hipcio102 28.06.04, 17:26 zobaczcie linki: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19&w=13794866 opentravel.pl/forum/grupa.php?gid=6 a wydawało sie że mozna miec do nich zaufanie Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
alibaba1 Re: Bułgaria - open travel 29.06.04, 17:16 przeczytałem... no faktycznie syf... ale z bulgarami zawsze tak samo... a mowiłem uwazać!!! Odpowiedz Link
kwasix Re: Bułgaria - open travel 02.07.04, 15:34 Wróciłem z pobytu w Bułgarii w osławionym hotelu BONA WITA Złote Piaski 25.06.2004.Organizatorem tych niezwykłych wczasów było i nadal jeszcze jest biuro OPEN TRAVEL.Oferta katalogowa znacznie odbiega od realiów. Hotel Bona Vita jest hotelem wybudowanym w latach 60 tych poprzedniego wieku. Jego wizerunek przedstawiony w ofercie nie odpowiada wizerunkowi faktycznemu. Jest to po prostu projekt przebudowy. Odnowiona jest tylko jego elewacja frontowa. Pokoje 2 + są obrazem nędzy i rozpaczy . Meble pamiętające lata 60 te, brak firanek, łuszczce się ściany, malowane chyba 20 lat temu, pleśń, grzyb. Balkony w opłakanym stanie. Terakota na nich popękana. Widok na park- kilka stołów marmurowych, czereśnia, z której obrywane są owoce na all inclusive. Odnośnie owoców - czereśnie, kilka bananów i pomarańczy dostępnych jedynie w porze obiadu. Lody jedynie do śniadania i obiadu w innych porach niedostępne. Alkohole – plastikowe butelki – wina, wódka, gin – niedostępne w sklepach bez akcyzy zalatujące mydlinami. Do morza jest grubo ponad kilometr zarośniętymi ( sorry zasranymi) ścieżkami. Plaża nie przypomina w żadnym stopniu słynnej plaży Kabakum. Do Złotych Piasków jest około 4 kilometrów. Dojście plażą jest niemożliwe z uwagi na zanieczyszczenie oraz głazy, bloki betonowe. Obsługa kuchni nie zwraca uwagi na braki w żywności. Naczynia brudne, niedomyte. Kilka razy all inclusive zawiódł w porze obiadu nie było co jeść, musieliśmy się ratować obiadem poza hotelem. Raz obiadu nie było w ogóle w zamian dostaliśmy kanapkę ze szmalcem, ogórkiem i salami oraz lody gdy w tym czasie żona właściciela wraz z dzieckiem zajadali frytki – dla nich był prąd. Właściciel Ormianin otaczający się dziwnymi typami z pod ciemnej gwiazdy filmujący obiad na który był podany bodajże pieczony prosiak, którego nie skosztowałem ponieważ późno przyszedłem i zabrakło, został mi tylko ryż. Rezydent Jerzy- Bułgar opowiadający iż Polacy są w stanie zjeść 28 kotletów wielkości polskiej pięcio złotówki. Odnośnie wyżywienia. Obiady, kolacje zawsze jednakowe około 10 sałatek, kotlety, ryż, makaron. Bar z napojami czynny od 10 do 19 w godzinach późniejszych napoje i alkohole płatne. W hotelu pojawiła się także kradzież, trzy pokoje zostały splądrowane,. Skradzione zostało kilka set euro tel. komórkowy przy zabezpieczeniu obiektu przez tzw. ochroniarzy. Zdarzenie miała miejsce w niedzielę w godzinach porannych. Nasza grupa liczyła około 40 osób, z których większość posiada protokoły reklamacyjne oraz zdjęcia stanu i będziemy domagać odszkodowania. Jest jeszcze dużo do pisania ale może już nie będę szokował. Jedynie z Bułgarii miło będziemy wspominać pogodę. Kto będzie chciał zdjęcia wyślę na e- mail. Odpowiem tez na inne pytania. Miłych wakacji bo moich nie będę długo wspominał. Odpowiedz Link
Gość: Zenek Re: Bułgaria - open travel IP: *.no / *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.04, 12:58 Wiesz co powtarzasz sie , az się chce rzygać.... Nie masz co robić, ja chcę tu poczytac normalne komentarze a nie debila który wyzywa się kopijuąc i przesyłając ten sam komentarz blleeeee Odpowiedz Link
Gość: karo Re: Bułgaria - open travel IP: *.crowley.pl 08.09.04, 09:46 Byłam w Złotych Piaskach z Open Travel,mieszkałam w hotelu Atlantic i proszę sobie wyobrazić wróciłam zadowolona.Czy to jakieś zboczenie bo widzę że nasi kochani rodacy potrafią tylko krytykować a jadąc za 2200 złotych na wczasy wymagać luksusów godnych "ich Szanownych Mości"! Potępianie w czambuł biura OP jest śmieszne tym bardziej że w ich katalogu można było znależć propozycje, mam nadzieję spełniające wymagania malkontentów,oczywiście za cenę dwukrotnie wyższą.Chociaż tak do końca nie jestem tego pewna bo tacy ludzie zawsze coś znajdą,żeby potem okazać swoje totalne niezadowolenie. Odpowiedz Link
Gość: wampir Re: Bułgaria - open travel IP: *.zgora.dialog.net.pl 17.09.04, 00:41 hehehe 2200zl to malo?? ja w tamtym roku bylem na Korfu i na 2 osoby lacznie z wywolaniem fotek wyszlo 3000zl a na niczym nie oszczedzalismi i nie bylo problemow z hotelem! 2200zl to ja musze 2 mc pracowac na to na wakacjach bo jestem studentem! LOSIU!!! Odpowiedz Link
Gość: agg Re: Bułgaria - open travel IP: *.crowley.pl 02.07.04, 18:28 NASZE POSTY RÓWNIEŻ ZOSTAŁY USUNIETE Z FORUM PRZEZ OPEN TRAVEL Witamy, 09 czerwca 2004 wróciliśmy z "udanych" wczasów spędzonych w hotelu AlenMak, w Złotych Piaskach w Bułgarii, na które wyjechaliśmy z wydawałoby się, bardzo solidnym i poważnym biurem podróży Open Travel mającym swoją siedzibę w Krakowie. - Już pierwszy kontakt z firmą nie był miły, ponieważ na kilka tygodni przed wyjazdem dowiedzieliśmy się, że rozpoczęcie imprezy będzie 31 maja 2004 roku, a nie zgodnie z katalogiem i umową jaką podpisaliśmy z biurem Open Travel, 30 maja 2004 roku. Było to dla nas bardzo istotną zmianą, bo pobyt automatycznie skrócił się o 1 dzień. A to już jest nie wywiązanie się z umowy. - Na kilka dni przed wyjazdem dowiedzieliśmy się, ze nie będzie samolotu powrotnego z Varny do Warszawy (zrobiliśmy specjalnie dopłatę). Niestety ta informacja przyczyniła się do wzrostu naszych kosztów podróży, oraz ogromnej niewygody, ze względu na to, że byliśmy zmuszeni organizować sobie na własną rękę transfer z lotniska w Krakowie-Balice do Warszawy, trudno musieliśmy się z tym pogodzić. Powiedzieliśmy sobie, że to na pewno złe, miłego początki, bardzo się myliliśmy!!!! - Zrobiliśmy również druga dopłatę, na transfer do Krakowa, jakaż była niespodzianka o godz. 4. 30 rano, gdy okazało się, ze nie ma nas na liście do zabrania z Warszawy. Dobrze, że zabraliśmy wszystkie dokumenty, łącznie z potwierdzeniami zapłaty za transfery. Pan kierowca zadzwonił co prawda do kogoś w Krakowie, kto poinformował, ze owszem jesteśmy na liście............, ale na wyjazd z Krakowa, nie z Warszawy. Całą drogę czuliśmy się jak intruzi w busiku, którzy chcieli kogoś oszukać, a to my zostaliśmy oszukani, nikt jednak nie raczył powiedzieć nawet jednego słowa „przepraszam”. I do dziś jesteśmy mocno zniesmaczeni dziwnym wzrokiem Pana kierowcy, który nas zabrał, bo miał wolne miejsca..........., nie wiem, może powinniśmy się cieszyć, bo jak by nie miał.......... . - Dotarliśmy do Krakowa, przyjechały autokary i łapiemy spore opóźnienie. - Godna „polecenia”, jest Pani pilotka Klaudia z którą mieliśmy naprawdę wątpliwą przyjemność podróżować autokarem. Już pierwszego dnia jazdy wykazała się pierwszym brakiem wyobraźni, próbując załatwić posiłek (???) (oczywiście, każdy płacił by za siebie, kto chciałby to by skorzystał) , w trzech kolejnych restauracjach na Słowacji, które rzekomo odmówiły przyjęcia około 70 osób, na zjedzenie zupy czy drugiego dania. Proszę Państwa, kto tak robi........., co to miało być...........?????? - W bardzo późnych godzinach nocnych dotarliśmy do hotelu na Rumunii, musze przyznać hotel naprawdę czysty, ładne pokoje, ale bardzo, bardzo, bardzo drogi, bo 19 Euro od osoby (dodaje, ze była to RUMUNIA), ale o tym wiedzieliśmy i nie w tym problem. Pani Klaudia, załatwiła nam, powtarzam, załatwiła..........., praktycznie „brak” śniadania, mieliśmy za 19 Euro, od osoby kawę, wodę i kanapy z żółtym serem na drogę, które nie nadawały się do jedzenia. Dlaczego nie dostaliśmy prawdziwego śniadania w hotelu, które nam się należało?????? - Na uwagę zasługuje również doskonała orientacja w terenie tej Pani (błądzenie po Warnie, godzinne szukanie hotelu w Złotych Piaskach), a na szczególną „pasjonujące” opowieści na temat miast i terenów, które mijaliśmy po drodze (czasami już naprawdę lepiej nic nie mówić). Opowieść cytuje: ”A to jest piękne stare miasto, gdzie zabytki są i wiele kościołów i muzea „...........????!!!), no proszę Państwa, zostawiam to bez komentarza!!!!! - I teraz chyba najlepsza część opowieści, po 24 godzinach jazdy autokarem, dotarliśmy do hotelu. Wykupiliśmy pobyt w (***) części hotelu AlenMak, imponująco opisywanego w katalogu biura Open Travel. To co zastaliśmy na miejscu, to był prawdziwy plac budowy, praktycznie nic nie było skończone, to miejsce nie nadawało się do niczego, a już na pewno nie do tego, żeby zamieszkali tam ludzie. Była godzina 11.00, pracownicy hotelu byli wyraźnie zdziwieni, ze przyjechali turyści, wybuchła awantura, ale co poradzić z góry wiadomo kto był na przegranej pozycji w tej nierównej walce. Pani rezydentka Krystyna, zaproponowała w tym czasie wycieczkę autokarowa do Varny, przyznam, ze ta propozycja wszystkich dobiła. Do godziny 14-tej hotel nie zgodził się na nasze zakwaterowanie, a potem, tez nie było wiadomo co będzie. Poszliśmy na plaże i o 14 wróciliśmy na nasz plac budowy. Od 27 godzin większość ludzi nie jadła (albo dłużej, bo Pani Klaudia, „załatwiła” nam takie „pyszne” śniadanko w hotelu na Rumunii) i się nie myła. W hotelu nie było dachu, nie spełniał norm przeciw pożarowych (żadnych gaśnic, ani oznaczeń), pełno pyłu, kabli z prądem wiszących wszędzie, brakoróbstwo widoczne na każdym kroku, basen pamiętający zeszły sezon oczywiście bez wody, rusztowania, tony gruzu leżącego wszędzie, brak stołówki i wszystko inne co wiąże się z budową. Ale po dwudziestoczterogodzinnej jeździe autokarem, będąc brudnymi, głodnymi, strasznie zdenerwowanymi trzygodzinnymi zajściami pod hotelem, klientami biura podróży Open Travel, widząc, że jak zwykle zresztą, jesteśmy na straconej pozycji i nie możemy nawet wrócić do Polski, musieliśmy zdecydować się na pobyt na placu budowy!!!!! - Czuliśmy się tym bardziej oszukani, że widząc w katalogu animacje komputerową, telefonowaliśmy na infolinię, do Biura Podróży Open Travel z siedzibą w Krakowie i tam otrzymaliśmy zapewnienie, ze hotel Alen Mak położony w Złotych Piaskach jest ukończony. - Następnego dnia udaliśmy się na plaże, z której wróciliśmy około godziny 17.00 i tu kolejna niespodzianka – brak wody!!?? Poszliśmy do recepcji, żeby wyjaśnić sprawę, niestety nie uzyskaliśmy żadnych wyjaśnień, ani odpowiedzi kiedy woda będzie. Do tego pracownicy wydali się wyraźnie zdziwieni sprawą. Nie daliśmy za wygraną i domagaliśmy się konkretnych odpowiedzi i dostaliśmy..............., że nie ma wody w całej dzielnicy Czajka. Godzinę później była kolacja, podczas której popytaliśmy wśród innych uczestników tej „wspaniałej” wycieczki czy maja wodę w pokojach wszyscy zgodnie orzekli, ze mają (!!!???), my jednak nie mieliśmy. Następnego dnia znów nie mamy wody, po koszmarnej awanturze woda się znalazła.(!!!!!). Po prostu w tym hotelu trwa budowa, kładziona jest glazura, terakota, obsadzane są umywalki, toalety, itd. Po tym incydencie poprosiłam Panią rezydentkę Krystynę o druki reklamacyjne, prosiłam dwukrotnie, niestety, aż do dnia wyjazdu się ich nie doczekałam. (!!!!????). - W ramach rekompensaty, za niedogodności mieliśmy jechać na darmową wycieczkę do Bałciku, niestety nie doszła ona do skutku(biuro OT nie wyrazilo na nia zgody), potem rozdano nam karnety na kolejkę krzesełkową, też biuro Open Travel, chciało nam je odebrać(wstyd!!!!). Natomiast hotel zaproponował nam darmowe wino i rakije do objadokolacji – ja naprawde nie wiem co oni podawali, jakieś dziwne napoje w plastikowych butelkach, strach było pić. Oczywiście wszystko to zostało cofnięte po przyjeździe następnej grupy. - Chciałam pochwalić hotel, chociaż za wyżywienie, bo przez pierwsze cztery dni uważamy, ze naprawdę się starali i jedzenie było bardzo dobre, niestety przyjazd grupy 06 czerwca wszystko zmienił. „Wspaniałą” rzeczą był też „grill party z winem i tańcami” (w cenie wyjazdu-który się praktycznie nie odbył), brak słów na opisanie takiej żenady. Nie obiecuje się ludziom gruszek na wierzbie!!!!!! - Osobną sprawą jest obsługa hotelowa, która na każdym kroku okazywała olbrzymią niechęć wobec turystów, w taki sposób, że naprawdę nie chciało się w nim przebywać. Nawet jak mieliśmy zejść na posiłek, nie było to dla nas miłe!!!! - Wszystkie trzy hotele oferowane przez biuro podróży Open Travel, tj. Bona Vita, Atlanti Odpowiedz Link
Gość: agg Re: Bułgaria - open travel-dokonczenie IP: *.crowley.pl 02.07.04, 18:30 - Wszystkie trzy hotele oferowane przez biuro podróży Open Travel, tj. Bona Vita, Atlantic i AlenMak są hotelami starymi, mającymi swoje najlepsze czasy jakieś 20 lat temu za sobą. Owszem po remontach na pewno będzie tam fajnie i bardzo ładnie, ale na razie tak nie jest i w tym roku nie oszukujmy się nie będzie. - Przykro nam, ze przez niekompetencje pracowników biura podróży Open Travel, pierwszy raz w życiu mieliśmy nie udany wypoczynek. Pozdrawiamy wszystkich bardzo serdecznie, Agnieszka i Konrad. WSZYSCY, KTÓRZY OPISUJĄ SWOJE ZDARZENIA PISZĄ PRAWDĘ!!! Odpowiedz Link
ryskoc Re: Bułgaria - open travel-dokonczenie 07.09.04, 08:36 Wszystko to prawda - na stronie www.welnowiec.net/~kasier/bulgaria/index.html umiescilem zdjecia zrobione w hotelach Alen Mak i Bona Vita w lipcu i sierpniu tego roku. Odpowiedz Link
Gość: defik Re: Bułgaria - open travel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.04, 08:12 BUŁGARIA - tylko nie z OpenTravel to oszuści. Odpowiedz Link
Gość: FILIP Re: Bułgaria - open travel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.04, 09:38 OPEN TRAVEL - oszukuje Odpowiedz Link