28.09.07, 12:46
Witam wszystkich!
Ostatnio ugryzł mnie kleszcz i po ugryzieniu został mi rumień.Czyli to
świadczy o boreliozie? Od lekarza dostałem antybiotyk na 3 tyg. Unidox 1
tabletkę /dobę. Czy to wystarczy aby sie wyleczyć? Zna może ktoś jakieś
namiary na lekarza Białymstoku , który dobrze by doradził? Bo jak na razie
bylem z tym u lekarza rodzinnego a z nimi to różnie jest.
Oczywiście po kuracji zrobię sobie badania na borelioze.
Dziękuję.
Obserwuj wątek
    • pionek1 Re: Pytanie? 28.09.07, 14:57
      Troszkę zagmatwałeś w tym pytaniu.

      Jak rozumiem, byłeś u lekarza, który stwierdził na podstawie
      rumienia i objawów, że masz boreliozę - czy tak? i na tej podstawie
      przepisał Ci antybiotyk.

      Jesli to powyzej się zgadza, to proponuję zapoznac się z informacją
      na tej stronie : www.sluzbazdrowia.com.pl/html/more2950d.php

      Na podstawie informacji ze strony, będziesz mógł z wiekszym
      prawdopodobieństwem ocenić stadium choroby, jak i poprawność
      zaproponowanego Ci leczenia.
      Ja niestety nie znam żadnego lekarza z Twoich okolic, więc nic Ci
      nie doradzę ponad to, że jesli po przeczytaniu informacji ze strony,
      dalej masz obawy co do zaproponowanego leczenia, to proponuję wrócić
      do lekarza, który rozpoczął leczenie. Porozmawiaj z nim o Swoich
      obawach.
      A może w miedzyczasie, ktoś z odwiedzających forum, podrzuci Ci
      namiary na sprawdzonego lekarzasmile
    • kris8418 Re: Pytanie? 28.09.07, 16:48
      Troszke zle zrozumialessmile
      Znalazlem u siebie kleszcza, tego samego dnia poszedlem do szpitala i tam wyjeli
      mi tego kleszcza. Wiczorem tego samego dnia zobaczylem rumien (myslalem ze to
      chwilowe podrażnienie) Po dwoch dniach nadal byl, wiec udalem sie do lekarza i
      powiedzialem jak bylo. Lekarz przypisal mi antybiotyk Unidox.( Lekarz nie
      stwierdzil tego ze mam borelioze, sam troche poczytalem w necie i no i znalazlem
      o rumieni...)
      A pytanie dotyczy tego czy ten antybiotyk mi starczy, czy moze sa jakies lepsze
      i bardziej do tego przeznaczonetongue_out
      • pionek1 Re: Pytanie? 28.09.07, 17:16
        Proponuję, żebys w takim razie poszedł do innego lekarza, który jest
        w stanie stwierdzić czy jest to borelioza czy też nie. Po ugryzieniu
        kleszcza, w szczególności jesli posiedział na skórze kilkanascie
        godzin, pozostaje czerwona plamka, która wcale nie musi być
        rumieniem.
        Zakładam, że go jeszcze masz, ponieważ wg. moich doświadczeń rumień
        utrzymywał się na skórze ok. miesiaca.
        Wpisz równiez w google "borelioza rumień" i bez problemu znajdziesz
        zdjęcia z przykładami.

        Tak swoją drogą, to nie bardzo rozumiem, jak lekarz mógł Ci
        przepisac antybiotyk, bez postawienia diagnozy.
      • jeff01 Re: Pytanie? 28.09.07, 17:27
        Po każdym ugryzieniu kleszcza utrzymuje się na skórze przez nawet tydzień czerwona
        plamka o średnicy około 1 cm - zwykły odczyn, jak przy ukąszeniu komara.
        Problemem jest duża czerwona plama wielkości kilku cm, która nie jest wynikiem
        podrażnienia (np przy drapaniu, bo to swędzi przecież jak cholera).

        Antybiotyk o tyle ma sens, że na kleszczu (i w nim) żyje kilkaset gatunków bakterii, z
        których przynajmniej kilka jest potencjalnie zjadliwych. Niemniej jeśli lekarz przepisał
        antybiotyk bez diagnozy, to jest to trochę... hmm, dziwne. Miałem w życiu kilkaset
        kleszczy, żaden nie wywołał u mnie rumienia. Wg mnie powinieneś to obserwować i
        patrzeć, czy pojawi się rumień - szansę masz coś jak 1 do 1000. Jeśli jesteś już takim
        panikarzem, możesz zrobić sobie tą terapię antybiotykiem, chociaż jak dla mnie o
        wiele więcej ryzykujesz niż możesz zyskać.

        Jeśli pojawią się dziwne objawy, jakby grypowe, nawet bez rumienia - zrób test Western
        Blot IgM, nasz krajowy jest co prawda trochę niedokładny, ale nawet jeden plus w
        takim teście diagnozuje boreliozę z dużym prawdopodobieństwem.
        • ccicci Re: Pytanie? 28.09.07, 20:31
          Ludzie opanujcie się, najpierw się myśli a potem pisze. Jeff napisał:
          "Niemniej jeśli lekarz przepisał
          antybiotyk bez diagnozy, to jest to trochę... hmm, dziwne."
          Proszę nie mylić pojęcia badanie laboratoryjne z pojęciem diagnoza.
          Diagnoza to efekt rozważań lekarza dokonującego oględzin i
          przeprowadzającego wywiad z pacjentem. Sto lat temu nie było testów
          i diagnozy stawiało się niemal wyłącznie na podstawie wywiadu
          przeprowadzonego z pacjentem, ewentualnych oględzin czy badań
          palpacyjnych.Dziś w ten sposób diagnozuje się wiele chorób, których
          etiologia nie jest znana lub nie ma innych metod diagnostycznych.
          • pionek1 Re: Pytanie? 28.09.07, 20:44
            Nikt tu nic nie myli. Ja nie miałem na mysli zadnych badań
            laboratoryjnych. Mam na mysi dokładnie diagnozę, dokładnie w Twoim
            rozumieniu.

            Jest chyba normalne, że lekarz przepisując Ci antybiotyk, informuje
            Cię rowniez z jakiego powodu to robi!!!!
            Czy się mylę??? A tu kolega pisze, że dostał antybiotyk, tylko nie
            wie na co.
            • ccicci Re: Pytanie? 28.09.07, 21:26
              Ja myślę ,że wie. Inaczej nie przywlókłby się na to forum. Tylko
              lekarz mu nie wytłumaczył. Z moich doświadczeń niestety wynika, że
              3/4 lekarzy nic swoim pacjentom nie tłumaczy, czasami coś
              niewyraźnie mamroczą pod nosem. Tylko nieliczni potrafią składnie
              prosto wyjaśnić stan pacjenta i dlaczego aplikują im właśnie takie
              leczenie.
              • jeff01 Re: Pytanie? 28.09.07, 21:36
                Hehe, mam inne doświadczenia smile

                3 razy już mi w tym roku przepisano antybiotyk, 3 razy był to antybiotyk firmy znanej
                ze sponsoringu lekarzy... ani razu nie było uzasadnionej potrzeby zażycia tegoż
                antybiotyku (co raz nawet potwierdził lekarz specjalista z którym konfrontowałem
                zalecenia lekarza pierwszego kontaktu).
          • jeff01 Re: Pytanie? 28.09.07, 21:33
            Inaczej:

            Po 12 godzinach od ukąszenia kleszcza NIE można zdiagnozować boreliozy, jest to
            fizycznie niemożliwe. Nawet krętki by się nie zdążyły w tym czasie rozmnożyć.
            Stwierdzam więc, że lekarz nie postawił prawidłowej diagnozy, więc albo postawił
            błędną na skutek własnej niewiedzy, albo - co założyłem - przepisał antybiotyk "na
            wszelki wypadek" bez diagnozy.
        • zgoorek Re: Pytanie? 28.09.07, 22:16
          Jeff01, pewnie zrobię sobie z ciebie wroga, bowiem nie mogę
          obojętnie czytać, jak z dużą dozą niewiedzy usiłujesz nie tylko
          wydawać sądy, ale i możesz poważnie zaszkodzić szukającym pomocy.
          Nie chcąc być człowiekiem gołosłownym:
          > Po każdym ugryzieniu kleszcza utrzymuje się na skórze
          > przez nawet tydzień czerwona plamka o średnicy
          > około 1 cm - zwykły odczyn, jak przy ukąszeniu komara.
          ***
          1. nie po każdym ukąszeniu
          2. nie przez tydzień - znam osobę z kilkumiesięczną "plamką"
          3. rumień może mieć średnicę 1 cm, ale może i 20 cm
          4. nie zawsze swędzi - mnie w ogóle nie swędziało
          To tyle, jeżeli chodzi o pierwsze zdanie.

          > Miałem w życiu kilkaset kleszczy, żaden
          > nie wywołał u mnie rumienia.
          ***
          Załóżmy, że masz 30 lat. Jeśli mniej lub więcej, łatwo skorygować
          poniższe wyliczenia. Załóżmy, że kilkaset oznacze 600.
          Iloraz wynosi 20. Ponieważ kleszcze są aktywne średnio przez pół
          roku (26 tygodni), należy uznać, że miałeś średnio co tydzień
          kleszcza - od kołyski do wczoraj. Też bzdura.
          Nie chce mi się już udawadniać następnych wpadek w tej wypowiedzi.
          Niepokojące wydaje mi się twoje trzepanie liczbami z rękawa.
          Naprawdę możesz zaszkodzić tym, którzy zarazili się i rozchorowali -
          bo trafili na Twoje rady - wydające się lepsze i wygodniejsze od
          pójścia do lekarza i szukania skuteczniejszych metod.
          Może jednak zajmij się administrowaniem serwerów - podobno tamto
          idzie ci lepiej? Nawet jak tam się pomylisz, nie skrzywdzisz nikogo.
          Bez urazy. Zwyczajnie się niepokoję, że tego nie widzisz.
          • pionek1 Re: Pytanie? 28.09.07, 22:35
            Chcialem tylko zauważyć, że podczas mojego wypadu w 2005 nad jezioro
            Narie, strzęsałem z dłoni po kilkanascie kleszczy. Po powrocie, w
            domu, znalazłem na ciele 13 kleszczy - juz opitych. Łącznie podczas
            4-dniowego wyjazdu, byłem żywicielem (spokojnie) ponad 100kleszczy.
            Ale to było "wyjatkowe" miejsce.

            Generalnie podczas wyjazdu na Mazury łapię kilkanascie kleszczy w
            roku.
            • zgoorek Re: Pytanie? 28.09.07, 22:45
              No dobra, to po 20 latach jeżdżenia na Mazury uzbierasz może 2-3
              setki. Zaprzyjaźniony żeglarz (25 lat pływania) twierdzi, że miał 19
              mazurskich kleszczy - i jest zdrów.
              Ogólnie chodzi mi o ważenie słów u Jeffa - zbyt pochopnie jednak
              przyznaje się do:
              >Zawsze niestety pisałem nieskładnie, taki styl smile
              Radząc komukolwiek w kwestiach zdrowotnych starać się należy jednak
              o poprawność. Nie mówię o ortografii wink
              • jeff01 Re: Pytanie? 28.09.07, 23:40
                Co do starania się o styl - uwierz, jest gigantyczna poprawa w stosunku do tego co
                było kiedyś smile Niestety, niektórych rzeczy (genów) się nie przeskoczy.
          • jeff01 Re: Pytanie? 28.09.07, 23:38
            > Nie chcąc być człowiekiem gołosłownym:
            > > Po każdym ugryzieniu kleszcza utrzymuje się na skórze
            > > przez nawet tydzień czerwona plamka o średnicy
            > > około 1 cm - zwykły odczyn, jak przy ukąszeniu komara.
            > ***
            > 1. nie po każdym ukąszeniu
            > 2. nie przez tydzień - znam osobę z kilkumiesięczną "plamką"
            > 3. rumień może mieć średnicę 1 cm, ale może i 20 cm
            > 4. nie zawsze swędzi - mnie w ogóle nie swędziało
            > To tyle, jeżeli chodzi o pierwsze zdanie.

            ale ja NIE pisałem o rumieniu. Pisałem o zwykłym ukąszeniu przez kleszcza i typowej
            reakcji, jak się nie mylę alergicznej, na jego ślinę. Być może są osoby które takowej
            reakcji nie mają, ale ja takich nie znam. Tak czy tak, zdanie powyższe pozostaje w
            mocy - mała, 1 cm (raczej mniejsza) czerwona plamka przez kilka dni po ukąszeniu
            kleszcza to reguła u każdego niemal człowieka. Coś jak bąbel po ukąszeniu komara -
            też pewnie nie każdemu wyskoczy.


            > Załóżmy, że masz 30 lat. Jeśli mniej lub więcej, łatwo skorygować
            > poniższe wyliczenia. Załóżmy, że kilkaset oznacze 600.

            32 lata, kleszczy raczej hmm.. coś koło 200, jak przypuszczam. Może raczej setkę,
            faktycznie lubię przesadzać. Po każdym miałem taką czerwoną plamkę. Ale czytaj
            dalej:

            > Iloraz wynosi 20. Ponieważ kleszcze są aktywne średnio przez pół
            > roku (26 tygodni), należy uznać, że miałeś średnio co tydzień
            > kleszcza - od kołyski do wczoraj. Też bzdura.

            W tym roku zdarzały mi się tygodnie z 5 wbitymi kleszczami smile Jeśli liczyć także te,
            które tylko łaziły po skórze i BYĆ MOŻE nie zdążyły się wbić (a być może zdążyły
            nadgryźć i pójść dalej, ja kto kleszcze mają w zwyczaju gdy szukają odpowiedniego
            miejsca), to spokojnie w sezonie możesz liczyć 20 i więcej kleszczy zdejmowanych z
            ciała tygodniowo. Tak, bardzo, ale to baaaaardzo dużo czasu spędzam w lesie.


            > Naprawdę możesz zaszkodzić tym, którzy zarazili się i rozchorowali -
            > bo trafili na Twoje rady - wydające się lepsze i wygodniejsze od
            > pójścia do lekarza i szukania skuteczniejszych metod.

            Jakie rady? Żeby nie iść do lekarza z każdym kleszczem? Owszem, udzielam takiej
            rady i będę się jej trzymał. Iść do lekarza z kleszczem to tak jak iść i powiedzieć "panie
            doktorze, ktoś na mnie kichnął". Idzie się z grypą a nie podejrzeniem, że ktoś może
            nas zaraził bo kichnął niedaleko.
            • zgoorek Re: Pytanie? 29.09.07, 00:11
              > ale ja NIE pisałem o rumieniu. Pisałem o
              > zwykłym ukąszeniu przez kleszcza i typowej
              > reakcji, jak się nie mylę alergicznej, na jego
              > ślinę. Być może są osoby które takowej
              > reakcji nie mają, ale ja takich nie znam.
              O rumieniu było dopiero w punkcie 3, wcześniej też o śladach,
              plamkach czy jak to chcesz określić: punkcik?
              Ślina kleszcza zawiera substancje znieczulające. Może ja znam za
              mało alergików, ale mieszkam od kilku lat na skraju lasu - więc w
              miejscu dogodnym dla kleszczy. Przez te kilka lat ukąsiły mnie 4
              kleszcze, żaden nie zostawił mi plamek, ale jeden - niestety ten
              pierwszy - zaszczepił mi krętki. Domownik od pół roku ma 4cm kółko,
              ale twierdzi, że to nic. O key.
              Cieszy mnie tylko, że młodsi lekarze już zauważają
              niebezpieczeństwo. Mam nadzieję, że nieświadomi niczego czytelnicy
              Twojej strony nie uwierzą, że ukąszenie kleszcza jest jak
              kichnięcie. Oby nie uwierzyli.
              • jeff01 Re: Pytanie? 29.09.07, 00:29
                No niestety, ukąszenie kleszcza JEST jak kichnięcie. Może nie w rejonach
                szczególnego nasilenia zachorowań, ale zazwyczaj właśnie takie jest. Mój dziadek to
                stary grzybiarz, na dodatek miał - jak to się mówi - słodką krew, lubiły go. On zaś
                bardzo lubił po lesie chodzić, ot moja krew. Nie wiem, ile on miał w życiu klesczy.
                Takich wbitych na pewno ponad dwa tysiące, takich co zdążył strzepnać - 10 000?

                Rozumiesz, on biegał po lesie od dzieciństwa do 80 roku życia, potem już trochę
                osłabł, jak miał 90 wzięliśmy go do domu bo już nie miał sił sam drewna rąbać. Trochę
                tego po prostu musiał nałapać przez te wszystkie lata. Babcia nałapała mniej, pewnie
                koło tysiąca. Zmarło się jej w wieku 90 chyba lat, do ostatnich chwil była bardzo
                żywotna.

                Rozumiem, że jesteś przewrażliwiony, bo na 4 kleszcze które miałeś w życiu jeden
                okazał się pechowy, ale uwierz mi na słowo - albo i nie na słowo, sprawdź statystyki, to
                był po prostu gigantyczny pech. Rozumiem też, że czytając to forum i przebywając z
                borelikami można dojść do wniosku, że co drugie ugryzienie kleszcza kończy się
                chorobą. Podobnie na forum gruźlików pewnie można odnieść wrażenie, że co drugie
                kaszlnięcie zakaża gruźlicą.
              • jeff01 Re: Pytanie? 29.09.07, 16:56
                Hmm, popatrzmy inaczej. Rocznie mamy lekko licząc 50 milionów ukąszeń przez
                kleszcza. Ot, na 10 którzy w ogóle nie byli ukąszeni mamy jednego, który zebrał 15.
                Jednocześnie rocznie stwierdza się 2000 przypadki boreliozy. Owszem, z jednej strony
                jest to liczba zaniżona, bo toto się ciężko diagnozuje, ale z tego samego powodu jest
                to liczba zawyżona - mnóstwo osób chorych na co innego ma zdiagnozowaną
                boreliozę, chociażby testem PCR który u każdego wykaże bakterię. Dobry przykład to
                forum borelioza, gdzie jest mnóstwo osób ze zdiagnozowaną chorobą u których
                leczenie nie przynosi żadnego rezultatu - więc diagnoza jest u nich BŁĘDNA. Patrząc
                po ilości zdiagnozowanych nie reagujących na antybiotyk trzeba niestety stwierdzić,
                że 80% przypadków "zdiagnozowanej" boreliozy to inne choroby. Czyli już nie 2000, a
                400.

                Jednak nawet licząc, że chorych mamy 20 000 rocznie, czyli 10krotnie więcej niż
                mamy w statystyce - i tak szansa na to, że kleszcz nas zarazi jest jak 1 do 2500.

                Teraz policz, jaka jest szansa pważnych powikłań zdrowotnych (łącznie ze śmiercią)
                przy silnym, wstrząsowym niemal antybiotyku branym przez 3 miesiące. Podpowiem -
                duuuuuuuuuużo dużo wyższa. Próbując ratować 10 osób przed boreliozą, zabijesz
                1000 antybiotykami.

                Z drugiej strony, każdego roku - załóżmy - 250 000 osób ma swojego "pierwszego w
                życiu" kleszcza. Znowuż ze statystyki wynika, że 100 z nich zachoruje.

                Teraz wyobraź sobie, że te 100 osób zbierze się na jednym forum. Chociaż szansa na
                zachorowanie jest jak 1 do 2500, to jednak widząc 100 osób na raz które dostały "od
                pierwszego razu" ciężko w to uwierzyć.

                ps. ostatnio rozbroiło mnie kompletnie doniesienie o 100 000 zakażeń boreliozą
                rocznie w czechach. Oczywiste jest, że nie każdy przypadek się diagnozuje, więc
                trzeba uznać, że - jeśli te dane są prawdziwe - faktycznych zakażeń jest co najmniej
                200 000 rocznie. Czechy z kolei mają 10 milionów ludności. W ciągu 50 lat każdy, ale
                to każdy Czech musiałby być zakażony tą chorobą.

                To jak, kiedy całe Czechy umrą na boreliozę? big_grin big_grin

                ps. może by to przypiąć jako "rozważania nt szansy zakażenia boreliozą przy
                ukąszeniu kleszcza"?
    • kris8418 Re: Pytanie? 29.09.07, 00:07
      Mam rumień około 5cm. A jeśli chodzi o antybiotyk, to słyszałem ze w takich
      przypadkach po ukąszeniu gdy pojawił się rumień to lekarz na początek zawsze
      przypisuje antybiotyk.
      • zgoorek Re: Pytanie? 29.09.07, 00:17
        Witaj, kris8418.
        Sądzę, że lepiej być za ostrożnym, aniżeli zbyt mało ostrożnym.
        Obecne antybiotyki nie są już tak wyniszczające organizm, jak kiedyś
        (choć dawna obawa przed nimi pokutuje), są też tzw. probiotyki,
        łagodzące ich negatywne skutki. Dlatego cieszę się, że Twój lekarz
        nie zbagatelizował rumienia, który - wg znanej mi literatury - jest
        jedynym niewątpliwym objawem zakażenia. Życzę rychłego wyleczenia.
      • jeff01 Re: Pytanie? 29.09.07, 00:36
        Rumień 5 cm w ciągu 12 godzin od ukąszenia jest co najmniej dziwny. Rozumiesz, ta
        bakteria dzieli się co 24 godziny, raczej nie miałaby najmniejszych szans na
        wyprodukowanie aż takiego stanu zapalnego. Jak dla mnie jest to albo silna reakcja
        alergiczna, albo zakażenie innymi paskudztwami.

        Niemniej ryzykować nie wolno, na Twoim miejscu zgłosiłbym sie do zakaźnika, on
        dobierze najlepszy antybiotyk. Tego przepisanego nie przestawaj brać. Proponuję po
        miesiącu od ukąszenia wykonać test IgM Western Blot, jeśli okaże się pozytywny
        chociaż w jednej działce, oznacza to że faktycznie miałeś zakażenie boreliozą - nie
        oszczędzaj sobie, walnij co najmniej dodatkowy miesiąc antybiotykoterapii. Co prawda
        zaraz po ukąszeniu krętek niemal nie ma szans "ukryć się" przed antybiotykiem,
        niemniej lepiej dmuchać na zimne niż potem się spażyć.

        Pamiętaj o:

        - nystatynie
        - probiotykach, czyli kapusta kiszona, ogórki kiszone, kefiry
        - bakteriach kwasu mlekowego antybiotykoopornych, do kupienia w aptece

        I nie przejmuj się, terapia którą podejmujesz to "dmuchanie na zimne" smile

        ps. tutaj nikt raczej Ci rodzaju antybiotyku nie doradzi, staramy się nie być "mądrzejsi
        od lekarzy".
        • jeff01 Re: Pytanie? 29.09.07, 00:55
          eh, znowu sam sobie odpowiadam smile Tak czy tak skłaniam się do tezy, że rumień
          jednak lepiej potraktować co najmniej 2 miesiącami antybiotykoterapii. Szansa na to,
          że jakaś bakteria "schowa się" w ciągu pierwszych dni po zakażeniu jest co prawda
          niemal zerowa, ale jednak jest. Może więc zrobić listę lekarzy, którzy w miarę
          poważnie podchodzą do takich objawów?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka