liberum_veto
14.11.07, 06:42
To jakaś paranoja. Czy pełnomocnikiem rządu do spraw Ukrainy musi
być koniecznie "hetman kozacki"?!
new-arch.rp.pl/artykul/733577_Pełnomocnik_Tuska_do_spraw_Ukrainy.html
Pełnomocnik Tuska do spraw Ukrainy
Miron Sycz, poseł PO z Warmii i Mazur, ma być pełnomocnikiem rządu
Donalda Tuska do spraw ukraińskich.
– To naturalna propozycja – mówi Sycz. – Znam osobiście m.in.
prezydenta Ukrainy, dobrze orientuję się w potrzebach i problemach
Ukraińców.
Sycz otwarcie przyznaje się do swojego ukraińskiego pochodzenia.
Podczas zaprzysiężenia posłów jako jedyny nie był ubrany w garnitur,
tylko ludową koszulę ukraińską. Kiedy był radnym warmińsko-
mazurskiego sejmiku wojewódzkiego, podczas ślubowania „tak mi
dopomóż Bóg” mówił zawsze po ukraińsku.
Miron Sycz mieszka w Górowie Iławeckim. Skończył Wyższą Szkołę
Pedagogiczną w Olsztynie. Na studiach zapisał się do PZPR. Z
członkostwa w partii zrezygnował przed rokiem 1989. Na początku lat
90. był działaczem KLD, później należał do UW. W wyborach
samorządowych w 2002 roku wystartował, jak wszyscy działacze UW na
Warmii i Mazurach, z list SLD. Rok temu do sejmiku dostał się,
startując już z PO.
Przez dziewięć lat był przewodniczącym sejmiku wojewódzkiego. Dziś
jest bezpartyjny. Na początku lat 90. Sycz był inicjatorem powstania
Liceum z Językiem Ukraińskim w Górowie Iławeckim. Do 2007 roku był
dyrektorem tej szkoły. W gabinecie powiesił replikę obrazu Ilii
Riepina „Kozacy piszą list do sułtana”, do której pozowali
nauczyciele liceum. Sam Sycz przedstawiony został na nim jako hetman
kozacki piszący tytułowy list. Poseł zapowiada, że jeśli zostanie
pełnomocnikiem, będzie chciał pomóc Ukrainie w integracji z Unią. –
Możemy także podpowiadać, jakich błędów unikać, wprowadzając
reformy – mówi Sycz.