ninkowamaminka
21.07.10, 09:57
Kocham wątek "zachowania mężów/dzieci...". Bardzo chciałam się do
niego dopisać, ale zastanowiłam się nad sobą (kto jest bez winy,
niech pierwszy...). Myślę, że wiele rzeczy które robię denerwuje
mojego Mężulka, jednak w tym wątku chciałabym o tym co nas same w
sobie doprowadza do pasji.
Oto ja:
1. Po sprzątaniu zawsze coś zostawiam na wierzchu (mop, płyn,
szmatkę) tak jakbym chciała ukryć że jest czysto.
2. W ogrodzie pracuję zrywami, tzn ryję cały dzień a po wyrwaniu
wszelkiego zielska, mam lata przerwy podczas której chwasty odratają
uzyskując imponujące rozmiary. I znowu akcja wyrywanie.
3. Zostawiam aparat zębowy na umywalce (obrzydliwe).
4. Po prasowaniu, nigdy od razu nie chowam wyprasowanych ciuchów na
miejsce, czasem leżą latami.
5. Nie chowam swoich butów do szafki.
6. Kiedy mam WYJŚCIE to robię nie wyobrażalny bałagan i w kuchni i w
łazience.
Na swoje usprawiedliwienie dodam że i tak w końcu, ja to wszystko
muszę "naprawić". Pozdrawiam.