alexandra74
19.11.08, 07:50
Prezydent Lech Kaczyński jedzie w sobotę z wizytą na Ukrainę, gdzie
weźmie udział w uroczystościach z okazji rocznicy Wielkiego Głodu -
informuje "Nasz Dziennik". Gazeta ubolewa jednak, że Lech Kaczyński
nie wykazał równego zaangażowania w staraniach o nadanie
odpowiedniej rangi upamiętnieniu 65-lecia ludobójstwa OUN-UPA na
wschodnich kresach Rzeczpospolitej.
Prezes Towarzystwa Miłośników Wołynia i Polesia Zygmunt Mogiła-
Lisowski powiedział gazecie: - Prezydent za dwa lata będzie starał
się o reelekcję, oczekując naszych głosów. W tej chwili cała ściana
wschodnia nie odda ani jednego głosu, z uwagi na jego stanowisko w
stosunku do UPA.
Kazimierz Bogucki, członek Towarzystwa, stwierdził: - Biorąc udział
w ukraińskich obchodach, a unikając polskich, pan prezydent dał
dowód nie tylko lekceważenia prawdy o ukraińskim ludobójstwie, o
którym z taką pasją mówił w Sejmie jego brat, ale i lekceważenia
milionów Polaków. W taki oto sposób (...) zaczyna stopniowo ginąć
pamięć o zagładzie Polaków w imię przyjaźni Kaczyńsko-
Juszczenkowskiej.
"Nasz Dziennik" przypomniał, że w lipcu tego roku prezydent nie
zaszczycił swoją obecnością głównych uroczystości w Warszawie przed
pomnikiem 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej.
Amen, panie prezydencie. Zreszta nie zagłosowałabym na niego, chyba
że pod przymusem fizycznym.