Dodaj do ulubionych

szukam neurologa w Warszawie

02.03.05, 14:12
Mam niedowład spastyczny nóg i problemy z pęcherzem, choruję od ponad 5 lat i
nie mam konkretnego rozpoznania, chociaż miałam robione różne badania i nie
wszystkie wyniki były prawidłowe. Byłam leczona m.in. Baclofenem, Doxanormem
i Ditropanem, obecnie nie biorę żadnych leków, ale objawy nie ustąpiły.
Szukam jakiegoś rozsądnego lekarza, który mógłby mi pomóc lub osoby, która ma
podobne problemy i może mi coś doradzić
Obserwuj wątek
    • beszka Re: szukam neurologa w Warszawie 02.03.05, 15:20
      Moja 15 letnia córka też ma niedowlad spastyczny kończyn dolnych.Nie wiem ile
      masz lat bo ja jeżdżę do CZD do dr.Marzeny Olszanieckiej.Jest b.dobrym
      neurologiem.Pozdrawiam.
      • agnieszka-m72 Re: szukam neurologa w Warszawie 02.03.05, 17:22
        Bardzo dziękuję za odpowiedż! Jestem osobą dorosłą, pracującą w Służbie Zdrowia
        (co tylko utrudniało mi leczenie, bo słyszałam, że sama wiem jaka jest sytuacja)
        i zrezygnowaną po dotychczasowym leczeniu, stąd moja obecność na tym forum.

        Agnieszka
        • buffy79 Re: szukam neurologa w Warszawie 02.03.05, 19:10
          Agnieszko, jeśli pracujesz w służbie zdrowia to chyba nie musze mówić,że
          najlepszym badaniem jest rezonans magnetyczny (pewnie miałaś taki wykonany)
          jeśli nie to koniecznie zrób całego kręgosłupa. Ja poruszam sie na wózku
          właśnie przez to, że lekarze mnie olali!!!
          Dopiero po dwóch latach mnie zdiagnozowano, ale było za późno. Walcz o swoje,
          albo rób badania na własny koszt - zdrowie jest najważniejsze!!!
          Przede wszystkim musisz być zdiagnozowana!!! W takich wypadkach lekarze leczą
          na "oko", a najczęściej na sm. Jeśli chodzi o moich lekarzy neurologów to
          powinni kible myć, a nie leczyć...
          • agnieszka-m72 Re: szukam neurologa w Warszawie 04.03.05, 10:29
            Dzięki Buffy! Rzeczywiście na początku leczono mnie na SM (oczywiście
            nieoficjalnie), potem, gdy okazało się, że to nie to lekarz poprostu
            mnie "olał". Miałam grzecznie brać leki i nie marudzić dlatego "zbuntowałam"
            się , stopniowo odstawiłam leki (na co lekarz nigdy nie wyrażał zgody, bo kilka
            razy mi się nie udało) i narazie zastanawiam się, czy wystarczy mi sił, żeby
            zacząć tą całą batalię od początku. Mówią, że "nie ma tego złego..." i to
            prawda, bo przez te wszystkie lata włóczenia się po szpitalach poznałam mnóstwo
            fantastycznych ludzi-głównie chorych na SM-dzięki którym jakoś to wszystko
            przetrwałam, poza tym w kwestii SM jestem już prawie ekspertem:) Pozdrawiam!
            Agnieszka
            • no1teresa Re: szukam neurologa w Warszawie 11.03.05, 01:36
              Agnieszko, a co myslisz o medycynie chinskiej? namawiam Cie goraco, byc moze
              Twoja nadzieja tam... w ziolach, w akupunkturze
              nie zaniedbujac diagnostyki, moze chociaz zasiegnij porady
              • agnieszka-m72 Re: szukam neurologa w Warszawie 11.03.05, 09:39
                Nie próbowałam ani ziół, ani akupunktury, ale byłam kiedyś u bioenergoterapeuty
                i bardzo się zawiodłam. Nie oznacza to jednak, że "w akcie desperacji" nie
                zwrócę się w kierunku do medycyny naturalnej. Pozdrawiam.

                Aga
                • no1teresa Re: szukam neurologa w Warszawie 11.03.05, 11:22
                  a ja bym na te desperacje nie czekala i nie zwlekala,
                  wiem, ze srodowisko medyczne jest raczej niechetne wobec medycyny innej, niz
                  akademicka; do bioenergoterapeutow tez bym nie poszla, ale medycyna chinska
                  swietnie sie broni juz pare tysiecy lat, a co najwazniejsze "patrzy" na
                  czlowieka calosciowo
                  tez pozdrawiam
                • buffy79 medycyna naturalna 11.03.05, 12:02
                  Ha ha moge duzo powiedzieć o akupunkturze i bioenergoterapeutach!!
                  Każdy chyba kto jest chory przez to przechodzi, ale to tylko odchudzanie
                  kieszeni!! A już napewno w przypadku poważniejszych chorób!!
                  • agnieszka-m72 Re: medycyna naturalna 11.03.05, 12:10
                    Jak ktoś w to wierzy to jego sprawa ("tonący brzytwy się chwyta"), ale zgadzam
                    się z Tobą Buffy, myślę, że tych prawdziwych bioenergoterapeutów chyba wywiało
                    gdzieś na Alaskę i zostali już tylko ci "pseudo":)
                    A.
                    • agnieszka-m72 Do Buffy! 11.03.05, 12:31
                      Zajrzyj piętro niżej!
                    • buffy79 Re: medycyna naturalna 11.03.05, 13:09
                      Ja za każdym razem wierzyłam, kiedy jechałam na akupunkyure, kiedy przychodził
                      do mnie bioenergoterapeuta i to nie jeden raz...
                      Nie żal mi straconych pieniędzy, żal mi straconych nadziei...
                      • agnieszka-m72 Buffy 11.03.05, 13:58
                        Nie chcę nikomu zabierać nadziei, ale jak ktoś się 10 razy sparzy to 11-ego już
                        nie ryzykuje. Ja też poszłam do bioenergoteraputy na zasadzie "ostatniej deski
                        ratunku", ale teraz już wiem, że nie warto. Musimy szukać same, bo na Służbę
                        Zdrowia niestety nie można liczyć, ale myślę, że i porażki to jakiś krok do
                        przodu, przynajmniej jeśli chodzi o wybór dalszego postępowania. Wierz mi
                        spotkałam się z takimi tekstami ze strony lekarzy, że chyba już nic mnie nie
                        zdziwi. Narazie kładę się spać, bo jestem po nocnym dyżurze i lada moment
                        zacznę majaczyć. Pozdrawiam. Do usłyszenia!
                        A.
                        • agnieszka-m72 Buffy 11.03.05, 14:02
                          Sorry, pogubiłam się trochę i odpowiedziałam Ci także na "900", czytałaś?
                          A.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka