Dodaj do ulubionych

Z czego można zrezygnować w kuchni...?

01.03.08, 17:05
Lub zastąpić czymś innym - wielofunkcyjnym? Tak by zaoszczędzić maks. miejsca i czasu niezbędnego na poszukiwanie Wielce Potrzebnej Reczy wśród innych nie mniej Potrzebnych Rzeczy. A jednocześnie by przygotowywanie posiłków i utrzymywanie kuchni w porządku było łatwe i w miarę możliwości przyjemne wink

Ja zrezygnowałam z szuflad. Najbardziej była mi potrzebna na sztućce - ale teraz trzymam je w pojemnikach na relingu. Łatwiej dostępne, ładnie wyglądają i segreguję je tylko na łyżeczki i inne smile Pozostałe rzeczy ala sztuće trzymam w ładnej skrzynce, która zajmuje akurat puste i mało funkcyjne miejsce w narożniku blatu. Inne szuflady były i tak mało wykorzystywane. W to zaoszczędzone miejsce stanęła zmywarka smile

Nie mam kosza na śmieci. Jakoś się nie sprawdzał. Teraz mam na dzwiach szafki dwa haczyki, na których rozwieszam reklamówkę lub papierową torbę (reklamówki biorę w ostateczności z marketu, np. gdy kupuje mrożonki).

Obserwuj wątek
    • madic Re: Z czego można zrezygnować w kuchni...? 01.03.08, 22:42
      Nie mam:
      - szuflad (poza jedną, taką płaską pod piekarnikiem, gdzie trzymam sztućce właśnie)
      - czajnika elektrycznego ( zajmowałby cenne miejsce na niewielkiej powierzchni
      blatu)
      - suszarki do naczyń, ani nawet takiego osuszacza (blaciku przy zlewie), ale mam
      zmywarkę, więc daję radę.
      - posiadam za to silikonową stolnicę, którą zwijam sobie w rulonik i buch do
      wolnego kącika w szafce.
      Zamiast robota kuchennego, planuję nabyć przystawkę do siekania do mojej
      niewielkiej maszynki do mielenia mięsa, miksowanie odwala blender ręczny.
      • kasiak37 madic 02.03.08, 00:07
        a powiedz mi gdzie sie kupuje takie cosik znaczy ta stolnice silikonowa?I
        powiedz mi tez jak to sie sprawuje gdy np.chcesz wykonac kopytka czyli pociac
        nozem ciasto.Nie niszczy sie to?Znaczy nie nacina/przecina?
        • wiedzma30 stolnica silikonowa 02.03.08, 04:33
          Na stolnicy silikonowej nie tnie sie... Mozna wykrawac foremkami, szklanka, ale
          nie uzywa sie noza - bo to stolnica jest jak cienkie gumo-tworzywo.
          Moja stolnica wyglada jak kawalek grubo tkanego materialu - to chyba takie
          wzmocnienie - material zatopiony w silikonie.
          Aha! Ja tne obrotowym nozykiem do pizzy. wink)) Trzeba sobie jakos radzic smile
        • madic Re: madic 02.03.08, 20:59
          Ja mam taką z Tupperware, można nabyć na Allegro, albo od znajomego
          dystrybutora. Dostałam do niej taki specjalny nóż, którym potnę wszystko,
          kopytka też. No, może makaronu bym się nie odważyła.
      • turzyca Re: Z czego można zrezygnować w kuchni...? 02.03.08, 00:17
        u mnie czajnik elektryczny zajmuje jeden palnik kuchenki elektrycznej. I tak
        bylby zajety przez zwykly czajnik, a czajnik elektryczny doprowadza wode do
        wrzenia duzo szybciej.
    • aneczkai1 Re: Z czego można zrezygnować w kuchni...? 02.03.08, 08:27
      a ja właśnie wszystkie szafki w kuchni chcę zastąpić szufladami (oczywiście
      tylko dolne szafki). Wysuwam całą szufladę i wszystko mam jak na widelcu nie
      trzeba schylać się i kopać w dolnych półkach no i jak coś wyciągasz z tyłu to to
      co z przodu zawsze trzeba wyciągać lub spada na podłogę
      oczywiście szuflady na wzór tych z ikei

      a zrezygnowałam z młynka do kawy, stolnicy( robię na blacie) z czajnika na
      palnik, z koszyczka do smażenia frytek, z krajalnicy i sokowirówki
      • madic Szuflady... 02.03.08, 21:03
        ..tak, tak, znam ich wszystkie zalety,ale ja mam malutki aneks i pod blatem mam:
        piekarnik, zmywarkę, lodówkę, szafkę podzlewową malutką, i jedną szafeczkę 30
        cm. Do tego układ w L, więc szuflad po prostu nie miałam gdzie zastosować.
        Kuchnię projektowałam sama i było to karkołomne przedsięwzięcie. Dlatego też
        trenuję wszelkie możliwe ograniczenia w kuchni.
        • katarzyna4511 Re: Szuflady... 03.03.08, 08:57
          Też miałam niegdyś maleńką kuchnię (czyli aneks właściwie). Szuflady
          dałam w cokołach - przydawały się jako przechowalnia pokrywek itp.
          Kuchenka była zintegrowana ze zmywarką - świetnie się sprawdzała
          (palniki gazowe, piekarnik elektryczny i pod spodem zmywarka). Nad
          tym cienki wysuwany pochłaniacz. Szafki u góry do samego sufitu, pod
          nimi, nad blatem roboczym oczywiście oświetlenie, do ściany
          przykręcony reling z półeczkami na podręczne drobiazgi. W jednej z
          szafek wiszących (nad zlewem) - ociekacz. Lodóka stała we wnęce (na
          szczęście wink Trudno to było wszystko upchać, ale jakoś się udało. I
          było naprawdę funkcjonalnie, czego i Tobie życzę smile)
        • ajlii Re: Szuflady... 03.03.08, 11:10
          Ja mam w sumię dużą kuchnię (10 m), ale sama część go gotowania zajmuje nie wiele miejsca. Miałam szuflady, ale zrezygnowałam na rzecz zmywarki. Pozbycie się szuflad przyszło łatwo, bo oprócz górnej na sztućce (w której i tak był ciągły bałagan) nie były w zasadzie używane.
    • gruba_dynia Re: Z czego można zrezygnować w kuchni...? 02.03.08, 09:54
      Czego nie mam i nie jest mi potrzebne:
      -młynka do kawy
      -krajalnicy (miałam ale sie pozbyłam, za rzadko była potrzebna)
      -maszynki do mielenia mięsa,
      -tostera
      -gofrownicy
      -blendera
      -robota kuchennego wielofunkcyjnego(mam zwykły mikser który używam
      trzy razy do roku jak robie jakies ciasto)
      -zwykłaego czajnika na kuchence



    • babazygmunta Re: Z czego można zrezygnować w kuchni...? 02.03.08, 10:46
      Zrezygnowałam z wielu rzeczy nie dlatego, że mam mało miejsca, ale łatwiej
      otrzymać to całe tałatajstwo w porządku.

      1. Nie mam tradycyjnych szafek - wszystko trzymam w różnej głębokości
      szufladach. Moim zdaniem super się sprawdza - i nie tylko moim, bo coraz więcej
      moich znajomych tak ma u siebie.
      2. Mam dwie stolnice - jedna silikonowa, druga z Topperware.
      3. Nic nie kolekcjonuje smile)
    • budzik11 Re: Z czego można zrezygnować w kuchni...? 02.03.08, 11:48
      Hmm... IMO właśnie szuflady są świetnym rozwiązaniem, bo otwierasz i wszystko
      masz pod ręką. A już zupełnie nie wyobrażam sobie trzymać na wierzchu miliona
      ośmiuset rzeczy, jak np. łyżeczki na relingu, sztućce w koszyku itp. Taka
      wystawa wszystkiego, co mamy, właśnie powoduje wrażenie okropnego bałaganu i
      chaosu. Ja mam wszystko pochowane do szafek/szuflad, na wierzchu jedynie stojak
      na noże i czajnik elektryczny. I ściereczka do rak. Nie mam nawet chlebaka,
      wszystkie pojemniki pochowane w szufladach.
      Nie wyobrażam sobie zrezygnować z kosza na śmieci - a jak wyrzucasz np. puszkę
      po rybie, albo słoik po czymś tam, czy butelkę, to najpierw je myjesz, żeby nie
      ciekło? Bo przecież reklamówka może mieć dziurkę.
      Ja nie rezygnowałam z niczego, bo mam nawet nadmiar rzeczy (prezenty), ale to,
      czego nie używam, mam schowane, żeby nie przeszkadzało, np. stolnica (pracuję na
      blacie), krajalnica, gofrownica, frytkownica, kieliszki itp. A bez maszynki do
      mielenia mięsa w ogóle sobie nie wyobrażam życia - nigdy nie kupiłabym gotowego
      mielonego, bo nie wiadomo, co tam zmielili.
      • truscaveczka Re: Z czego można zrezygnować w kuchni...? 02.03.08, 12:50
        Budziczku, u nas funkcjonuje "Proszę mi zmielić" gdy kupuje się mięsko. pani
        płucze maszynkę i mieli smile
        • budzik11 Re: Z czego można zrezygnować w kuchni...? 02.03.08, 16:14
          Hmm... ja kupuję w hipermarkecie, nie wiem, czy jest taka opcja... W sumie to
          jest myśl... Skoro kroją, to mogą i mielić... Ale lubię to robić w domu, zresztą
          maszynka przydaje się do mielenia innych rzeczy, nie tylko mięsa (ziemniaki,
          ser, cebula, mak na kopytka, leniwe, ruskie, makowiec i milion innych rzeczy).
          No i dziecko ma frajdę, bo mi pomaga - czasem wrzuca, czasem kręci smile
        • usianka Re: Z czego można zrezygnować w kuchni...? 02.03.08, 19:37
          a mięsko pani myje zanim je włozy do tej spłukanej maszynki?
          fujjjj
          • truscaveczka Re: Z czego można zrezygnować w kuchni...? 03.03.08, 07:35
            Myje, myje. To taki mały, lokalny sklepik.
            A poza tym - co za różnica - to ja jem, nie Ty wink
      • ajlii Re: Z czego można zrezygnować w kuchni...? 03.03.08, 11:15
        U mnie nie ma chaosu na blacie. Sztućce wystawiłam do koszyczka na relingu, bo straaaasznie mi się podobały jak je kupiłam.

        Chlebak trzymam w szafce która zasłania piecyk gazowy smile

        Nie ma problemu z reklamówkami zamiast kosza. Narazie nic z nich nie wyciekło, nie wypadło - mam pod nim dywanik i jest czysty. Wolę takie rozwiązanie niż kosz pod zlewem, który trzeba co chwilę myć a i tak jest zapaskudzony.

    • wkretarka1234 Re: Z czego można zrezygnować w kuchni...? 02.03.08, 12:52
      mam robot wielofunkcyjny , tym samym w odstawke poszedl, mikser, malasker,
      blender, wyciskacz do owocow, mlynek do miesa.

      mam szuflady i bardzo je lubie. wszytsko za pomoca przegrodek z ikea latwo sie
      segreguje.

      ogolnie polecam rozwiazania z ikea , takie jak wysuwana szyna na chemie do
      zainstalowania w szafce kolo kosza. wysuwany kosz.wysuwana deska do prasowania
      czy wszelkie mocowania do odkurzacza czy zelazka.
      bardzo fajna jest deska do krojenia jako szuflada.

      nie trzymam nic na blacie. nie lubie balaganu ani poczucia ze wsyztsko bedzie
      zakurzone. sztucce w szufladzie w przegrodkach. oczywiscie posegregowane.

      nie kolekcjonuje. nie trzymam wielu kubkow, kubeczkow, talerzykow, roznych
      sztuccow . mam po 2 komplety sztuccy, talerzy. jeden na codzien, ten na wieksze
      okazje w pudelku w mniej uzywanym miejscy.

      nie trzymam wielu rodzai herbat.mak, czekoladek jak widze ze cos lezy i lezy
      wyrzucam oddaje etc...
      trzymam wszystkow plastikowych pojemnikach ( maka cukier etc) przez to zajmuje
      to mniej miejsca.



    • weroniczka32 Re: Z czego można zrezygnować w kuchni...? 02.03.08, 15:06
      Właśnie urządzałam nową kuchnię i nie mam w niej wyciągu. Po pierwsze: bo w
      kuchni są trzy okna na całą ścianę, a po drugie : jak miałam wyciąg to i tak nie
      korzystałam , bo nie wytrzymywałam tego brzęczenia.
      Ponieważ przeszłam z kuchni gazowej na płytę elektryczną i jest o wile mniej
      spalin na suficie ( tzn. na razie w ogóle nie zanotowałam), a okap moim zdaniem
      służy tylko do zbierania brudnej, tłustej pary (tórej z kuchni gazowej jest
      zdecydowanie więcej) żeby na suficie się nie odkładała.
    • loola_kr ale trudne pytanie... 03.03.08, 11:33
      ja lubię minimalizm czyli jak najmniej na wierzchu (nie ten, żeby
      się jak najmniej "narobić" czyli niczego nie wkładać do szafek) więc
      dla mnie relingi itp odpadają.
      Mogę zrezygnować ze zwykłych szafek podblatowych na rzecz szuflad.
      Są o wiele bardziej wygodne. Mam w nich prawie wszystko.
      Mam wiele rzeczy, które rzadko używam (frytownica, sokowirówka,
      różne dodtki do robota) ale chyba nie potrafię z nich zrezygnować...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka