23.05.14, 07:45
Dziewczyny, czy mogłam uszkodzić suszarkę kondensacyjną przez zbytnie dosunięcie do ściany (plecy przylegały do ściany)?Przez nieuwagę suszarka została dosunięta,nie zauważyłam i włączyłam-przez parę sekund mega głośno chodziła,tak jakby bęben nie mógł się obracać, ale szybko ją wyłączyłam i odsunęłam od ściany. Teraz mam wrażenie,że inaczej pracuje-tj.hałasuje mi ten bęben.Mąż mówi,że przesadzam, bo jest ok.,ale ja przewrażliwiona jestem bo mi niedawno pralka odmówiła współpracy i ręce mi opadły z suszarką. Mogło coś tam z tyłu się wgiąć,czy coś? Na logikę to obudowa powinna być mocna,plecy suszarki mają też obudowany "wirnik" czy co tam takim plastikiem i nie wiem czy właśnie tam się coś nie uszkodziło. Sama nie wiem.
Obserwuj wątek
    • klara551 Re: suszarka 23.05.14, 12:06
      Mało prawdopodobne bo musiałabyś wgnieść całą obudowę.Masz tyle siły? Jak możesz to ją wystaw i sprawdź czy tył jest wgnieciony.
    • mama.gucia Re: suszarka 25.05.14, 23:08
      Moja mama ma taka suszarke i zawsze gdy ja wlacza odsuwa ja od sciany. Twierdzi, ze inaczej moglaby sie popsuc. Nie wnikam ale gdy uzywam tej suszarki rowniez ja przesuwam.
      • klara551 Re: suszarka 27.05.14, 23:30
        A po co? Suszarka kondensacyjna ma wlot i wylot powietrza z frontu a tył zabezpieczony .Moja dosunięta do ściany suszarka pracuje 12 lat bezawaryjnie. Nie wyobrażam sobie przesuwania słupka pralkowo- suszarkowego w tył i do przodu przy każdym praniu i suszeniu.
        • mama.gucia Re: suszarka 27.05.14, 23:34
          Jw. Nie jest to moja rzecz, wiec albo uzywam jej zgodnie z oczekiwaniem wlasciciela albo nie dotykamwink.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka