10.11.08, 23:18
i jak wrażenia?
Wątek z ciążą gruuuuubo naciągany, sextapegate średnio zabawne. Czekam z
niecierpliwością na rozwój wypadków w sprawie dave'a.
Ogólnie - imo odcinek mocno średni.
Obserwuj wątek
    • alex_koz Re: s05e07 10.11.08, 23:39
      a mi sie podobal ten odcinek, kolejny udany odcinek, stare dobre desperatki, w
      ktorych akcja zmienia sie z minuty o minute. o ile jeszcze w poprzednim odcinku
      myslalam, ze Tom nie powie Lynette o Porterze i ze jakos z tego wybrnie, tak sie
      okazalo ze ten watek sie rozwinal w ciekawa strone, lepszy ten niz ponownie
      Susan&Mike.

      Za to Catherine i Mike zapowiada sie ciekawie, plus powrot silnej Gabi, ciekawe
      jak z tego wybrnie.
    • kubissimo Re: s05e07 11.11.08, 10:34
      poczatkowy dialog Lynette i Toma - CUDOWNY :)))
      w sumie odcinek niezly, ale jak zwykle troche za duzo Susan.
      Watek Gabrielle zajebisty. A scena, kiedy "grandma" pakuje im sie do lozka
      miodzio :)
      mam nadzieje, ze Frances Conroy jeszcze sie pojawi w tym serialu :)))

      a swoja droga Gabrielle jakos wyjatkowo bezmyslnie reaguje. Nie odrzuca sie
      przyjazni bogatej, samotnej kobiety w podeszlym wieku ;)
      • szmegesz Re: s05e07 11.11.08, 14:05
        Odcinek doobry. Największe zaskoczenie to ta ciąża, wróżę,że to
        będzie prawdziwy dramat.Mike i Cathrine jako para podobają mi się,
        wreszcie może nie będzie następnego bezsensownego powrotu do
        Suzanne.A Gabrielle wreszcie pokazała swoje pazurki, ale przecież
        nie odrzuca się przyjaźni starszej kobiety, która chce być
        jednocześnie babcią, kochanką a może i matką......ha, ha
        • umathurman Re: s05e07 11.11.08, 15:06
          niee nie wierzę w tę ciążę, laska kręci...
          i co to za pieniądze, o które pytała Portera? ile kasy może mieć odłożone
          nastolatek?
          chyba, że pizzerię obrobił??
          • szmegesz Re: s05e07 11.11.08, 15:22
            Może chodzi o pieniądze na aborcję, ale skąd je ma Porter, to też
            zagadka - okrada własnych rodziców? Jeżeli nie aborcja, to o co
            chodzi, może o zemstę za potraktowanie ją przez Lynette?
            • confused.girl Re: s05e07 11.11.08, 15:39
              Ja to odebrałam tak, że po prostu chcą razem zwiać - stąd te łzawe podziękowania
              Portera za wszystko co rodzice dla niego zrobili ;)
              • wytrwala Re: 5 sezon to porazka ;( 11.11.08, 15:58
                telenowela jak nic. Oglada sie bez emocji, tematy sa naciagane,
                oklepane. Plus mini-kryminalna sprawa Davea. Nic specjalnego :/
                • confused.girl Re: 5 sezon to porazka ;( 11.11.08, 19:08
                  W sumie tez mi brakuje rozbudowanego wątku kryminalnego jak w pierwszych 3
                  seriach. Chociaż w porównaniu z sezonem 4 i tak jest o niebo lepiej, ale wtedy
                  przez strajk scenarzystów ucierpiały prawie wszystkie seriale :(
              • next_exit Re: s05e07 11.11.08, 16:47
                a mi się wydaje, że ta ciąża to może być nieprawda, kochanka chce się zemścić na
                Lynette w jakiś sposób...
    • asidoo Re: s05e07 11.11.08, 21:15
      To chyba nie są pieniądze na zabieg, tylko na założenie rodziny z tą starą babą.
      A ma je pewnie z pokera.
      • lestat25 Re: s05e07 13.11.08, 21:49
        odcinek całkiem fajny. Mnie rozwaliły 4 aureolki w recenzji ksiazki
        Bree
    • mallina Re: s05e07 14.11.08, 15:00
      kolejny udany odcinek.
      niepotrzeby tylko watek Susan, potwierdzil on tylko glupote tej bohaterki.
      naprawde sa takie glupie kobiety?:-)
      no i malarz okazuje sie byc artysta, czyli pewnie ten zwiazek nie bedzie
      przelotny i cale szczescie - jest szansa dla Mike i Catherine.
      po Susan dla Mike Catherine to bedzie prawdziwe wyzwanie intelektualne:-)

      watek Portera - bardzo sie ciesze, ze scenarzyci tak to poprowadzili. rozmowa
      Lynette i Toma naprawde swietna:-)
      ja odnioslam wrazenie, ze Porter dowiadujac sie o ciazy wystraszyl sie zwiazku z
      ta kobieta, w koncu sam jest jeszcze malo dorosly.
      w tym kartonie to chyba za malo kasy na przyszle wspolne zycie? trzeba pamietac,
      ze owa kobieta ma jeszcze dziecko w wieku Penny..
      wolalabym, aby poszlo to w strone zakonczenia romansu niz ucieszka z domu Portera.

      od takiej osoby, ktora wciska sie w rodzine dosc nachalnie tez uciekalabym,
      pomimo jej bogactwa:-)
      pewnie Carlos zostanie bezrobotny
    • paulinaa Re: s05e07 14.11.08, 16:54
      troche nudny ten odcinek
      wątek Portera intrygujący, ciekawa jestem w ktorą strone to wszystko
      pójdzie
      Susan i jej kochaś-bez sensu, wywalic ich
      Mike i Catherine-nadal jestem na nie no ale troche mnie ciekawi co i
      jak;)
      no i ciekawe co teraz bedzie robic Carlos jak go z roboty wywalą :D
      • rodzynia Re: s05e07 15.11.08, 18:36
        calkiem niezły odcinek

        Najlepszy był cały wątek związany z kamerą bezpieczeństwa w kuchni ;D
    • hobbitfrodo Lynette rządzi!!! 21.11.08, 10:31
      Odcinek może i średni, ale scena z Lynette i Tomem - NAJLEPSZA!!!!! Usmiałam się jak norka!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka