dzambii
22.02.08, 00:04
Stare mieszkanie, nowe mieszkanie... zawsze w jednej szufladzie
MUSZĘ mieć totalny baj...zel. Przez tydzień po sprzątaniu jest
elegancko i do pokazywania, a potem.... lepiej nie mówić i nie
oglądać. Mam tak od lat i bez tego prywatnego śmietnika chyba
straciłabym osobowość. Daje mi psychiczny luz, że nie cały świat
musi być uporządkowany. Ale w innych szufladach jest tak samo i to
mnie wkurza. Nie daję z nimi rady. Kiedyś w jakimś katalogu
widziałam takie coś fajne: przegródki z ząbkowanego na brzegach
kartonu - można przyciąć, przestawić trochę i dopasować do własnej
szuflady. Może wiecie, gdzie coś takiego można obecnie kupić, albo
znacie jakieś sposoby na rękodzieło? Pomóżcie, bo przeklinam te
szuflady codziennie.