Dodaj do ulubionych

Paczki dla sąsiadów.

27.03.14, 21:43
Dziewczyny, proszę poradźcie coś mądrego. Problem jest delikatny. Sąsiedzi lubią zamawiać różne cuda przez internet, ale bardzo często odbieram ja. Kurier delikatnie "sąsiedzi prosili, aby zostawić u sąsiadów". Paczki podpisywałam średni raz w tygodniu. Ostatnio zdębiałam, bo kurier tacha komplet opon, zestaw rur, zdarzają się wielkie pudla z napisem "uwaga szkło". Staram się nie otwierać drzwi, jeśli widzę samochód firmy kurierskiej. Z sąsiadami nie utrzymujemy właściwie żadnych kontaktów, poza zdawkowym "dzień dobry". Sąsiedzi dziękują i zabierają swoje skarby. Żeby chociaż moje dziecko dostało czekoladę. Nie jestem przez sąsiadów uprzedzana o owych paczkach. niedawno wróciłam do pracy, w moim domu jest teściowa, która opiekuje się malcem. Pewnego dnia, kiedy wchodziła do domu ze spaceru, kurier wcisnął jej przesyłkę. Teściowa się broniła, że ona nie jest właścicielką itp, a pan kurier, ale synowa się zgodziła. następnie pan przytachał 4 wielkie pudła. Nie chcę być niegrzeczna i nieuprzejma, ale czuję się wykorzystywana. Mieszkam w tym miejscu od niedawna. Jak załatwić tę sprawę. Moim zdaniem, kto zamawia ten powinien czekać w chałupie na swoje cuda.
Obserwuj wątek
    • squirk Re: Paczki dla sąsiadów. 27.03.14, 21:58
      foremkaania napisała:

      > Dziewczyny, proszę poradźcie coś mądrego. Problem jest delikatny. Sąsiedzi lubi
      > ą zamawiać różne cuda przez internet, ale bardzo często odbieram ja.

      Wymiksuj się z tego jak najszybciej bo jeśli sąsiadom przyjdzie do głowy zgłosić, że żadnaj paczki nie odebrali to będziesz miała kłopoty skoro podpis Twój. Powiedz kurierowi że odmawiasz brania na siebie odpowiedzialności za cudze przesyłki, na siłę Ci ich nie wciśnie, nie zgadzasz się i koniec. Sąsiadom w ogóle bym tym głów nie zawracała, są najwyraźniej bardzo zajęci skoro zapomnieli poprosić o przysługę i podziękować za nią serdecznie. Bierzesz na siebie odpowiedzialność za cudzy towar, to się może nieciekawie skończyć. Kuriera można w większości przypadków zamówić na określoną godzinę, jak się państwo wygodniccy raz i drugi przejadą do punktu odbioru to się nauczą.
    • justa_lublin81 Re: Paczki dla sąsiadów. 27.03.14, 21:59
      Jeśli sąsiedzi nie prosili Cię i tym bardziej nie uprzedzali o paczkach nie odbieraj. Tak też doradź teściowej. Nie może ulegać słowom, że Ty się zgodziłaś, skoro do Ciebie nie ma kontaktu telefonicznego smile
      A kurier nie może tak po prostu wciskać paczki bez podpisu, więc stanowcze NIE wystarczy smile
      Myślę, że sprawa sama się rozwiąże jak raz czy dwa nie odbierzesz paczki i szanowni sąsiedzi sami pofatygują się po odbiór przesyłki.
      Do mnie 90% kurierów dzwoni z pytaniem czy jestem w domu i zawsze znajdę takie godziny dostawy, żeby odebrać paczkę.

      Wytrwałości w odmawianiu smile
    • foremkaania Re: Paczki dla sąsiadów. 27.03.14, 22:32
      Macie racje. Muszę się z tego wymiksować. Z lekka zaczyna mnie to wkurzać. Kurierzy, twierdzą, że odbiorca polecił zostawić pakunki u sąsiadów. Najgorsze jest to, że pod przykrywką sąsiedzkiej przysługi jestem wykorzystywana. Dla nich to normalne, że paczka jest u mnie.
      • ookaa Re: Paczki dla sąsiadów. 28.03.14, 06:29
        Czy mam rozumieć, że sąsiedzi nigdy nie uzgodnili z Tobą, że będziesz pod ich nieobecność odbierać paczki? Jeśli odbywa się to bez Twojego przyzwolenia, to zwyczajnie zacznij odmawiać kurierom. Jeśli natomiast kiedyś w przeszłości sąsiedzi zwrócili się do Ciebie z prośbą o odbieranie w ich imieniu, a Ty się zgodziłaś, to wypadałoby uprzedzić ich, że nie będziesz już ich przesyłek przyjmować, bo jest to dla Ciebie zbyt uciążliwe/ niewygodne/ niebezpieczne (niepotrzebne skreślić).
        • k1234561 Re: Paczki dla sąsiadów. 28.03.14, 07:08
          Dziewczyno im prędzej tym lepiej jeśli się z tego wykręcisz.Jestem ciekawa co by się stało,jakby towar po otwarciu pudełka przez sąsiadów okazał się uszkodzony,a Ty kwitując odbiór podpisem u kuriera jednocześnie zadeklarowałabyś ,że wszystko jest OK i prawo reklamacji/zwrotu odpada?W niektórych sklepach takie są zasady.Trzeba paczkę najpierw rozpakować w obecności kuriera i sprawdzić.Jeśli coś się nie zgadza,albo towar uszkodzony pisze się przy kurierze reklamację i kurier towar zaraz zabiera.Jeśli nie rozpakujesz paczki,a podpis złożysz zwrot/reklamacja w razie czego przepadają.
          Bierzesz sobie na głowę odpowiedzialność za cudze mienie jakby nie patrzeć.
          Ja bym już żadnej następnej paczki im nie odebrała.Stanowczo bym powiedziała kurierowi,że o żadnej paczce nic nie wiem,nikt mi niczego nie przekazywał i do widzenia.Tak samo uprzedziłabym teściową i pozostałych domowników,żeby żadnych cudzych paczek nie odbierali i nic nie podpisywali.Na zasadzie,nie wiem,nie znam się,zarobiona jestem,dajta mi wszyscy święty spokój wink
      • joxanna1 Re: Paczki dla sąsiadów. 28.03.14, 12:15
        No nie wiem. Ja nie znoszę, kiedy paczka czeka u sąsiadów. Wolę odbierać z poczty, albo z takiego punktu odbioru, ba nawet na rogu jest sklep, w którym utarło się zostawiać paczki dla okolicznych mieszkańców, a niektórzy kurierzy uparcie zostawiają u sąsiadów.

        Kiedyś nawet w jakimś sklepie internetowym w komentarzach napisałam wyraźnie, że absolutnie nie życzę sobie, żeby paczka leżała u sąsiadów. Zgadnijcie gdzie ją znalazłam? Chodzę do sąsiadki, z uśmiechem odbieram i dziękuję i to cały nasz kontakt, ale nie mam jak walczyć z kurierami, jeśli juz muszę zamówić coś do domu.
      • altu Re: Paczki dla sąsiadów. 29.03.14, 15:21
        > Kurierzy, twierdzą, że odbiorca polecił zostawić pakunki u sąsiadów.

        kurierzy mają płacone od każdej dostarczonej przesyłki.
        nie mają płacone, jak doręczenie jest nieskuteczne, czyli jak zostawią awizo.

        jest szansa, że sądziedzi nawet nie wiedzą, że kurierzy tobie wciskają ich paczki.
    • chris1970 Re: Paczki dla sąsiadów. 28.03.14, 09:35
      Moja sąsiadka czasami odbierała przesyłki dla mnie, ale my jesteśmy w znacznie lepszych stosunkach sąsiedzkich. Można powiedzieć, rodziny znały się i szanowały od lat powojennych. Sąsiadka jest obdarowywana od czasu do czasu czekoladą gorzką, albo inną przysługą, bo osobie starszej ciężko się odnaleźć w obecnej sytuacji, gdzie trzeba wybrać dostawcę usług. Dawniej było prosto, PKO, PZU...
      Ale do rzeczy.
      Tak jak tu ktoś już napisał, należy się wymiksować z tych przysług. Drobne paczki typu książka, czasopismo jest ok, ale opony, rury? Twoje mieszkanie to nie magazyn.
      Druga sprawa, teściowa może odmówić przyjęcia paczki kurierowi, bo skoro się "synowa zgodziła" to niech synowa odbiera.
      Pytanie mam takie, czy sąsiedzi Was prosili o przyjmowanie paczek, czy tylko powiadomili kuriera, ze sąsiedzi odbiorą? To dość istotne.
      Jeżeli pytali Was o zgodę, to ja poinformowałbym sąsiadów, że możecie odbierać małe przesyłki, ale gabarytowo duże, to już nie. Macie mało miejsca na składowanie paczek. Dzieci się obijają o nie.
      Jeżeli sąsiedzi z Wami nie uzgadniali niczego, to wcale bym tych paczek nie przyjmował.
      • pamana Re: Paczki dla sąsiadów. 28.03.14, 10:03
        Kurierzy za takie numery powinni wylatywać z roboty- ich zakichanym obowiązkiem jest dostarczenie pod konkretny adres i nazwisko, a nie obok.

        Mnie tez zdarzyło się dwa razy, że kurier wciska paczkę sąsiadom, którzy się zgodzili- a tez stosunki mamy tylko na "dzień dobry" i kilka zdań o pogodzie wymienionych na schodach.

        Na szczęście nic paczkom nie dolegało, nie były uszkodzone, itp.

        Listonosz tez kiedys zostawił raz list, poprosilam aby tego nie robił i sprawa zamknięta, natomiast kurierzy to jakiś specyficzny rodzaj ludzi.

        Nie odbierać, szczególnie, że sąsiedzi nie poczuwają się do podziękowań czy przeprosiń.
        p.
        • irenazu Re: Paczki dla sąsiadów. 28.03.14, 10:14
          Kurierzy mają taki brzydki zwyczaj. Ja sama poprosiłam sąsiadów,żeby nie odbierali przesyłki, jak będzie bo zwyczajnie nie chcę, żeby inni wiedzieli co i od kogo dostaję(chodzi o gabaryty paczki), moja paczka, moja sprawa- odbiorę sama, to zostawił sąsiadom z drugiej strony. Ja uważam, że nie musisz nic przyjmować, bo kurier może zostawić numer telefonu na awizo i adresat się skontaktuje sam. Ponadto zamawiając towar, tym bardziej duży gabarytowo wypada podać swój numer kontaktowy. Dziwi mnie niefrasobliwość niektórych ludzi.
          • joanna_poz Re: Paczki dla sąsiadów. 28.03.14, 11:46
            dlatego tez najwygodniej jest zamawiac paczki do pracy (o ile pracuje się stacjonarnie).
            nie obciążam sąsiadów, oszczędzam czas i kurierowi i sobie, be żadnych awiz.
            tym bardziej jak te przesyłki przychodzą regularnie, a nie raz na ruski rok.

            do autorki, powtórze jak wszyscy przede mną - odmawiac przyjęcia kurierom, tym bardziej, że sąsiedzi niczego z Tobą nie uzgadniali (trochę to bezczelne z ich strony, swoją drogą).
            • mikams75 Re: Paczki dla sąsiadów. 31.03.14, 11:58
              > dlatego tez najwygodniej jest zamawiac paczki do pracy (o ile pracuje się stacj
              > onarnie

              i o ile ma sie czym przetransportowac duze/ciezkie paczki.
              • joanna_poz Re: Paczki dla sąsiadów. 01.04.14, 12:50
                no ja akurat dojeżdzam samochodem więc nie mam z tym problemu.
      • squirk Re: Paczki dla sąsiadów. 28.03.14, 12:00
        chris1970 napisał:

        > Jeżeli pytali Was o zgodę, to ja poinformowałbym sąsiadów, że możecie odbierać
        > małe przesyłki, ale gabarytowo duże, to już nie.

        W małej przesyłce może być komplet biżuterii wartej pół domu. Nie odbierałabym żadnej przesyłki ludziom, których w zasadzie nie znam a którzy są tak bezczelni, że traktują moje mieszkanie jak punkt odbioru ich paczek.
        • chris1970 Re: Paczki dla sąsiadów. 01.04.14, 12:25
          W sumie to też argument.
          Nie obarczając nikogo, najlepiej korzystać z paczkomatów InPost albo E-przesyłki na Poczcie Polskiej.
    • jarka63 Re: Paczki dla sąsiadów. 28.03.14, 16:43
      Moi sąsiedzi często odbierają adresowane do mnie przesyłki, czym bardzo ułatwiają mi życie. Zawsze bardzo im dziękuję i przepraszam za kłopot, kilka razy do podziękowań dołączyłam czekoladki. Miło mieć takich sąsiadów, i tyle.
      • squirk Re: Paczki dla sąsiadów. 28.03.14, 17:06
        jarka63 napisała:

        > Moi sąsiedzi często odbierają adresowane do mnie przesyłki, czym bardzo ułatwia
        > ją mi życie. Zawsze bardzo im dziękuję i przepraszam za kłopot, kilka razy do p
        > odziękowań dołączyłam czekoladki. Miło mieć takich sąsiadów, i tyle.

        Prosisz o przysługę, dziękujesz, przepraszasz za kłopot, znacie się i lubicie/szanujecie - sytuacja nieporównywalna z sytuacją autorki wątku wykorzystywanej bezczelnie przez prawie obcych sobie cwaniaczków bez grama kultury.
        smile
    • foremkaania Re: Paczki dla sąsiadów. 28.03.14, 18:08
      Dzięki za wszystkie posty. Szczerze mówiąc to po części mój błąd, bo kiedyś poproszona przez kuriera przyjęłam paczkę. Kurier twierdził, że paczkę można zostawić u sąsiadów. Żaden z nich wcześniej ze mną nic nie uzgadniał. Czuje się jak punkt odbioru przesyłek. Okazywałam już lekkie niezadowolenie z tego tytułu. Ich to ani grzeje, ani ziębi. Miska się śmiej, że po pudła nie trzeba nigdzie się fatygować. Nigdy też nie dostałam czekoladek czy kawy. Teściową poinformowałam, że nie ma przyjmować żadnych paczek. Choć mam wrażenie, że oni nawet sugestii nie rozumieją. Ostatnio ledwo co zdążyłam zdjąć płaszcz a w drzwiach sąsiad czy może jest paczka. Mówię wprost, że byłam w pracy i nie było mnie w domu. Zdawkowe aha i do widzenia. Stwierdziłam, że trudno niech się obrażą. Opony, rury, zestawy kluczy to już przesada.
      • anetapzn Foremkaania 05.04.14, 09:13
        I jak tam paczkowo-sąsiedzka sytuacja? Zmieniło się coś? Nadal zamawiaja paczki a kurierzy chcą u ciebie zostawiać? Rozmawiałaś w prost z sądami?
    • aankaa Re: Paczki dla sąsiadów. 28.03.14, 20:16
      zamówiłam wór (!) żwirku dla kota wyraźnie zaznaczając, że dostawa po 17.00
      kurier wysłał sms'a w południe, że przesyłkę zostawił u sąsiada na parterze (mieszkam na 4 piętrze, bez windy, wyraźnie to zaznaczyłam). I tak, opłaciwszy wniesienie 20 kg pakunku zostałam zmuszona do wtargania go do mieszkania...
      • squirk Re: Paczki dla sąsiadów. 29.03.14, 02:04
        aankaa napisała:

        > zamówiłam wór (!) żwirku dla kota wyraźnie zaznaczając, że dostawa po 17.00
        > kurier wysłał sms'a w południe, że przesyłkę zostawił u sąsiada na parterze (mi
        > eszkam na 4 piętrze, bez windy, wyraźnie to zaznaczyłam). I tak, opłaciwszy wni
        > esienie 20 kg pakunku zostałam zmuszona do wtargania go do mieszkania...

        Z ciekawości - dlaczego nie zadzwoniłaś na nr kuriera, nie powiedziałaś, że przesyłki, zamówionej na Twoje nazwisko, nie odebrałaś bo dostawy w oznaczonej godzinie nie było, że nie interesuje Cię, u kogo zostawił, bo na kwicie odbioru ma być Twój podpis, i że zgodnie z tym, za co zapłaciłaś, oczekujesz dostawy pod drzwi albo powiadomisz przełożonego pana kuriera o tym, jak traktuje klientów i że nie wywiązuje się z obowiązków a Ty oczekujesz tego, na co wyłożyłaś pieniądze?
        smile
    • madzioreck Re: Paczki dla sąsiadów. 28.03.14, 21:09
      A propos kurierów bardziej, niż tematu wątku... może ja w nieodpowiednich sklepach zamawiam, ale nie tylko nie mam możliwości określić godzin, w jakich mogę odebrać przesyłkę, nawet nie wiem, którego dnia ją otrzymam, trudno, żebym brała 3 dni urlopu i czekała na kuriera uncertain Raz się zdarzyło, że firma zadzwoniła zapytać, czy jestem w domu, pewnie dlatego, że paka ważyła dobrze ponad 20kg. Niestety, następnym razem kurier zadzwonił spod drzwi z pretensjami, że mnie nie ma (!), i że sąsiedzi nie zgodzili się odebrać (!!). Bardzo dobrze, że się nie zgodzili, ogromna paczka, której ani oni nie byliby w stanie postawić w dogodnym miejscu, ani ja nie miałabym siły jej przytargać do siebie. Pan był wkurzony, bo się niepotrzebnie zdźwigał, ale czy ktoś jemu każe najpierw targać, a potem dzwonić... to był jeden raz, kiedy udało mi się umówić z kurierem. Dostawa do pracy to też słaby pomysł, kiedy zamawiam wielki wór żwirku dla zwierząt. Być może, kiedy sami załatwiamy sobie przesyłkę, jest opcja, aby za opłatą ustalić termin dostawy.
      • k1234561 Re: Paczki dla sąsiadów. 29.03.14, 06:13
        Zwykle w formularzu zamówieniowym jest rubryka :"Uwagi" i tam można wpisać o której godzinie,najbardziej pasuje nam odbiór towaru,można też dopisać informację,żeby kurier nie zostawiał paczki u sąsiadów itd.
        A dla 100% pewności po wypełnieniu tej rubryki i wysłaniu zamówienia,można jeszcze zadzwonić do sklepu i powiedzieć o godzinach dostawy i innych informacjach,że jest to bardzo ważne,żeby dodatkowo oni jako sklep zaznaczyli to kurierowi.
        • micha83 Re: Paczki dla sąsiadów. 29.03.14, 07:00
          najbezpieczniej jest zamawiać za pobraniemsmile kurierzy przemili, dzwonią i domawiają szczegółysmile ja zamawiam w ten sposób lub do pracy.
        • madzioreck Re: Paczki dla sąsiadów. 29.03.14, 12:30
          No właśnie sklep, na który jestem poniekąd "skazana" nie przewiduje takiej możliwości, dzwoniłam uncertain Ale może, jak kolega niżej pisze,za pobraniem działa to inaczej.
          • ainafets Re: Paczki dla sąsiadów. 30.03.14, 12:01
            Ja przez net kupowałam tv, lodówkę i pralkę i w sklepie w którym kupuję jest możliwość wybrania sobie dnia i godziny. Jeżeli wybiera się sam dzień to nic się nie płaci, ale trzeba siedzieć w domu od chyba 10.00 do 20.00. Jeżeli wybiera się dzień i przedział czasowy np. od 17.00-20.00 to za to już się płaci dodatkowo coś ok. 20 zł.
            • kate_b Re: Paczki dla sąsiadów. 30.03.14, 23:57
              Umawianie się na przedział czasowy jest niekiedy praktykowane przy dużych i droższych sprzętach jak AGD czy RTV. Nie oczekujcie, że zapłacicie za przesyłkę 15zł i kurier będzie z nią pędził na 13.30 bo wtedy możecie odebrać. Mnie też wkurzają kurierzy co strzelają fochy, że stoi pod drzwiami i nikogo nie ma, ale uważam, że z każdym człowiekiem można się dogadać.

              Sklep nie ma wpływu na to, o której dotrze kurier, czy zadzwoni wcześniej. Można oczywiści wpisać taką prośbę w komentarzu i często sklep taki komentarz zamieszcza na przesyłce, ale kurier nie ma obowiązku się do tego zastosować. Oczywiście płacą mu za skuteczne doręczenie przesyłki i zwykle "troszkę bardziej" mu się chce jak przesyłka jest za pobraniem, bo wtedy nie wciśnie sąsiadowi...
      • aneczkai1 Re: Paczki dla sąsiadów. 30.03.14, 15:05
        To do mnie jeden kurier zadzwonił czy nie podjadę po paczkę (ok 1 km) bo akurat przy tamtej ulicy też ktoś odbiera paczkę.
    • anmaszy Re: Paczki dla sąsiadów. 01.04.14, 10:10
      Do mnie ostatnio kurier dzwonił o 6.20! z pytaniem jak będę w domu bo ma dużą paczkę dla mnie i nie ma miejsca żeby ją wozić cały dzień uncertain gdy zapytałam o kt.będzie powiedział że nie wie bo dopiero mu towar ładują..
      • lisia312 Re: Paczki dla sąsiadów. 01.04.14, 13:13
        kiedyś znajomy wysłał z Anglii komplet dokumentów. Ponieważ długo nic nie dostałam, myślałam, że zrezygnował. Po 3 tygodniach zadzwonił i pyta , czy załatwiłam mu sprawę, ale powiedziałam mu, że dokumenty nie dotarły. Zadzwoniłam , złożyłam reklamację, a kobieta na to , że sama odebrałam, bo ma moje nazwisko na potwierdzeniu odbioru. W dniu i godzinie niby odbioru nikogo nie było w domu... Okazało się, że kurier dał kopertę " jakiemuś" sąsiadowi, który podpisał się moim nazwiskiem- nie pamięta komu. Dokumenty nie dotarły do dziś...
        • squirk Re: Paczki dla sąsiadów. 01.04.14, 19:05
          lisia312 napisała:

          > kiedyś znajomy wysłał z Anglii komplet dokumentów. Ponieważ długo nic nie dosta
          > łam, myślałam, że zrezygnował. Po 3 tygodniach zadzwonił i pyta , czy załatwiła
          > m mu sprawę, ale powiedziałam mu, że dokumenty nie dotarły. Zadzwoniłam , złoży
          > łam reklamację, a kobieta na to , że sama odebrałam, bo ma moje nazwisko na pot
          > wierdzeniu odbioru. W dniu i godzinie niby odbioru nikogo nie było w domu... Ok
          > azało się, że kurier dał kopertę " jakiemuś" sąsiadowi, który podpisał się moim
          > nazwiskiem- nie pamięta komu. Dokumenty nie dotarły do dziś...

          Z ciekawości - co z tym zrobiliście? Zgłosiłabym kradzież/sfałszowanie podpisu, na pewno bym tak tego nie zostawiła. Jeśli będzie się kurierom pozwalać na takie akcje staną się jeszcze bezczelniejsi.
          • anetapzn Re: Paczki dla sąsiadów. 02.04.14, 11:21
            squirk napisała:

            > lisia312 napisała:
            >
            > > kiedyś znajomy wysłał z Anglii komplet dokumentów. Ponieważ długo nic nie
            > dosta
            > > łam, myślałam, że zrezygnował.Zadzwoniłam ,
            > złoży
            > > łam reklamację, a kobieta na to , że sama odebrałam, bo ma moje nazwisko
            > na pot
            > > wierdzeniu odbioru. W dniu i godzinie niby odbioru nikogo nie było w domu
            > ... Ok
            > > azało się, że kurier dał kopertę " jakiemuś" sąsiadowi, który podpisał si
            > ę moim
            > > nazwiskiem-
            >
            > Z ciekawości - co z tym zrobiliście? Zgłosiłabym kradzież/sfałszowanie podpisu,
            > na pewno bym tak tego nie zostawiła. Jeśli będzie się kurierom pozwalać na tak
            > ie akcje staną się jeszcze bezczelniejsi.
            >
            Się zgodze w 100% podrobienie podpisu to przestępstwo i to w takim kontekście wcale nie błahe. Pismo do firmy kurierskiej. A gdy odpowiedzą i okaże się, ze niby pokwitowałaś/vel sąsiad niewiadomojaki twoim nazwiskiem a dokumenty były ważne, zawiadomienie do prokuratury, bo nic innego nie zostaje.
    • marcelina4 Re: Paczki dla sąsiadów. 01.04.14, 21:07
      moim zdaniem masz pełne prawo odmowy przyjęcia paczki, kurierowi natomiast powinnaś zatrzasnąć drzwi przed nosem, lub w ogóle nie otwierać ( jak np. zadzwoni domofonem i powie, że kurier, to odpowiedzieć, że paczki nie zamawiałaś i nie otwierać ), a sąsiadom powiedziec, że u Ciebie w domu bezpłatnej poczty nie ma i fora ze dwora, no ludzie to na prawdę bywają bezczelni!

      mnie bardzo wkurza, to, że sklepy rzadko kiedy daja możliwość przesyłki przez pocztę, a to jest wygodne, paczki nikt nie zostawia u sąsiadów, tylko awizo, po paczkę idzie się zazwyczaj dwie ulice dalej, a nie dwadzieścia kilometrów od domu na jakimś zadupiu, typu obrzeża miasta w jakimś tam punkcie odbioru paczek.
      najbardziej jednak wkurzają oczywiście kurierzy, dzwoni taki o 11 rano i mocno obrażony, że jestem właśnie w pracy, a nie siedzę cały dzień w domu czekając na pana dostawcę, następna obraza, że u sąsiadów nie można zostawić, a następnie foch, że do pracy tez nie można, bo np. szef zabronił odbioru prywatnych paczek, bo się recepcja nie mogła od kurierów opędzić
      niestety nie mam wyrozumiałości dla tych panów i zawsze mówię, że ja mam osobiście te paczkę odebrac od kuriera, jak ją gdzieś zostawi bez mojej zgody, to zgłaszam sprawę do jego pracodawcy, albo mówie, żeby wobec tego odesłał paczke do nadawcy, a ja poinformuję sklep, że maja mi oddać kasę, bo paczka nie dotarła z winy kuriera, działa w stu procentach :0 co prawda panowie są zawsze bardzo sfochowani, ale mi to osobiście lata, płacę za dostawę do domu i to ja mam odebrac przesyłkę, a nie sąsiad.
    • aki3 Re: Paczki dla sąsiadów. 06.04.14, 22:40
      Ja też swoje paczki odbierałam od sąsiadów, chociaż nigdy ich do tego nie upoważniłam, ani też nie upoważniłam do tego kuriera.
      To jest zwyczajna samowolka kurierów. Dlatego staram się nie zamawiać paczek przez kuriera, a zwyczajnie pocztą lub w paczkomacie.
      Te firmy powinny już dawno upaść dla swojego dobra.
      Ostatnio 2 razy zamówiłam paczkę jako przesyłka pocztowa piorytetowa i też się okazało, że to kurier tyle, że pocztowy i też zostawił paczkę u sąsiadów.
      • madzioreck Re: Paczki dla sąsiadów. 07.04.14, 00:05
        To jest zwyczajna samowolka kurierów. Dlatego staram się nie zamawiać paczek p
        > rzez kuriera, a zwyczajnie pocztą lub w paczkomacie.

        Chętnie, tyle, paczki pocztowe też lądują u sąsiadów (albo paczki sąsiadów u mnie, na szczęście nikomu to jak dotąd nie przeszkadza, a jak przeszkadza, to odmawia przyjęcia i już).
        A z tym wyborem jest różnie, w sklepie, w którym kupuję karmy dla zwierząt (są tylko w tym sklepie), nie ma innej opcji niż kurier GLS. W regulaminie jest wprost napisane, że jeśli kurier nie zastanie klienta, zostawi paczkę u sąsiadów. Jeden kurier od nich zadzwonił, nie zastał mnie i normalnie zapytał, co robimy dalej - czy umawiamy się na ponowne doręczenie, czy zostawić u sąsiada, czy w ich parcel shop, do którego mam rzut beretem, no ale to jeden facet na iluśtam. Teraz koleżanka zamawiała z tego samego sklepu i paczka wylądowała w punkcie odbioru od razu po pierwszej próbie doręczenia, tyle, że odkąd nie mam auta, słabo mnie urządza takie rozwiązanie, bo zwyczajnie nie udźwignę niektórych paczek na tyle długo, żeby je nieść do domu na piechotę 2 przystanki sad Ja bym chętnie dopłaciła za opcję umówienia się na termin dostawy, ale takiej możliwości też nie ma.
        • catalina81 Re: Paczki dla sąsiadów. 07.04.14, 11:58
          moje paczki zamawiam za pobraniem i wtedy jakimś cudem kurier zawsze dzwoni i umawia się na odbiór - jak nie mieli kasy do odebrania to nie dzwonili i paczki zostawiali gdzie popadnie - nie za to płacę.
          czasami kurier zostawia coś mojego u sąsiadów albo odwrotnie - uzgodnione z sąsiadami i nie nadużywamy tego.
    • foremkaania Re: Paczki dla sąsiadów. 07.04.14, 22:04
      Ostatnio sąsiedzi zamówili znów coś dość pokaźnych gabarytów, chyba karnisze. Byłam w domu, bo dzieci chore. Kurier dzwoni do sąsiadów, a tam zonk, nikogo nie ma. Sąsiedzi pojechali sobie na wycieczkę rowerową (widziałam). Kurier gdzieś dzwoni, potem wypakowuje towar i taszczy do mnie. Nie otwieram drzwi, kurier dzwoni, dzwoni, dzwoni, bo słyszy płacz dziecka. Zapewne kazali znów zostawić pakunku u sąsiadki. Dyplomatyczne rozwiązanie problemu znalazł mój mąż. Zamówił dwa worki obornika. Obornik nie śmierdział, bo był w postaci granulatu. Mamy ogródek. Worki opisane wyraźnie, że w środku jest gnój. Worki z zawartością przywiózł nam znajomy. Nie było nas w domu, bo byliśmy na pogrzebie. Dzwoni do sąsiadów, a oni, że "zwariował pan, g...na w domu nie będę trzymał". znajomy nalegał, ale nic nie wskórał. Ja nie mam obowiązku trzymać ich pakunków w domu.
      • madzioreck Re: Paczki dla sąsiadów. 08.04.14, 00:18
        big_grin big_grin big_grin
      • squirk Re: Paczki dla sąsiadów. 08.04.14, 01:36
        Genialne smile
        Ale też nie byłabym zdziwiona gdyby sąsiedzi kontynuowali bycie burakami i udawali, że nic nie zaszło, i nadal oczekiwali, że odbierzecie ich paczki. Oby nie.
        smile
      • ikka135 Re: Paczki dla sąsiadów. 11.04.14, 21:36
        To to dyplomatycznie się wymiksowałaś. Chociażbym widzieć minę sąsiada...bezcenne. Ja bym jeszcze wieczorem się pofatygowała do sąsiadów po odbiór swojego towaru. Ciekawe co by wtedy powiedział?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka