Dodaj do ulubionych

Telefony w domu

29.01.08, 12:33
Czy na noc zostawiacie wlaczone telefony czy wylaczacie? Ja od dawna stosuje
zasade,ze wieczorem i w nocy nie ma mnie dla nikogo i nie zycze sobie
zaklocania mi spokoju.Raz jeden przeklinalam w duchu moja wygode,kiedy to
zmarl mi brat i o 23ciej nie mogla sie do mnie dodzwonic bratowa(niczego to
nie zmienilo w tym smutnym fakcie,ale kiedy nastepnego ranka odebralam na
przystanku ta wiadomosc malo nie zemdlalam).Co wiec robic z tymi telefonami noca?
Obserwuj wątek
    • panda74 Re: Telefony w domu 29.01.08, 12:44
      My wyłączamy na noc, zarówno komórki, jak i stacjonarny. Mąż pracuje po 14
      godzin na dobę, a ma bardzo lekki sen, przelatująca mucha go budzi, a co dopiero
      ryk telefonu. Ma święte prawo do odpoczynku. Często też wyłączamy telefon w
      niedzielę.
    • malwina7 Re: Telefony w domu 29.01.08, 12:48
      Ja nie wyłączam na noc telefonu z czystego lenistwa - nie chce mi
      się o tym pamiętać. Może mam wyjątkowe szczęście, ale jakoś po nocy
      bez wyraźnej przyczyny nikt do mnie nie dzwoni. Czasami przychodzą
      jakieś SMS-sy w stylu jakaś promocja niecierpiąca zwłoki lub stan
      konta, ale ponieważ komórka "nocuje" w innym pomieszczeniu niż ja
      jakoś specjalnie mi to nie przeszkadza.
    • lillam Re: Telefony w domu 29.01.08, 13:05
      Nie wyłączam, ale jeżeli ktoś do mnie dzwoni bez ważnego powodu, to
      od razu robie awanturę. O 21 kładę dziecko spać i nie ma dzwonienia
      na plotki. Jest wystarczająco dużo czasu w ciągu dnia. Jednak są
      sytuacje wyjątkowe, kiedy kontakt jest konieczny, gdy teść miał
      zawał i m. musiał jechać do rodziców, a działo się to ok. 22-23.
    • gruba_dynia Re: Telefony w domu 29.01.08, 13:12
      Nie wyłączam nigdy, żadnego telefonu. Nie lubię być odcięta od
      świata. Jakoś nocą nie dzwonią do nas zbyt czesto. A poza tym dwa z
      nich to służbowe telefony mój i męża więc nie możemy ich wyłączyć.
    • budzik11 Re: Telefony w domu 29.01.08, 13:13
      Wyłączam. Nie mam też stacjonarnego, więc nic mi nie zadzwoni. Wyłączam też w
      dzień jak dzieciaki śpią, czasem mam ochotę wyłączyć też domofon, bo mam
      walniętego listonosza który dzwoni jak do pożaru. Już mu TYLE razy zwracałam
      uwagę, prosiłam, tłumaczyłam, że mi dzieci budzi, nic, jak o ścianę sad
      Wiem, że są różne przypadki życiowe, ale kiedyś w ogóle nie było komórek i jakoś
      ludzie żyli, więc ja i teraz nie czuję potrzeby bycia dostępną 24/h. Czasami
      nawet w weekend (cały) wyłączmy telefony, żeby nam nikt głowy nie zawracał.
    • zonaniezona1 Re: Telefony w domu 29.01.08, 13:18
      Nie wyłączam telefonu. Jak nie chcę odbierać to wyciszam. Natomiast mam
      kontrolę, kto do mnie dzwonił. Jakoś nie zauważyłam ,zeby ludzie dzwonili o
      idiotycznej porze. Zresztą komórkę używam jako budzika.
      • truscaveczka Re: Telefony w domu 30.01.08, 09:37
        Podpisuję się pod tym smile
    • popirna Re: Telefony w domu 29.01.08, 13:26
      Przez wiele lat wyłączałam. Chodziło głównie o niedoszłych narzeczonych, którzy na przykłąd o drugiej w nocy po zakrapianym przyjęciu przypominali sobie o moim istnieniu i odczuwali potrzebę omawiania ezgystencjalnych problemówsmile. Po paru latach jednak przestałam wyłączać bo już nie było potrzeby. Wszyscy zakodowali sobie, że w nocy i tak się nie dodzwonią.
      W dzień wyciszam.
    • abigell Re: Telefony w domu 29.01.08, 13:44
      Nie wyłączam, znajomi wiedzą, że mamy małe dzieci, jakoś nie
      zdarzyło nam się żeby ktoś późno dzwonił.
    • sarna73 Re: Telefony w domu 29.01.08, 17:37
      wyłaczam stacjonarny ze wzgledu na pomyłki bo znajomi nie dzwonią
      wieczorami, natomiast zeby byl ze mną kontakt to komorkę tylko
      wyciszam
    • wiedzma30 Re: Telefony w domu 29.01.08, 18:00
      Mamy aparaty telefoniczne w kazdym pokoju i jedynie czaaasem wylaczam w nich
      dzwiek w sobote - zeby nikt nas nie budzil rano w niedziele. Napewno nie
      chcialoby mi sie tego robic codziennie. Zapomnialabym o wlaczeniu czy wylaczeniu wink
      Komorek rowniez nie wylaczamy. I dzwieku w nich tez nie. Moja komorka sluzy mi
      za budzik.
      Zreszta tutaj (Kanada) jest zasada, ze nie dzwoni sie po 21-ej.
    • acanto Re: Telefony w domu 29.01.08, 22:38
      nie wyłączam. ani stacjonarnego na ten dzwoni tylko rodzina, i jeżeli ktoś
      zadzwoniłby w nocy to musiałoby to być coś bardzo ważnego. a na komórkę nie
      zdarzyło mi się żeby kiedykolwiek ktoś dzwonił w nocy czy późnym wieczorem, poza
      tym pełni funkcję budzika rano. szczerze mówiąc to nigdy mojej komórki nie
      wyłączam, ewentualnie wyłączam głos , nawet nie znam numeru PIN na pamięć
      • karo_ka1 Re: Telefony w domu 29.01.08, 23:06
        Nie wyłączam stacjonarnego. Komórkę zdarza mi się ustawiać
        na "milczy". Mąż czasem przycisza. Nasi rodzice nie są już tacy
        młodzi wink, nie wyobrażam sobie sytuacji, kiedy próbowaliby się z
        nami skontaktować w ważnej sprawie, a tu cisza. Znajomi po nocy nie
        dzwonią.
    • turzyca Re: Telefony w domu 30.01.08, 10:06
      Stacjonarny stoi w innym pokoju niz sypialnia i ma cichy dzwonek. Podlaczona
      jest do niego automatyczna sekretarka i nalezy z niej korzystac.
      Moja komorka z zasady milczy, w ciagu dnia bzyczenie slysze, w nocy olewam. O
      ile komorki nie wylacze, co robie, jak nie zapomne. Na szczescie budzik dziala
      takze przy wylaczonej komorce.

      Mieszkam daleko od rodziny, wole zeby byl ze mna porzadny kontakt.
      • kanga_roo Re: Telefony w domu 30.01.08, 13:14
        hmmm...nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby wyłączać telefon.
    • ana119 Re: Telefony w domu 30.01.08, 16:18
      nie wyłączam dlatego, że miałam kilka sytuacji kiedy nocą dzwonił
      telefon, bo coś się stało w najbliższej rodzinie (wypadek
      samochodowy obojga rodziców, dziecko siostry ląduje w szpitalu na
      stół operacyjny i podobne zdarzenia a przez ostatnie 10 lat było
      tego). teraz kiedy dzwoni telefon po 22 dostaję skurczu żołądka, że
      znowu coś się wydarzyło.
      • mala21wrzesnia Re: Telefony w domu 30.01.08, 22:45
        Stacjonarnego nie mam a komórka w domu zawsze na "milczy" wystarczy mi dźwięk
        zapier*****cego wibratora telefonicznego po stole.
    • johana19 Re: Telefony w domu 31.01.08, 08:33
      Nie przyszło mi do głowy by wyłączać telefony, nie mam takiej
      potrzeby. Raczej nie zdarza się by ktoś dzwonił na stacjonarny o
      dziwnej porze chyba, że ma naprawdę ważny powód. Telefony na komórki
      o nieodpowiednich godzinach też zdarzają się raczej sporadycznie
      więc jakoś mi to nie przeszkadza. Poza tym nie lubię być odcięta od
      świata.

      Asia mama LENY
      (27-01-2005)
    • 4umka Re: Telefony w domu 31.01.08, 19:18
      no ja też nie wyłączam...
      chociaż czasem może nawet byłoby fajnie tak... Ale już sobie
      wyobrażam jaka awantura by była, gdyby ktoś (najpewniej teściowa)
      chciała się do nas dodzwonić i nie mogłaby... zaraz by było, że
      zawału przez nas dostanie, że coś się na pewno stało i inne takie
      spanikowane sytuacje...
      Ale jak nie przestanie dzwonic o 5 rano i pytac czy aby na pewno mój
      mąż nie zaspał do pracy to chyba zacznę wyłączać...
      Tak jak mówicie - budzik działa i na wyłączonej.....
    • kasiak37 Re: Telefony w domu 31.01.08, 19:42
      my spimy w sypialni a telefony sa w salonie za zamknietymi drzwiami.Jak ktos
      zadzwoni to na wyswiatlaczu mam nieodebrane polaczenia i oddzwaniam nastepnego dnia.
    • aiczka Re: Telefony w domu 01.02.08, 15:01
      Zostawiamy telefon włączony, ale nikt nas w środku nocy nie nęka. Czasami
      dopiero wieczorem może nas złapać rodzina albo jakiś znajomy (wydarzenie raczej
      przyjemne w naszym wypadku). Po dziesiątej nikt nie dzwoni.
      • to.ja.kas Re: Telefony w domu 01.02.08, 16:26
        Nie wyłaczam ani stacjonarnego ani komórek.
        Jesli dzwoni ktos pozno to albo to wazna sprawa albo przyjaciółka na
        wieczorne ploty, Jak nie mam ochoty rozmawiac mowie, ze mi sie nie
        chce gadac i nie ma problemu.
        Dziecie nauczone spac i przy rozmowach i gosciach i telefonach i
        przyjeciach od małego, wiec teraz jak juz jest nastolatka nie ma
        problemu (i nigdy nie bylo), ze spi...
        Za to nie cierpie dzwieku smsów, bo mnie draznią i mam wyłaczony
        dzwiek w komórkach na wiadomosci tekstowe...jak sobie przypomne,
        zerkam na telefon i odpisuje albo i nie smile
    • nomasz Re: Telefony w domu 03.02.08, 13:28
      Nie wyobrażam sobie wyłączayć telefony.Rzadko się zdarza głupi
      telefon.A zdarzają się w nocy wypadki,operacje.Nawet mi do głowy nie
      przyszło wyłączyć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka