Dodaj do ulubionych

lekki wózek inwalidzki

19.10.05, 18:09
szukam lekkiego (max 6-7 kg) wozka inwalidzkiego dla ogolnie sprawnej 85
letniej osoby ktorą opiekuje sie rowniez starsza osoba, zalezy mi aby wozek
dalo sie latwo skladac, wkladac do samochodu itd ,aby byl latwy w obsludze.
Czy taki model jest wogole dostepny na rynku? jesli tak to czy ktos zna moze
nazwe a moze ew.ktos chce taki wozek sprzedac? zalezy mi na uzywanym ,
rehapol ktory mam jest stanowczo za ciezki
z gory dziekuje za odp i pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • gi3vi Re: lekki wózek inwalidzki 20.10.05, 20:41
      polecam szwedzki wózek Panthera - jego dystrybucją w Polsce zajmuje się firma
      APCO z Warszawy - jest to niewielki lekutki (8 kg wraz z napompowanymi kołami)
      wózek inwalidzki ma stałą ramę ale można złożyć oparcie i wyjąć koła i w ten
      sposób łatwo go np schować w bagażniku samochodowym inną zaletą jest to że jest
      dopasowywany indywidualnie do każdej osoby. niestety ma jedną zasadniczą wadę -
      słono kosztuje - ok 10 tys złotych, jeśli nie więcej (nie dysponuję aktualnymi
      danymi - 3 lata temu kosztował ok 6-7 tysięcy zł. w zależności od wyposażenia)
      • mantis77 Oj człowieku - to zła rada 21.10.05, 19:15
        Zanim coś doradzisz i narazisz innych na koszta praeczytaj uważnie.

        Owszem popieram wózki aktywne (sam jeżdżę na kuschallu) ale niestety wózki są
        drogie (mój kosztował 8000 zł a panthery są w takiej cenie jak były 3 lata temu)

        Ale nie to jest najgorsze w twojej radzie. Najgorsze jest to że nie doczytałeś
        że osoba ma 85 lat i ma jej pomagać inna starsza osoba.

        Mam wrażenie że powinien to być przedewszystkim wózek bardziej do pchania niż
        samodzielnego poruszania się a więc bardziej wygoda z siedzenia niż z
        samodzielnej jazdy.

        Na pewno nie polecam wózka panthera ani nawet mojego kuschala. Ktoś starszy
        musi mieć wygodne WYSOKIE oparcie i jakieś podłokietniki.

        Myślę że dobre wózki tego typu ma Meyra albo Ottobock byłyby dobre. proszę
        przejżeć ich ofertę. Wózki aktywne nadają się dla ludzi młodych i nie są dobre
        dla kogoś żeby pchał (choć można oopcjonalnie raczki domówić)

        To tyle
        Mantis (od urodzenia na wózku i mający starszych rodziców)
        • gi3vi Re: Oj człowieku - to zła rada 21.10.05, 21:10
          Autor postu pytał o wózek LEKKI nadający się do włożenia do samochodu - panthera
          taka właśnie jest ponadto robi wózki na wymiar - wszystko tam można dopasować -
          wysokość i kąt nachylenia oparcia, wymiary siedzenia (głębokość i szerokość),
          długość rączek, podnóżków, hamulce, kąt nachylenia kół itp itd zgodnie z zasadą
          klient nasz pan. Poza tym wątpie szczerze (acz mogę się mylić), że ta starsza
          opiekująca się osoba będzie prowadzić auto. Jeśli chodzi o meyry czy ottoboki to
          fakt że to są wózki mniej aktywne bardziej "typowe" ale też są cięższe i
          bardziej toporne
          • mantis77 ehh widzę że nie rozumiemy się 21.10.05, 22:10
            To że panthera robi wózek na miarę to nie nowość (kuschall też) Większość
            wózków jest robionych w pewnych standardach. Jednak nie widziałem nigdy
            panthery z wysokim oparciem i podłokietnikami. Co do wagi to są lekkie wózki z
            tym o czym piszę Poprostu to zalezy od uzytych stopów.

            Jednak wózek dla osoby starszej musi być inny niż dla osoby 20-30 letniej a dla
            dziecka jeszcze inny. Dlatego wiem co piszę. Nie daję konkretnej firmy bo są
            różne marki ale wózek aktywny dla osoby 85 letniej się nie nadaje. poza tym nie
            czarujmy się rama w aktywnych się nie składa (tylko koła i oparcie ewentualnie
            wyciągane boczki)

            Co do wagi to każdy z producentów robi małe oszustwo. Waga katalogowa zawze
            dotyczy najmniejszego rozmiaru wózka i z minimalnym wyposażeniem. Dlatego np.
            wózek 42 szerokości z podłokietnikami zagłówkiem specjalnym podnówzkiem, kołami
            pełnymi, deklami na koła i stalowymi ciągami będzie znacznie cięższy od wózka o
            szerokości 36 bez specjalnych boczków, osłon na koła, z kołami pompowanymi i z
            plastikowymi ciągami.

            Producent oczywiście poda tę drugą wagę.

            Myśle że producenci tacy jak Meyra, Ottobock, Quick mają wybór lekkich wózków
            dla osób starszych (mówię o nowych modelach a nie sprzed 10-15 lat bo taką
            meyrę też kiedyś miałem jak zapasowy)

            Generalnie miałem kilka wózków i wiem o czym piszę bo jeżdże na nich od
            urodzenia i widywałem na różnych turnusach wiele wózków u innych. Wiem że just
            moda na aktywne (i słusznie dla osób po wypadkach i ludzi chorych od urodzenia)
            ale dla osób starszych tego typu wózki odpadają. Mam mamę ciężko schorowaną i
            miałem ojca też ciężko schorowanego który siadał na zwykły wózek bo na aktywnym
            by się "zabił" (zbyt wywrotny, brak oparcia itp.). 80 letniej osoby nie
            przekona się do czegoś "młodzieżowego".

            Żeby nie było sam jestem zwolennikiem aktywnych i na takim jeżdżę (uprawiałem
            taniec na wózkach przez 3 lata a wcześniej inne sporty więc byłem aktywny także
            i w tej sferze życia)
            • przeplata Re: ehh widzę że nie rozumiemy się 03.11.05, 20:19
              Zgadzam się, wózek aktywny dla 85-letniej osoby to śmierć... Też jeżdżę
              Kuschallem, wózek jest super, ale... nie dla osób starszych, sadzanie ich na nim
              to błąd. Poza tym, do pchania to on się wcale nie nadaje.

              Pozdrawiam :)
      • portaflyer Re: lekki wózek inwalidzki 02.03.06, 16:10
        Popatrzcie na czym jężdża w Szwecji - są i tacy po 75'ce na Pantherach. Nie ma
        powodu żeby było inaczej. Wózek to oprotezowanie, a nie fotel na kółkach.
        Starszej Pani i jej opiece też będzie lżej. Czasy krzyżaków to historia.
            • ryszard.ostrowski Re: lekki wózek inwalidzki 04.03.06, 10:21
              portaflyer!witaj:)
              ja dziś ,na szczęście chodzę na kulach łokciowych...,tyle,że tu też niezła
              ściema!:( Prawdziwe "szwedki"anatomiczne to marzenie ściętej głowy!!!
              nie mówiac,o kolcach na zimę i kauczukowych nasadkach!
              Ostatnio ściągałem kule,aż z pod Rzeszowa!!!!,jakieś składaki udające
              anatomiczne"szwedki"!:(
              Wytrzymały rok! i posypały się rączki gumowe!!!
              Za średniej jakości kule trzeba zapłacić 130 zeta!,a refundacja NFZ to pełna
              lipa!:(...i tak ze wszystkim!:(((Pozdr.OSTRY107.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka