Pisałam o psie w tym wątku:
forum.gazeta.pl/forum/w,49213,119600600,119600600,Sasiadka_i_jej_pies.html
Było wiele postów, wiele rad, więc chciałam się podzielić z Wami ciągiem dalszym:
Pies wyje nadal.
Jestem po rozmowie:
- z TOZem - nic nie mogą zrobić
- ze Strażą Miejską - jak wyżej - to nie ich sprawa, nic nie mogą zrobić, chyba że pies będzie szczekał nocą (zwykle nie szczekał)
- za administracją - nic nie mogą zrobić
- z sąsiadką - robi ze mnie kretynkę. Kiedy powiadamiam ją (smsem), że pies znowu szczeka, ona po jakimś czasie (kiedy pies na chwilę przestaje) odpisuje mi, że ona ma podgląd na mieszkanie i pies nie szczeka
Co ja mam robić



?
(Żeby było zabawniej, mąż teraz siedzi z dzieckiem w domu, a ja chodzę do pracy. Pracuję w innym mieszkaniu, które też jest w bloku. I tu też za ścianą wyje pies! Na początku naprawdę pomyślałam, że mam zwidy, ale nie tylko ja go słyszę. Uwierzycie w takiego cholernego pecha..? )