dofinansowanie z OPS???

05.03.07, 14:38
Wiatm. Mam pytanie - czy Ośrodek Pomocy Społecznej w Warszawie dofinansuje do
turnusu rehabilitacyjnego dla dziecka niepełnosprawnego ( i ewentualnie jaką
kwotę )gdy oboje rodziców pracuje i doch. na osobę wynosi około 1.000,00 zł
netto. Nadmieniam , że nie starałam się o dofinansowanie z OPS od 7lat.Bardzo
proszę o odpowiedź.???
    • baja47 Re: dofinansowanie z OPS??? 05.03.07, 15:26
      można poszukać w wyszukiwarce, albowiem to częsty temat, ale dziś Ci pomoge :))
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=488&w=57280979&a=57280979
    • niepelnosprawni.info Re: dofinansowanie z OPS??? 05.03.07, 15:58
      Kryterium dochodowe dla osób niepełnosprawnych zamieszkujących wraz z rodiną stanowi 50% przeciętnego wynagrodzenia w kraju. W przypadku przekroczenia kryterium dochodowego, kwotę dofinansowania pomniejsza się o kwotę którą ten dochód został przekroczony.

      Ustalając średni miesięczny dochód bierze się ostatni rok podatkowy poprzedzający rok, w którym składany jest wniosek.

      Wysokość dofinansowania w przypadku dziecka do 16 roku życia z orzeczeniem o niepełnosprawności wynosi 27% przeciętnego wynagrodzenia.

      Z turnusu można skorzystać raz w roku.

      Szczegóły dotyczące turnusów również na:
      www.integracja.org/ledge/x/1829
      pomocspoleczna.ngo.pl/x/1926;jsessionid=C7A45159E4833DFB1BBD199C4C92A80E
    • mona963 Re: dofinansowanie z OPS??? 06.03.07, 10:56
      Dziękuję za odzew. Ja z PCPR dostanę dofinansowanie do turnusu, chodzi mi o to
      czy Ośrodek Pomocy Społecznej (OPS) też może nas dofinansować i ONI jakie mają
      wymagania co do kwoty przypadajacej na osobę????Nie wiem czy w ogóle do nich
      się zwracać.???? Bardzo proszę o radę.
      • niepelnosprawni.info Re: dofinansowanie z OPS??? 06.03.07, 14:11
        Jeżeli otrzymała Pani dofinansowanie z PCPR na turnus rehabilitacyjny oznacza to, że w pani miejscowości środki na ten cel ulokowane są właśnie w tej instytucji. Nie otrzyma więc Pani pieniędzy na ten cel z OPSu bo oni fizycznie ich nie maja.
    • szczota12 Re: dofinansowanie z OPS??? 07.03.07, 19:47
      A właśnie,że dostanie pani dofinansowanie z MOPS-pomimo dofinansowania z PEFRON
      i przekroczenia dochodu. Istnieje coś takiego jak zasiłek celowy i gdy ma się
      dzieci niepełnosprawne należy się zasiłek ten nawet, gdy przekroczone jest
      kryterium dochodowe. Ja przekroczyłam o 100 % kryterium a na podstawie, art.41
      przyznano mi 300 złotych zasiłku.
      • mona963 Re: dofinansowanie z OPS??? 08.03.07, 08:43
        No właśnie i oto mi chodziło.Serdeczne dzięki. Jeżeli to nie tajemnica to
        napisz jak to się odbywało. Czy jak przychodzą na wywiad to wypytują sąsiadów i
        rodzinę np. babcie dziecka itp. które nie mieszkają z nami tylko na tym samym
        osiedlu. Będę bardzo wdzięczna na odpowiedź.
        • euro-open Re: dofinansowanie z OPS??? 08.03.07, 21:24
          Ja Ci mogę napisać, bo kiedyś gdy moja córeczka zachorowała starałam się o
          jakąś dotację itp, nie miałam żadnych dochodów (0) bo moje dziecko miało 5 mscy
          a ja byłam z nim w domu. Potrzebowałam pilnie pieniędzy na leki, bo akurat
          wtedy moja córka nie miała jeszcze orzeczenia o N., miała chyba 3/4 miesiące.
          Dochody miałam zerowe, a urzędniczyny z opieki szorowały bruki całego osiedla,
          chodziły po sąsiadach i nie wiadomo gdzie, zainteresowały się nawet moim
          mieszkaniem grożąc mi w różny sposób, spotkało mnie takie chamstwo ze strony
          urzędu że nawet nie chcę o tym pamiętać, było to rok temu. MIałam zaswiadczenia
          ze szpitala i od specjalistów że córka potrzebuje leczenia a ja nie miałam
          nawet skąd pożyczyć pieniędzy, tymczasem opieka społeczna do której zwróicłam
          się po raz 1 w życiu, mimo ze juz wczesniej mogłam to zrobic, nie pomogła mi
          nic a nic, nachodzili mnie codziennie, mimo ze przebywałam z dziekiem na
          spacerach bo takie miałam zalecenie lekarza (moje dziecko przeszło w tym czasie
          krztusiec a miało chore serce)bez przerwy wymyślali jakieś "pozaustawowe"
          utrudnienia, żądali zaświadczeń o których nikt nigdy nie słyszał (nawet ci
          którzy mieli je wydawać) Ponieważ byłam w tyn czasie na utrzymaniu moich
          rodziców którzy udostępnili nam swoje mieszkanie - jeszcze czepiali się że mam
          w domu pralkę albo że na prezent ślubny dostałam mikrofalówkę, ludzie musiałam
          im się tłumaczyć że kto kupi ode mnie 7 letnią pralkę. Miałam ochotę ich
          wygonić, mimo że ustawowo należał mi się zasiłek okresowy porzyznali mi raz po
          3 mscach gdy praktycznie było juz to bez znaczenia - uwaga 200 zł, a więcej
          wydawałam na tydzień na leki. Jeszcze nie zapomną nigdy że jak przyszła kobita
          i siedziała mi na głowie co 2 gi dzień widząc gdy musiałam dziecku podać leki
          zaproponowała mi żebym nie podawała bo leki szkodzą i będzie taniej !!!!!!!!
          Nie podobało im się że mam w mieszkaniu ładnie i czysto, że mam pralkę i nie
          wiem co jeszcze telewizor dywan. To tyle, nigdy tego nie zapomnę, jakoś
          przeżyłam razem z dziekiem. Ale powiem jeszcze coś - konkubenci (mąż i żona) z
          ulicy na której mieszka też moja rodzina dostawali regularnie pieniądze z
          MOPSU, syna jedynego oddali na wychowanie babci, nic a nic się nim nie
          zajmowali, a oni bez dzieci dostawali stałe dochody z mopsu, i cały dzień w
          dzień i po nocach chalali wódkę za te pieniądze !!!!!!!
          mieli po 40 pare lat, a ja miałam 20 pare gdy prosiłam żeby mi chociaż
          pożyczyli na leki, nie chciałam pieniędzy tylko zeby mi wykupili recepty
          przynajmniej !
          I tamtym dawali wiele lat na wódkę
          A miesiąc temu ta baba zabiła nożem swojego konkubenta oczywiście po wódce. I
          CO ? TEraz ta co ich utrzymywała urzędniczyna z MOPSU + sklepowy który
          sprzedawał im za to wódkę - powinni iść siedzieć do pudła razem z nią !!!!!!!
          niE WIERZĘ ŻE przez 20 lat jak dostawali ten zasiłek (pisano o tym w gazecie)
          oni nie wiedzieli na co tamci wydają !!!!!!!
          mi natomiast odmówili na leki dla dziecka 4 miesięcznego którego nawet nie
          miałabym z kim zostawić żeby iść do pracy. Bo nie podobało im się ze nie mam w
          domu syfu, to jest PoLska
          • mona963 Re: dofinansowanie z OPS??? 09.03.07, 08:33
            Bardzo ci współczuję.Z tego co wiem u nas jest prawdpodobnie tak samo. I
            dlatego nie wiem czy zwracać się do OPS. Dostanę parę groszy a narobię sobie
            wstydu i będę czuć się upokorzona za "żebranie".Telewizor mam, a na dodatek
            komputer dla usprawnienia dziecka też.Wiem tylko , że te rodziny co to u nich
            alkohol leje się zamiast wody z kranu dostają z OPS pomoc i ze spółdzielni
            mieszkaniowej też, a mnie nie chcieli pomóc finansowo przy wymianie okien. No
            bo jak pracują dwie osoby to sobie poradzą.Tylko ci co mają zdrowe dzieci, nie
            wiedzą ile kosztuje rehabilitacja.Pozdrawiam.
            • euro-open Re: dofinansowanie z OPS??? 09.03.07, 09:29
              Wiesz ja współczuje nam wszystkim że żyjemy w takim kraju gdzie urzędnik nie
              trzyma się prawa tylko traktuje urząd jako swoją prywatną firmę. W gruncie
              rzeczt wszystko zależało od widzimisię jakiejś bezdzietnej babiny, która nie
              potrafiła wczuć się z czyjąś sytuację albo po prostu wyczytać jej z dokumentów,
              zero empatii, jeszcze próbowała kombinować w spółdzielni w sprawie mieszkania,
              które własnościowe było kupione przez moich rodziców i nie miało nigdy żadnych
              długów, argumentem dla niej było że mieszkanie nie ma długów i że moi rodzice
              płacą w nim rachunki. Tak samo pamiętam jak sąsiadka mieszkająca 2 piętra wyżej
              miała cieżką sytuację, też była w domu z 2 dzieci malutkich - opieka zmusiła ją
              do ODDANIA DZIECI DO DOMU DZIECKA ! Nie pomogli jej tylko odebrali dzieci a
              nigdy nie była alkoholiczką ani nie było w jej domu patologii i co
              ciekawsze..... Mieszkała w mieszkaniu swojego brata i odebrali mu to
              mieszkanie - kupione pod koniec lat 90 za dużą kasę ! Jego własne mieszkanie,
              własnościowe ! Nie miała dużego zdłużenia jakieś groszowe sprawy moze 5 tyś na
              dzień dzisiejszy, przegonili ją z własnościowego mieszkania, wykupionego juz w
              czasach gdy trzeba było płacić grubą kasą - dzieci malutkie (roczek i chyba 3
              latka) zabrali jej do domu dziecka a ona pewnie dopiero wpadła w patologię gdy
              została pod mostem bez dachu nad głową. Potem jakaś kobieta dostała to
              mieszkanie, pewnie po znajomości... tak to jest w tym kraju

              Więc gdy zaczęli się interesować moim mieszkaniem, czy przypadkiem nie mam
              długu, a nie miałam to zdenerwowali się jakby mieli w tym osobisty interes aby
              tam było zadłużenie, od razu skojarzyła mi sie ta sytuacja z sąsiadką. Cóż, w
              Polsce różne rzeczy się dzieją, jedni którzy mają rzekomo pomgać ratować
              ludzkie życie handlują skórami (ludzmi) a inni handlują czym innym, bo taka
              wiedza jaką uzyskują z tych środowiskowych wywiadów w przypadku osób samotnych
              niezaradnych a dysponujacych jakąś własnością moze przynosić duże korzyści...
              Tej sąsiadce po prostu nie miał kto doradzic a ona otrzymując pisma z
              pogróżkami po prostu sama oddała pewnie klucze do tego mieszkania !

              Moze u Ciebie być inaczej, moze nie ma tam takich staruch przed emeryturą jakie
              właśnie przychodziły do mnie, może są tam zatrudnieni fachowcy, młodzi ludzie
              którzy znają ustawę i się do niej stosują, ktoś wyżej pisał że dostał jakiś
              zasiłek mając o 100 % przekroczony dochód. Ja nie miałam żadnego dochodu ale
              miałam rodzinę - inaczej pewnie byłoby kiepsko, bo takie urzędy sponsrują
              pijaków, krtórzy potrafią im pogrozić siekierą !!!!!

              Jedyne co dostałam to dofinansowanie na wyjazd rehabilitacyjny - ale to juz
              inny podmiot udziela.

              A mozna się jeszcze spodziewać tego, że jak przyjdą na wywiad to komputer na
              który np ktoś dostał dofinanosowanie z PEGAZA - każą sobie sprzedać na leki
              albo pralke a ty sobie pierz w rzece, bedzie taniej !

              Mogą CI też doradzic tak jak mnie, że leki nie są konieczne bo wywołują skutki
              uboczne i taniej jest żyć bez leków...
              MOże jednak bedzie całkiem inaczej bo trafi do Ciebie osoba przystosowana do
              swojego zawodu, fachowa konkretna a nie typowa komunistyczna pierdoła która to
              co ma przyznać traktuje na zasadzie - albo jej albo mi (moze dostają jakieś
              gratyfikacje za odmowe)
              • euro-open Re: dofinansowanie z OPS??? 09.03.07, 09:41
                Mnie po prostu wiedząc że mam malutkie chore dziecko i nie mam nikogo ktoby
                mógł z nim zostać nawet na godzinę (rodzice pracowali i mieszkali gdzie
                indziej), wzywali co 2 dzień (dosłownie) przez ok 2,5 miesiąca do urzędu MOPSu
                na drugi koniec mista wymyślając różne preteksty różne brakujace rzekomo
                zaświadczenia, co śmieszniejsze wymyślali nowe co 2 dzień jakby nie mogli mi
                wszystkiego naraz powiedzieć. Nie miałam wtedy nawet telefonu bo w desperacji
                zlikwidowałam żeby zaoszczędzić te 50 - 100 zł miesięcznie - i to był dla nich
                wielki problem ! Szczytem dla mnie było że ta babina bo nie mogę nazwać jej
                kobietą zagroziła mi (mówiąc mi rzekomo po znajomości i ze współczucia) ze
                spółdzielnia zawiadomiona przez nich zamierza zgłosić na policje że w naszym
                meiszkaniu nie jest zameldowane dziecko i że przyjdzie do nas policja na
                intrewencję z tego powodu (szok !!!!!!!!!!!!!) i przyzna nam mandat, bo w
                mieszkaniu mieszka dodatkowo moje dziecko ! Poprastu najbardziej żałuję że im
                wtedy nie powiedziałam co myślę i że tego gdzies nie zgłosiłam !
      • niepelnosprawni.info Re: dofinansowanie z OPS??? 08.03.07, 10:50
        USTAWA z dnia 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej (Dz.U.04.64.593) mówi:
        "Art. 39. 1. W celu zaspokojenia niezbędnej potrzeby bytowej może być przyznany zasiłek celowy.
        2. Zasiłek celowy może być przyznany w szczególności na pokrycie części lub całości kosztów zakupu żywności, leków i leczenia, opału, odzieży, niezbędnych przedmiotów użytku domowego, drobnych remontów i napraw w mieszkaniu, a także kosztów pogrzebu.
        3. Osobom bezdomnym i innym osobom niemającym dochodu oraz możliwości uzyskania świadczeń na podstawie przepisów o powszechnym ubezpieczeniu w Narodowym Funduszu Zdrowia może być przyznany zasiłek celowy na pokrycie części lub całości wydatków na świadczenia zdrowotne.
        4. Zasiłek celowy może być przyznany w formie biletu kredytowanego.
        Art. 40. 1. Zasiłek celowy może być przyznany również osobie albo rodzinie, które poniosły straty w wyniku zdarzenia losowego.
        2. Zasiłek celowy może być przyznany także osobie albo rodzinie, które poniosły straty w wyniku klęski żywiołowej lub ekologicznej.
        3. Zasiłek celowy, o którym mowa w ust. 1 i 2, może być przyznany niezależnie od dochodu i może nie podlegać zwrotowi."
    • szczota12 Re: dofinansowanie z OPS??? 09.03.07, 15:33
      Dziwne. Ja trafiłam na fajną kobietę. Nigdzie mnie nie sprawdzała ,a w domu mam
      wszystko i wcale nie poczułam się jak żebrak, dali mi więcej niż się
      spodziewałam. Alkoholikom też muszą pomagać bo nie wiem czy wiecie ale
      alkoholizm jest chorobą-tyle tylko ,że powinni ich zmuszać do leczenia.
Pełna wersja