kacperch99
02.05.11, 10:24
Witam serdecznie .
Mam dwa problemy . Pierwszy to dotyczy odwołania od orzeczenia . a drugie jak mam rozmawiać z poradnią by wreszcie otrzymac jakąś pomoc . Zacznę od pierwszego. Niedawno synowi mojemu skończyło się orzeczenie o niepełnosprawności . wobec tego szybko złożyłam wniosek o o następne.. Noi cóż otrzymałam odpowiedź negatywną natychmiast napisałm odwołanie. Czy słusznie , napewno tak myślę , bo nie mam innego wyjścia. Kacper jest od 19.08.2008r. pod opieką neurologa, gdyż stwierdzono mózgowe porażenie dziecięce – postać zejściowa, mieszana. Dodatkowo ma nieharmonijny, opóźniony rozwój psychiczny i zaburzenia emocjonalne. Zaburzenia równowagi w trakcie chodu i w pozycji siedzącej, obniżone napięcie mięśniowe. Stwierdzono również niski poziom rozwoju intelektualnego i obniżony jest poziom myślenia przyczynowo- skutkowego.
od połowy III klasy rozpoczął naukę w Zespole Szkół Integracyjnych , gdzie ma zapewnioną rehabilitację ruchową, rewalidację i zajęcia wyrównawcze z j. polskiego i matematyki. Chcę zaznaczyć iż, syn od 2006 roku jest pod opieką Poradni Psychologiczno- Pedagogicznej . Przez 2 lata uczęszczał na zajęcia z zakresu integracji sensorycznej. Otrzymał opinię o potrzebie kształcenia specjalnego dla dzieci z niepełnosprawnością ruchową -W orzeczeniu wskazane jest zapewnienie dziecku zajęć rewalidacyjnych nastawionych na rehabilitację ruchową , doskonalenie integracji sensorycznej, kontroli napięcia mięśniowego, rozwijania poczucia równowagi i planowania motorycznego.
Poradnia Psychologiczno – Pedagogiczna wskazuje też na potrzebę zapewnienia dziecku możliwości dowozu do szkoły. Trzy lata temu otrzymał orzeczenie teraz stwierdzono że nie , choc ja uważam że nie ma żadnej poprawy wręcz odwrotnie jest coraz gorzej , chcę zaznaczyć jeszcze że ma on ogromne problemy w nauce , i jest coraz gorzej , z polskiego nie potrafi napisać żadnego ( samodzielnie) opowiadania , w zeszycie pisze ale nie rozumie co pisze, z matematyki góra lodowa, z historii i bilogii nie wspomnę a z angielskiego szok , ja uważam że ma upośledzenie umysłowe , wiem że dla każdej matki tak i dla mnie jest to szokujące ale według mnie taka jest rzeczywistość , szkoła te tak uważa co roku się z tym wzmagam i chodzę do poradni na badania ale poradnia uwaza ze nie ma . cieszy mnie to ale zarazem smuci bo jest coraz gorzej , jak mogę to mu pomagam ale czasami nie potrafię , czuję bezsilna, zwłaszcza jak mam mu coś wytłumaczyć , i to takim sposobem bu to zrozumiał czasmi tekst czytam z 10 razy , zadając pytania a on nic , nie skupia się , myśli o czymś innym , albo się buntuje i nic nie można zrobić, wciąz monituje w poradni ale bez rezultatu , w poradni mówią zostawić . Ale ja , i neurolog i w szkole uważamy że to nie ma sensu , bo po pierwsze kacper ma zaburzenia emocjonalne , więc każda jego porażka odbierana jest negatywnie , mówi że jest do niczego , nic nie umie i się załamuje , i tak mi się udało przy współpracy nauczycieli ze szkoły osiągnąć wiele bo wciąż mimo tych problemów zdaje , po drugie to nie miałoby sensu , bo by został w V potem w VI i tak dalej i co to by zmieniło nic by było jeszcze gorzej bo doszły by problemy emocjonalne. Nauczyciele starają się mu pomóc i nie stawiają jedynek , ale sytuacja się pogarsza wobec tego ponownie wsytępuję do poradni prosząc o pomoc i jak mam ich przekonać że jest ogromny problem . Pomóżcie , jak z nimi rozmawiać żeby wreszcie się nim zajeli jak należy ale przedewszystkim mu pomogli , bo mi brakuje już sił. czekam na poradę. pozdrawiam ( kacper jest teraz w V klasie)
mama Kacpra