Dodaj do ulubionych

kto chciał otruć Juszczenkę...

13.09.07, 22:07
i dlaczego nieskutecznie wink
wiadomosci.wp.pl/kat,1356,wid,9196872,wiadomosc.html?ticaid=14756
Wtorek, 11 września 2007
Juszczenko: Rosja blokuje zbadanie próby otrucia mnie
PAP 12:10
Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko powiedział w wywiadzie
zamieszczonym przez brytyjski dziennik "The Times", że Rosja blokuje
zbadanie spisku, który miał prowadzić do otrucia Juszczenki dioksyną
w 2004 r. podczas prezydenckiej kampanii wyborczej.
W wywiadzie dla kilku europejskich dzienników, który
opublikował "The Times", Juszczenko zaznaczył, że Rosja odmawia
współpracy nawet po tym, gdy poruszył tę kwestię bezpośrednio z
prezydentem Władimirem Putinem.
Według niego nawet po tym rosyjskie laboratoria odmawiają
dostarczenia dioksynowych próbek i ekstradycji trzech podejrzanych.
Trzy laboratoria na świecie produkują taką dioksynę. Łatwe jest
określenie pochodzenia substancji, nie ma w tym żadnej tajemnicy -
powiedział Juszczenko. Dodał, że dwa laboratoria dostarczyły próbki,
lecz rosyjskie - nie.
Pytany, czy uważa, że w próbę otrucia go było zamieszane państwo,
Juszczenko nie odpowiedział twierdząco, lecz zaznaczył, że "to nie
było działanie indywidualne".
Nieudana próba otrucia obecnego prezydenta miała miejsce 5 września
2004 r. Austriaccy lekarze orzekli, że pogorszenie stanu zdrowia
Juszczenki było spowodowane zatruciem dioksynami, czyli silnie
toksycznymi związkami chemicznymi o działaniu rakotwórczym. Ślady
ich działania widoczne są na twarzy prezydenta do dziś.
Prokuratura ukraińska ustaliła, że Juszczenko został zatruty
dioksynami wyprodukowanymi w jednym z trzech laboratoriów - w Rosji,
Stanach Zjednoczonych lub Wielkiej Brytanii. (al)
Obserwuj wątek
    • liberum_veto Żwanija ujawni tajemnice Juszczenki? 30.05.08, 07:54
      - Lubię ten kraj, dlatego milczę w kwestii domniemanych prób otrucia
      Wiktora Juszczenki, a także w innych kwestiach - oświadczył były
      kolega rodziny Juszczenków, zarazem poseł do parlamentu Dawid
      Żwanija, po tym, jak otoczenie prezydenckie chciało pozbawić go
      obywatelstwa ukraińskiego.
      Obecnie w sprawie otrucia Juszczenki figuruje 350 świadków.
      Najbardziej wiarygodni z nich zmarli nagle na zawał serca w trakcie
      prowadzonego od 2005 roku śledztwa, jak tylko Wiktor Juszczenko
      został prezydentem Ukrainy. Obserwatorzy polityczni na Ukrainie
      dawno już uprzedzali Żwaniję, iż może go spotkać taki sam los.
      Według jednej z hipotez przyszły prezydent próbował się odmłodzić
      nowoczesnymi środkami, które spowodowały nieprzewidzianą reakcję
      jego organizmu, wywołując uszkodzenia skóry.
      Do ostrego ataku na prezydenta skłoniła Dawida Żwaniję próba
      odebrania mu obywatelstwa ukraińskiego. Władze wprawdzie nie podały
      powodów, dla których Żwanija miałby stracić ukraiński paszport, ale
      nieoficjalnie jako przyczynę wskazuje się jego działalność
      polityczną.
      - Jeśli Juszczenkę tak zainteresowało moje obywatelstwo, to niech
      najpierw wszystko wyjaśni z własną rodziną. Ja zrezygnowałem z
      obywatelstwa gruzińskiego, kiedy przyjmowałem ukraińskie, tymczasem
      żona Juszczenki, otrzymawszy obywatelstwo ukraińskie, pozostawiła
      sobie także obywatelstwo amerykańskie - oświadczył. - Niegdyś
      jeździliśmy razem z Juszczenką na odpoczynek. Nie tylko widziałem
      amerykańskie dokumenty dzieci Juszczenki, lecz trzymałem je we
      własnych rękach - dodał Żwanija. Pierwsza dama Ukrainy Kateryna
      Juszczenko zaprzeczyła tym zarzutom.
      Eugeniusz Tuzow-Lubański, Kijów
      www.naszdziennik.pl/index.php?typ=sw&dat=20080530&id=sw12.txt
    • liberum_veto Nie było żadnej trucizny 04.06.08, 06:48
      Jesienią 2004 roku kandydat na prezydenta Ukrainy Wiktor Juszczenko
      nie został otruty - oświadczył w wywiadzie dla finansowanego przez
      Kongres USA Radia Swoboda deputowany do parlamentu ukraińskiego z
      ramienia proprezydenckiej frakcji Nasza Ukraina - Ludowa Samoobrona
      Dawid Żwanija.
      Był on podczas wyborów i "pomarańczowej rewolucji" jednym z
      nabliższych kolegów przyszłego prezydenta. Jako jeden z decydentów
      sztabu wyborczego Juszczenki Żwanija został wtajemniczony w sprawę
      domniemanego otrucia kandydata na głowę państwa. - Uważam, że
      Juszczenko nie został otruty. Po pierwsze, gdyby to uczyniły służby
      specjalne, to zabrałyby się do tego w sposób bardziej profesjonalny.
      Po co truć człowieka tylko po to, aby pozostały jedynie ślady na
      jego twarzy? To nie miałoby żadnego sensu - stwierdził deputowany.
      Jego zdaniem, oświadczenie o otruciu Juszczenki nastąpiło pod presją
      pewnej grupy ludzi z jego sztabu wyborczego. Żwanija dodał, że
      sprawa z otruciem Juszczenki była błędem w kampanii wyborczej. - Z
      tego powodu dochodziło do konfliktów. Ostro występowałem przeciwko
      temu i wysyłałem protesty do wszystkich sztabów Naszej Ukrainy, aby
      nie reagowały na oświadczenia pewnych członków sztabu Juszczenki [iż
      Juszczenko był otruty przez specsłużby]. Ale niestety pewne kręgi
      wymogły na Juszczence zeznanie, że został otruty - tłumaczył dawny
      kolega obecnego prezydenta Ukrainy. Wygląda na to, że ukraińska
      demokracja ujawniła swoje kolejne ciemne oblicze.
      Eugeniusz Tuzow-Lubański, Kijów
      www.naszdziennik.pl/index.php?typ=sw&dat=20080603&id=sw13.txt
      • mat120 Re: Nie było żadnej trucizny 05.06.08, 00:46
        liberum_veto napisał:
        Jesienią 2004 roku kandydat na prezydenta Ukrainy Wiktor Juszczenko
        > nie został otruty

        Dla mnie to od samego poczatku była to tania komedia odgrywana dla
        zdobycia władzy. Jedyną tajemnicą pozostaje w jaki sposób naprawdę
        nabawił się tych pryszczy. Przy okazji prania brudów i tego pewnie
        się dowiemy.
        • liberum_veto nieudana kuracja odmładzająca :) 05.06.08, 06:54
          Chciał być piękny i młody, ale chyba przedawkował...
          Potem trzeba było jakoś się ratować i dorobić do tego ideologię.
          www.naszdziennik.pl/index.php?typ=sw&dat=20080530&id=sw12.txt
          Według jednej z hipotez przyszły prezydent próbował się odmłodzić
          nowoczesnymi środkami, które spowodowały nieprzewidzianą reakcję
          jego organizmu, wywołując uszkodzenia skóry.
    • vivc Re: kto chciał otruć Juszczenkę... 04.06.08, 18:49

      Fakt faktem, jedna rzecz wydaje mi się w tym kontekście podejrzana: Litwinienko
      został z powodzeniem otruty w Londynie - a z Juszczenko miałoby niby się nie
      udać na Ukrainie?

      • liberum_veto oszustwo 06.06.08, 06:43
        najważniejsze jednak, że ciemny naród to kupił... smile
        www.kpunews.com/main_topic11_11560.html
        "Мое мнение, что он не был отравлен. Во-первых, если это делали
        спецслужбы, то они должны были бы это делать более профессионально.
        Зачем травить человека, чтобы у него появились какие-то проявления
        болезни на лице? Это нецелесообразно", - подчеркнул политик.
        "Это абсолютно бессмысленная история, которая выглядит на самом деле
        просто смешно. Она не принесла плюсов, она принесла минусы. Ведь
        были агрессивные заявления, которые очень напугали людей. Что, это
        очень помогло Ющенко на выборах и прибавило голосов? Я считаю, что
        наоборот! Это отвернуло многих людей, которые не хотели верить в
        эпатаж", - заявил Жвания.
    • liberum_veto Juszczenko wie kto chciał go otruć 23.07.08, 17:32
      Ukraińscy prokuratorzy przyznali, że po niemal czteroletnim
      dochodzeniu nie mają podejrzanych o próbę otrucia dioksynami
      obecnego prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki
      www.rp.pl/artykul/40,166585_Juszczenko_wie_kto_chcial_go_otruc.html
      Juszczenko utrzymuje, że wie, kto stoi za próbą otrucia go, lecz
      odmawia podania nazwisk.
      Eksperci uważają, że zeznania Juszczenki miały obalić spekulacje
      deputowanego bloku Nasza Ukraina-Ludowa Samoobrona Dawida Żwanii,
      który ostatnio twierdził, że Juszczenkę nie próbowano otruć, lecz
      przeszedł on zatrucie pokarmowe, które jego sztab wyborczy
      wykorzystał w celach politycznych.
      Żwaniję wezwano do prokuratury na przesłuchanie, lecz deputowany
      odmówił składania zeznań powołując się na swój immunitet
      parlamentarny. Powiedział, że śledztwo, które prowadzi prokuratura,
      przekształciło się w "show".
      Media zwracają uwagę, że Żwanija - dawny współpracownik prezydenta
      Ukrainy - obecnie pozostaje z nim w poważnym konflikcie.
      Prokuratura ukraińska ustaliła, że Juszczenko został zatruty
      dioksynami wyprodukowanymi w jednym z trzech laboratoriów - w Rosji,
      USA lub Wielkiej Brytanii.
      • cazjan Re: Juszczenko wie kto chciał go otruć 25.07.08, 19:02
        Jestem pewny ,ze Juszcenko znakomicie zna głownego odpowiedzialnego
        za jego otrucie .Codziennie go widuje patrzac w lustro przy goleniu.
        • liberum_veto Re: Juszczenko wie kto chciał go otruć 25.07.08, 22:57
          smile))
          Przypomina to historię próby samobójstwa syna Stalina
          www.us.szc.pl/teka_archiwum/?xml=load_page&st=6823&ar=1&id=7083&gs=6049&pid=8343
          Gdy jego znienawidzony syn Jakow nieudanie próbował popełnić
          samobójstwo, Stalin tak to skomentował „nawet tego nie potrafisz
          zrobić!”.
    • liberum_veto Zaszkodził mu koniak? 05.08.08, 15:44
      Pojawił się jeszcze jeden "zamachowiec" na życie Juszczenki wink
      www.rp.pl/artykul/40,170923_Zaszkodzil_mu_koniak_.html
      Pojawiają się kolejne sensacyjne doniesienia w sprawie zatrucia
      Wiktora Juszczenki
      Kijowska gazeta “Fakty” opublikowała w piątek wywiad z kolekcjonerem
      antyków Walentynem Szurem, który twierdzi, że 5 września 2004 roku
      poczęstował Juszczenkę domowym koniakiem. Koniak kolekcjonera
      śledczy poddali ekspertyzie.
      Obecny prezydent Ukrainy odwiedził go w drodze do domu Wołodymyra
      Saciuka, oficera Służby Bezpieczeństwa podejrzanego o próbę otrucia
      prezydenta i poszukiwanego listem gończym. Według austriackich
      lekarzy, którzy badali ówczesnego lidera opozycji, podano mu wtedy
      substancje chemiczne używane przez służby specjalne.
      Dochodzenie w sprawie zamachu na życie Juszczenki w trakcie kampanii
      prezydenckiej w 2004 roku trwa. Śledczy dotąd nie ustalili jego
      zleceniodawców.
    • mat120 Re: kto chciał otruć Juszczenkę... 07.08.08, 00:16
      Otrucie nastąpiło 5 września 2004, było ich tam trzech, Juszczenko
      wie, kto to był. Prokuratura jeszcze nie ma poderzanych.smile)


      www.vesti.ru/videos?vid=140917&doc_type=news&doc_id=196386&p=16


    • liberum_veto główny podejrzany 10.08.08, 07:50
      Jak można było się spodziewać, głównym podejrzanym w sprawie tzw.
      próby "otrucia" Juszczenki staje się Żwanija
      www.rp.pl/artykul/40,168769_Prokuratura__Juszczenko_oskarza_Zwanije_o_probe_otrucia.html
      Udając się na przesłuchanie Juszczenko powiedział dziennikarzom, że
      jest przekonany, iż próbowano go otruć na daczy ówczesnego zastępcy
      szefa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Wołodymyra Saciuka.
      Żwanija osobiście organizował kolację. - Są trzy osoby, które
      uczestniczyły w organizowaniu tamtego spotkania - powiedział
      Juszczenko. Dodał, że Żwanija jest jednym z trzech podejrzanych.
      Zeznał też, że nie miał ochoty udawać się na to spotkanie, ale
      Żwanija mocno nalegał.
    • liberum_veto Agent Orange 10.08.09, 09:27
      Juszczenko - ostatnią ofiarą wojny wietnamskiej? smile
      www.rp.pl/artykul/40,344886_Zatrucie_Juszczenki_to_nie_wypadek.html
      Mimo jednoznacznych ustaleń co do tego, że dioksyny te pochodzą z
      laboratorium, naukowcy wciąż nie są w stanie określić, z którego,
      toteż wciąż nie wiadomo, kto stoi za próbą otrucia Juszczenki -
      obecnie prezydenta Ukrainy.
      Dioksyny powstają w śladowych ilościach w różnych reakcjach
      chemicznych przeprowadzanych w przemyśle czy też w czasie spalania
      odpadów tworzyw sztucznych, których cząsteczki zawierają atomy
      chloru. W 2004 roku w krwi ówczesnego kandydata na prezydenta
      wykryto poziom dioksyn przekraczający normę 50 000 razy.
      Typ dioksyn, które lekarze wykryli u Juszczenki, to najbardziej
      toksyczny rodzaj. Dioksyna ta zwana TCDD wchodziła w skład tzw.
      mieszanki pomarańczowej (ang. Agent Orange) - preparatu bojowego do
      niszczenia roślin stosowanego przez Amerykanów na skalę masową
      podczas wojny w Wietnamie.
      • batoh52 Re: Agent Orange 10.08.09, 09:30
        Przed wyborami będzie to wyciągał bo liczy że coś mu skoczy do góry. Póki co ma
        4% i jest git.
        • liberum_veto Kult Bandery 11.08.09, 09:44
          No, 4% to już naprawdę coś, bo jeszcze niedawno było zaledwie 2,3%
          Kolejną okazją do poprawy notowań doktora honoris causa KUL ma być
          nadanie tytułu Bohatera Ukrainy znanemu faszyście i zbrodniarzowi
          www.dziennikpolski24.pl/Artykul.100+M567289e58a4.0.html
          Przy nikłym, kilkuprocentowym poparciu sondażowym uznanie Bandery za
          bohatera przez Juszczenkę to szansa na pozyskanie głosów "narodowo-
          patriotycznego elektoratu". Ale tylko w kilku zachodnich obwodach
          Ukrainy. Bowiem w Ukrainie centralnej i wschodniej - tzw.
          posowieckiej, podobnie jak w Polsce, Bandera uchodzi nie za
          bohatera, lecz za faszystę.
          To nie pierwsze działania prezydenta Wiktora Juszczenki, mające na
          celu docenienie twórców i członków Ukraińskiej Powstańczej Armii
          (UPA). Medal Bohatera Ukrainy otrzymał już Roman Szuchewycz, generał
          i naczelny dowódca UPA, zwany "rzeźnikiem Wołynia". Nie powiodły się
          natomiast starania o nadania weteranom UPA uprawnień kombatanckich;
          w 2007 r. zostały one zablokowane przez parlament Ukrainy.
          Na Ukrainie rok 2009 został ogłoszony Rokiem Bandery w związku z
          obchodami setnej rocznicy jego urodzin i pięćdziesiątej śmierci.
          Nadanie Banderze Medalu Bohatera Ukrainy według "Kommiersant-
          Ukraina" miałoby nastąpić albo 24 sierpnia - w Dniu Niepodległości
          Ukrainy, albo w rocznicę jego śmierci 15 października. Medal ten - w
          niebiesko-żółtych, narodowych barwach Ukrainy i w kształcie tryzuba,
          jej godła - to najwyższe odznaczenie państwowe.
          • 1-verba-veritatis Re: Nie było żadnej trucizny. 19.08.09, 20:51
            Lekarze dermatolodzy wyśmiewają się z tzw. otrucia Juszczenki.Według
            nich, objawy wskazuja na chorobę weneryczną.Do sprawdzenia w necie.
            • liberum_veto Re: Nie było żadnej trucizny. 20.08.09, 09:59
              Ja się skłaniam ku wersji, że była to nieudana kuracja odmładzająca. Juszczenko chciał być młody i piękny jak Tymoszenko, ale przedawkował
              www.youtube.com/watch?v=DeiITGKQ-5I

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka