WDPD,kot i dom

13.05.13, 15:34
Czy jakaś WDPD może mi podac przepis na obsługę kota w domku jednorodzinnym?
Niedługo zamieszkamy w domu z ogrodem .Nasz kot postanowił zdechnąc wcześniej,bo chyba wolał blok.Chcemy aby nowy przygarniety lokator był typem raczej "ogrodowym".Dobrze jakby spał w kotłowni,latem w altanie na ogrodzie,jadł przed domem i załatwiał się do swojej piaskownicy(gdzieś hen daleko w ogrodzie).
Jak organizujecie życie kota u siebie?
    • mitta Re: WDPD,kot i dom 13.05.13, 15:55
      Mam dom z ogrodem, mieszkam w spokojnej okolicy i przeklinam dzień, w którym pozwoliłam moim trzem kotkom wychodzić na dwór. Na początku może by im się trzymanie w domu nie podobało, bo pierwsze miesiące spędziły w ogrodzie, ale później przyzwyczaiłyby się, a ja miałabym święty spokój. A tak codziennie domagają się wypuszczenia, łażą coraz dalej od domu, potrafią zniknąć na wiele godzin, a nawet dni, a ja rwę włosy z głowy z nerwów. I cała rodzina też.
      Tak więc, zależy, co kto woli. Jeżeli chcesz mieć wygodę, kota bezobsługowego, to wystarczy mu pokazać ogródek i on już wie, do czego służy. Jeżeli jednak traktujesz kota, jak domownika, członka rodziny - to lepiej go nie uczyć wychodzenia, bo zawsze niesie to za sobą niebezpieczeństwo.
      Ja mam w ogrodzie dużą wolierę dla kotów, odrodzoną i zadaszoną siatką. Jest tam nawet domek ogrodowy, trzy drzewa i przyrząd gimnastyczny dla kotów wink. Tyle, że nie mam sumienia je tam zamykać sad.
    • dolmadakia Re: WDPD,kot i dom 13.05.13, 16:40
      Nasza kotka miała być z założenia niewychodząca.Ale to się nie dałosad od samego początku wyjscie z domu było nadrzędnym celem jej życia. Robiła wszystko,żeby uciec. Ale najpierw sterylizacja. No i w końcu wyszła-to było to! Skończyło się skakanie po oknach, wymykanie się każda szczeliną i doprowadzanie nas do szału. Gdy chce wyjść mówi nam o tym i ją wypuszczamy. Wraca...też gdy chce,ale z tym już gorzej,bo gdy nas nie ma , to musi czekać.Oczywiście ,jest tez zamykana w domu,gdy wychodzimy,a księżniczka akurat ma ochotę być kotem domowym.Jakoś się to dotarło.Oczywista,że na dworze czyha na kota wiele niebezpieczeństw,ale na to rady nie ma.Kot chodzi gdzie chce i kiedy chce. Z tego co widzę,nasza jest dość ostrożna-nie wdaje się w bójki,nie odchodzi zbyt daleko. To,co mi się nie podoba,to to,że poluje i czasem zjada myszy.Brrrsad ale na to też nie ma rady. Kot drapieżnikiem jest i basta!
      • barba50 Re: WDPD,kot i dom 13.05.13, 17:28
        Wydaje mi się, że Ty Babo-babo nie chcesz mieć żywego stworzenia, a pluszowego misia, któremu zaprogramujesz każdą chwilę. Twój kot postanowił zdechnąć? Ty piszesz o tym tak, jakby zagubiła Ci się spinka do włosów i to chyba nie ta najbardziej ulubiona. Spał w kotłowni lub altanie, jadł pod domem, załatwiał się w miejscu które mu wyznaczysz... Naprawdę chcesz mieć kota? Może wystarczą Ci ptaszki na drzewach lub ryby w oczku? Moje koty (a mam ich siedem w domu plus trzy pod domem) chodzą swoimi drogami, ale przychodzą do domu na jedzenie, w większości śpią z nami w łóżku i nie powiem, że tego nie lubimy.
        Lubimy, bo są członkami rodziny, na podobnych prawach co domownicy. I kiedy odejdzie Gucio chory na FIV przez gardło mi nie przejdzie, że zdechł...

        -
        https://wstaw.org/m/2013/04/23/nowyblog.png
        https://images34.fotosik.pl/380/fb2f565e757765b9.gif Staram się pisać poprawnie po polsku
        • squirk Re: WDPD,kot i dom 13.05.13, 18:57
          barba50 napisała:

          > Lubimy, bo są członkami rodziny, na podobnych prawach co domownicy. I kiedy ode
          > jdzie Gucio chory na FIV przez gardło mi nie przejdzie, że zdechł...

          Cieszę się, że to napisałaś. Nasze Myszy też umierają, mają pogrzeby, obchodzimy żałobę bo każda maleńka puchata Mysz jest naszym skarbem, daje nam tyle powodów do dumy i radości że nie wiem, jak mogłabym traktować je inaczej, niż jak członków rodziny a już nie wyobrażam sobie jak można traktować inaczej kota, ktory jest większy, bardziej "interaktywny", żyje dłużej, dłużej jest w rodzinie.
          Piękne masz koty, dużo zdrowia im życzę.
          smile
        • lilyrush Re: WDPD,kot i dom 13.05.13, 19:42
          Boskie masz koty smile

          Pozdrawiam z dwoma ogonami wink
    • madzioreck Re: WDPD,kot i dom 13.05.13, 20:00
      Chcemy aby nowy przygarniety lokator był typem raczej "ogrod
      > owym".Dobrze jakby spał w kotłowni,latem w altanie na ogrodzie,jadł przed domem
      > i załatwiał się do swojej piaskownicy(gdzieś hen daleko w ogrodzie).

      Tak precyzyjne wymagania spełni raczej tylko pluszak, bo chyba nawet nie pies...
    • mala_mujer Re: WDPD,kot i dom 13.05.13, 20:33
      A może nie baw się w przygarnianie, tylko wystaw miski na dwór i daj się pożywić dzikim kotom okolicznym?
      Ty będziesz miała bezobsługowe koty ogrodowe, a one tylko skorzystają.

      No bo przygarnąć "własnego" kota, a potem go wyekspediować na dwór, to trochę niefajnie.
    • jarka63 Re: WDPD,kot i dom 13.05.13, 20:57
      Nowy dom, nowe meble... Kot tutaj nie będzie pasował, babo-babo uncertain
    • asdaa Re: WDPD,kot i dom 13.05.13, 22:05
      baba-baba napisała:

      > Czy jakaś WDPD może mi podac przepis na obsługę kota w domku jednorodzinnym?
      > Niedługo zamieszkamy w domu z ogrodem .Nasz kot postanowił zdechnąc wcześniej,b
      > o chyba wolał blok.Chcemy aby nowy przygarniety lokator był typem raczej "ogrod
      > owym".Dobrze jakby spał w kotłowni,latem w altanie na ogrodzie,jadł przed domem
      > i załatwiał się do swojej piaskownicy(gdzieś hen daleko w ogrodzie).
      > Jak organizujecie życie kota u siebie?

      to raczej kot będzie organizował wam życie
    • deszcz.ryb Re: WDPD,kot i dom 13.05.13, 22:27
      Chyba zwariowałaś, nie ma takiego zwierzęcia, które by się odchowało w takich warunkach. Zwierzę potrzebuje człowieka, potrzebuje przytulania i miłości, NIE MOŻESZ go zamknąć w garażu i nie wpuszczać do domu.

      Potrzebny ci pluszak, nie żywe zwierzę. Ewentualnie mogłabyś spróbować podkarmiać dzikie koty okoliczne i mieć nadzieję, że któryś dzikus zechce zamieszkać ci w garażu [a i tak go będziesz musiała wykastrować jak najszybciej, szczepić i leczyć].
    • ann.38 Re: WDPD,kot i dom 13.05.13, 23:30
      No coż, ja też nie doradzę. Mieszkamy w domku, ale kotka mieszka wewnątrz i śpi z nami w łóżku. Je też w domu. Wychodzi chętnie, ale nie na długo. Na zewnątrz załatwia się czasami. Nie uczyliśmy jej tego i nie ma tam piaskownicy. Sprzątamy po prostu co jakiś czas. Okolica spokojna, ale na dłużej nie wolno jej zostawać na zewnątrz, a już na pewno nie na noc. Kilka razy musielismy interweniować w sporach z okolicznymi kotami.
      • mama.rozy Re: WDPD,kot i dom 14.05.13, 09:00
        kot to kot
        jeśli się jeszcze o tym nie przekonałaś,to on wybierze,gdzie będzie spał i żył
        mam kilka kotów,w tym te podwórkowe i wiem,że nie da się tak po prostu kotu nakazac-teraz sobie mieszkaz w ogródku.i zamknąc drzwi.owszem,jeśli kot wybierze spanie na półce w ogródku(mam takiego jednego),to za chiny ludowe nie będzie spał w domu.ale-jeśłi kot postanowi,ze śpi w domu,to obudzi Ciebie(i całą okolicę)o północy,żebyś go wpuściła.Kota trzeba znac i akceptowac,bo inaczej kiepskie będziesz miała życie
        • igifigiel Re: WDPD,kot i dom 14.05.13, 09:15
          Moim zdaniem krzywdzące dla kota to jest stwierdzenie, że nie da się go wychować a nie fakt , że będzie nocował na dworze wink

          mam kota który śpi własnej budce..bo jak nauczył się robić do kuwety to dlaczego miałby nie nauczyć się spać we własnym domku??

          btw traktowanie kota jak członka rodziny??jak co jak własne dziecko ? męża?? to jest dopiero chora sytuacja kot to kot..zwierze..przyjaciel rodziny.. oczywiście moda kocich forum wypacza w ostatnich czasach tę relację..ale uważam zachować należy zdrowy rozsądek było by wskazane..

          dwa nigdy nie wpuściłabym kota do łóżka.. a już na pewno nie wychodzącego..który poluj i np dopiero co zjadł sobie (koty raczej myszy nie jadają tylko duszą i się bawią zwłokami wink) lub w ogóle miał kontakt ze zdechłą dziką myszą, ptakiem etc zdajecie sobie sprawę jakie bakterie, pasożyty znosi wam do łóżka na łapach, tyłku i w pysku?

          • ko_kartka Re: WDPD,kot i dom 14.05.13, 11:02
            igifigiel napisała:

            > zdajecie sobie sprawę jakie bakterie, pasożyty znosi wam do łóżka na łapa
            > ch, tyłku i w pysku?

            Jakie? Ale na podłodze, kanapie i stole już ich nie zostawia, si?
            • igifigiel Re: WDPD,kot i dom 14.05.13, 12:17
              ko_kartka napisała:


              >
              > Jakie? Ale na podłodze, kanapie i stole już ich nie zostawia, si?

              mój nie zostawia bo zwyczajnie na nie nie włazi :] tak jak i żaden inny członek mojej rodziny(jak już o tym mowa) nie włazi w butach czy z gołą d.... na stół..

              a ty jak swojemu pozwalasz to twoja sprawa..ale nie wmawiaj innym że kota nie można nauczyć czy wychować bo można.. no może nie każdy właściciel to potrafi ale nie jest to nie możliwe..

              baba-baba planuje po przeprowadzce wziąć kota "nowego" czyli najpewniej maluszka jeszcze więc uważam ze spokojnie wszystkich tych rzeczy które pisze może gonauczyć
              • mala_mujer Re: WDPD,kot i dom 14.05.13, 14:04
                igifigiel napisała:

                > mój nie zostawia bo zwyczajnie na nie nie włazi :]
                może niewielu rzeczy się nauczyłam w ciągu wielu lat mieszkania ze zwierzętami, ale w to, że gdzieś nie wchodzą, jak mnie nie ma, to nie uwierzę smile i dla własnej higieny stół traktuję jako powierzchnię do porządnego mycia przed każdym jedzeniem.

                tak jak i żaden inny członek
                > mojej rodziny(jak już o tym mowa) nie włazi w butach czy z gołą d.... na stół
                hmmmm... a z tym komentarzem poczekam do 23:00 smile
                > ..
                >
                A tak na poważnie, traktowanie zwierzęcia, jak członka rodziny nie oznacza traktowania go tak samo, jak każdego innego członka rodziny. Ja się ze zwierzętami wychowałam, zarazków z nimi wymieniłam co swoje, pozwalam kotu (i zaprzyjaźnionym psom na wiele), ALE nie oznacza to, że pozwalam im na wszystko i mylę z ludźmi - to nie jest tożsame.

                A Baba-baba, no cóż jeśli weźmie udomowionego, wypieszczonego kotka, to wszyscy mogą się przejechać, jeśli przygarnie niezależne koty, które do ludzi mniej ciągnie, to może dużo pomóc i mieć koty, o poziomie obsługi dopasowanym do potrzeb.
              • deszcz.ryb Re: WDPD,kot i dom 14.05.13, 17:48
                > mój nie zostawia bo zwyczajnie na nie nie włazi :] tak jak i żaden inny członek
                > mojej rodziny(jak już o tym mowa) nie włazi w butach czy z gołą d.... na stół

                Ale ty sama, twój mąż i dzieci zostawiacie miliardy bakterii wszędzie. A najwięcej masz ich teraz na klawiaturze komputera - mam nadzieję, że cię porządnie obrzydziło, więc nie wejdziesz już na internet żeby pisać takie głupoty.

                A twój biedny kot, co w budce mieszka, to co zrobi zimą? Zamarznie? Mam nadzieję, że znajdzie sobie lepszych właścicieli.

                > baba-baba planuje po przeprowadzce wziąć kota "nowego" czyli najpewni
                > ej maluszka jeszcze więc uważam ze spokojnie wszystkich tych rzeczy które pisze
                > może gonauczyć

                Maluszek TYM bardziej powinien żyć z ludźmi, a nie sam nie wiadomo, gdzie. Ludzkiego trzylatka też byś przed domem w budzie trzymała? Brawo.
                • igifigiel Re: WDPD,kot i dom 14.05.13, 20:12
                  deszcz.ryb napisała:


                  >
                  > Ale ty sama, twój mąż i dzieci zostawiacie miliardy bakterii wszędzie. A najwię
                  > cej masz ich teraz na klawiaturze komputera - mam nadzieję, że cię porządnie ob
                  > rzydziło, więc nie wejdziesz już na internet żeby pisać takie głupoty.


                  a błąd piszę z tableta :] więc nie mam tego kłopotu :]

                  >
                  > A twój biedny kot, co w budce mieszka, to co zrobi zimą? Zamarznie? Mam nadziej
                  > ę, że znajdzie sobie lepszych właścicieli.


                  mój "biedny kot" ma swoją budkę w domu
                  bo akurat jest kotkiem nie wychodzącym (no jedynie na taras)
                  i ta pralnia to jest jego osobisty pokój.. ma tam swój kontener i kuwetkę smile raj na ziemi.. i święty spokój big_grin
                  >

                  >
                  > Maluszek TYM bardziej powinien żyć z ludźmi, a nie sam nie wiadomo, gdzie. Ludz
                  > kiego trzylatka też byś przed domem w budzie trzymała? Brawo.

                  ja swoje dzieci od urodzenia uczę wychodzenia na dwór w każdą pogodę jeśli cię to tak martwi..załatwiania się w odpowiednich miejscach i jedzenia przy stole też..

                  nie widzę powodu by i kota nie uczyć pewnych rzeczy..
                  • deszcz.ryb Re: WDPD,kot i dom 14.05.13, 21:52
                    > a błąd piszę z tableta :] więc nie mam tego kłopotu :]

                    To i na tablecie masz masę zarazków. I na toalecie. A telefon komórkowy to po prostu zgroza.

                    > mój "biedny kot" ma swoją budkę w domu

                    To całe szczęście, o ile sam tam nie siedzi zamknięty. Widzisz różnicę między kotem żyjącym w domu z ludźmi [albo mogącym do tego domu wejść kiedy chce], a kotem żyjącym cały czas tylko na dworze, SAMOTNIE [to proponuje autorka wątku].

                    > nie widzę powodu by i kota nie uczyć pewnych rzeczy..

                    Uczyć to sobie możesz, czemu nie, ale kot niekoniecznie cię posłucha. Masz szczęście, że twój kot przypadkiem zachowuje się tak, jak to od niego oczekujesz, ale nie jest to reguła, bo koty zdarzają się RÓŻNE i nie przetłumaczysz im, że mają ci np nie włazić na stół.
                    • igifigiel Re: WDPD,kot i dom 15.05.13, 09:30
                      deszcz.ryb napisała:

                      > > a błąd piszę z tableta :] więc nie mam tego kłopotu :]
                      >
                      > To i na tablecie masz masę zarazków. I na toalecie. A telefon komórkowy to po p
                      > rostu zgroza.
                      >
                      > > mój "biedny kot" ma swoją budkę w domu
                      >
                      > To całe szczęście, o ile sam tam nie siedzi zamknięty. Widzisz różnicę między k
                      > otem żyjącym w domu z ludźmi [albo mogącym do tego domu wejść kiedy chce], a ko
                      > tem żyjącym cały czas tylko na dworze, SAMOTNIE [to proponuje autorka wątku].
                      >
                      > > nie widzę powodu by i kota nie uczyć pewnych rzeczy..
                      >
                      > Uczyć to sobie możesz, czemu nie, ale kot niekoniecznie cię posłucha. Masz szcz
                      > ęście, że twój kot przypadkiem zachowuje się tak, jak to od niego oczekujesz, a
                      > le nie jest to reguła, bo koty zdarzają się RÓŻNE i nie przetłumaczysz im, że m
                      > ają ci np nie włazić na stół.


                      to co widzę to fakt, ze masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem.. idąc tym tropem z rozumieniem kotów moze być podobnie wink

                      przecież baba napisała ze będzie np mógł spać w kotłowni co oznacza ze go do domu wpuści..wink

                      samotny raczej też nie będzie bo domownicy z ogrodu korzystają z reguły więc bez przesady..

                      jakoś nikt tu nie współczuje kotom nie wychodzącym a takich są pełne blokowiska.. a wg kot jako dzikie z natury zwierze i lubiące wolność i własne ścieżki będzie szczęśliwsze jednak w ogrodzie na wolności niż w 40m2 bez opcji opuszczania go

                      to właśnie teoria miłośników kotów "lepiej mu z ludźmi niż na wolności"(to chyba tobie lepiej jak masz nad nim kontrolę i zawsze pod ręka jak chcesz pogłaskać..nie koniecznie to wybór zwierzaka.. gratuluję znajomości tematu ..
                      • deszcz.ryb Re: WDPD,kot i dom 15.05.13, 22:16
                        > przecież baba napisała ze będzie np mógł spać w kotłowni co oznacza ze go do do
                        > mu wpuści..wink

                        No rzeczywiście, nadzwyczaj jest łaskawa, kot będzie mógł spać AŻ w kotłowni. -_- Niesamowite.

                        > samotny raczej też nie będzie bo domownicy z ogrodu korzystają z reguły więc be
                        > z przesady..

                        Guzik prawda, ileż się z tego ogrodu korzysta? W tygodniu nic, bo każdy zabiegany, rano do pracy, po południu trzeba posprzątać/pozmywać/spotkać się z przyjaciółmi/iść do kina/posiedzieć na forum/pierdyliard różnych rzeczy zrobić - w ogrodzie człowiek znajduje się minutę rano i minutę po południu - idąc z i do garażu. W weekend niby coś się w ogrodzie dłubie, ale się dłubie PRZY ogrodzie, kto ma głowę zajmować się kotem? Nawet jakby to była godzina dziennie, to dla większości kotów za mało, bo one potrzebują BLISKOŚCI.

                        > jakoś nikt tu nie współczuje kotom nie wychodzącym a takich są pełne blokowiska
                        > .. a wg kot jako dzikie z natury zwierze i lubiące wolność i własne ścieżki będ
                        > zie szczęśliwsze jednak w ogrodzie na wolności niż w 40m2 bez opcji opuszczania
                        > go

                        Nie piszemy o kotach niewychodzących, ale ci powiem, że mój wychodzi, mimo, że mieszkam w bloku. I możesz mi wierzyć, albo nie, ale mieszkanie wybierałam "pod niego" - tak, żeby miał gdzie wychodzić. Bo jest członkiem mojej rodziny i chcę, żeby TEŻ był szczęśliwy.
                    • igifigiel Re: WDPD,kot i dom 15.05.13, 10:02
                      deszcz.ryb napisała:


                      > Uczyć to sobie możesz, czemu nie, ale kot niekoniecznie cię posłucha. Masz szcz
                      > ęście, że twój kot przypadkiem zachowuje się tak, jak to od niego oczekujesz
                      , a
                      > le nie jest to reguła, bo koty zdarzają się RÓŻNE i nie przetłumaczysz im, że m
                      > ają ci np nie włazić na stół.

                      Jasne, ze mam szczęście :] jak i tysiące innych właścicieli kotów które po prostu cudem nauczyły się korzystania z kuwety czy jedzenia z miski.. zjawisko po prostu..

                      jakoś nikt nie neguje ze tych dwóch czynności można kota nauczyć..a jeśli można tego to czemu nie kilku innych prostych rzeczy??




                      • wadera3 Re: WDPD,kot i dom 15.05.13, 10:21
                        igifigiel napisała:

                        >Jasne, ze mam szczęście :] jak i tysiące innych właścicieli kotów które po pros
                        > tu cudem nauczyły się korzystania z kuwety czy jedzenia z miski.. zjawisko po p
                        > rostu..
                        > jakoś nikt nie neguje ze tych dwóch czynności można kota nauczyć..a jeśli można
                        > tego to czemu nie kilku innych prostych rzeczy??

                        Akurat te "zjawiska" to normalna kocia natura, sądzisz, e gdyby kot nie miał jedzenia w misce, to nie potrafiłby zjeść z talerza czy rondelka, bo go nie nauczyłaś?
                        A korzystanie z kuwety, tym bardziej jest kocią naturą, każdy z moich "tymczasów" wziętych z ulicy, czy działki jakoś automatycznie załatwiał sprawy toaletowe w kuwecie, no, chyba że trafiałam na bezdomniaki o wyższym niż przeciętne kocie IQ.
                        Kotu możesz zabronić, i to nawet dość skutecznie, czegoś, ale zapomnij o tym, że pod Twoją nieobecność kot nie zrobi właśnie tego czego mu zabraniasz.
                        Wszelkie "nauki" i ich wspaniałe efekty, są jedynie przypadkami pasującymi kotu w danej chwili.
                        Kiedyś "nauczyłam" swoje pierwsze koty spania w łazience. Bo w nocy mantykowały, ale do czasu korzystały w owej "nauki", a dokładnie do momentu, kiedy mały zauważył, że po skoczeniu na klamkę drzwi się otwierająsmile
                        Potem, przez krótki czas, drzwi były blokowane z zewnątrz i skakanie na klamkę szybko się małemu znudziło, do czasu...potem już wiedział (sam się nauczył) że pani nie jest w stanie spać przy jego próbach otwierania drzwi łapą i jednoczesnym zawodzeniu. nauka wzięła w łeb.
                        Jak wspomniałam, kota można nauczyć wszystkiego, ale tylko kot decyduje czy z tych naumianych rzeczy skorzysta i kiedy.
                        • barba50 Re: WDPD,kot i dom 15.05.13, 11:38
                          Igifigiel nie chciałabym być kotem w Twoim domu. Chyba wolałabym być kotem wolnożyjącym, który zazwyczaj spotyka na swojej drodze dobre dusze, które nie pozwolą umrzeć z głodu.
                          • igifigiel Re: WDPD,kot i dom 15.05.13, 12:37
                            barba50 napisała:

                            > Igifigiel nie chciałabym być kotem w Twoim domu. Chyba wolałabym być kotem woln
                            > ożyjącym, który zazwyczaj spotyka na swojej drodze dobre dusze, które nie pozwo
                            > lą umrzeć z głodu.

                            o biedaczek..a patrz jakoś od 10 lat nie wybrał wolności .. pech..

                            jak tak sobie o wyborach rozmawiamy to ja wybrała bym śmierć głodową ponad konsumpcje czegokolwiek przy twoim stole sad jak tu ktoś pisał, że przed posiłkami stół czyści..to rozumiem..)ale twój obrus, podkładki, i paluszki, solniczki w kociej sierści powodują u mnie tylko jeden odruch..
                            • deszcz.ryb Re: WDPD,kot i dom 15.05.13, 22:21
                              > jak tak sobie o wyborach rozmawiamy to ja wybrała bym śmierć głodową ponad kons
                              > umpcje czegokolwiek przy twoim stole sad jak tu ktoś pisał, że przed posiłkami s
                              > tół czyści..to rozumiem..)ale twój obrus, podkładki, i paluszki, solniczki w ko
                              > ciej sierści powodują u mnie tylko jeden odruch..

                              W ogóle nie powinnaś mieć kota. Bo to nie zwierzę dla ciebie. To taki zwierzak dla ludzi, którym nie przeszkadza, że kot przejdzie się pod ich nieobecność po stołach i to, że wszystko mają w sierści.

                              Po co masz tego kota? Po co męczysz i jego, i siebie? Przyznam, że nie rozumiem ludzi, którzy biorą sobie zwierzę zupełnie im nieodpowiadające.
                              • igifigiel Re: WDPD,kot i dom 16.05.13, 09:29
                                deszcz.ryb napisała:

                                > W ogóle nie powinnaś mieć kota. Bo to nie zwierzę dla ciebie. To taki zwierzak
                                > dla ludzi, którym nie przeszkadza, że kot przejdzie się pod ich nieobecność po
                                > stołach i to, że wszystko mają w sierści.
                                >
                                > Po co masz tego kota? Po co męczysz i jego, i siebie? Przyznam, że nie rozumiem
                                > ludzi, którzy biorą sobie zwierzę zupełnie im nieodpowiadające.

                                ależ mój kot mi odpowiada..a ja jemu widocznie też skoro nadal u mnie mieszka wink jakby sytuacja była nie komfortowa dla którejś ze stron mogę cię zapewnić, że dawno została by rozwiązana big_grin

                                to tobie nie odpowiada mój i jego styl życia.. i to cały nonsens tej sytuacji..

                                nie masz co robić że tak wtrącasz się w obce życie?? masz swoje koty hoduj je jak chcesz.. a innym jak np ja czy baba baba pozwól robić to po swojemu..

                                bo wiesz prawda jest jak d...a i każdy ma swoją wink

                                • igifigiel Re: WDPD,kot i dom 16.05.13, 09:34
                                  ach i zapomniałam dodać, że jak któregoś dnia mój kot ZDECHNIE (a to przecież nieuniknione) to z przyjemnością przygarnę i wychowam kolejnego kociaka (będzie to już 16 albo 17 biedak w moich rekachbig_grin)
                                  • squirk Re: WDPD,kot i dom 16.05.13, 13:17
                                    igifigiel napisała:

                                    > ach i zapomniałam dodać, że jak któregoś dnia mój kot ZDECHNIE (a to przecież n
                                    > ieuniknione) to z przyjemnością przygarnę i wychowam kolejnego kociaka (będzie
                                    > to już 16 albo 17 biedak w moich rekachbig_grin)

                                    Bardzo dużo kotów masz "na koncie" - hodujesz hurtem?
                                  • deszcz.ryb Re: WDPD,kot i dom 16.05.13, 17:49
                                    > ach i zapomniałam dodać, że jak któregoś dnia mój kot ZDECHNIE (a to przecież n
                                    > ieuniknione) to z przyjemnością przygarnę i wychowam kolejnego kociaka (będzie
                                    > to już 16 albo 17 biedak w moich rekachbig_grin)

                                    No to powodzenia i życzę, żebyś jeszcze odchowała [najlepiej od kociaka do późnej starości] wiele kotów. Tylko nie pisz, że da się je "wychować", no bo się nie da. Można najwyżej nauczyć kota, że jak jesteś w pobliżu, to on nie może wejść na stół. Natomiast natychmiast jak się oddalisz, to on się na tym stole znajdzie. To taka specyfika kota - włazi wszędzie, gdzie chce [w przeciwieństwie do psów, które się raczej ziemi trzymają]. I wg mnie najlepiej to zaakceptować jeżeli chce się mieć kota.
                                    • igifigiel Re: WDPD,kot i dom 16.05.13, 18:56
                                      deszcz.ryb napisała:

                                      >
                                      > No to powodzenia i życzę, żebyś jeszcze odchowała [najlepiej od kociaka do późn
                                      > ej starości] wiele kotów. Tylko nie pisz, że da się je "wychować", no bo się ni
                                      > e da. Można najwyżej nauczyć kota, że jak jesteś w pobliżu, to on nie może wejś
                                      > ć na stół. Natomiast natychmiast jak się oddalisz, to on się na tym stole znajd
                                      > zie. To taka specyfika kota - włazi wszędzie, gdzie chce [w przeciwieństwie do
                                      > psów, które się raczej ziemi trzymają]. I wg mnie najlepiej to zaakceptować jeż
                                      > eli chce się mieć kota.


                                      na wg mnie nie bo to kot u mnie mieszka a nie ja u kota wink

                                      i mam pewność ze nie włazi bo nie ma śladów odciśniętych łap tam gdzie ich być nie powinno

                                      a np na płycie kuchennej od razu by to było widać..

                                      ale dla pewności jak wychodzę on zostaje sam to zamykam drzwi od jego pokoju..

                                      więc mam 100% że kot na stół nie wlezie..tak ja na blaty ani do naszych sypialni..

                                      można?? można :]
                                      • deszcz.ryb Re: WDPD,kot i dom 16.05.13, 21:57
                                        > ale dla pewności jak wychodzę on zostaje sam to zamykam drzwi od jego pokoju..
                                        >
                                        > więc mam 100% że kot na stół nie wlezie..tak ja na blaty ani do naszych sypialn

                                        No to co piszesz takie głupoty o tym, że kota się da wychować tak, że ci nie włazi na blaty? Ty go nie wychowałaś. Ty po prostu mu fizycznie uniemożliwiasz to włażenie na blaty przez zamykanie drzwi. Tak też można, ale NIE JEST to żadne wychowanie.
                                        • igifigiel Re: WDPD,kot i dom 16.05.13, 22:14
                                          deszcz.ryb napisała:

                                          > > ale dla pewności jak wychodzę on zostaje sam to zamykam drzwi od jego pok
                                          > oju..
                                          > >
                                          > > więc mam 100% że kot na stół nie wlezie..tak ja na blaty ani do naszych
                                          > sypialn
                                          >
                                          > No to co piszesz takie głupoty o tym, że kota się da wychować tak, że ci nie wł
                                          > azi na blaty? Ty go nie wychowałaś. Ty po prostu mu fizycznie uniemożliwiasz to
                                          > włażenie na blaty przez zamykanie drzwi. Tak też można, ale NIE JEST to żadne
                                          > wychowanie.

                                          przecież napisałam a ty zacytowałaś(ale widać w głowie ci się to nie mieściwink) ze mam 100% pewności ze nie włazi bo nie zostawia śladów..
                                          to ze zamykam daję mi tylko dodatkową gwarancję..ale zamykam nie po to by nie właził a dlatego (jak juz tak dokładnie musisz wiedzieć) , że on ma problemy żołądkowe i zdarza mu się wymiotować.. a ja z własnej wygody wolę to sprzątnąć w pomieszczeniu gdzie był zamknięty a nie po całym domu szukać gdzie tym razem nabrudził..
                                          • wadera3 Re: WDPD,kot i dom 16.05.13, 23:39
                                            igifigiel napisała:

                                            >..ale zamykam nie po to by nie w
                                            > łaził a dlatego (jak juz tak dokładnie musisz wiedzieć) , że on ma problemy żoł
                                            > ądkowe i zdarza mu się wymiotować.. a ja z własnej wygody wolę to sprzątnąć w p
                                            > omieszczeniu gdzie był zamknięty a nie po całym domu szukać gdzie tym razem nab
                                            > rudził..

                                            No to koleżanka wychowawczyni się popisała wiedzą o kotachbig_grin
                                            Problemy żołądkowe powiadasz ma?
                                            I nie wiesz, że koty dość często wymiotują zwracając kłaki i kule włosowe, nie ma to nic wspólnego z problemami żołądkowymi.
                                            Nie ma to jak samozwańczy specjaliści od wszystkiego.
                                          • deszcz.ryb Re: WDPD,kot i dom 17.05.13, 06:33
                                            > to ze zamykam daję mi tylko dodatkową gwarancję..ale zamykam nie po to by nie w
                                            > łaził a dlatego (jak juz tak dokładnie musisz wiedzieć) , że on ma problemy żoł
                                            > ądkowe i zdarza mu się wymiotować.. a ja z własnej wygody wolę to sprzątnąć w p
                                            > omieszczeniu gdzie był zamknięty a nie po całym domu szukać gdzie tym razem nab
                                            > rudził..

                                            Ta, jasne, o Wielki Wychowawco Kotów. big_grin Nie wciskaj ludziom głodnych kawałków. Niby kota "wychowałaś", ale dla pewności go jeszcze zamykasz. To ci się udało nieźle, brawo.

                                            Widać, że niewiele o kotach wiesz, bo wiedziałabyś również, że takie wymioty są - niespodzianka! - normalne dla kociego gatunku. I jak mówię - albo się pogodzisz z takim kocim zachowaniem, albo w ogóle kota mieć nie powinnaś.
                                            • igifigiel Re: WDPD,kot i dom 17.05.13, 08:34
                                              ach znawcy gatunku! mądrzejsi od klinik weterynaryjnych , kot przebadany po usg i i nnych wynalazkach..a wy zaocznie wiecie lepiej?? kota nawet na oczy nie widząc???

                                              no brawo! poziom przedszkolaka by sie przekrzyczeć!!

                                              do wiadomości "specjalistów" kot wymiotuje nie sierścią (mój przypadek dla jasności dla tych najmądrzejszych) tylko jedzeniem, krwią etc

                                              nie kwalifikuje się to pod pojęcie "zwykłych kocich wymiotów"..chyba ze to też normalne??

                                              miałam nascie kotów ponieważ zdarzyło sie kilka na raz + sąsiadka która mi je z uporem maniaka truła (chadzały na jej grządki była to sytuacja osiedla domków)..i tak mam pewność

                                              bo co roku latem kot ginął ..lub zdychały więc wiem ze im pomogła
                                              jak się sąsiadka wyniosła koty zaczely zyc dluzej
                                              może to taka miłośniczka kotów jak te tu z forum co uznała ze w kocim raju będzie im lepiej niz u nas
                                              • igifigiel Re: WDPD,kot i dom 17.05.13, 08:41
                                                MÓJ kot gdy nadchodzi "gorszy czas" nie wymiotuje czasem, tylko przez okres tyg-dwóch wymiotuje..kilka-kilkanaście razy dziennie.. po takim okresie
                                                który czasem trwa 1 dzień czasem 3 tygodnie...nadchodzi przerwa kilku dniowa lub kilku tyg i od nowa...

                                                ale spoko powiem mu ze to normalne a on jest zdrowy i tylko nam sie wydaje ze nie bo mnie właśnie na forum olśnili "mądrzejsi"

                                                i to nie ja dla jasności tu uważam się za znawcę kotów wink
                                              • ann.38 Re: WDPD,kot i dom 17.05.13, 09:27
                                                igifigiel napisała:

                                                > miałam nascie kotów ponieważ zdarzyło sie kilka na raz + sąsiadka która mi je z
                                                > uporem maniaka truła (chadzały na jej grządki była to sytuacja osiedla domków)
                                                > ..i tak mam pewność
                                                >
                                                > bo co roku latem kot ginął ..lub zdychały więc wiem ze im pomogła
                                                > jak się sąsiadka wyniosła koty zaczely zyc dluzej

                                                To widziałaś, że coś złego dzieje się z kotami i dalej wypuszczałaś je na ogród sąsiadki? No nie mogę. A gdyby sąsiadka się nie wyniosła, to trwałoby to dalej? Nie widziałaś innej drogi jak tlyko czekać aż się sąsiadka wyniesie? Domyślam się, że po jej wyprowadzce nabrałaś pewności, ale jednak smierć kolejnych kotów powina dać ci do myslenia chociażby tyle żeby ich nie wypuszczać.
                                                • igifigiel Re: WDPD,kot i dom 17.05.13, 09:55
                                                  trudno tu zagłębiać się w szczegóły.. tak pewności nabrałam jak się wyprowadziła..za rękę jej nie złapałam..fakty ułożyły się w całość jak się wyniosła.. cześć kotów była pół dzika w sensie nie wchodziły do domu..przychodziły jeść czy poleżeć na trawie nie mogłam ich "nie wypuszczać".. bo de facto w ogrodzie mieszkały..jak zimno to wchodziły przez okienko do garażu.. czasem domowy kot ginął na kilka dni..i wracał czasem nie wracał.. powodów mogło być wiele samochód, psy etc
                                                  ale tajemnicze zaginięcia skończyły się po jej wyprowadzce i koty zaczęły żyć nie kilka lat a kilkanaście..teraz tam mieszka moja rodzina i mają koty (jeszcze moje) które mają po 14 i więcej lat..i żyją zdrowo..więc teraz już wiem..wtedy to nie było oczywiste..innym sąsiadom koty też ginęły i też nikt nie zorientował się od razu..
                                  • jarka63 Re: WDPD,kot i dom 16.05.13, 22:29
                                    igifigiel napisała:

                                    > ach i zapomniałam dodać, że jak któregoś dnia mój kot ZDECHNIE (a to przecież n
                                    > ieuniknione) to z przyjemnością przygarnę i wychowam kolejnego kociaka (będzie
                                    > to już 16 albo 17 biedak w moich rekachbig_grin)

                                    Kot żyje jakieś kilkanaście lat. Igifiel, w jakim jesteś wieku?
                      • deszcz.ryb Re: WDPD,kot i dom 15.05.13, 22:17
                        > Jasne, ze mam szczęście :] jak i tysiące innych właścicieli kotów które po pros
                        > tu cudem nauczyły się korzystania z kuwety czy jedzenia z miski.. zjawisko po p
                        > rostu..

                        Jak nie odróżniasz instynktu od czynności wyuczonych, to naprawdę nie mamy o czym rozmawiać...
          • olinka20 Re: WDPD,kot i dom 14.05.13, 11:11
            Hmm, powiedz to mojemu jednemu kotu wychodzacemu, ze koty myszy nie jadają, zabije cie smiechem tongue_out
          • mitta Re: WDPD,kot i dom 14.05.13, 11:12
            igifigiel napisała:
            >zdajecie sobie sprawę jakie bakterie, pasożyty znosi wam do łóżka na łapa
            > ch, tyłku i w pysku?

            W ludzkim pysku są trzy miliony bakterii, nie mówiąc o tyłku. A traktowanie kota, jak członka rodziny to wyraz szacunku i miłości do tego stworzenia, a nie przejaw choroby umysłowej. Nie chodzi o żadną modę, ale zwykłą, ludzką empatię. W tym wątku nie mówimy o skrajnych przypadkach syllogomanii, ale o ludziach, którzy stwierdzili, że dla lepszego wizerunku ich domu przydałby się jeszcze kot, byle tylko nie było z nim problemu.

            • mama.rozy Re: WDPD,kot i dom 14.05.13, 12:11
              kot,przede wszystkim,to inne zwierzę,niż,napiszmy,pies
              żeby to wiedziec,trzeba znac się chociaż minimalnie na kociej psychice
              i to nie jest moda,tylko świadomośc
              • igifigiel Re: WDPD,kot i dom 14.05.13, 12:19
                mama.rozy napisała:

                > kot,przede wszystkim,to inne zwierzę,niż,napiszmy,pies
                > żeby to wiedziec,trzeba znac się chociaż minimalnie na kociej psychice
                > i to nie jest moda,tylko świadomośc
                >

                albo raczej nie świadomość wink..z resztą nie ważne..ja wybieram fakty a fakty są takie, że przez całe moje życie przewinęło się w moim domu ok 15 kotów i każdy był kulturalny i ułożony smile

                • dolmadakia Re: WDPD,kot i dom 14.05.13, 17:40
                  Ależ oczywiście,że koty można nauczyć niektórych rzeczy. Moja kotka bezbłędnie wie,gdzie jest miska na wodę a gdzie na jedzenie /są w różnych miejscach/ , gdzie może spać,a gdzie jej nie wolno-w łóżku nie wolno,ma swoje legowisko i z niego korzysta.Wie,który fotel w salonie może zająć /ten z kocim kocykiem/I wie,skubana,że w nocy ma wskoczyć na parapet sypialni,a nie innego pokoju,bo tylko ja mam lekki sen i ją wpuszczę do domu. Uważam tak jak igifigiel,że kot wychodzący nie powinien wchodzić do łózka /ale co kto lubi/ Co nie znaczy,że nie jest noszona,głaskana i hołubiona.Po stołach nie skacze,bo gdy wychodzimy zamykamy ją w jednym małym pokoiku-tylko tam nie ma czujnika alarmu.
                  I koty zjadają myszy. I nie tylko....o to niezależnie,co dobrego mają w misce. Bo są drapieżnikami i tak już mają.
                  • ajaksiowa Re: WDPD,kot i dom 14.05.13, 18:13
                    Babo,jeżeli chcesz zapewnić dom jakiemuś wolnożyjącemu kotu-daj mi znać.smile
                    • k1234561 Re: WDPD,kot i dom 16.05.13, 11:04
                      Babo,trzymając kociaka w kotłowni,a głównie w ogrodzie,gdzie tylko będziesz go karmić,bedziesz miała kota dzikiego.Nie nauczy się przy tobie,że może być głaskany,przytulany,że człowiek może się z nim bawić.Twój kontakt z tym zwierzątkiem ograniczy się do karmienia go i tyle.
                      Zdziwiło mnie w jaki sposób piszesz o swoim kocie,który wg.ciebie postanowił zdechnąć.Taki tragiczny sarkazm.Nie widać w twoim poście miłości i czułości do tego kotka.Skoro jesteś typem człowieka,który uważa,że kot to tylko kot,ma biegać na dworze i myszy łapać,a na zimę wpuści się go aż do kotłowni to naprawdę lepiej będzie jak po prostu wystawisz miski i może jakieś okoliczne dzikie koty będą się u ciebie stołować,ale branie zwierzaka i traktowanie go tak przedmiotowo i bezuczuciowo jak zamierzasz,jest bez sensu.Szkoda kota.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja