Dodaj do ulubionych

Kuchenne odpadki

23.07.12, 12:40
Pytanie do osób nie mających rozdrabniacza.
Czy wyrzucacie /wylewacie jakieś resztki kuchenne do ubikacji?

Mieszkam w 15-letnim niskim bloku, w którym od 3 lat regularnie zatykała się kanalizacja. Ostatnio wymieniono rury w piwnicy - podobno były "zarośnięte" tłuszczem (?!) i ma być lepiej.

Obserwuj wątek
    • hela6 Re: Kuchenne odpadki 23.07.12, 13:12
      Coś nie tak z Tymi rurami. Mieszkam w bloku 45 letnim gdzie nikt się nie certolił. Państwo lokatorstwo to głównie ludzie którzy 45 lat temu sprowadzili się z głuchych wiosek, potrafią i kości z zupy spuścić klozetem. Wynoszenie śmieci przez samotne już wdowy na górnych piętrach jest wysoce nieekonomiczne, łatwiej w kanał spuścić.
      Rury żeliwne więc łatwiejsze w "zarastaniu" wymieniliśmy po 40 latach na skutek korozji i znacznego przewężenia powodującego wyciąganie wody z syfonów i permanentny smrodek. Ale rury do końca były jednak drożne.
    • zielonaa_herbata Re: Kuchenne odpadki 23.07.12, 13:13
      Przyznaję się bez bicia, że jedyne co mi się zdarzało wyrzucać do ubikacji to resztki skisłej zupy.
      Po prostu nie widzę innego rozwiązania, gdy zepsuje się zupa, czy sos?
      Wiem, że dużo osób tak robi i to jest raczej powszechne.
    • budzik11 Re: Kuchenne odpadki 24.07.12, 11:42
      Było już o tym. Po tym, jak przeczytałam o spuszczeniu w kiblu korpusu z kurczaka, nic mnie już nie zdziwi. Cieszę się tylko, że nie mieszkam z syfiarzami wylewającymi do sedesu zupę uncertain
      forum.gazeta.pl/forum/w,49213,72750187,72750187,spuszczanie_odpadkow_w_sedesie.html
      • wadera3 Re: Kuchenne odpadki 24.07.12, 13:41
        budzik11 napisała:

        >Cieszę się tylko, że nie mieszkam z syfiarzami wyl
        > ewającymi do sedesu zupę uncertain


        No, ale oprócz tego masz dla mieszkańców miast, nie posiadających kompostu, jakieś rozwiązanie?
        Co powinni robić z zepsutą zupą, albo skwaśniałym sosem?
        • budzik11 Re: Kuchenne odpadki 24.07.12, 14:31
          Nie doprowadzać do psucia się żarcia, żeby do nie wylewać? Gotować mniej zupy/sosu lub to, czego nie damy rady zjeść, mrozić, zanim się zepsuje? Mnie się nie zdarzyło nigdy wylać zupy, niezależnie od tego, gdzie bym ją ew. miała wylewać.
          • momas Re: Kuchenne odpadki 24.07.12, 14:37
            czasami kisnie bo.... kisnie. Zdarza sie i najlepszym smile

            Generalnie nic nie wylewam do wc.
            Ale gdybym trafila na zbuka - bez wahania wylalabym to do kibelka. Oprocz skorupki smile
            • budzik11 Re: Kuchenne odpadki 24.07.12, 15:30
              momas napisała:

              > czasami kisnie bo.... kisnie. Zdarza sie i najlepszym smile

              To wtedy do grubej reklamówki i do śmietnika.
              • aankaa Re: Kuchenne odpadki 24.07.12, 19:42
                budzik11 napisała:

                > momas napisała:
                >
                > > czasami kisnie bo.... kisnie. Zdarza sie i najlepszym smile
                >
                > To wtedy do grubej reklamówki i do śmietnika.

                to akurat nie jest najszczęśliwszym pomysłem
                skisła zupa ma (przepraszam) konsystencję bardziej przyjazną rurom niż niejeden urobek a skitrana w foliowym worku ciśniętym do śmietnika ma się do ekologii nijak
                • budzik11 Re: Kuchenne odpadki 26.07.12, 09:46
                  Ale nie chodzi o konsystencję, tylko o to, że zastygły w zimnych ściekach tłuszcz oblepia rury, jak tętnice i z czasem się po prostu zatykają.
                  A ja o ekologii nic nie pisałam.
          • klara551 Re: Kuchenne odpadki 26.07.12, 01:29
            Podziwiam,bo czasami zdarza się przynajmniej u mnie,ze ktoś nie zje wszystkiego i te resztki też mam zamrozić? A muszę dodać,że w zupach nie gotuję w całości selerów,kalafiorów,kalarep więc nie ma możliwości zatkania rury kanalizacyjnej o średnicy 100mm.Tłuszcz np ze smażenia placków,frytek wylewam do WC i nie on powoduje zatykanie rur. Gorsze są podpaski,duże kości,pampersy itp. W tej chwili rzadko zdarza się instalacja z rur żeliwnych które mają tendencję do tzw zarastania czyli osadzania się cząstek stałych na wewnętrznej powierzchni. Plastikowe rury są wolne od tego problemu. A tak na koniec sprawdziłaś czy twój kał ma odpowiednią średnicę i czy trawisz całkowicie tłuszcz? Radzę na wszelki wypadek zainstalować młynek do odpadów na wylocie z WC
        • hela6 Re: Kuchenne odpadki 24.07.12, 15:50
          > budzik11 napisała:
          >
          > >Cieszę się tylko, że nie mieszkam z syfiarzami wyl
          > > ewającymi do sedesu zupę uncertain

          Ja to jestem taki syfiarz że kupĘ walę do wuceta big_grin
          Serio, serio. I nawet wodą fiołkową nie skrapiam.
          • gazeta_mi_placi Re: Kuchenne odpadki 24.07.12, 16:28
            A fe...
            Jak tak można, dobrze że nie jesteś moją znajomą, zrobiłabyś kupę tam gdzie ja zupę wylewam i resztki sosu z obiadu, ble....
          • budzik11 Re: Kuchenne odpadki 24.07.12, 16:56
            Ale kupa nie oblepi tłuszczem rur, w wyniku czego te staną się niedrożne.
            • madzioreck Re: Kuchenne odpadki 24.07.12, 21:17
              No nie wiem, niektórzy cierpią na tłuszczowe biegunki... oni też powinni do grubej reklamówki? wink
    • headvig Re: Kuchenne odpadki 24.07.12, 11:53
      tłuszcz taki z smażenia wylewam na kompostownik w ogrodzie. resztki zup czy sałatek do muszli, ale zdarza mi się to bardzo rzadko, przeważnie robię ilości, tak by nie wyrzucać.
      • nihiru Re: Kuchenne odpadki 24.07.12, 13:12
        > tłuszcz taki z smażenia wylewam na kompostownik w ogrodzie.

        a można? bo mnie się wydaje że nie...
        • headvig Re: Kuchenne odpadki 24.07.12, 13:20
          nie wiem, ale na kompostowniku mam tylko trawę z koszenia, żadnych innych resztek. obierki idą do kubła.
          • nihiru Re: Kuchenne odpadki 24.07.12, 15:04
            > nie wiem, ale na kompostowniku mam tylko trawę z koszenia, żadnych innych reszt
            > ek. obierki idą do kubła.

            aaa, to akurat nie jest prawidłowesmile. kompost będzie lepszy, jeśli będzie zawierał również resztki owoców i warzyw (choć akurat na temat obierek zdania są podzielone - niektórzy boją się przywlec sobie zarazę ziemniaczaną).

            • headvig Re: Kuchenne odpadki 24.07.12, 15:09
              to taki trochę pseudo-kompost. po prostu kupa skoszonej trawy, która sobie tam leży, suszy się lub gnije smile
    • semi-dolce Re: Kuchenne odpadki 24.07.12, 12:36
      Płynne wlewam do kibelka. Stałe do śmieci.
    • gazeta_mi_placi Re: Kuchenne odpadki 24.07.12, 17:06
      Kto zlewa odpadki
      Jest piękny i gładki
      • jagodamalina Re: Kuchenne odpadki 24.07.12, 18:52
        Kretem je, kretem.
        Kret rozpuści wszystko
        i kurczaka i tłuszczysko.
    • lirio Re: Kuchenne odpadki 24.07.12, 19:27
      U mnie regularnie są apele aby nie wyrzucać zup i innych płynów do zsypu.
      Jeżeli mam cokolwiek płynnego wywalam do wc, do zsypu nie wyrzucę, bo to dopiero syf będzie, do śmietnika dostępu nie mam.
      Poza tym człowiek wydala również tłuszcz w kale o ile pamiętam coś koło 15g na dobę wink
      • smutas13 Re: Kuchenne odpadki 25.07.12, 08:16
        Różne dziwne rzeczy potrafią ludzie wrzucać do muszli klozetowej. Na moim osiedlu jest blok, pod który bardzo częst podjeżdża ekipa czyszcząca rury kanalizacyjne. Kiedyś, znaleźli skórę
        z królika...

        Kuchenne odpadki, to nie tylko skiśnięta zupa czy reszta sosu. To także obierki z ziemniaków, skorupki z jajek, resztki pieczywa... Zbieram dla znajomego, który zaopatruje nas w świeże jajka "od szczęśliwych kur" smile
        • hela6 Re: Kuchenne odpadki 26.07.12, 08:46
          U nas w kanalizacji miskę wydłubano big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka