwiazek 07.10.07, 14:57
              monniu, wybacz, ale wlasnie bredzisz o tym ze milosc jest nieprzewidywalna,
              slepa itd.tacy to sa tylko ludzie, a dalej dodam, ze jacy ludzie , taka ich
              milosc. jesli ktos ma dziecko, to przede wszystkim obowiazuje go milosc wobec
              tej osoby, ktora jest od niego zalezna.nie, nie mam na mysli trwania w zwiazku
              dla tzw. dobra, bo to juz jest za daleko. do kitu taka rodzina, w ktorej dziecko
              wychowuje sie w atmosferze nienawisci, nabrzmialych pretensji, szczucia w ktorym
              staje sie karta przetargowa...
              to juz jest po tym co mowie- odpowiedzialni ludzie nie stwarzaja piekla, albo
              sie rozstaja i oboje wiedza dlaczego i oboje staraja sie , by niekt niewinny nie
              ucierpial, albo...nim "szalenczo sie zakochaja" zrobili solidny rachunek zyskow
              i strat, przeciez chyba tym roznimy sie od zwierzat, ze nie podlegamy slepym
              instynktom, tylko mamy w awaryjnych sytuacjach cos w rodzaju rozumu.
              • monnia3 Re: milosc i zwiazek 07.10.07, 15:23
                Nie bredzę tylko wypowiadam swoja opinię-od tego jest forum-od
                dyskusji.
                Poza tym nie zrozumiałąs(eś) mojej wypowiedzi-moze dlatego ze nie
                napisalam wprost tylko z nutą ironii...
                Pozdrawiam
                • marquez13 Re: milosc i zwiazek 07.10.07, 15:54
                  monniu bredzę wziac w cudzyslow.pewnie ze tek sobie tylko gadamy, ale
                  zacietrzewiamy sie w obronie swoich argumentow, zeby wypadlo autentuczniej.no
                  juz nie burmusz sie i obdarz mnie usmiechem, mam przeczucie, ze musi byc ladnysmile
                  pozdr.
                  • monnia3 Re: milosc i zwiazek 07.10.07, 18:04
                    marquez13 napisał:

                    > monniu bredzę wziac w cudzyslow.pewnie ze tek sobie tylko gadamy,
                    ale
                    > zacietrzewiamy sie w obronie swoich argumentow, zeby wypadlo
                    autentuczniej.no
                    > juz nie burmusz sie i obdarz mnie usmiechem, mam przeczucie, ze
                    musi byc ladny:
                    > -)
                    > pozdr.


                    Ależ ja się nie burmuszęwink))
                    -smile))))))
                    a do nieporozumień czasem na forum dochodzi ale najważniejsze to
                    sobie wyjaśnić o co nam chodziłosmile
          • p_k_79 Re: milosc i zwiazek 07.10.07, 14:48
            Podpisuję się pod każdym słowem.
    • p_k_79 Re: milosc i zwiazek 07.10.07, 14:45
      Im większa miłośc, tym trudniejszy związek. Bo wtedy i namiętności
      większe, i każda krzywda wyolbrzymiana.
    • duszka2 Re: milosc i zwiazek 07.10.07, 18:22
      Z moich obserwacji wynika, ze coraz mniej osób w związkach umie o nie dbać,
      "dokładać do ognia". W ten sposób naturalnie gasną. Zycie tak gna, młynek coraz
      szybciej się kręci i jeśli nie wymusimy na sobie aby mieć czas na takie z pozoru
      błahe sprawy ilośc rozwodów będzie nadal rosła. Inna sprawa to zmiana obyczajowości.
      • yvonne99 Re: milosc i zwiazek 08.10.07, 22:57
        A moze najgorsze (bo nieprzewidywalne) jest to,ze ludzie sie
        zmieniaja,wszystko dookola sie zmienia -bo zycie to zmiana...
        Moja kolezanka powiedziala ostatnio,ze jak patrzy na swoje slubne
        zdjecie-na swojego meza-a potem na niego i jego zachowanie w realu
        to nie moze uwierzyc,ze to on,ze nigdy by nie uwierzyla wtedy w
        chwili slubu,ze on moze byc kiedys tak INNY...
    • wiosenka81 Re: milosc i zwiazek 09.10.07, 00:17
      Najwazniejsze(jak juz jest sie w stalym i dlugim zwiazku) nie
      dopuszczac do sytuacji, ktore moga doprowadzic do czegos wiecej.
      Zwykly flirt moze przerodzic sie w ognisty romans jesli do tego
      doprowadzimy. na poczatku jest fascynacja i poznawanie tej drugiej
      osoby. Motyle w brzuchu, etc., ale zycie daje nam cos innego. Nie ma
      wielkich uniesien, ale jest ktos kto przytuli i wesprze jak bedzie
      nam zle, jest ktos kto bedzie sie cieszyl jak odniesiemy sukces, a
      ze z czasem spowszedniejemy sobie no coz...kolej rzeczy.
      Najwazniejsze to zeby zrozumiec, i nie mylic ZAKOCHANIA z MILOSCIA.
      Bo to sa dwa rozne uczucia a bardzo czesto mylone.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka