Dodaj do ulubionych

Naturalne lądowiska różnych przedmiotow

16.05.10, 00:17
Jestem w trakcie zmiany wystroju wnętrza...głowię się nad sposobem utrzymania
porządku na przyszłość. Nauczona doświadczeniem wiem, ze przedmioty "znajdują"
sobie ulubione miejsce (po prostu odruchowo odkłada się je w konkretnym
punkcie mieszkania). Teraz zastanawiam się, jak to wykorzystać - na razie
wymyśliłam tackę na papiery (szafka w przedpokoju), koszyczek na biżuterię (na
szafce nocnej). Macie może inne pomysły na tego typu patenty? smile
Obserwuj wątek
    • mar_bo Re: Naturalne lądowiska różnych przedmiotow 16.05.10, 07:52
      Mój mąż kładł dokumenty, klucze, dokumenty na półkę i przesuwał mi tym samym
      moje różne ozdobne bibeloty nie poprawiając ich. Zrobiłam Mu na te rzeczy koszyk
      i teraz wszystko tam wrzuca, a ja mam spokój.
    • alicez Re: Naturalne lądowiska różnych przedmiotow 16.05.10, 09:37
      Tuz przy drzwiach wejściowych zaczyna się szafa wnękowa. Tam mam koszyk na klucze wszelakie, bo bez tego zawsze był problem, gdzie owe klucze ktoś odłożył. W pokoju dziennym mam pudło, do którego wrzucamy rzeczy do przeglądnięcia i inne takie "na później". Raz na jakiś czas otwieramy i robimy porządek. Bardzo to praktyczne, bo przestały mi fruwać po domu rozmaite papierzyska, paragony, ulotki i inne.
    • gazeta_mi_placi Re: Naturalne lądowiska różnych przedmiotow 16.05.10, 11:33
      Ja wiklinowy kosz po darowanym zestawie ze słodyczami wykorzystałam na stare
      gazety (wcześniej wszędzie pałętały).
      Klucze kładziemy w szufladce w kuchni (oddzielnej -osobno dla kluczy których
      mamy dość sporo).
    • anu_anu Re: Naturalne lądowiska różnych przedmiotow 16.05.10, 12:58
      Naturalne lądowiska:
      - klucze - wieszak w przedpokoju,
      - torebki - krzesła w jadalni wink
      - gazety - miejsce na szafce (łatwo tam odłożyć oraz sięgać)
      - pilot do radia - na stole roboczym

      Sposoby moje:
      - tzw dołek - czyli miejsce, w którym pojawiają się rzeczy, których w danej
      chwili nie mamy czasu włożyć do docelowej lokalizacji. Dołki są dwa wink:
      Pierwszy to dołek na papiery - które powinny się znaleźć w segregatorze
      (faktury, paragony, jakieś dokumenty z pracy). Wkładamy je na półkę, którą raz
      na jakiś czas (dwa-trzy razy w roku) opróżniam "do dna", zwykle robię to sama od
      razu wyrzucając to co można wyrzucić. Półka jest spora wink
      Dołek drugi to skrzynia, która normalnie jest pusta a to co tam się znajdzie to
      rzeczy, których akurat nie możemy schować na miejsce (np. mają przyjść goście a
      tu stos rzeczy do pasowania - więc łups! - wrzucamy je do dołka i z głowy).
    • otterly Re: Naturalne lądowiska różnych przedmiotow 17.05.10, 11:01
      Koszyk, w którym trzymamy wszystkie ładowarki i zasilacz do laptopa. Kabelki są
      pozwijane w kłębuszki, więc się nie plączą, a ładowarki nie są nieustannie
      podłączone do kontaktów (oszczędzamy na prądzie i na estetyce).

      Na toaletce, przy której zazwyczaj się maluję mam kieliszek, do którego odkładam
      pędzelki, pacynki i inne tego typu rzeczy. Po skończeniu makijażu chowam je do
      etui, ale kieliszek przydaje się jeszcze wtedy, kiedy chce je umyć - tam sobie
      spokojnie schną, a ja nie mam uwalanej cieniami komody.

      Przy łóżku mamy koszyk na różne kremy nocne, balsamy, maści etc. Wcześniej
      walało się to całej szafce i wypadało przy każdej możliwej okazji, teraz
      wyciągam koszyk i mam wszystko jak na dłoni smile

      W ogóle wszędzie mam koszyki i koszyczki, pudełka i organizery - w szafkach,
      szufladach, garderobie. Ułatwia mi to grzebanie w głębi bez wywalania tego, co
      na krawędzi wink W paru miejscach mam takie "dołki" jak Anu, tyle że mniejszych
      rozmiarów - misy i koszyczki, które puste ładnie wyglądają, a można do nich
      wrzucić jakiś bibelot (u nas to głównie czerwone długopisy, które wszędzie mi
      się walają, zakładki do książek, które notorycznie gubię, no i wiadomo,
      standard: monety, klucze, biżuteria, blistry z lekami...).
      • anu_anu Re: Naturalne lądowiska różnych przedmiotow 17.05.10, 11:35
        Też mam wieeeele koszyków w wielu miejscach smile Są w nich np.
        ładowarki, cążki i nożyczki do paznokci, wstążki do prezentów,
        szczotki do włosów, kosmetyki (każdy ma swoje kosze a szafce
        łazienkowej), szczotki do czyszczenia ubrań, szczotki i pasta do
        butów, ziemniaki i cebula (ten kosz ma zamknięcie, wygląda trochę
        jak piknikowy), guziki dołączone do nowych rzeczy, długopisy,
        bloczki z karteczkami, ołówki, przyprawy (one są właściwie w
        skrzyneczce), gazety w sypialni, takie aparaty na komary wkładane do
        kontaktów, bieżące lekarstwa, rzeczy do przejrzenia (czy czasem nie
        wyrzucić).
        Oczywiście każda kategoria ma swój kosz/koszyk/koszyczek, różnego
        kształtu i rozmiaru.
    • truscaveczka Re: Naturalne lądowiska różnych przedmiotow 17.05.10, 11:59
      To się nazywa STOS. Generatorami stosów są tacki i koszyczki. Ani
      się obejrzysz jak w koszyczku na biżuterię wyląduje krem do rąk,
      obcinacz do paznokci, termometr i listek przeciwbóli wink
      Zjawisko było już analizowane smile
      forum.gazeta.pl/forum/w,49213,71580620,71580620,Stos_stos_.html
      • anu_anu Re: Naturalne lądowiska różnych przedmiotow 17.05.10, 13:22
        Mam inne doświadczenia big_grin
        Tacka (teczka, koszyk) dedykowana do przechowywania czegoś będzie
        pusta a rzeczy, które miały tam się znaleźć wskoczą (same!) pomiędzy
        stare gazety i tam cichutko zalegają...
        Bo my nawet gazet papierowych prawie nie kupujemy! I mimo to "się
        okazuje", że na miejscu dedykowanym dla tych nielicznych gazet leży
        półmetrowy (albo i większy) STOS "NIE-WIADOMO-CZEGO". A na wierzchu
        leży kocia smile i stos buja się zgodnie z ruchami kocicy...
        Inne stosy mi się nie trafiają (czasem tylko ubrania pana męża na
        krześle, ale to jest "łatwo usuwalne" - zgarniam jedną ręką i
        wkładam do brudownika. Co by tam nie było! I później przez jakiś
        czas jest spokój.
    • aeromonas Re: Naturalne lądowiska różnych przedmiotow 17.05.10, 12:35
      Mam w przedpokoju rodzaj regału z metalowej siatki. Na półkach
      trzymam segregatory z różnymi papierzyskami, a na ściankach z siatki
      jest mnóstwo metalowych haczyków i prętów, na których wiszą torby i
      plecaki, szaliki, różne akcesoria typu scyzoryk, nożyce i czołówka,
      parasole i łyżka do butów. Rękawiczki wtykam w kratki. Na klucze też
      jest wieszak, tuż przy drzwiach. Dobre są też minikomódki (ze
      sklejki i tektury można kupić w IKEA, a plastikowe kolorowe w
      supermarketach) na biżuterię i różne drobiazgi np. na biurku.
      Segregatory na dokumenty i mapy. Pojemnik z przegródkami na
      kosmetyki.
    • hela6 Re: Naturalne lądowiska różnych przedmiotow 18.05.10, 19:44
      Kluczy nie trzymam w przedpokoju na widoku osób zaglądających do mieszkania pod
      różnymi pretekstami.
      Trzymam za załomem ściany w przejściu do kuchni, gdzie obcy nie mają wstępu. W
      podwieszonej skrzyneczce na przybory.
    • misself Re: Naturalne lądowiska różnych przedmiotow 18.05.10, 20:55
      Stos na apaszki, szaliki, rękawiczki - koszyk na garderobie w przedpokoju.
      Paragony, ulotki z pizzerii itp. - magnesy na lodówce.
      Potrzebne papierki typu ulotki z banku czy rachunki do zapłacenia - tablica
      magnetyczna przy biurku.
      Klucze - półeczka w przedpokoju, za drzwiami wejściowymi.
      Aktualnie używane leki - kuchnia. Blisko wody smile
      Biżuteria - półmisek w sypialni. Codziennie kładę na nim to, co z siebie
      zdejmuję, raz w tygodniu odwieszam na miejsce.
      Torebka - garderoba w przedpokoju.
      Krem do rąk - jeden przy łóżku, jeden w łazience i jeden w kuchni przy zlewie.

      A i tak ciągle czegoś szukam...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka