lokis1271
01.10.08, 08:28
Witam !
Polecam do przeczytania świetny artykuł Krzysztofa Varga, Wyznania
esesmana, zob.:
wyborcza.pl/1,75475,5748389,Wyznania_esesmana.html
Autor celnie opisuje zjawisko postępującej dehumanizacji struktur
policyjnych i aparatu przemocy III Rzeszy i moim zdaniem
przekonywująco wyjaśnia przyczyny tego stanu rzeczy, cyt.:
"...Pytanie Littella jest fundamentalne. Zmagają się z nimi
filozofia i literatura od zarania pisma: Unde malum? Skąd zło? Gdzie
jest granica, poza którą człowiek nie podlega już żadnym wewnętrznym
etycznym hamulcom? W jaki sposób z prawnika, wykładowcy
uniwersyteckiego, piekarza zamienia się w pozbawionego skrupułów
mordercę? Jak to się dzieje, że potrafi całkowicie wymazać swoją
moralność i humanizm w imię paranoicznej idei?
Odpowiedzi na te pytania można znaleźć nie w książce Littella, ale
np. w wywiadzie z Philipem Zimbardo, który zamieściła "Polityka" (nr
37). Autor słynnego eksperymentu stanfordzkiego uważa, że to nie
ludzie są źli, ale system, który nimi steruje. Na czym to polega?
Zimbardo: "Na dehumanizacji ofiar - np. poprzez nadanie im numerów,
ubranie w takie same stroje. Także na depersonalizacji sprawców -
jednakowe mundury, anonimowość. Do tego dochodzi presja grupy, czyli
konformizm, oraz danie ludziom władzy nad innymi, np. więźniami.
Jednocześnie ograniczona zostaje odpowiedzialność sprawców -
przychodzi rozkaz i trzeba go wykonać" [...] Aue uważa, że nie ma
nieczłowieczeństwa. Że nawet najstraszliwsza zbrodnia jest po prostu
emanacją człowieczeństwa, bo człowieczeństwo jako zestaw cech
szlachetnych to tylko myślenie życzeniowe, śmieszna utopia. W tym
momencie ma rację. Choć wciąż nie daje odpowiedzi na pytanie: "Skąd
to zło?"...", koniec cytatu.
Pozdrawiam
L. Bodio