kocianna
22.03.04, 23:42
Siostra mojego męża z zespołem Willego-Pradera właśnie kończy technikum
integracyjne. Być może uda się jej nawet zdać maturę. Pod względem rozwoju
intelektualnego jest w dolnych granicach normy (nie jest w stanie opanować
np. abstrakcyjnych pojęć matematycznych), ma silne zaburzenia emocjonalne i
utrudniony kontakt z rówieśnikami. Do szkoły chodzi zawsze w towarzystwie
mamy (m.in. dlatego, że nie jest to szkoła zbyt przyjazna, w podstawówce
dawała sobie radę sama).
Co dalej? Dziewczyna musi miec po co wstawac rano, musi miec kontakt z innymi
ludzmi, zamknięcie jej w domu w tej chwili oznaczałoby zmarnowanie ogromnego
wysiłku ostatnich 12 lat. Panie psycholog z rejonowej poradni pedagogicznej
nie były w stanie nie tylko pomóc, ale nawet zainteresować się tematem, poza
tym jej choroba jest rzadka i wymaga bardzo idywidualnego podejścia.
Czy są jakieś miejsca w Warszawie i okolicach, gdzie mogłaby spędzić czas?
Nie chodzi mi tu o typowe "przechowalnie" - może jakaś integracyjna szkoła
policealna, jakieś kursy, warsztaty itp?