Dodaj do ulubionych

political fiction?

25.07.09, 23:15
1 lipca 2009 – Wiktor Juszczenko odbiera doktorat honoris causa Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. „Doczekaliśmy czasów, że Ukrainiec i Polak stoją razem a nie przeciw sobie” – mówi prezydent Ukrainy. „To wielki dzień dla obu bratnich narodów” – ogłasza obecny na uroczystości Lech Kaczyński – „proces pojednania między naszymi narodami jest trudny, lecz musimy dążyć do niego za wszelką cenę”.

Lipiec 2009 – MFW odmawia Ukrainie przyznania kolejnej transzy kredytu na zakup gazu z Rosji. Gazprom grozi odcięciem dostaw.

1 września 2009 – w życie wchodzi reforma podręczników historii na Ukrainie, w których Ukraińska Powstańcza Armia jest przedstawiana jako formacja narodowowyzwoleńcza.

20 września 2009 – bunt nauczycieli i rodziców na wschodzie Ukrainy. „Nie damy uczyć naszych dzieci kłamstw o hitlerowskich pseudobohaterach Banderze i Szuchewyczu! Precz z banderowcami z Galicji!” – krzyczy do kamer ukraińskich i rosyjskich stacji TV rozjuszony tłum w Dniepropietrowsku. Weterani Wielkiej Wojny Ojczyźnianej publicznie depczą nowe podręczniki.

Październik 2009 – kryzys gospodarczy na Ukrainie pogłębia się. Spadek produkcji o 40%, dochodów do państwa o 60%. Krajem wstrząsają protesty budżetówki domagającej się wypłaty wynagrodzeń, rent i emerytur. “Widzimy przejawy straszliwej ukrainofobii, której dopuszcza się obecna władza, kiedy to Ukraińców morduje się za to, że są Ukraińcami. Agenci Moskwy zaistalowani w rządzie chcą sprowadzić na nas nowy Wielki Głód!” – krzyczy na wiecu we Lwowie Ołeh Tiahnybok, szef partii „Swoboda” (wcześniej znanej jako Socjal-Nacjonalistyczna Partia Ukrainy). Eksperci ostrzegają, że kryzys może przysporzyć popularności nacjonalistom.

Listopad 2009 – UEFA po wizytacji Michela Platiniego w Kijowie odbiera Ukrainie prawo organizacji EURO 2012. Całość imprezy ma odbyć się w Polsce. Prezydent Wiktor Juszczenko żąda dymisji premier Tymoszenko, a Tymoszenko ustąpienia Juszczenki. Pozostałe siły polityczne domagają się dymisji obojga polityków.

Grudzień 2009 – Ukraina wrze. Szaleje hiperinflacja, rośnie bezrobocie, gospodarka w recesji. Strajki i protesty nakładają się na kampanię prezydencką. „Pomarańczowa klika dowiodła, że nie potrafi kierować krajem. Na czele kraju powinien stanąć pragmatyk a nie ideolodzy!” – na milionowej demonstracji w Doniecku zachwala swą kandydaturę Janukowycz. “Powinniśmy zrozumieć, że przed nami stoi kwestia: być czy nie być ukraińskiego państwa, jego rozwoju lub śmierci. To przełomowy rok dla Ukrainy. I musimy pokazać narodowi cel, do którego powinien iść. Tym celem jest nacjonalizm jako ideologia państwowa!” – wrzeszczy na konkurencyjnym wiecu w Kijowie Ołeh Tiahnybok. Według ostatnich sondaży tylko on może zagrozić Janukowyczowi.

1 stycznia 2010 – Rosja zakręca kurki z gazem. Janukowycz: „Jeśli zostanę prezydentem, gaz na pewno popłynie”. Tiahnybok: „Bohaterowie UPA potrafili spać nawet na dwudziestostopniowym mrozie. Jeśli Moskal liczy, że się ugniemy, to się bardzo myli!”.

17 stycznia 2010 – I tura wyborów prezydenckich na Ukrainie. Wyniki: Janukowycz – 45%, Tiahnybok – 35%, Jaceniuk – 10%, Tymoszenko – 2%, Juszczenko – 1%.

31 stycznia 2010 – II tura wyborów. Centralna Komisja Wyborcza najpierw podaje wynik 51:49 dla Janukowycza, lecz za chwilę zmienia go na 51:49 dla Tiahnyboka. Konsternacja. Obaj kandydaci ogłaszają się zwycięzcami. Janukowycz oskarża Tiahnyboka i CKW o sfałszowanie wyników i wyprowadza ludzi na ulice. Zwolennicy Tiahnyboka urządzają kontrmanifestacje. Wyniki wyborów zostają zaskarżone do sądu.

5 lutego 2010 – z misją do Kijowa wspólnie lecą Lech Kaczyński, Aleksander Kwaśniewski i Lech Wałęsa. „Racja stanu wymaga odsunięcia na bok starych animozji” – mówi przed odlotem obecny prezydent. „Liczymy, że uda się skłonić ukraińskich przyjaciół do rozmowy o przyszłości, która jest najważniejsza” – A.Kwaśniewski. „Nie chcem, ale muszem – dla Polski i Ukrainy. Nie takie kryzysy przezwyciężałem.” – L.Wałęsa.

7 lutego 2010 – w tłumie oczekującym na werdykt Najwyższego Sądu Ukrainy w sprawie wyniku wyborów rozchodzi się wieść, że Sąd potwierdzi zwycięstwo Janukowycza. Ludzie Tiahnyboka na hasło „śmierć zdrajcom” szturmują siedziby najważniejszych urzędów w Kijowie. Będą twierdzić później, że było odwrotnie – sąd miał ogłosić zwycięzcą Tiahnyboka i wtedy został zaatakowany przez zwolenników Janukowycza. Podobno widziano wśród nich komandosów rosyjskiej Alfy. Giną wszyscy sędziowie Sądu. Po stronie Tiahnyboka opowiada się część „siłowników” z szefem Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Walentynem Naływajczenką na czele. Dochodzi do krwawych walk z siłami stojącymi się po stronie Janukowyczowa. Po kilkunastu godzinach rewolta zostaje zdławiona. Osaczony Naływajczenko strzela sobie z pistoletu w głowę. Tiahnyhbok z niedobitkami wycofuje się z Kijowa i przedziera do zachodnich obwodów Ukrainy. W całym kraju panuje chaos.

9 lutego 2010 – rady obwodowe lwowska, tarnopolska, iwanofrankowska i łucka uznają Tiahnyboka legalnym prezydentem Ukrainy i ogłaszają się tymczasowym parlamentem kraju. „Wzywamy wszystkich Ukraińców, także tych ze Wschodu, do wejścia na ścieżkę wyznaczoną przez Stepana Banderę” – głosi odezwa.

10 lutego 2010 – Janukowycz obejmuje urząd prezydenta Ukrainy kijowskiej. Rozwiązuje Radę Najwyższą i ogłasza przyspieszone wybory parlamentarne. Tymczasowy parlament we Lwowie uznaje tę decyzję za nielegalną i ogłasza wybory konkurencyjne na tydzień wcześniej.

13 lutego – Kaczyński, Kwaśniewski i Wałęsa wracają do Polski w przebraniu dziadów-lirników. „To skandal, samolot się zepsuł a rząd odmówił przysłania rezerwowego!” – Lech Kaczyński. „To nieprawda. Wszyscy piloci zachorowali i nikt nie mógł polecieć” – twierdzi Donald Tusk.

14 lutego 2010 – misja OBWE stwierdza niemożliwość ustalenia rzeczywistego wyniku wyborów prezydenckich.

1 i 8 marca 2010 – podwójne wybory parlamentarne na Ukrainie. Na wschodzie bezzględną większość osiąga Partia Regionów. Na zachodniej Ukrainie wybory wygrywa nacjonalistyczna „Swoboda”. Tworzą się dwa ukraińskie parlamenty – w Kijowie i we Lwowie.

10 marca 2010 – Javier Solana: „Unia Europejska opowiada się za jednością Ukrainy, lecz w obecnej sytuacji za wskazane uznajemy istnienie dwóch ukraińskich organizmów państwowych”. Hilary Clinton: „USA wzywają Janukowycza do uznania zwycięstwa Tiahnyboka”. Putin: „Rosja liczy na nowe otwarcie w stosunkach z Ukrainą bez nacjonalistów”. Janukowycz: „Galicyjscy radykałowie nigdy nie rozumieli Ukrainy. W końcu się ich pozbyliśmy”. Tiahnybok: „Będziemy ukraińskim Piemontem. Naszym celem jest zjednoczona Wielka Ukraina”. L.Kaczyński: „Popieramy zjednoczeniowe starania prezydenta Tiahnyboka. Testament Giedroycia zawsze będzie dla nas imperatywem.”

Maj 2010 – do ONZ zostają przyjęte dwa państwa ukraińskie – Ukraińska Republika Ludowa (Janukowycza) i Zachodnio-Ukraińska Republika Socjal-Nacjonalistyczna (Tiahnyboka).

Lipiec 2010 – TVN24 donosi, że w Przemyślu, Chełmie i Krośnie tajemnicze grupy ludzi zajmują obiekty państwowe i wywieszają na nich czerwono-czarne flagi. „Nie znam sprawy” – mówi rzecznik rządu Graś z plaży na Seszelach. – „gdy rząd wróci z urlopu, zbadamy to. Być może to jakiś happening.”

Wiceprezes Związku Banderowców w Polsce Romuald Szpak: „To nie happening, lecz akcja naszych grup marszowych. Domagamy się odszkodowań za ludobójczą operację „Wisła”, stworzenia nam
Obserwuj wątek
    • ktos_021 Re: political fiction? 25.07.09, 23:17
      Wiceprezes Związku Banderowców w Polsce Romuald Szpak: „To nie happening, lecz
      akcja naszych grup marszowych. Domagamy się odszkodowań za ludobójczą operację
      „Wisła”, stworzenia nam możliwości powrotu na ziemie ojczyste i autonomii
      Zakerzonii”.

      Tiahnybok: „Popieramy słuszne żądania ZBwP. O przyszłości Zakerzonii powinien
      zdecydować plebiscyt. Prawo głosowania w nim powinny mieć nie tylko mieszkańcy
      tej ziemi, ale także osoby tam urodzone, ich dzieci i wnuki.”

      Angela Merkel: „Prawo do ziem ojczystych jest jednym z podstawowych praw człowieka”.

      Minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii: „Według dokumentów dostarczonych
      nam przez administrację pana Tiahnyboka, sporne ziemie są etnicznie ukraińskie.
      Należy sprawdzić, linia Curzona nie powinna była przebiegać na rzece San”.

      www.65-lat-temu.salon24.pl/112605,bajka
      • wolyniak2 Re: political fiction? 10.10.09, 21:49
        Ktosiu, czy ten tekst to jest prowokacja? Jaki minister, jaki plebiscyt? Czy we
        łbie ci się pomieszało? Plebiscytów pod nadzorem międzynarodowym nie będzie, i
        akcji ukraińskich grup marszowych w Polsce również, i wywiadów banderowców w
        Polsce, natomiast będzie... dopisz sobie, i nie ograniczaj wyobraźni.
        • ktos_021 Re: political fiction? 11.10.09, 18:35
          wolyniak2 napisał:
          natomiast będzie...

          No, no zamieniam się w sluch.smile)
          • wolyniak2 Re: political fiction? 11.10.09, 23:17
            "Mondralo" - doczytaj mój post do końca!!!
        • liberum_veto marsz UPA w Przemyślu [14.10.2007] 13.10.09, 19:25
          wolyniak2 napisał:

          > nie będzie i akcji ukraińskich grup marszowych w Polsce

          Marsze UPA w Przemyślu już są, jak na załączonym obrazku...
          pl.wikipedia.org/wiki/Plik:UPAPrzemysl.jpg
          A cała reszta to "bajka" skopiowana ze strony Mohorta
          www.65-lat-temu.salon24.pl/112605,bajka
          • mat120 Od IX wychowanie młodzieży w duchu neonazistowskim 13.10.09, 20:37
            Przepowiednia się spełnia.smile

            "Od nowego roku akademickiego (od września) w 2009 roku młodzież ukraińska będzie wychowywana w tradycjach i duchu OUN-UPA. Ministerstwo oświaty i nauki Ukrainy zaakceptowało zmiany do historii Ukrainy dla uczniów 5 – 12 klas szkół średnich. W nowej historii Ukrainy o wiele więcej uwagi będzie poświęcono historii powstania i działalności OUN-UPA jako organizacji, która od 1929 roku walczyła o niepodległą Ukrainę przeciwko okupantom polskim i rosyjskim. Młodzież ukraińska od nowego roku będzie wychowywana na podstawie wzorców z życia i działalności liderów narodowo-wyzwoleńczego ruchu narodu ukraińskiego – Stepana Bandery, Romana Szuchewycza, Dmytra Klaczkiwśkoho, Mykoły Lebedia, Andrija Melnyka i Jewhena Konowalca. Ideologia faszystowska Dmytra Doncowa ma być wbijana do głów młodych ludzi. Młode pokolenia Ukraińców mają być wychowywane na nacjanolistów oddanych sprawie OUN-UPA. Młodzież trzeba uczyć nie myśleniu lecz wykonywaniu rozkazów przełożonych uważają „nowe” elity ukraińskie z kręgu prezydenta Juszczenki."

            http://www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=2249

            • liberum_veto Re: Od IX wychowanie młodzieży w duchu neonazisto 24.10.09, 08:14
              20 września 2009 – bunt nauczycieli i rodziców na wschodzie
              Ukrainy. „Nie damy uczyć naszych dzieci kłamstw o hitlerowskich
              pseudobohaterach Banderze i Szuchewyczu! Precz z banderowcami z
              Galicji!” – krzyczy do kamer ukraińskich i rosyjskich stacji TV
              rozjuszony tłum w Dniepropietrowsku. Weterani Wielkiej Wojny
              Ojczyźnianej publicznie depczą nowe podręczniki.

              Ta prognoza też się częściowo potwierdziła. Do deptania podręczników
              co prawda nie doszło. Ta sprawa nie wywoła więc raczej wojny domowej
              forum.gazeta.pl/forum/w,48782,73628366,101229798,Edukacja_uczniow_na_wzorcach_OUN_UPA.html
              Komisja doświadczonych nauczycieli w Doniecku zbadała nowe
              podręczniki z historii Ukrainy. Olga Mieńszowa, która od 20 lat
              wykłada historię w ukraińskich szkołach średnich, uważa, iż lekcje z
              historii dla młodych ludzi nie służą poznaniu prawdy historycznej
              lecz wykonują zlecenia polityczne opcji nacjonalistycznych.
              Ze swojej strony sekretarz Rady Miejskiej Doniecka Mykoła Lewczenko
              zaznacza, iż we współczesnych podręcznikach z historii Ukrainy nawet
              nie wspomniano, iż Trybunał Międzynarodowy w Norymberdze uznał
              wszystkie bez wyjątku formacje hitlerowskie SS za zbrodnicze.
              Właśnie na podstawie takich przemilczeń można na Ukrainie
              gloryfikować ukraińską 14 Dywizję SS „Galizien”, bo wiedza uczniów
              ukraińskich jest zdezorientowana i zmanipulowana. „W naszych
              podręcznikach Trybunału w Norymberdze jakby nie było” – konkluduje
              radny doniecki.
          • wolyniak2 Re: marsz UPA w Przemyślu [14.10.2007] 13.10.09, 22:35
            A kto na takie marsze wyraża zgodę? Jeżeli demokratycznie wybrane władze, to warto im o tym przypomniec, wybory zbliżają się! Znam to zdjęcie, głównie starsi ludzie i "krasunie". Mimo totalnej niechęci do OUN-UPA i nacków kraińskich jakoś nie potrafię sobie wyobrazic zagrożenia ze strony tej grupy. No ale gdyby...warto pisac i uwrażliwiac.
            Pozdrawiam
            • liberum_veto Re: marsz UPA w Przemyślu [14.10.2007] 14.10.09, 18:35
              Nie wiem, czy organizatorzy tego bandyckiego przemarszu ulicami
              polskiego miasta występowali o zgodę do lokalnych władz. Może była
              to po prostu nielegalna i antypolska prowokacja, jakich wiele ze
              strony mniejszości ukraińskiej w Polsce. Autorem tego zdjęcia jest
              zaś na pewno "darino" hutman, znany banderowski fałszerz Wikipedii
              forum.gazeta.pl/forum/w,48782,89810502,89810502,Jak_Birczanin_Wikipedie_redaguje.html
              Czy w tym roku bandyci z tzw. UPA też maszerowali w Przemyślu???
              • mat120 Re: marsz UPA w Przemyślu [14.10.2007] 14.10.09, 18:47
                Swoją drogą nie mogę zrozumieć, że w Przemyślu pozwolono im tak spokojnie przejść.
    • liberum_veto Kwaśniewski prezydentem Ukrainy? 10.10.09, 14:48
      Świetny kandydat, ale mam lepszego. Uważam, że powinniśmy wystawić
      Lecha II Żałobnego. Nie musiałby przy tym wcale ustępować z funkcji
      prezydenta Kaczystanu. Po niechybnym zwycięstwie Kaczyńskiego w
      wyborach na Ukrainie ogłoszono by polsko-ukraińską unię personalną,
      a Kaczora można by uroczyście koronować na króla nowego państwa POL-
      UKR albo UKR-POL. Państwa z marzeń Adama Michnika.
      www.kresy.pl/wydarzenia?zobacz/kwasniewski-prezydentem-ukrainy-
      Według ukraińskich dziennikarzy, taki pomysł zrodził się u
      Kwaśniewskiego kilka lat temu. Były prezydent Polski miał nawet
      podobno wyznać ostatnio pewnemu ukraińskiemu biznesmenowi, że w
      obliczu coraz poważniejszego kryzysu politycznego na Ukrainie dobrze
      by było, gdyby został prezydentem tego kraju. Kwaśniewski miał
      wyrazić przekonanie, że potrafiłby przywrócić porządek u naszego
      wschodniego sąsiada.
      Polski polityk jest również gotów zamienić polski paszport na
      ukraiński, a także wypełnić wszystkie inne formalności, by móc
      wkroczyć na polityczne salony Ukrainy.
      "Jednak niezależnie od tego jak fantastyczna jest idea z
      Kwaśniewskim jako prezydentem, moim zdaniem ważniejsze jest, że
      cudzoziemskim politykom na poziomie byłego polskiego prezydenta w
      ogólne przychodzi do głowy zmiana obywatelstwa na ukraińskie i
      przyjazd, aby zrobić coś dla sąsiedniego kraju. I że powstaje
      wrażenie, że oni bardziej przejmują się Ukrainą, niż jej właśni
      liderzy polityczni. To jest naprawdę bardzo smutne. A Pan
      Kwaśniewski mógłby ze swoim bogatym doświadczeniem i rozlicznymi
      międzynarodowymi kontaktami zwyczajnie rozwalić nasze polityczne
      bagno. Niech zmienia obywatelstwo i przyjeżdża…" - podsumowuje
      komentator pisma "Glavred".
    • liberum_veto Orzeł Biały nad Ukrainą 25.10.09, 07:25
      "Niedawno były prezydent Polski Aleksander Kwaśniewski, w wąskim
      kręgu przyjaciół oświadczył, że gdyby on został wybrany na
      prezydenta Ukrainy, to szybko zaprowadziłby w kraju nad Dnieprem
      porządek" – czytamy w sobotnim wydaniu rosyjskiego
      tygodnika "Argumenty Niedieli" w artykule "Orzeł Biały nad Ukrainą"
      http://wiadomosci.onet.pl/2066028,11,rosyjska_gazeta_kwasniewski_jest
      _gotow_zamienic_polski_paszport_na_ukrainski,item.html
      - Jak relacjonują ukraińscy dziennikarze, Kwaśniewski jest nawet
      gotów zamienić polski paszport na ukraiński, a następnie przejść
      przez wszystkie formalności, by móc zaangażować się w wielką
      ukraińską politykę – czytamy w "Argumentach Niedieli".
      Jak pisze rosyjski tygodnik we wpływowych kręgach polskich
      polityków, zachowała się ukryta nostalgia za projektem Polski od
      morza do morza (od Morza Bałtyckiego do Morza Czarnego).
      Współcześnie w Polsce sformułowano pogląd, zgodnie z którym Ukraina
      jest pojęciem czysto geograficznym, a składa się co najmniej z
      pięciu podmiotów – Zakarpackie, Krym, Środkowa, Zachodnia i
      Wschodnia Ukraina.
      "Argumenty Niedieli" wskazują, że Polska jest jedynym europejskim
      państwem, który zainteresowany jest rozpadem Ukrainy. Wynika to z
      dwóch powodów – pragnieniem odzyskania utraconych ziem i chęcią
      uwolnienia się od konkurenta w rejonie.
      Jak wskazuje tygodnik, polskie plany zakładają, że Zachodnia cześć
      Ukrainy wejdzie do Unii Europejskiej. Nie powinna ona jednak mieć
      dostępu do morza, ani własnego przemysłu. Taka Ukraina nie byłaby
      dla Polski rywalem w rejonie, po drugie dostarczała by Polsce taniej
      siły roboczej.
      • pisz_pan_na_berdyczow Re: Orzeł Biały nad Ukrainą 25.10.09, 11:59
        liberum_veto napisał:

        > Jak wskazuje tygodnik, polskie plany zakładają, że Zachodnia cześć
        > Ukrainy wejdzie do Unii Europejskiej. Nie powinna ona jednak mieć
        > dostępu do morza, ani własnego przemysłu. Taka Ukraina nie byłaby
        > dla Polski rywalem w rejonie, po drugie dostarczała by Polsce taniej
        > siły roboczej.

        Problem w tym, że niezdolna do samodzielnego bytu...stałaby się stuprocentowym
        wasalem Niemiec...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka