Obława na pisarzy

18.09.09, 22:28
Ponieważ od czasu do czasu dyskutuje się tu o książkach, chcialbym parę słów
poświęcić pozycji, która mnie do pewnego stopnia poruszyła czyli "Obława"
Joanny Siedleckiej.

"Poruszyła", ale nie w pozytywnynm tego słowa znaczeniu. Niestety. To co się
rzuca w oczy - to jakaś małość, sprowadzenie do parteru twórców i ich
twórczości. Mamy cynicznych, wyzutych z sumienia agentów - też literatów w
większości. I ofiary ich donosów, które w tych donosach jawią się strasznie
małe, pogrążone w nałogach, dewiacjach, próżności i szaleństwie.

Mam w sumie odczucia tzw. mieszane. Faktycznie obraz elity narodu
widziany oczami esbecji wygląda żałośnie. Nawet te ofiary - jak np. poeta
Wojciech Bąk... Postać tragiczna i żałosna, gdzież z kart tej książki przenika
rechot tych UB-eckich buraków przy lekturze donosów o jego skłonnościach
pedofilsko-homoseksualnych, pomieszanych z żarliwym katolicyzmem. Czy on broni
się jako twórca - tego nie wiemy.
Zapoznajemy się z donosami na innych - też wyciągającymi różne ich pikantne
słabości z ich codziennego życia. Mnie się wydaje takie ujmowanie losów
twórców niegodne i strasznie banalne, bardzo pomniejszające ich jako autorów i
ludzi.

Sensowne byłoby raczej ujęcie ich bardziej całościowe, wychodząc przede
wszystkim od tego co stworzyli i jaką to ma wartość, a policyjne donosy
należałoby potraktować tylko jako jeden z elementów uzupełniających.

Tak, ze totalne rozczarowanie - ttm bardziej że autorka uchodzi za jedną z
czołowych autorytetów w dziedzinie historii literatury polskiej XX wieku.

Nie wiem, czy ktoś to czytał i czy ma na ten temat podobne albo też inne
refleksje...
    • ilnyckyj Re: Obława na pisarzy 19.09.09, 18:28
      bartos29 napisał:

      > Tak, ze totalne rozczarowanie - ttm bardziej że autorka uchodzi za jedną z
      > czołowych autorytetów w dziedzinie historii literatury polskiej XX wieku.
      >
      > Nie wiem, czy ktoś to czytał i czy ma na ten temat podobne albo też inne
      > refleksje...

      Tak, czytałem jakiś czas temu fragmenty i w dużej mierze się zgadzam, Twoje
      spostrzeżenia są trafne, z jednym ale: pani Siedlecka nie jest historykiem
      literatury, raczej historyczną reportażystką. Sławna stała się po "demaskacji"
      Jerzego Kosińskiego, dość brutalnie zestawiając fikcję literacką "Malowanego
      ptaka" z realnym życiorysem autora.

      Ściskam prawicę. Il
      • jo_ember Re: Obława na pisarzy 21.09.09, 20:47
        Znam książki Siedleckiej i uważam, że są bardzo cenne. Nie zajmują się dorobkiem
        literackim, ale pokazują kulisy i mechanizmy "polityki kulturalnej" za komunizmu.
        Cały czas trwa sentymentalne mitologizowanie tych czasów, m.in. że niby PRL tak
        bardzo dbał o narodową kulturę.

        Dbał za pomocą cenzury, inwigilacji, prowokacji, wsadzania do więzień tych
        niepokornych itp.
        • basilisque Re: Obława na pisarzy 28.09.09, 19:33
          jo_ember napisał:

          > Znam książki Siedleckiej i uważam, że są bardzo cenne. mechanizmy "polityki
          kulturalnej" za komunizm
          > u.
          > Cały czas trwa sentymentalne mitologizowanie tych czasów, m.in. że niby PRL tak
          > bardzo dbał o narodową kulturę.
          >
          > Dbał za pomocą cenzury, inwigilacji, prowokacji, wsadzania do więzień tych
          > niepokornych itp.
          ______________

          Przede wszystkim: PRL - to nie był komunizm, nawet trudno go nazwać systemem
          totalitarnym i margines swobody istniał właśnie przede wszystkim w kulturze. Czy
          teraz, w czasach wolności nasz wyzwolony z okowów Naród dorobił się tak
          wybitnych twórców jak Iwaszkiewicz, Andrzejewski, Wajda, Białoszewski, Mrożek,
          Herbert (to takie nazwiska, które "pierwsze lepsze" przyszły mi właśnie do
          głowy). Gdzie są te osiągnięcia kulturalne Wolnej Polski po 89 roku? Mamy zalew
          amerykańskiej szmiry filmowo-TV i gdzieś tam spod spodu popiskiwanie naszych
          przywalonych komercją artystów i "celebrytów" wszelkiej maści.

          Niestety. Myśle, że PRL bardziej dbał o kulturę niż obecna RP.
Pełna wersja